Dodaj do ulubionych

znikajacy facet

01.03.09, 22:19
Witajcie,
czy ktoras z Was spotkala sie z fenomenem 'uciekajacego faceta'?

Czy to jest powszechny przypadek czy nie bardzo?

Opowiem Wam maoja historie.

Poznalismy sie na imprezie, po ktore kazdy rozjechal sie w swoja strone
(mieszamy w roznych czesciach Polski).
Pozniej smsy, wyznania, coraz wieksza chec spotkania sie jak mi sie wydawalo z
2 stron). Nagle przy probie ustalenia gdzie i kiedy sie spotkamy... on znika.
Przestaje podnosic sluchawke choc tel dzwoni.

Ja po kilku probach ja daje sobie spokoj,po kilku mies wyjezdzam za
granice.Przed wyjazdem nagly sms, bardzo mily ale nie zobawiazujacy. Gdy
zadzwonilam, znow nie odebral.

Po 1,5 roku odzywa sie, przeprasza, mowi ze wie ze zle zrobil,ale 'nie mogl
mnie wyrzucic z pamieci'.I nie wie dlaczego to zrobil..po prostu bardzo sie
przestraszyl.. na pytanie czego nie chcial odpowiadac).
Wzystko zaczyna sie od nowa, z tym ze sms'y i rozmowy (tel, internet, gg) sa
bardziej smiale: wroc, bede na ciebie czekal, niezalenie od terminu,moze nawet
za rok, chce Byc z Toba, pomoge Ci znales prace tylko wroc...
dziesitki emsow i rozmow w ten sam desen.

Po 7 mies wysylam smsa ze chce wrocic i chcialabym sie spotkac.
Odpisuje ze sie cieszy ale 'jego sytuacja sie zmenila', dostal dobra prace i
wyjezdza za granice ( w jakies mega egzotyczne miejsce).
Nie udaje mi sie wydobyc od niego dokad, po co na jak dlugo i co to za praca.
Ostatnio kiedy probowalam zadzwonic podniosl sluchawke a kiedy mnie uslyszal
zwiesil sie na 3 sek i rozlaczyl.
Na mojego sms'a ' o co chodzi'? napisal ze jest ok tylko jest w pracy i nie
moze rozmawiac.

Od tej pory na smsy nie odpowiada, raz po tym wszystkim wyslal maila ze mnie
kocha i czy jeszcze go chce? I ciszaaa..

Nic wiecej nie pisze choc widze go logujacego sie przynajmniej raz dziennie na
jednym z portali wiec wiem ze na dostep do internetu.

Poprosilam znajomego zeby do Niego zadzwonl i zapytal gdzie jest i kiedy wraa.
Ten niestety (mlody chlopaczek wiec nie wiedzial co czyni;)) od razu wygadal
sie ze dzwoni z mojej inicjatywy.

W odpowiedzi uslyszal , jak to okreslil 'zrezygnowanym glosem' :
'Powiedz jej ze wyjechalem i nie wiem kiedy wroce'.
Mlody komentowac tego nie chcial, twierdzac ze 'wtracac sie nie bedzie'.

Widze ze facet ewidentnie boi spotkania ze mna, tak sobie mysle.
Choc juz tego nie proponuje napisalam tylko czy wszystko jet oki jak bedzie w
Polsce zeby sie odezwal.

Nawet jesli nie chce sie ze mna widziec nic ne zrobilam zeby tak nagle sie ode
mnie odsunal. Przez tel smial zartowal ze chce miec ze mna dzieci itd. Ja o
tym nie wspominalam ani nie naciskalam go na nic specjalnie. Ot wyslalam sms
ze wracam do kraju.
I 'sie zaczelo'.
Wiem ze kilka lat temu zostawla go dziewczyna, moze ma jakis uraz?
Mial tez ojca alkoholika.. nie wiem, moze boi sie odpowiedzialnosci?

Macie jakis pomysl?

Z jakich powdow facet (33 lata) tak nagle moze 'znikanc jak kamfora'?
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: znikajacy facet 01.03.09, 22:23
      Ja bym się szczerze zaczęła zastanawiać, czy on przypadkiem nie jest chory
      psychicznie.

