Dodaj do ulubionych

kolejny testowy

06.11.19, 17:36
wątek
Obserwuj wątek
    • Gość: t Re: kolejny testowy IP: *.promax.media.pl 14.12.19, 01:24

      Święta karmelitanka informowała go o jej bliskiej śmierci, prosząc, aby kapłan - skoro dowie się o jej zgonie - nie przerywał swoich modlitw o ocalenie dusz grzeszników znajdujących się w niebezpieczeństwie potępienia wiecznego. „Niech Ojciec nie modli się za mnie! - prosiła - Niech nawet nie odprawia Mszy świętej, żeby umożliwić mi wyjście z czyśćca... Proszę się modlić i odprawiać Msze tylko za dusze mogące runąć w czeluść piekła.“


      www.franciszkankiniepokalanej.pl/jm/homepage/news/nasladowanie-swietych/nowosc/listopad/201-19-listopada-pieklo-iv
    • Gość: t Re: kolejny testowy IP: *.promax.media.pl 14.12.19, 01:37
      Św. Bernard z Clairvaux miał pewnego dnia przerażającą wizję zgromadzenia tłumu szaleńców, poruszonych i pobudzanych wielkim głodem. Niektórzy z nich jedli ziemię, podobni chciwym. Inni żywili się powietrzem, jak próżni. Kolejna grupa, gromadząc się wokół rozpalonego ognia, łapała ustami iskry, podobnie do gniewnych. Inni jeszcze, wokół cuchnącego bajora, pili śmierdzącą wodę, na podobieństwo nieuczciwych.

      Święty Bernard wołał do tych szaleńców: „Czy nie widzicie, że te rzeczy zatruwają wasze życie i wyniszczają je?“ - oni jednak nie przejmując się nim, zachowywali się nadal w ten sam sposób.

      Wtedy święty powiedział sam do sobie: „jest więc dosłowną prawdą to, co mówi św. Paweł: ani chciwi, ani żądni zaszczytów, ani żyjący w nienawiści i niezgodzie, ani nieczyści, ani sodomici nie osiągną Królestwa niebieskiego!“

      ----------


      W swoich Wyznaniach św. Augustyn zapisał swoją rozmowę z matką, św. Moniką. „Staliśmy tylko we dwoje, oparci o okno, skąd się roztaczał widok na ogród wewnątrz domu, gdzieśmy mieszkali - w Ostii u ujścia Tybru“, wspomina święty. „Zapominając o przeszłości, a wyciągając ręce ku temu, co było przed nami, w obliczu prawdy, którą jesteś Ty - wspólnie zastanawialiśmy się nad tym, czym będzie wieczne życie zbawionych, to, czego oko nie widziało ani ucho nie słyszało i co w serce człowiecze nie wstąpiło. W tęsknocie otwarliśmy nasze serca dla niebiańskiego strumienia płynącego z Twojego zdroju, zdroju życia, który u Ciebie jest (...). I jeszcze wyżej wstępowaliśmy, rozmyślając i mówiąc z zachwytem o Twoich dziełach. (...) Doszliśmy do naszych dusz i przekroczyliśmy je, aby dotrzeć wyżej, aż do krainy niewyczerpanej obfitości. (...) I gdy tak w żarliwej tęsknocie mówiliśmy o niej, dotknęliśmy jej na krótkie mgnienie całym porywem serca. (...) Ty wiesz, Panie, że kiedyśmy w owym dniu to mówili, pośród tych słów rozsypywał się nam w marność świat doczesny ze wszystkimi swoimi rozkoszami“ .


      www.franciszkankiniepokalanej.pl/jm/homepage/news/nasladowanie-swietych/nowosc/listopad/214-28-listopada-niebo-i






    • Gość: t Re: kolejny testowy IP: *.promax.media.pl 02.01.20, 23:44

      "Profesor" Tomasz nawet wiersz o naszym straceńcu napisał.


      Gdzie jest ten chłopiec i co się z nim stało,
      Gdzie sprzedał gdzie zgubił dziecięce marzenia.
      Co się rozsypało, co się rozwiało,
      Co wypaliło się w smugi cienia.
      Gdzie godność stracił...


      www.youtube.com/watch?v=8CJU7PvcrZ4
      www.wykop.pl/wpis/45534147/gdzie-jest-ten-chlopiec-i-co-sie-z-nim-stalo-gdzie/
      www.youtube.com/watch?v=xJwwJUdU_JU
      https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_qQlN4iLugfuKTGh16PSgC120hAxIZEdI,wat.jpg


      Wojtek już nie potrafi samodzielnie kupić nawet biletu na pociąg. Bez dwóch zdań będzie mu trzeba jakoś pomóc.


    • Gość: t Re: kolejny testowy IP: *.promax.media.pl 06.01.20, 00:08

      >Wojtek już nie potrafi samodzielnie kupić nawet biletu na pociąg.


