Witam.
Może zacznę od tego, że zdaję sobie sprawę, że mój problem jest
kilkupłaszczyznowy, ale tu chciałam się skupić na jednym aspekcie.
Otóż od jakiegoś roku-półtora mój mąż ma problem z, hmm, utrzymaniem penisa we
wzwodzie przez cały czas, kiedy się kochamy. Na początku jest super, potem on
powoli słabnie, a kończymy już zazwyczaj ledwo-ledwo, ja go nie czuję, on się
denerwuje..
Zastanawiam się, czy jest to problem wymagający pomocy seksuologa czy urologa
(?) - jakie może być ...