Dodaj do ulubionych

Marne efekty terapii

18.11.09, 15:20
Tak ma młody i to już słyszę nawet od nowej logopedy. Jest mały efekt, młody
wg.nich idzie wolniej i wg. logopedki jeszcze długo gadania nie będzie. W czym
jest problem? Czy po prostu ten typ tak ma i już? Nie jest przestymulowany,
może raczej ma za mało terapii? Teraz chodzi do przedszkola, ma więcej zajęć.
Ale wcześniej przez poł roku, kiedy nudził się w domu, było tak samo. I co ja
mam zrobić? Młody pojedzie w marcu na turnus rehabilitacyjny. Będą tam terapie
inne, niż ma na co dzień. Może tam coś podziała, choć sama już nie wiem.
Obserwuj wątek
    • zakladka Re: Marne efekty terapii 18.11.09, 15:42
      Uzbroić sie w cierpliwość.
      I założyć z góry, że czego byś nie robiła-
      do końca nie wyleczysz.
      Idzie wolniej-to znaczy,że jednak idzie:)
      Trzeba się nauczyc cieszyć małym.
      I poczekać na "efekt studni"-
      czasami tak jest, że ćwiczysz, cwiczysz i nic-a później raptem, któregos
      dnia-dziecko zaskakuje. U niektorych studnia jest głebsza u ninnych płytsza,
      zanim wyciągniesz widerko z wodą róznie trzeba się napracować.
      • szalicja Re: Marne efekty terapii 18.11.09, 15:47
        Wiesz, ja się cieszę z efektów bo i tak jest duży postęp sięgając rok wstecz.
        Tylko takimi tekstami to mnie gaszą właśnie. Może ja mam mniejsze oczekiwania
        niż oni, bo ja go po prostu uwielbiam jaki jest i cieszę się właśnie ze
        wszystkiego, nie porównuję do równolatków. Nie mam jakiś giga dołów, dopóki znów
        nie usłyszę, że Mati idzie nierówno, że efekt nie jest jak u innych dzieci. To
        jest dołujące.
        Ale ładnie to opisałaś z tą studnią ;-D
        Mam nadzieję, że nam się niedługo przytrafi ten efekt.
        • pirania211 Re: Marne efekty terapii 18.11.09, 19:23
          Może po prostu każde dziecko jest inne i inaczej, w innym tempie reaguje na
          terapię. Ważne że jest postęp. Jestem pewna że tak jak każda z nas robisz dla
          dziecka wszystko co możesz. Głowa do góry.
        • yula Re: Marne efekty terapii 18.11.09, 20:25
          Kiepskich masz terapeutów że porównują do innych dzieci, każde dziecko jest inne
          a nasze w szczególności. Ja nigdy nie słyszałam porównywania jak reagują inne
          dzieci na taką terapie co ma mój. Wiem że ma megakiepską sprawność manualną i
          duuużo pracy przed nami, jedyne porównanie jakie słyszałam to że jest dużo
          poniżej normy wiekowej(sama to wiem i mnie to nie rusza) i trzeba coś wymyślić
          by mu pomóc w komunikacji pisanej (bo chodzi do szkoły), będzie szczególny
          nacisk na motorykę małą a równolegle nauka pisania na komputerze może to mu
          pójdzie szybciej. I na koniec rozmowy - będzie dobrze, damy radę:)
          • gomado Re: Marne efekty terapii 18.11.09, 21:48
            A leczylas synka homeopatycznie? Ja robie to od marca i maly przez
            ten czas najbardziej ruszyl, zaczal mowic mama tata a teraz to juz
            duzo wiecej, czuje przywiazanie do nas. Polecam homeopatie klasyczna.
            • szalicja Re: Marne efekty terapii 19.11.09, 18:47
              gomado napisała:

              > A leczylas synka homeopatycznie? Ja robie to od marca i maly przez
              > ten czas najbardziej ruszyl, zaczal mowic mama tata a teraz to juz
              > duzo wiecej, czuje przywiazanie do nas. Polecam homeopatie klasyczna.

