szalicja
29.12.09, 09:51
O tym, jak będzie, kiedy nasze dzieci będą miały np. po 20 lat? Niektórzy z
forumowiczów mają już nastoletnie dzieci... Czy bać się tego okresu? Czy może
być gorzej niż teraz czy inaczej? A jeśli się nie uda, jeśli dziecko nie
usamodzielni się to jak się odnaleźć w takiej rzeczywistości? Nie chodzi mi o
to, aby "ptaszek wyfrunął z gniazdka" czy brutalnie "pozbyć się problemu".
Chodzi o to, że taka jest kolej życia, dzieci dorastają, usamodzielniają się,
zakładają rodziny. A jak to może być u nas? Myślicie o tym? Bo nie wiem, może
lepiej nie myśleć, skupić się na teraźniejszości, na najbliższych latach...
Dziś była mowa o autyźmie w Kawie czy Herbacie. Niestety musiałam iść do
pracy. Ktoś oglądał? Załapałam się na króciutką rozmowę z psycholog.
powiedziała, że często ci autyści, którzy dobrze radzą sobie w dzieciństwie, w
dorosłym życiu już nie... że część autystów "wyrasta" i jako dorośli są
normalni, ale większość jednak pozostaje autystami...