a więc jedziesz sobie spokojnie piekną prostą drogą na której nie wiadomo kto
i po co postawił znak "70" aż tu nagle i niepostrzeżenie zostajesz
zarejestrowany przez "bramkę". I zaczyna działać stoper. Po parunastu
kilometrach mijasz drugą "bramkę" która wylicza ile czasu zajęło Ci pokonanie
odległości od pierwszej "bramki" do drugiej. Jesli średnia wyjdzie powyżej 70
km/h - masz przechlapane. Fotka warta pareset złotych...
Normalnie szału można dostać.Na fotoradar był jeszcze spos...