Dodaj do ulubionych

Potrzebna pomoc

27.01.12, 18:26
Moja przyjaciółka Ania ma córkę po porażeniu mózgowym. Zdiagnozowano u niej również autyzm. Dziewczynce potrzebny jest komunikator do porozumiewania się z otoczeniem. Jego koszt (6000 zł) przekracza możliwości zakupu przez rodziców z własnych środków, potrzebują jeszcze około 3000 zł. Jeśli ktoś z was jest w stanie wesprzeć rodziców jakąkolwiek, nawet drobną wplatą będą bardzo wdzięczni. Może jest w stanie pomóc ktoś z waszego otoczenia? Wszelkie potrzebne informacje znajdziecie pod tym linkiem: www.siepomaga.pl/f/f-sloneczko/c/206
Mam nadzieję, że ten mój post podyktowany chęcią pomocy nie będzie tu źle widziany i przyjęty zostanie ze zrozumieniem, nikogo wszak do niczego nie zmusza. :-)
Obserwuj wątek
    • mama_gromadki Re: Potrzebna pomoc 27.01.12, 18:47
      Ja finansowa na razie nie pomogę ale jeśli można to będę "podawać dalej"
      • mama_gromadki Re: Potrzebna pomoc 27.01.12, 18:48
        <finansowo> miało być
    • backwoodsman Re: Potrzebna pomoc 27.01.12, 19:01
      mamo_gromadki, każda pomoc nawet taka o jakiej piszesz jest bardzo cenna. Dziękuję z calego serca :-)
    • tijgertje Re: Potrzebna pomoc 28.01.12, 11:40
      Czytalam juz o tych komunikatorach. wierze, ze rodzice i dziecko potrzebuja pomocy, ale w cudowne dzialanie tych komunikatorow jednak watpie. Czy probowali komunikacji obrazkowej z piktogramami? Kiedys w Szkole Zycia mialam chlopca, ktory tak sie porozumiewal z otoczeniem i choc z tego typu metodami nigdy nie mialam do czynienia, to nie sprawiala zadnych problemow. Kosztuje bardzo niewiele, bo jest to kwestia drukowania i laminowania obrazkow, mozliwosci ma w zasadzie nieograniczone. osobiscie uwazam, ze podobne rezultaty mozna osiagnac w inny sposob, a producenci roznych pomocy (np tablic motywacyjnych) zdzieraja niewiarygodne kwoty. Kiedys na jednym z blogow mama zbierala pieniadze na tablice dla autystycznego syna, planer tygodniowy, ponoc specjalnie dla autystow. Szczerze mowiac ktos, kto go wymyslil z autystami nie mial do czynienia. Tablica byla zupelnie nieczytelna i "oczoplasowa".
      Absolutnie nie mam zamiaru krytykowac wyboru rodzicow, bo wierze, ze z calego serca chca dziecku pomoc. Ciekawa jestem tylko, czy sprobowali innych technik? Przy takiej kwocie sprobowalabym najpierw od kogos pozyczyc na kilka dni taki komunikator, zeby sie przekonac, ze naprawde spelni swoja role i jest wart takich pieniedzy.
      Sama finansowo niestety nie moge pomoc. Musze poszperac, byc moze znalazlabym jeszcze jakies swoje "rencodzielo", jesli prowadza aukcje. Jakby co, mozesz dac znac na priv?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka