Witam,
jestem tu nowa i pierwszy raz zakładam watek, do tej pory tylko się przyglądałam, i wreszcie odważe się coś napisać, bo strasznie mierzni mnie moja sytuacja i oczekuje konkretnych porad. Potrzebuję obiektywnego spojrzenia na sprawę, bo mi ciężko o obiektywizm.
Spróbuję od początku, jestem z moim TZ'em od 2,5 roku, mieszkaliśmy ze sobą od początku znajomości, więc można zaryzykować stwierdzenie, że trochę się znamy. Jednak jedna sprawa powraca wciąż jak bumerang. Od początku znajomośc...