Mocny epizod! Najlepsze rodzynki wczoraj dla mnie to:
1. Marek - Hanka. Od samego rana pokazywani jako przykładne małżeństwo. Marek
nawet budzi się z idealnym zaczesem, zero zaspania w kraterach, a przecież
musiał tyrać w pubie i w oczarni przecież do późna. Hanka sypia w biżuterii.
Zaczes jako mąż od samego rana gotowy do spełniania swoich obowiązków.
Pobudzony i gotowy do penetracji swojej coraz świętszej małzonki. Jednak
przesadził trochę z tym, że wszyscy jeszcze śpią. Obstaw...