Gość: dvf
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.12.06, 14:22
6. O co dziś powinien zabiegać Toruń?
Stosunkowo najłatwiejsze jest zabieganie o dokończenie realizacji ustalonych,
konkretnych, a opóźniających się deklaracji z października 2004 (szczegółowo
opisanych w punkcie 5). Dziwi więc bierność władz i polityków Torunia, mimo
posiadania jasnych, szczegółowych deklaracji Telewizji Polskiej.
Konieczne jest jednak także wyrównanie podstawowych dysproporcji w podziale
TVP3 dla obu miast stołecznych naszego regionu oraz jeszcze większych
dysproporcji, wynikających z porównania z innymi redakcjami w kraju (punkt
2), zwłaszcza z redakcją w Zielonej Górze (na identycznej zasadzie
podporządkowanej pod Gorzów, jak Toruń pod Bydgoszcz).
Lubuskie powinno stanowić wzór rozwiązań redakcyjnych TVP3 w dwustołecznym
województwie. A Toruń powinien więc zabiegać o konkretnie określone miejsce
swej redakcji.
ILOŚCI PRACOWNIKÓW:
Dzisiejsza redakcja TVP w Toruniu ma 1,5 etatu dziennikarskiego oraz 3 poza
etatowe, okazjonalne osoby techniczne. W porównaniu do około 40 dziennikarzy
(20 etatów+20 współprac.) i 100 pracowników (75 etatów + 25 współpracowników)
w Bydgoszczy - to zdecydowanie niesprawiedliwy podział między dwoma miastami
stołecznymi regionu. Sugestia: 1/3 etatów dziennikarskich dla Torunia i
wschodniej części regionu, 2/3 dla Bydgoszczy i zachodniej części regionu.
Skoro Toruń ma obsługiwać dawne woj. toruńskie, trudno to robić przy pomocy
1,5 dziennikarza.
Wyliczenie wielkości innych miast uhonorowanych redakcjami TVP wskazuje, że
Toruń powinien posiadać około 16-25 pracowników. W tej liczbie powinno się
znaleźć ok. 7-9 dziennkarzy, 5-8 pracowników technicznych, 1 samodzielny
kierownik redakcji, 1 kierownik produkcji (programowy), 1-2 osoby w
administracji (sekretariat, obsługa reklamodawców).
PROGRAMY, NEWSY, REPORTAŻE:
Toruń powinien posiadać program o charakterze dziennika codziennego,
omawiający wydarzenia we wschodniej części regionu, a nie tylko w Toruniu.
Dziennik powinien trwać ok. 30 minut dziennie.
Toruń powinien tworzyć kilka – kilkanaście samodzielnych programów dla TVB,
samodzielnie, własnymi siłami. To podstawa rozwoju redakcji i możliwości jej
dalszego usamodzielniania. Można by się skoncentrować na programach
naukowych, kulturalnych, turystycznych, edukacyjnych - gdzie regionalna
przewaga Torunia jest oczywista. Czas emisji programów pochodzących z Torunia
i Bydgoszczy powinien zostać jasno określony, np. 1/3 dla Torunia i
wschodniej części regionu, 2/3 dla Bydgoszczy i zachodniej części regionu.
Toruń powinien mieć możliwość poszukiwania zewnętrznych producentów programów
i reportaży tematycznych z Torunia (w ramach części puli finansowej lub
czasowej). Powinien mieć możliwość samodzielnego zawierania z nimi umów,
udostępniania studia i sprzętu, pomocy technicznej i merytorycznej.
SAMODZIELNOŚĆ PROGRAMOWA:
Szef toruńskiej redakcji powinien mieć samodzielność w doborze tematów ze
swojego terenu działania, dowolnego podziału czasu i sił na wydarzenia
dziejące się w Regionie Toruńskim. Powinien móc swobodnie dysponować zarówno
własnym czasem, jak i podległymi mu dziennikarzami.
Z czasem toruńska redakcja powinna móc prowadzić samodzielną politykę
programową. W ramach przydzielonego czasu antenowego i finansów, własnymi
siłami dziennikarskimi Toruń przygotowywałby określoną pulę programów. Po
pewnym czasie możliwa stałaby się emisja poprzez światłowód z Torunia
bezpośrednio do Trzeciewca.
Cały czas identycznie dzieje się w Gorzowie i Zielonej Górze, co nie stanowi
żadnych problemów organizacyjnych czy technicznych.
Toruń powinien dorobić się kilku własnych rozpoznawalnych w całej Polsce
programów tematycznych.
KWESTIE PRACOWNICZE:
Obecnie wybrana osoba, teoretycznie pełniąca obowiązki szefa toruńskiej
redakcji (Michał Adamski), mimo dobrego warszatu dziennikarskiego, nie
sprawdza się jako menadżer i kierownik. Jest bardzo mało mobilna i nie
operatywna. Nie posiada własnych wizji rozwojowych, a podległość pod TVB i
brak samodzielności dziennikarskiej jest całkowicie przezeń akceptowany. Był
wybrany przez dyrekcję TVB bez żadnych konsultacji z władzami Torunia.