      > W odpowiedzi uslyszal , jak to okreslil 'zrezygnowanym glosem' :
      > 'Powiedz jej ze wyjechalem i nie wiem kiedy wroce'.
      >
      > Widze ze facet ewidentnie boi spotkania ze mna, tak sobie mysle.
      > Choc juz tego nie proponuje napisalam tylko czy wszystko jet oki jak bedzie w
      > Polsce zeby sie odezwal.

      Dziwię ci się, że po takim tekście ty jeszcze w ogóle się do niego odezwałaś.
      • fregata26 Re: znikajacy facet 01.03.09, 22:46
        qw994 napisała:

        > Ja bym się szczerze zaczęła zastanawiać, czy on przypadkiem nie jest chory
        > psychicznie.
        >
        > > W odpowiedzi uslyszal , jak to okreslil 'zrezygnowanym glosem' :
        > > 'Powiedz jej ze wyjechalem i nie wiem kiedy wroce'.
        > >
        > > Widze ze facet ewidentnie boi spotkania ze mna, tak sobie mysle.
        > > Choc juz tego nie proponuje napisalam tylko czy wszystko jet oki jak bedz
        > ie w
        > > Polsce zeby sie odezwal.
        >
        > Dziwię ci się, że po takim tekście ty jeszcze w ogóle się do niego odezwałaś

        hmm.. wiesz ze sie nad tym zastanawialam? juz rozne scenariusze przemyslalam..

        po tym ekscie jz sie nie odezwlam, to uslyszalam pare godzin temu..
    • kitek_maly Re: znikajacy facet 01.03.09, 22:24

      > Z jakich powdow facet (33 lata) tak nagle moze 'znikanc jak kamfora'?

      W sumie to on nie znika, tylko się nigdy nie pojawia. :-D
      W ogóle to co on wyprawia, to jest jakaś wielka farsa.

      I dobrze zrozumiałam, że widzieliście się raz? Jakieś 2 lata temu?
    • wanilinowa Re: znikajacy facet 01.03.09, 22:29
      ale po co Ty to ciągniesz, dzwonisz, piszesz i analizujesz jego motywy?
      facet raz na rok miauknie w mailu że Cię kocha, a Ty to bierzesz na poważnie i
      usprawiedliwiasz go porzuceniem sprzed lat. a może on po prostu lubi mieć
      otwarte wszystkie możliwe furtki i odzywa się zawsze jak mu jakiś związek nie
      wypali? zresztą nieważne, facet jest niepoważny i to wystarczy żeby wrzucić jego
      adres do filtra antyspamowego
    • bupu Re: znikajacy facet 01.03.09, 22:32
      a jest w ogóle sens się nad tym zastanawiać? Nie lepiej dać sobie z tym panem
      spokój?
      • fregata26 Re: znikajacy facet 01.03.09, 22:59
        widzicie ja nie bardzo czekam na odp. typu
        wyrzuc, po co sie zastanwiasz itd.

        ja lubie sie zastanawiac :)

        zebyscie mnie nie zrozumieli zle: nie interesuje mnie ten facet jako mezczyzna
        czy element mojego zycia.

        tylko jako 'jednostka do zbadania' bo to co robi normalne nie jest.
        prawa? znaczy nie miesci sie w normie.

        bardziej interesuje mnie opinia kogos kto sie na tym zna.

        I juz widz odp. (to idz jakiego zapytaj). Bardzo chetnie bym poszla, ale jeszcze
        jestem za dosc egzotyczna granica gdzie psychologa sie nie uswiadczy :)

        Przeanalizowalam juz jego zachowanie i wydaje mi sie ze albo jest chory
        psychicznie (wiec jaki to rodzj choroby moze byc)?

        albo ma jakies silne lEki dot zwiazku badz odpowiedzialnosci?

        w koncu to 33 letni facet a nie 19 latek..

        i powinien byc w jakis 'powaznym' zwiazku.

        Cos musi stac na przeszkodzie ze nie jest (akurat tego jest pewna ze nie jest w
        zwiazku).

        pozdrawiam dziekujac za odpowiedzi :)
    • weekenda Re: znikajacy facet 01.03.09, 22:52
      przeżyłam coś podobnego. równocześnie ze mną facet miał drugą pannę.
      w jednej z "moich" przerw wziął z tamtą ślub o czym oczywiście
      dowiedziałam się post factum i od osób trzecich.

      Trzymaj się od takiego z daleka!
    • niebieski_lisek Re: znikajacy facet 01.03.09, 23:07
      Ale dziwak ;/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka