Pan Karnowski we wczorajszym Dzienniku z oburzeniem piętnował uczestnictwo
Panów Niesiołowskiego,Olejniczaka i Kalinowskiego w programie
Majewskiego.Paradoks polega na tym,że pisze to dziennikarz,który nie widział
nic złego w rozmowach polityków PiS z Panią Beger.Widocznie tak zauroczyły Go
wiecznie nadęte,bez uśmiechu twarze Prezydenta i Premiera,że na słowa
potępienia zasługuje minimum uśmiechu u polityków.Na szczęście jest to
przedstawiciel dziennikarzy "niezależnych" na jedną ...