Toruń posiada wielu ambitnych dziennikarzy, którzy dysponując potencjałem
naszego miasta mogliby w znaczący sposób zmienić formę i metodę pracy
toruńskiej redakcji, wywalczyć samodzielność oraz dopilnować właściwego
prezentowania spraw Torunia, równorzędnej stolicy naszego regionu. Obecnie
nie ma żadnej takiej osoby w toruńskiej redakcji. Warto wpłynąć na zmianę
osoby oraz statusu szefa toruńskiej redakcji. Warto by wybrano go w drodze
jawnego konkursu, a nie przy pomocy nieznanych kryteriów, jak to zrobiono z
obecnym szefem. Kryteria wyboru szefa redakcji powinny być jawne (obecnie nie
są), a na wybór powinna mieć wpływ społeczna Rada Redakcyjna z Torunia (w jej
składzie byliby np. radni, posłowie, prezydent, przedstawiciele środowisk
kultury).
Kierownik redakcji w Toruniu powinien mieć możliwość samodzielnego
decydowania o stażach czy praktykach w redakcji. Powinien swobodnie decydować
o decyzjach kadrowych podległych mu osób. Nie powinien być obarczony bieżącą
pracą dziennikarską, by móc zająć się rzeczywistym kierowaniem redakcją.
Niektóre ważne stanowiska kierownicze w Oddziale TVP Bydgoszcz powinny móc
zająć osoby z Torunia, tak, jak dzieje się to w Gorzowie. Może to być
Kierownik Produkcji, Sekretarz Programowy czy szef redakcji. Kierownik
redakcji w Toruniu mógłby uzyskać status zastępcy dyrektora oddziału TVP3.
KWESTIE TECHNICZNE:
Toruń powinien uzyskać łącze światłowodowe z oddziałem Jednak może być ono
uruchomione na samym końcu rozbudowy i rozwoju toruńskiej redakcji. Jest to
mniej istotne zagadnienie, zwłaszcza w obliczu zupełnej niemożności
programowej, brakach kadrowych i zerowych kompetencjach kierowniczych w
redakcji.
DZIAŁ MARKETINGU:
W Toruniu powinna istnieć placówka Działu Marketingu TVP3, co znacznie
zwiększy możliwość pozyskiwania reklamodawców i sponsorów. Dwukrotnie
mniejsza Zielona Góra ma własny Dział Marketingu TV Lubuskiej.
Dziwi brak chęci TVB do zwiększenia zarobków reklamowych z terenu regionu
toruńskiego.
NAZWA:
TVP3 Bydgoszcz powinna zmienić nazwę na bardziej rzetelnie oddającą
dwustołeczny charakter województwa - TVP3 Oddział Bydgosko-Toruński lub TVP3
Oddział Kujawsko-Pomorski.
Zielona Góra mimo, że podległa pod Oddział w Gorzowie – nazywa się TV
Lubuska. Jednak to jest najmniej ważna i ostatnia kwestia, którą warto
poruszyć.
Jak powinien wyglądać układ TVP w dwustołecznym regionie, idealnie pokazuje
przykład województwa lubuskiego. Tam redakcja w Zielonej Górze również
podlega pod Oddział Gorzów (identycznie jak w kujawsko-pomorskim). Jednak
wyposażenie i samodzielność Zielonej Góry od Gorzowa jest nieporównanie
większa od samodzielności Torunia względem Bydgoszczy. Zielona Góra, jako
redakcja oddziału w Gorzowie, jest najlepszym odpowiednikiem by pokazać
ANOMALIA panujące w TVB: jest połączona światłowodem z Gorzowem, ma 16 etatów
(2 kierowników, 3 operatorów, 2 montażystów i 9 dziennikarzy), samodzielnie
tworzy wiele programów, ma Dział Marketingu TVP3 w Zielonej Górze, na
internetowej stronie TV3 ma własny samodzielny link, nazywa się TV3 LUBUSKA.
Zwykłe porównanie wielkości miasta do Zielonej Góry oznacza, że Toruń
powinien mieć 2 samochody, 30 etatów (w tym 18 dziennikarzy), samodzielnie
tworzyć 8-9 programów i mieć od dawna światłowód dla potrzeb telewizji, która
powinna się nazywać TV KUJAWSKO-POMORSKA, z 2 równorzędnymi studiami
(redakcjami) i działami marketingu. 30 etatów w porównaniu ze 100 w TVB to i
tak niewiele.
Obecnie nierealny poziom marzeń dla Torunia to osiągnięcie statusu 2 razy
mniejszej Zielonej Góry.