Dodaj do ulubionych

Trening czystości

02.06.12, 21:21
Młody ma 3 lata 9 mcy i zaczęliśmy właśnie odpieluchowywanie. I mam trochę wątpliwości. Czy nie robię coś na siłę, za szybko? Wiekowo niby już późno, ale synek jest skrajnym wcześniakiem, po wielu przejściach, kilku operacjach i długiej hospitalizacji. Cały jego rozwój jest opóźniony plus CZR.

Po 2 tygodniach po zdjęciu pieluchy i bardzo częstym wysadzaniu, połowa siku jest na WC. Synek nie mówi i bardzo słabo się komunikuje, ale zaczął łapać się za siusiaka tuż przed sikaniem, wtedy razem pędzimy na WC. Oczywiście nie za każdym razem tak robi. W czasie zabawy w ogóle sika bezwiednie. No i najgorsze, że w ogóle nie przeszkadzają mu mokre gatki. Mamy duze zaburzenia SI i czucia zarówno powierzchniowego jak i głębokiego, więc moze to jest winą. No ale z drugiej strony ciężko motywować dziecko do sikania na WC, kiedy nie przeszkadza mu obsikane ubranie.

Nasz trening opiera się na nagradzaniu bardzo mocnym (ulubiona zabawka tylko po siku w WC) oraz na nauce komunikowania potrzeb przez piktogram (zdjęcie) WC.

I nie wiem, czy w naszym przypadku, na takim etapie i z takimi problemami, czy to nie za wcześnie? Czy nie umęczę sama siebie i dziecka tym treningiem? Jak było u Was? (pytam się oczywiście mam dzieciaczków, które miały problem z odpieluchowaniem, ewentualnie z zaburzeniami SI i komunikacją)
Obserwuj wątek
    • rohatyna Re: Trening czystości 02.06.12, 22:21
      Ja bym podchodziła do tego spokojnie. Bez przymusu i bez stresu. Uczyć - ale nie stresować. Zrobi do WC- radośc - i okazawyć - nie zrobi - nie ganicći nie stresować - słowem - współczesna behawiorka. Nagradzanie bez karcenia- brak nagrody - wystarczającą karą -:)
    • czarna_ida Re: Trening czystości 02.06.12, 22:35
      Zalezy tylko od dziecka..
      • polaa27 Re: Trening czystości 02.06.12, 22:49
        Tak właśnie robimy, wzmocnienia są podstawą naszej całej terapii:)

