Wczoraj wieczorem zadzwoniła do mnie endokrynolog z wynikami biospji i
powiedziała, że to nowotwór, że trzeba go wyciąć, bo złośliwy, że rokowania
na dalsze życie są dobre i umówiła się dzisiaj ze mną na wizytę, żeby mi
wszystko wyjaśnić.
Po fazie załamania i rozpaczy (choć jak patrzę na mojego niespełna rocznego
syna, to nadal płaczę) szukam w inetrnecie mnóstwo informacji o nowotworach
złośliwych tarczycy, żeby wiedzieć chociaż o co pytać.
pomóżcie mi stworzyć listę pytań i może...