O ile dokonania władz Gdańska przedstawione sa w miare rzetelnie (choc zbyt
mało plusów), to nt. Gdyni (zwyczajem Gazety)istny panegiryk.
Te "słabości", których juz nie mozna było pominąć, zrzucano tradycyjnie na
czynniki obiektywne- poczynając juz od tytułu "Ze stocznia u nogi"= czyli
co,tak jakby z kula u nogi, gdyby nie ta stocznia Gdynia kwitłaby jescze
bardziej?? To może ja zburzyc a na jej miejscu postawic park rozrywki z
pomnikiem obecnego włodarza?
Jak niedokończono jakie...