prosze o pomoc osoby które sie znają. Pani w zielarskim sprzedała mi wrotycz
a ja wyczytałam w internecie że to trucizna. Prosze bo miałam to podac
dziecku. Załamałam się. Leczymy ją od roku. Brak higieny nie wchodzi w grę.
kąpanie , zmiana bielizny , równiez poscielowej.Oczywiście pilnujemy równiez
mycia rąk . wszystkie mozliwe leki z apteki sprawdzilismy i nic . Prosze
ratujcie bo oszaleję.