Smutne życie Janka. W 50-te urodziny nie dostał żadnych życzeń, ni miłego słowa, ani od matki, ani od brata (poza zwyczajowymi jobami). Schlał się i położył się spać. Jako że pokoje w mieszkaniu zawalone śmieciami, to domownicy śpią na korytarzu. A, że nie ma tam łóżek, Janek jak zwykle kimnął na podłodze – tym razem na oczach widzów. Smutek.