Mam samochod na miare moich mozliwosci (bezolowiowa i bez klimatyzacji).
Kolega kupowal pod koniec roku samochod (kwestia starszego rocznika i obnizki
cen). I usilnie mnie indagowal czy diesel czy benzynka (jakbym byl ekspertem).
Powiedzialem mu zeby oszacowal ile bedzie jezdzil rocznie i zeby ostro
negocjowal wyposazenie dodatkowe (bardziej byl nastawiony na diesla). Kupil
benzynke, przerobil na gaz i zaczal sie chwalic, ze udalo mu sie wynegocjowac
klimatyzacje (jak sie sam nie pochwa...