Czyli jak wyciągnąć więcej kasy od maniaków danego wykonawcy:
Znam trzy wypadki, kiedy jedna płyta miała kilka (oficjalnych) okładek:
Abacab - Genesis
www.visualgallery.com/genesis_abacab.html
(piękne, nieprawdaż?)
In Through the Out Door - Led Zeppelin
www.led-zeppelin.com/disc-lzittod.html
i Strange Little Girl - Tori Amos
www.yessaid.com/slginfo.html
Znacie jeszcze jakieś?