waztre
05.02.06, 21:27
W czwartek byłam w Slave. Boszszsz.....jestem w szoku!!! Po pierwsze nazwa:
Klinika leczenia bezpłodności (??). Wizyta kwalifikująca do programu miała
być bezpłatna-ale musieliśmy zapłacić (??). Wydzieranie kasy na każdym kroku:
wszystkie nasze badania wylądowały w koszu na śmieci bo oni sobie sobie życzą
aby zrobić u nich. Dziwne, bo nasze dopiero co zrobione były na najlepszym
sprzecie i w labolatoriach z certyfikatem. W gabinecie brudno, żadnych
konkretnych wniosków z wizyty ale propozycja jaka padła od razu: in vitro!!
Oczywiście nie natychmiast- najpierw wiele płatnych badań,( m.in
histeroskopia), które zabiorą kilka cykli. Najgorsze jest to, ze za te 80zł
nie dostałam nawet opisu badania. Sory ale rezygnuję- jak dla mnie zero
profesjonalizmu i wyrywanie pieniędzy na bezczelnego.