Hejka wszystkim koszalinianom i koszaliniankom:)Czy powie mi ktoś czy w tym
mieście w końcu coś się zmienia czy nadal jest taka beznadzieja jak była?Zero
pracy, perspektyw, nic.
Mam 30 lat w Koszalinie się urodziłem, tu mam rodzinę, ale w 2003 r. już nie
wytrzymałem i powiedziałem nie, dość.Praca to tu jest ale tylko dla
akwizytorów i nic więcej:( nic się nie dzieje ludzie spieprzają do innych
miast.Tak jak ja.Mieszkam teraz w Skierniewicach,pracuje w Warszawie w
Koszalinie nie m...