              Tak. Najpierw candidę i już wiem dziś (wyniki), że candidę mamy z głowy. Teraz
              bierzemy się za mózg czyli hommeopatia na rozruch metodą DAN.
        • zakladka Re: Marne efekty terapii 19.11.09, 10:25
          To może popatrz na to od strony pani logopedki.
          Może ona sama jest rozczarowna efektami swojej pracy, trochę zniechęcona? Bo nie
          miała takiego dziecka albo ma małe doświadczenie w pracy z dziećmi z takimi
          dysfunkcjami? Może sama spodziewła się innych efektów bo z innymi pacjentami
          idzie jej lepiej?
          Albo po prostu czuła sie w obowiązku wytłumaczyc z tego,
          że np. kasę bierze a postępy marne.
          A moze ma prostu jesienną depresję albo nie wie co robić by być skuteczną i
          potrzebne jej było twje rozgrzeszenie?
          • szalicja Re: Marne efekty terapii 19.11.09, 18:50
            zakladka napisała:

            > To może popatrz na to od strony pani logopedki.
            > Może ona sama jest rozczarowna efektami swojej pracy, trochę zniechęcona? Bo ni
            > e
            > miała takiego dziecka albo ma małe doświadczenie w pracy z dziećmi z takimi
            > dysfunkcjami? Może sama spodziewła się innych efektów bo z innymi pacjentami
            > idzie jej lepiej?
            > Albo po prostu czuła sie w obowiązku wytłumaczyc z tego,
            > że np. kasę bierze a postępy marne.
            > A moze ma prostu jesienną depresję albo nie wie co robić by być skuteczną i
            > potrzebne jej było twje rozgrzeszenie?
            >

            Z logopedką jest tak - babka ma "swoje lata" i duże doświadczenie z dziećmi ze
            spektrum. Przyjmuje w naszej fundacji Krasnal, więc opłata jest symboliczna, co
            miesiąc. Myślę, że potrzeba jednak czasu. Na początku wogóle nie chciał
            współpracować i jakoś znalazła na niego sposób. Może z czasem też młody zatrybi.
            Teraz będziemy leczyć właśnie homeopatią, może ruszy. Mam nadzieję ;-D
            • perlai Re: Marne efekty terapii 20.11.09, 21:24
              również polecam homeopatię klasyczną, tzn. dobranie jednego leku
              konstytucjonalnego. u nas to zadziałało:)
              • mamamisiasia Re: Marne efekty terapii 24.11.09, 11:44
                a ta homeopatia w jakim kierunku? Czy ogólnie, zeby poprawić rozwój.
                • szalicja Re: Marne efekty terapii 24.11.09, 12:59
                  Ja już mam rozpiskę. Wogóle okazało się, że Mati nie ma już żadnej
                  nietolerancji, nie ma też przepuszczalnego jelita. Jedyne co, to problem z
                  trawieniem, czyli enzymy nawalają. Mati nie musi być już na diecie ;-D
                  Natomiast dostałam parę leków, które, najprościej mówiąc, mają otworzyć
                  Mateuszka, zregenerować mózg (o ile to możliwe wogóle...?) i rozruszać go.
                  Myślę, że tu wszystko zależy od początków rozwoju dziecka. Chodzi mi o dobranie
                  terapii. Mati jako wcześniak, hipotrofik, jest takim szczególnym przypadkiem.
                  Można powiedzieć, że doznawał małych niedotlenień, ale stale przez jakiś czas.
                  Mogły one wytworzyć mikrouszkodzenia. Nasze leczenie ma więc na celu
                  "naprawienie" tego, co nawaliło. A co z tego będzie, zobaczymy. Mati ma też
                  niedobory np. wit. z grupy B, a one są odpowiedzialne również za mowę. Mati ma
                  również serotoninę w dolnej granicy. Podobno niedobór serotoniny może
                  doprowadzić do depresji...
                  Na mnie na razie depresyjnie działają ceny tych leków, ale przynajmniej odpada
                  nam koszt, dość wysoki, diety. Zobaczymy. Na razie kompletuję te leki, niektóre
                  już stosuję od tygodnia. Mam nadzieję, że to podziała.
                  • iska2009 Re: Marne efekty terapii 24.11.09, 16:42
                    Szalicja, wiem, ze to nie miejsce na polecanie lekarzy/tereaputow
                    itd, ale moze moglabys przeslac mi na gazetowego namiary gdzie
                    chodzisz? Chodzi mi glownie o stwierdzenie czy dziecko ma
                    nieszczelne jelito, bo to jest kluczowe przy dietach, nie?.
                    Nam w standardowych badaniach nie wyszlo nic ani Candida ani zadna
                    alergia, ale wiem, ze to jeszcze o niczym nie swiadczy, chcialabym
                    zrobic takie badania z ktorych by niezbicie wynikalo, czy jest
                    nieszczelne jelito, Candida i nietolerancja, czy nie.
                    Dzieki z gory, fajnie ze Ty, Madziulec i inne dziewczyny piszecie o
                    swoich doswiadczeniach, kibicuje Wam i nie ukrywam, ze wiele razy
                    skorzystalam z waszych rad i przemyslen.
                    POzdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka