-
Dzis mnie "wzielo" na Bonnie Tyler, po tym jak dj zapodal w radio "total
eclypse of the heart". Przesluchalem kilka plyt (lacznie z nieziemskim
Islands Oldfielda i spojrzalem na Bonnie jako najbardziej zmarnowany talent
wokalny. Ktos o takim glosie, ekspresji i sile interpretacji mogl osiagnac
naprawde wiecej. A jaki jest wedlug Was najbardziej zmarnowany talent?
-
Nie wiem, czy był taki wątek - jesli tak to sorry, ale ...
na pewno na wielu płytach polskich i zagranicznych znalazło się wiele
potencjalych przebojów, których nie wydano na singlu lub jesli nawet wydano,
to przeszły bez echa, nie wiadomo czemu... A może całe (świetne, przebojowe)
płyty po prostu poszły gdzieś na wysoką półkę i teraz tylko się tam kurzą?
Czekam na takie tytuły, chętnie spróbuje później dotrzeć.
-
Jakby w latach 80-tych niejaki Michał Wiśniewski rozpoczynał kariere
piosenkarsko - sceniczną, to ze swoim image, głosem i sposobem bycia zostałby
liderem kapeli punkowej.
Mam pewność, że to byłaby najbardziej znana kapela.
Do dziś pewnie numer jeden!!!
Marnuje sie facet w ciasnych ramach gatunku pop.
Powie "zajebiście" i już konsternacja, a tak mógłby więcej, a i teksty
zapewne byłyby konkretniejsze!
Ma gość charyzmę, a nie pozwolą mu działać.
Pop to najbardziej zakłamany i podda...