        Mam tylko pytanie czy było tutaj takie dziecko, któremu nie przeszkadzało czy też nie czuło mokrych gatek, miało problemy komunikacyjne, a jednak udało się mimo to go odpieluchować jakoś w miarę bezboleśnie dla rodziców i dziecka?
        • mruwa9 Re: Trening czystości 02.06.12, 23:18
          wiesz, moje dziecko odpieluchowujemy juz 9 lat...ciagle bezskutecznie, nawet jest regres, bo w wieku 3-4 lat udawalo sie czase zlapac grubsza sprawe do nocnika, teraz zupelnie nic, mimo intensywnych staran Dziecko czesto po zmoczeniu sie melduje, ze mokro, ale do toalety-nie ma szans.
          • polaa27 Re: Trening czystości 02.06.12, 23:54
            A jaki jest u Was problem? To, że nie czuje kiedy sika, to ze nie umie powstrzymać siku do pojscia do WC, to że nie komunikuje czy jeszcze cos innego?
            • mruwa9 Re: Trening czystości 03.06.12, 09:42
              to, ze sie nie da posadzic na sedesie. sztywnieje, z wsciekloscia trzaska klapa choc mamy rutyne, timer, ze po posilkach zawsze (i w szkole, i w domu) idzie do toalety, wlacza timer na minute, zeby siedziec przez minute, ale nie potrafi sie rozluznic i nijak nie kojarzy siedzenia na sedesie z sikaniem. Potrafi sie zsikac w 30 sekund po zejsciu z toalety i wciagnieciu pieluchy. Albo raczej kojarzy, ale nie chce sikac do ubikacji. Bo nie i koniec.
    • yula Re: Trening czystości 03.06.12, 01:32
      Mój nie miał aż takich problemów i już nie pamiętam czy i jak komunikował że chce siku(pewnie jakoś mówił czy pokazywał), ale pierwsze podejście do odpieluchowywania wyglądało tak że biegał z mokrymi/pełnymi gaciami i zero reakcji,odpuściłam. Następne za pół roku całkowicie udane, tyle że był młodszy od twojego, pierwsza próba w 2,5 druga 3. Miał i nadal ma zaburzenia czucia głębokiego ale jak zaskoczył to nie miał wpadek praktycznie żadnych, natomiast zdrowa córa miewała długo szczególnie podczas zabawy, właściwie całe przedszkole musiała mieć zapasowe majtki i rajstopy :/
    • czarna_ida Re: Trening czystości 03.06.12, 12:27
      Widzisz moj syn mial na poczatku gdzies w poblizu 3 lat , sukces przez dlugi czas nie uzywalismy wogole pampersow.. Potem cos sie stalo, i do tej pory uzywamy w nocy..
      U nas pomagaly leki, ale nie mozna ich brac ciagle, to raz a dwa nie sa refundowane, a to koszt 230-250 zlotych miesiecznie.. Udalo mi sie zalatwic po dlugich bojach refundacje na pieluchy, zeby byly na noc..
      W dzien jest ok.. A nocy tak byc nie chce.. Ma 8 lat. Moze kiedys ?
    • blekitnalaguna123 Re: Trening czystości 03.06.12, 19:47
      Młody zdiagnozowany jako autysta dopiero w wieku 6 lat, więc jak odpieluchowywałam postępowałam jak ze zdrowym dzieckiem. Chciałam zacząć powoli najpierw oswajanie nocnika itd. w wieku 2 lat, ogólnie nie kumał o co chodzi, więc nie ściągałam nawet pieluchy. Ponieważ od września zgodnie ze swoim rocznikem miał iść do przedszkola (jest z grudnia) w wakacje ściagnęłam i zaczęliśmy intenstywny trening, siadanie na nocnik w określonych porach, pytanie czy mu się chce, mokre raz mu przeszkadzało raz nie, jedyne co to zauważał moment, w którym siusiał. Mało mówił sam z siebie, na pytania odpowiadał jak mu się chciało, właściwie nie wiem czy rozumiał co mówi, kiedy odpowiadał tak lub nie. W sumie przez dwa miesiące osiągnęliśmy taki sukces, że wyćwiczył pęcherz i nie moczył się, ale jak go ktoś nie wysadził na nocnik czy sedes, informował płaczem, krzykiem lub mówił siku, kupa jak już robił. Z tymi umiejętnościami poszliśmy do przedszkola, dwa miesiące się adaptował, przez ten czas wogóle nie komunikował, że mu się chce lub zaczyna robić, płakał jedynie już po, czyli czuł. W końcu zabraliśmy z przedszkola i wróciliśmy do pieluch, bo nastąpił całkowity regres, Młody najchętniej cały czas byłby na rękach, nie chciał siadać na nocnik ani sedes, krzyczał i płakał. Kilka miesięcy był w pieluchach, później kolejne kilka powoli próbowaliśmy od nowa. Wtedy już trochę lepiej rozumiał i jakoś się udało, miał ponad 3,5 roku. Wpadki zdarzały się jak totalnie odpływał w swój świat. Do tej pory (ma 9,5 roku) czasami leci do toalety na ostatnią chwilę jakby do pewnego momentu nie dochodził sygnał, że już pęcherz jest pełny. W nocy odpieluchował się dopiero między piątymi a szóstymi urodzinami, bliżej szóstych.
    • nie_moja_bajka Re: Trening czysto?ci 04.06.12, 06:59
      My prowdzimy trening 5 tydzien. Corka prawie 3 lata tez ma zaburzenia czucia glebokiego, tez nie sygnalizuje werbalnie ze chce siku. Ale po Rozpoczeciu treningu zaczela wstrzymywac siki, teraz nie zdarza jej sie zsikac w majtki, chyba ze ma pampersa. Sadzamy na kibelek czesto, od tygodnia sika zaraz po posadzeniu, I widac ze ma radosc z tego ze sie udalo;)zobaczymy jak bedzie dalej, czekamy na upaly, zeby sprobowac zupelnie bez pieluchy ale poki co zimno, a nie chcemy jej przeziebic. Z nocy wstaje zwykle z sucha pielucha, ale czesto nie zdazymy jej wysadzic. Ale z kupa chyba bedzie trudniej.
      Daj synkowi troche czasu, moze zalapie o co chodzi:) powodzenia
    • gruba_mamma Re: Trening czystości 04.06.12, 07:56
      U nas to trwało, ale mogę powiedzieć, że jest w miarę ok. Nocnikowanie - podchodziłam kilkanaście razy od drugiego roku życia.Zawsze tak samo 1 do kilku dni prób wysadzania na nocnik - jak nie załapała to przerwa nawet 2 miesięczna.Nic absolutnie na siłę, żeby jej się nocnik źle nie kojarzył. Pierwsze próby na zwykłym nocniku - 1 dzień i koniec, zwykły nocnik ma taki kształt, że niestety niewygodnie się na nim siedzi i młodej nie pasowała pozycja. Nocnik - kibelek ( z deska jak dla dorosłych) z marketu okazał się za kruchy, a młoda jak siadała to z impetem. W końcu kupiliśmy nakładkę na wc i na nią ją wysadzaliśmy.
      Do trzylatków poszła z pieluchą, potem dogadałam się z paniami i zanosiłam 5 albo 6 par gaci i spodni na zmianę i zaczęłam puszczać bez pieluchy.Pieluche zakładałam na noc, żeby nie dokładać jej i sobie stresu. Najpierw (kilka tygodni) lała w gacie i latała z kupą - zero reakcji.( bywało nieraz że jednego dnia zasikała wszystkie swoje ubrania i miałam problem co założyć, o podłodze nie wspomnę:) Potem zaczęło jej przeszkadzać mokre, więc jak zrobiła siku to głośno płakała - wtedy od razu na kibelek , zdejmowałam mokre i tłumaczyłam, żeby wołała to siku poleci do kibelka a ona bedzie mieć sucho.No i pilnowałam wysadzania.Potem zauważyłam, że młoda trzyma ile się da, a sika jak już nie może utrzymać.No to skoro umie trzymać -pozbyłam się nocnej pieluchy.Zlała się kilka razy w łóżko - w różnych odstępach czasu, zawsze był wtedy wielki ryk, a ja pocieszałam, że nic się nie stało, że wszystkim dzieciom się zdarza i że jest OK. Teraz zdarza sie jej wpadka nocna sporadycznie.Na Boże Narodzenie (3,5 roku) byłam w drugiej ciąży - zagrożonej i nie mogłam jej podnosić na kibel, więc dostała od mikołaja pod choinkę nocnik fisher price - taka kaczkę kwaczącą jak zrobiła siku.I to był strzał w 10 , spodobało się , oprócz grania to że deska prosta i dobrze się na tym siedzi- tu uwaga, trzeba wczesniej opowiedzieć o melodyjce i kwakaniu i pokazać, bo jak zrobi siku a kaczka zakwacze znienacka to może mieć dziecko uraz na długo ( znam takie co miało kilka miesięcy nocnikowania w plecy przez melodyjkę, a dziecko NT).