      Serio.
      Przy obecnej drugiej krakowskiej eskapadzie do Warszawy dojechał taksówką za 500 zł, ponieważ nie potrafi już czytać rozkładu jazdy i pewnie na dodatek wstyd byłoby mu się pytać czy wsiada do właściwego składu. Dopiero w W-wie odebrał go Paweł i wsadził do pociągu do Krakowa.

    • Gość: t Re: kolejny testowy IP: *.promax.media.pl 06.01.20, 00:49

      Święty Augustyn z Hippony postanowił pewnego razu przygotować tekst o szczęśliwości nieba i z tej okazji zaczął pisać list do św. Hieronima, żeby - zgodnie ze swym zwyczajem - poradzić się go co do fragmentów Pisma Świętego.

      Kiedy jednak pisał, nagle ujrzał niewysłowioną jasność i poczuł cudowny zapach wypełniający całą izbę. „Co robisz, Augustynie? - usłyszał - Myślisz, że można zawrzeć ocean w małym naczyniu? Chcesz widzieć to, czego oko nie widziało, zrozumieć to, czego żadne serce ludzkie nie zrozumiało; pojąć to, co jest nieskończone i niepojęte?“

      Był to głos św. Hieronima, który tego właśnie dnia zmarł w Betlejem i przez to objawienie dowodził przyjacielowi, że szczęśliwość nieba, gdzie się teraz znajdował, przewyższa jakikolwiek opis.

      -----------

      W życiu założyciela salezjanów czytamy, iż w roku 1860 miał on pocieszające widzenie swojej mamy, Małgorzaty, zmarłej niewiele wcześniej. Ukazała mu się ona pełna sił i uśmiechnięta...

      - „Matko, a więc nie umarłaś?“ - zapytał św. Jan Bosco.
      - „Owszem, umarłam - odpowiedziała Małgorzata. - Lecz żyję!“
      - „Jesteś szczęśliwa w niebie?“
      - „Najszczęśliwsza!“
      - „A czym radujecie się tam, w niebie?“
      - „Prosisz mnie o coś niemożliwego - bo tego, czym radujemy się tam, nikt na ziemi nie może nazwać ani wyrazić“ - odpowiedziała mama, po czym otoczona światłem niewysłowionej wprost piękności, dodała: „Janie, czekam na ciebie w niebie, gdzie będziemy zawsze razem!“ - i zniknęła przy dźwięku harmonijnego śpiewu tysiąca anielskich głosów.

      --------------

      W tomie z serii Chrześcijanie pod redakcją bp. B. Bejze opublikowane są listy Marii Kolbe, matki św. Maksymiliana. Jeden z tych listów napisany w okresie okupacji zawiera opis nadzwyczajnego spotkania. Maria Kolbe pisze, że w 1941 r., wkrótce po męczeńskiej śmierci swojego syna, o której wtedy jeszcze nie wiedziała, po przebudzeniu rozpoczęła poranną modlitwę. W pewnej chwili usłyszała delikatne pukanie do drzwi, odwróciła się i zdumiona zobaczyła swego syna Maksymiliana ubranego w franciszkański habit. Był radosny, uśmiechnięty, nadzwyczajnie piękny i promieniujący przedziwną jasnością. Pani Kolbe zaniemówiła z radości i zapytała po chwili milczenia: Synu, czy Niemcy ciebie wypuścili? Maksymilian przeszedł przez pokój, zbliżył się do okna i powiedział: Nie martw się o mnie, mamo. Tam, gdzie jestem, jest pełnia szczęścia. Po wypowiedzeniu tych słów nagle znikł. Maria Kolbe natychmiast zrozumiała, że jej syn umarł i przyszedł, aby ją o tym poinformować. Dopiero później przyszła pocztą oficjalna wiadomość z obozu w Oświęcimiu o śmierci św. Maksymiliana.


    • tomek.150 Re: kolejny testowy 01.02.20, 00:02

      Mońka oczywiście trolluje widownię – żadnego 700-tysięcznego kredytu nie będzie. Problem w tym, że cały czas w niej zakochany, niepełnosprawny intelektualnie narkoman, w ogóle tej żenującej gierki nie zauważa.


      www.youtube.com/watch?v=k4o8o7KMidQ



    • Gość: t Re: kolejny testowy IP: *.promax.media.pl 02.02.20, 17:54
      >Mońka oczywiście trolluje widownię – żadnego 700-tysięcznego kredytu nie będzie.


      Jest jeszcze możliwość, że ona mówi o swoich kredytach, a nie o ich wspólnych, mońko-wojtkowych. Bóg raczy wiedzieć. Wcześniej namawiała go na TBS-y, a oglądam filmy na tyle wyrywkowo, że w szczegółach się nie rozeznaję.




    • tomek.150 Re: kolejny testowy 03.02.20, 00:27

      Mam to ściągnięte, ale nie mogę znaleźć źródła, więc wrzucę od siebie.


      streamable.com/upk2a

      Wszyscy śmiejemy się z korporacyjnej ustawki Grety i węglowej szajby Krzyśka. Wszyscy też uwielbiamy kunszt talentu Georga Michaela. Ktoś to połączył w jedno wink





Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka