Ten pan świetnie to opisuje. I nie są to takie zwykłe, chamskie
analizy typu wykreślenie linijką wsparcia, oporu czy linii trendu
(po czym następuje pobranie opłaty za subskrypcję do tej "wiedzy
magicznej").
Polecam ten i inne artykuły dla czytających po angielsku (raczej
tego w książkach nie znajdziecie):
www.financialsense.com/fsu/editorials/ciovacco/2009/0210.html