najprawdopodobniej wyjechał do Londynu, w 1999roku,wyjechał bez słowa
pożegnania.Probowalam za wszelką cenę zapomnieć o nim,NIESTETY-siły
wyższe,ktorymi rządzi serce,w żaden sposob mi na to nie pozwalają.Jego pasją
byla i zapewne po dziś dzień jest architekrura,tym ciągle żył,wiec śmiem
twierdzić,ze na "obczyźnie"zajmuje sie wlasnie tą dziedziną(nie ma innej
opcji!)proszę o pomoc,nawet jedno slowko zwiazane z jego osobą:co porabia,jak
żyje,czy jest szczesliwy-będzie dla mnie ukoje...