Mojego 1-miesięcznego synka "męczy" czkawka. Nie ma dnia, żeby mu nie
dokuczała a najczęściej ma ja klka razy dziennie i trwa nawet do pół
godziny.Zapewnienia położnej, która odwiedza nas w domu, że jest to
nieszkodliwe i nie sprawia bólu maleństwu nie bardzo mnie przekonują (ze
względu na grymas dziecka chociażby podczas nieszczęsnej czkawki). Czy
jesteście tego samego zdania co położna i przede wszystkim czy znacie jakieś
sprawdzone metody jak temu szybko zaradzić? Z góry dzięku...