-
Zawsze kiedy widze kobietę niosącą siaty zakupów i jej faceta idącego
obok nie niosącego nic, zastanawia mnie dlaczego one nie nauczyły go
nosic ciężarów albo oni sami nie wpadną na to, że trzeba.
Tak było też we Wszystkich Świętych. Szłam za jakąś rodziną: matka
niosła kwiaty w doniczce, córka to samo, babcia (ok 60tki) siatę ze
zniczami a ojciec - szedł swobodnie i palił papierosa.
Albo jeszcze taki obrazek: np. rodzinny spacer; ona z dzieckiem (w
wózku może byc) z tyłu, a on ...
-
Zrozumieć tego fenomenu nie mogę - dlaczego tyle kobiet łazi z plastikowymi
reklamówkami? I nie mówię tutaj o kobietach wracających właśnie z zakupów, czy
też takich, których nie stać na nic choć odrobinę lepszego. Mówię o
spieszących właśnie do pracy eleganckich, zadbanych, starannie ubranych
kobietach ze zgrabną skórkową torebką w jednej ręce i reklamówką w drugiej. W
dowolnym wieku. Niektóre nawet dobierają kolor reklamówki do stroju, co jest
już elementem komicznym.
Też tak nosicie?
-
samotna kobieta musi robic w domu setki tysiecy glupich rzeczy, ktore
powinien zrobic facet. musi taszczyc siaty z zakupami. na wszystko co
potrzebne do domu zarobic sobie sama.
itp
itd