26.10.10, 16:22
Witam Was wszystkie/wszystkich! czytam to forum regularnie już od bardzo dawna, dziś postanowiłam się "ujawnić"...Jestem mamą Jasia, wiek prawie 4,5 roku, od maja mamy diagnozę z synapsis autyzmu wysokofunkcjnującego, choć terapeuci pracujący z synkiem obstawiają raczej zespół aspergera...Jak zwał, tak zwał, coś ze spektrum jest i większość spraw, o których piszecie nie jest mi obca...Mały chodzi do zwykłego, ale prywatnego przedszkola, lubi je i ogólnie radzi sobie całkiem nieźle, szybko się uczy, ma świetną pamięć, niezwykłe wyczucie rytmu, zna litery i cyfry, zna się nawet na mapie...To typ takiej radosnej przylepy, bywa naprawdę rozbrajający, panie w przedszkolu go uwielbiają...
Problem - to oczywiście relacje z rówiesnikami, a właściwie ich zupełny brak:( Jaś nie rozmawia z dziećmi, nie bawi sie z nimi, nie rozumie o co może chodzić w tych zabawach - czyli definicyjny standard...Do tego ma klopoty z koncentracją uwagi, trudno mu się na czymś dłużej skupić, miewa echolalie, dopiero od niedawna mówi o sobie "ja" i to nie zawsze...
Nie przyznałam się w przedszkolu, że mamy diagnozę, zwyczajnie balam się, że nas nie przyjmą...Panie już zauważyły, że mały społecznie odstaje od grupy, wiem że obserwuje go przedszkolna psycholog i że ma postawić jakąś diagnozę - aż jestem ciekawa, co z tego wyniknie....
Pozdrawiam ciepło i oficjalnie dolączam do Was...muszę przyznać, że wiele nocy przeryczałam, zanim przyznalam się sama przed sobą, że mamy rozwojowy problem...
Obserwuj wątek
    • gepardzica_z_mlodymi Re: witam... 26.10.10, 16:31
      Witaj,
      No to całkiem nieźle sobie młodzian radzi. Ciekawe, z tym psychologiem, choć przyznam, że ja wolałabym w kimś takim mieć sprzymierzeńca, porozmawiać, wszak obowiązuje tę osobę tajemnica zawodowa. Dla mnie w porównianiu z przedszkolami prywatnymi, państwowe integracyjne jest objawieniem, bo na prawdę mojego syna traktują tam ze zrozumieniem - autystów w grupie jest kilku i powolutku wyciągają w stronę grupy.
    • agatanow Re: witam... 26.10.10, 16:48
      Jakbym czytała o własnym dziecku, w każdym najmniejszym szczególe... Może oprócz tego, że ja mam dziewczynkę sześcioletnią :)
      Jedyne, co mogę powiedzieć na pocieszenie to to, że dzieci takich jak nasze jest coraz więcej. Matek takich jak my, przechodzących przez to samo - też. Tylko, że my przecieramy szlaki.
      I jeszcze jedno: Twój synek ma bardzo silne atuty, które na pewno pozwolą mu dobrze funkcjonować w dorosłym życiu. Trzeba tylko zacisnąć zęby i przetrwać to cholerne dzieciństwo, powtarzam to sobie codziennie :)
      Pozdrawiam i trzymam kciuki!
      • lidqa Re: witam... 26.10.10, 18:37
        ja do dziś mam takie załamania i doły. Do dziś nie umiem sobie czasem z tym poradzic. Czasem jest ok, a potem przychodzą takie dni...
        Nie musisz się jakoś szczegolnie przejmowac panią psycholog. Z mojego doświadczenia wynika że jest duża szansa że się z ZA nie spotkała i nie kapnie się :) a jeśli ma ci to w przedszkolu przeszkadzać a nie pomagać to niech nie wie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka