Witam,
przygotowuję się do porodu prawie domowego (bo w Domu Narodzin). Na ostatnim
spotkaniu z położną dowiedzialam sie, ze jeśli bedę chciała dziecko dostanie
domięśniowo witaminę K, jeśli nie, to nie. Nie mam pojecia po co ta witamina i
czym grozi jej niepodanie. Wolałabym uniknąć niepotrzebnego zastrzyku dla
córeczki, ale z drugiej strony moze warto podać? Pisze tu, bo na forum
niemowlę zostałabym pewnie od razu zakrzyczana jako wyrodna matka :) Jakie sa
wasze opinie na ten temat? ...