-
Już nie wiem, czy mam się cieszyć czy martwić. Im lepiej gram, tym bardziej mi żal, że nie zaczęłam jako dziecko. Z kolei samo granie sprawia mi przyjemność, którą oczywiście psuje fakt, że nie umiem, tak jakbym chciała. Na razie nie planuję zapisywać się na żadne zajęcia, bo nie mam czasu. Gram wyłącznie dla przyjemności, głównie ze słuchu na pianinie, czasem z samouczkiem na keyboardzie i bardzo krótko, np. gdy gotuje mi się woda na herbatę, czasem mam przerwę po kilka tygodni, a czasem gra...
-
Przyjechalam w odwiedziny do rodziny. I od razu dowiedzialam sie ze marnuje
sobie zycie, ze jestem glupia. Wyjechalam na studia, zakochalam sie a efektem
milosci jest obecnie 3 letnia coreczka. Tak bywa, jednak nie zaluje.
Spelnilam sie jako matka. Jestem jeszcze na wychowawczym, nie uwazam tego
czasu za zmarnowany, wrecz przeciwnie.Ale rodzinka... ze taka ladna, madra,
inteligentna, zdolna na tylu polach, najwieksza nadzieja calej rodziny...ze
zmarnowalam sobie zycie z jakims prz...
-
Zmarnowałam sobie życie, bo nie umiałam w porę podjąć właściwej decyzji.
Pracuję w chorym miejscu, które kilka lat temu wydawało się być ziemią
obiecaną. Praca zaraz po studiach, w zawodzie, za niezłe pieniądze, to było
coś! Dosyć szybko zaczęło się jednak okazywać, że raj ma swoją cenę. Było nią
całkowite podporządkowanie szefowi (przy awansach to było jedyne kryterium),
własne inicjatywy bardzo źle widziane. Właśnie przez to nie zrobiłam
doktoratu (też było to źle widziane), co w...
-
Byłam wczoraj z córką na spacerku..i spotkałam swoją kumpelę (ma 30
lat)..spojrzała na mnie i mówi:długo opiekujesz się już tym dzieciorem ?
Zdębiałam i mówię, że to moja córeczka..ma na imię Balbinka i ma roczek....
Zbladała i mówi:Coś Ty,młodość sobie zmarnowałaś..a przestań...z M.masz to
dziecko? Jeszcze z nim jesteś? Tyle lat?
No w szoku byłam poprostu, nie wiedziałam co powiedzieć..zawsze uważałam ją za
fajną i taktowaną dziewczynę...a tu?
fakt córula nie była planowana,(myślim...
-
niech ich szlag jasny. Cały dzień siedzę i czekam na transport
kanapy. I do usr..ej śmierci bym czekała. Niby między 12:00 a 16:00
miała być, no i lipa. Kanapa ma trafić nie do mojego mieszkania,
więc firma transportowa zobowiązała się godzinę wcześniej uprzedzić,
kiedy będą, żebym mogła tam dojechać.
Oczywiście ani kanapy, ani telefonu. Nosz k… mać. Kiedy za
dwudziestym razem się tam w końcu dodzwoniłam dowiedziałam się, że
transport był, a i owszem, nawet dwa razy, ale po...
-
Wiadomo, nagotowane były całe góry jedzenia, upieczone po kilka ciast i jak, zjadło się wszystko? A to co zostało nadal nadeje się do zjedzenia?
U mnie niestety blacha sernika do wywalenia :( Taką miałam na niego skrytkę <przed mężem> że sama zapomniałam, spód podpleśniał.
Chyba tylko do wywalenia? Czy może spód odkroić i resztę zjeść?
-
Czytam w innym poście jak bajecznie spędzacie niedzielę - na basenie, zabawach
na dworze i zazdroszczę ;-(((
Moje pociechy od 2 tygodni zasmarkane, ja od tygodnia z grypą więc nasz
weekend był przeszwendany z kąta w kąt. Ja już chyba mam jakąś pogrypową
depresję bo nic mi się nie chce nawet jakiejś atrakcji dzieciom wymyślić. Tak
tylko czekamy, żeby był wieczór i maluchy poszły spać. Mam już dość a następny
tydzień zapowiada się podobny.
Jak Wy sobie radzicie z takimi dniami "nic-mi-s...
-
hej
nie mam kompletnie z kim zostawic synka 2, 5 roku. jest tylko moja
babcia, ma 69 lat. Chodzący wampir energetyczny, wiecznie
niezadowolona, wiecznie zrzedzaca. Poklócila sie ze swoją corka a
moja mamą o jakas drobnostke i od 2 lat nie chce jej znac. Mama
odpusciala nie dzwoni, nie przychodzi, nie chce sluchac tekstow
spier i itp. Babcia zostaje z moim synkiem na 2- 3h, raz w tyg,
czasem co 2. Kiedy chce isc do fryzjera, czy do lekarza. czy
wyskoczyc spokojnie na zakupy.
w ...
-
Wyprałam kostium z tego materiału, na delikatnym praniu a jednak, nie przeczytałam metki. Gdybym przeczytała to bym go nie kupiła, prać chemicznie coś co często planowałam nosić i prać :(
Na materiale robią się po praniu plamy - jakby tłuste, jedną zamaskowałam aplikacją i jest OK ale co dalej. Czy teraz mam oddawać do czyszczenia czy zmarnowałam sobie ciucha i po każdym praniu nowe plamy będą?
-
Nie wiem co robić, jakiś czas temu zdradziłam męża. To nie był jeden raz.
Spotykaliśmy się jakis czas. Było cudownie. Znowu poczułam się dla kogoś
ważna, atrakcyjna,poczułam że komuś na mnie zależy, że jestem dla kogoś
wyjątkowa. Z moim mężem jesteśmy małżeństwem od 8 lat. Pierwsze lata
małżeństwa były wporządku. Zabiegaliśmy o siebie, czułam że on mnie kocha, że
mu zależy. Potem to zaczęło sie zmieniać. Mój mąż przestał mnie przytulać,
całować, adorować, zabiegać o mnie chociaz w...
-
Zapłacili kupę kasy za piękne widowisko, a na razie dostali 45 minut g.wna :/ Mam nadzieję, że druga połowa meczu im to wynagrodzi. Ja zmarnowałam tylko 3,70 na Reddsa ;)
-
otoz..nagle zadzwonili do mnie wczoraj z wielkiej przyszpitalnej przychodni,
ze mam przyjsc na rozmowe o prace w rejestracji.Jako ze szukam pracy od roku ,
dość intensywnie ucieszylam sie i poszlam, na rozmowe.Dziś wybrali nas 7
pokazali prace , jak wyglada no i powiedzieli ze beda dzwonić.Niestety mnie
nie wybrali...strasznie mi przykro...zarobki marne bo 900 zł na reke i zmiany,
ale tak chcialam sprobowac...tak bardzo...spotkałam znajoma dawnop nie
widzianą i okazalo sie ze ona tam ni...
-
Wiecie, czasem nachodzą mnie takie myśli, ale wyganiam ich
pozytywnym myśleniem. Stojąc tak u progu trzydziestki, mam zamiar
zmienic swoje życie, nie patrząc już (tak jak wcześniej) na innych.
Ostatnie 8 lat uważam za zmarnowane, choć w tym czasie udało mi się
najbardziej na świecie małżeństwo, kochana córcia, praca i to
wszystko tak mnie chyba napędza. Teraz z perspektywy czasu myślę, że
nikt nie jest tak ważny jak moja własna RODZINA. Bo myśląc o mamie,
tacie, bracie to można ...