zauwazylam,ze jak jestem w
poznaniu(tam studiuje) mam biegunki, itp...i nie wiem czy zalezy to od
rodzaju
jedzenia, czy po prostu...myslalam,ze to jedzenie,ale jak wracam do domu(nie
musze chodzic na zajecia,itp) to NIC mi nie jest...moge jesc
wszystciutko..oprocz alkoholu, bo pozniej zawsze mam problemy z brzuchem(
oczywiscie co jakis czas zdarzaja sie biegunki,ale znacznie rzadziej). Wiec
pewnie to wszystko wina mojej psychiki...jak bralam seroxat wszystko bylo ok,
chodzilam...