-
po co te wszystkie dziewczyny noszą te plastikowe siaty i toboły???
mają maciupeńką torebkę, a w dłoni siate z nie wiem czym, z Biedroby czy
innego Alberta. Niektóre, nawet dość sfatygowane i podniszczone reklamowki z
Zary czy H&M - siata pamięta boże narodzenie 2004, ale co tam, noszą bo
przecież to mega trendy.
Wczoraj taka autobusowa baba z siatą podarła mi właśnie tą siatą nowe
rajstopy.
Po co te siaty? Nie można kupić pojemniejszej torby?
-
Jechałam sobie przedwczoraj z pracy tramwajem. Wsiada "alegancka" pani z
dwiema ogromniastymi torbami Hexeline. Torby wypchane po brzegi...
aluminowymi, pogniecionymi puszkami. Niedaleko mojego domu jest skup i tam też
owa dama się udała.
Nie zwróciłabym na to uwagi gdyby nie wątek o siatach :) Znaczy co, puszki
sprzedaje, może i zbiera, ale za te pieniądze kupuje ciuchy nie byle gdzie? ;))))
-
jadę dziś siedemnastką z arkadii, godzina 21.
Z drugiej strony (symetrycznie względem osi podłużnej wagonu) siedzi baba i
zawzięcie sobie grzebie nicią dentystyczną w gębie.
Grzebie tak... grzebie owak... to wydłuży nić i sięgnie do ósemki, to zaplutą
i obsyfioną nawinie sprawnie z powrotem na paluszek i zajmie się górną jedynką...
Obraca językiem w ustach pracowicie, rusza gębą, wypłukując resztki i je
połykając...
Złapała moje spojrzenie... i kontynuuje jakby nigdy nic.
W...