tomek.400
09.12.23, 16:09
Mamie o ojcu na razie nie mówię, bo tylko by zaczęła wydzwaniać po wszystkich i plotkować jak to ma w zwyczaju.
Jeszcze i do Chełmży zaczęłaby wydzwaniać. Nie chce jakichś niepotrzebnych konfliktowych rozmów przez nią sprowokowanych.
Z tymi jej pretensjami do krewnych, dlaczego to jej nie poinformowali i tym podobne.
Wiem na jakie złośliwości ją stać. Kiedyś o śmierci Romana się dowie. Albo ode mnie, albo od innych.