Przede wszystkim bydgoszczanie zajmują się sobą. Rodziną, swoim mieszkaniem, swoim samochodem i swoją pracą. Te filary pozwalają na dalsze zainteresowanie się historią miasta. Można powiedzieć, że nie samym chlebem człowiek żyje, ale do rozwijania swoich zainteresowań potrzebuje zabezpieczenia bytowego. To po pierwsze. Po drugie. Ludzie muszą chcieć coś zrobić dla naszego miasta. Jeżeli ich się nie zmobilizuje to żadni studenci i profesorowie nie pomogą. Z resztą co dzisiejszy student znaczy ...