Przez ostatnie 2 tygodnie dzięki uprzejmości sklepu 4kids testowaliśmy z moim 7 miesięcznym synkiem wózek Bugaboo Buffalo. Wózek ten to połączenie niekwestionowanej funkjonalności i praktyczności innych modeli Bugaboo ze stelażem na dużych, gumowych, praktycznie terenowych kołach. Całość w wersji czy to z gondolą czy spacerowej waży ok niecałe 12 kg.
Pierwszy spacer zrobiliśmy z gondolą, która jest bardzo przestronna. Ma 82 cm i mój drobny, choć jednak siedmiomiesięczny synek w zimowym, puchowym śpiworze mieścił się w niej spokojnie. Gondola zwęża się nieco przy nóżkach dziecka, wyłożona jest miłym w dotyku materiałem i posiada okrycie przypinane na suwak. Gondolą da się nieco "pobujać' w dół i w górę, co baaardzo się przydawało gdy w czasie spaceru pasażer zaczynał się przebudzać. Tym sposobem udało mi się przedłużyć drzemkę mojego kiepsko śpiącego synka
Następne spacery robiliśmy już w siedzeniu spacerowym, które jest w formie kubełka. Ustawiałam je w pozycji maksymalnie odchylonej gdy mały spał, a gdy się budził i zaczynał marudzić podnosiłam je nieco do góry. Zmiany pozycji siedziska odbywa się bardzo sprawnie jedną ręką, cichutko dzięki umieszczonemu na końcu oparcia przyciskowi. Pozycji zupełnie siedzącej nie używaliśmy prawie wcale, bo uważam że siedmiomiesięczniak jest na nią jeszcze za mały. Siedzisko ustawiałam głównie przodem do siebie, choć zdarzało mi się zmieniać jego ułożenie, także z dzieckiem w środku i poszło to dość sprawnie. Często wyjmowałam siedzisko ze stelaża odbierając starsze dziecko z przedszkola. Podczas tego manewru młodszy zazwyczaj nawet się nie budził i spał sobie smacznie w siedzisku postawionym na podłodze w przedszkolnej szatni.
Pierwsze wrażenie przy składaniu i testowaniu wózka - jakie ciężkie te koła! Są z materiału gumowo-żelowego, dość twardego, ale w sumie wyglądają i jeżdżą jak gumowe, pompowane koła. Te tylne są bardzo duże, przednie trochę mniejsze, ale tez pokaźnych rozmiarów.
Następne spostrzeżenie - jaki duży kosz na zakupy. Jest naprawdę pojemny i z łatwym dostępem z obu stron.
Jeszcze w domu sprawdziłam podbijanie i niestety przy gondoli szło nam to dosyć opornie, trochę lepiej było po przesiadce do spacerówki ustawionej przodem do mnie, a najlepiej przy spacerówce przodem do kierunku jazdy. Choć i w tej pozycji uważam że podbijanie nie jest mocną stroną tego wózka.
Wózek ma łatwo regulowaną wysokość rączki, które pokryta jest dosyć twardą pianką. Rączka ma uchwyty zapobiegające zsuwaniu się zawieszonej na niej torbie dla mam.
Bardzo spodobała mi się od początku buda. Jest naprawdę bardzo obszerna - szeroka, głęboka i powiększana ze pomocą suwaka o dodatkową część. Przy gondoli sprawia wręcz wrażenie zbyt szerokiej. Po jej maksymalnym rozłożeniu zakrywa praktycznie całe dziecko

uwielbiam takie budy, podobnie sprawdziła się się chyba tylko ta w valco snapie, britaxowa też poszerzana oraz ta przy baby joggerze city mini gt, choć duże to jednak nie mogą się z ta równać.
Hamulec jest nożny, zamontowany po lewej stronie stelaża, naciska się go blokując wózek, a podnosi chcąc go odblokować. Wielkość hamulca i jego wyprofilowanie jest ok, łatwo się go naciska, choć czasem musiałam po jego naciśnięciu lekko ruszyć kołami aby zaskoczył.
Wózek łatwo się prowadzi, choć mam wrażenie, że dużo lepiej gdy jedzie się prosto, wtedy rzeczywiście prawie płynie, trochę gorzej jest przy skręcie. Nie trzeba w to włożyć jakiejś dużej siły, ale nie jest to wóz którym pokonamy zakręty kierując paroma palcami jednej reki.
Podobnie sprawa się ma z amortyzacją. Przy niskich krawężnikach, nierównościach chodnika i mniejszych dziurach wózek radzi sobie bez problemu, Ale już na drodze wysypanej średniej wielkości kamieniami trochę nim telepało i głowa mojego synka, szczególnie w gondoli lekko się trzęsła. Mam wrażenie że mój stary frog daje sobie lepiej radę jeśli chodzi o amortyzację, a jeżdżę nim na tej samej trasie z kamieniami. Oczywiście tu duże koła Buffalo radzą sobie na takiej nawierzchni o wiele lepiej i wózek jedzie sprawniej, ale mam wrażenie że moim dzieckiem mniej trzęsło we frogu niż w buffalo.
Składnie wózka poszło mi dość sprawnie. Wózek ma opcję składania bez zdejmowania siedziska bądź gondoli ze stelaża. Obawiałam się że z racji dużych kół wózek zajmie mi sporo miejsca w bagażniku auta, ale nie było tak źle. Złożył się do w miarę kompaktowych rozmiarów. Gdy ktoś dysponuje mniejszym bagażnikiem można oczywiści dość szybko wypiąć koła i wówczas zajmuje naprawdę mało miejsca. Gondola tez składa się tak jak w innych modelach na płasko, bo baaardzo ułatwia jej przewożenie.
Podsumowując wózek wykonany jest z wysokogatunkowych materiałów i wygląda bardzo solidnie, porządnie. Jest bardzo uniwersalny, dobrze sprawdzi się zarówno w mieście jak i w niewymajającym terenie. Jest szansa że posłuży od początku do końca wózkowania - siedzisko ma nośność 17 kg i mój prawie 3.5 latek ważący 15 kg i noszący ubranka na 104 cm mieścił się w nim beż większych ograniczeń.
Siedzisko nie było dla niego za wąskie, ani oparcie za niskie.
Dane siedziska ze strony producenta:
wysokość oparcia - 50 cm
głębokość siedziska - 24 cm
długość podnóżka - 24 cm
szerokość - 36 cm (ramiona i głowa) ; 30 cm (nogi)
Podstawowe wady, w moim odczuciu:
-dosyć kiepskie podbijanie
-słabo wyczuwalna amortyzacja
oraz zalety:
-uniwersalność
-dobre właściwości jezdne
-składanie w jednej części
-super buda
-obszerna gondola