Pisze trochę pod wpływem wątku mamy_kotuli a trochę pod wpływem życia.
Mam na stanie dwóch niespełna ośmiolatków. Od urodzenia staram się ich różnicować na wszystkie sposoby, czasami tylko popełniam jakiś identyczny ciuch (ale nie dlatego że tak uroczo wyglądają ubrani tak samo tylko dana rzecz mi pasuje).
Jeden z chłopców to taka bystrzocha, z dobrą pamięcią a więc tym samym w szkole wypada zazwyczaj troszkę lepiej. Analogicznie jest z aktywnością fizyczną (pomimo wrodzonej wady serca)....