Zauważyłam, że to jest coś wyjątkowo pożądanego. Mówi sie o kimś z
pogardą/politowaniem "on/a nie ma dystansu do siebie", albo z uznaniem "on/a
to ma dystans do siebie". Kuba Wojewódzki uznał (chociaż może robił sobie
jaja), że dowodem na dystans do siebie, jaki wykazuje Magda Schejbal jest jej
stwierdzenie, że ma minę wiejskiego głupka czy jakoś tak.
No to co? Jak się objawia dystans do siebie? Koniecznie trzeba się samemu
gnoić?