      U czterolatków wyglądało to już tak, że jak pani wysadziła to zrobiła, jak nie to się zlała.Kupa zawsze w gacie. Zanosiłam ubrania na zmianę , rekawiczki dla pań i mokre chusteczki.W domu zawsze wysadzałam co jakiś czas i próbowałam wyłapać sygnały że bedzie siku.Jak wyłapałam to mówiłam, "idziemy siku, chodź, jak chcesz siku to mówisz:siiii" i tak w kółko do znudzenia ( dosłownie).Potem zaczęła wołać siii jak już zrobiła - no to chwaliłam - jak pieknie wołasz siku.Z kupa to samo.Tłumaczyłam spokojnie że jak zawoła przed zrobieniem, to będzie mieć sucho.W czerwcu młoda kończy 5 lat.Siku woła zawsze przy rodzicach,w przedszkolu raz tak raz nie. Kupę trzeba pilnować bo raz woła raz nie.Ostatnio miałam dla niej trochę mniej czasu, bo robiliśmy porządkowanie domu i znów zaczęła lać w majty - zwróciłam na nią dużo uwagi - przestała.Często sika w gacie jak się rozpłacze albo zdenerwuje.

      Teraz pracujemy nad zamiana nocnika na nakładkę na sedes, bo jest już troche za duża do kibelka, ale idzie opornie.Myslę że zajmie to co najmniej kilka miesięcy.



      Bardzo dobrze robisz chwaląc za sukcesy, moim zdaniem wszystko w swoim czasie, jak zechcesz przyspieszyć temat to możesz mieć odwrotne skutki.Jak pozwolisz na własne tempo dziecka plus pochwały za drobne sukcesy, to w końcu może Cie znienacka pozytywnie zaskoczyć.Moja młoda to skrajny wczesniak - tak ja u Was. Jak widzisz długo to trwało, wszystko powoli i małymi kroczkami.
    • dasia_23 Re: Trening czystości 04.06.12, 09:19
      3 i pół roku zajęło nam dojscie do samodzielności. Nagradzałam i prałam prałam prałam :) i czasem przyznaję, szlag mnie trafiał. Zdrowej córce zajęło to 10 dni. Obojgu zdjęłam pieluchę w okolicach drugich urodzin. Ale teraz jest ok i uczymy sie kolejnych rzeczy. Byle do przodu.

      Jak ktoś ma pomysł, jak nauczyc dziecko wyplucia pasty przy myciu zębów i płukania jamy ustnej wodą, to będę zobowiązana za każdą sugestię.
      • gloria2 Re: Trening czystości 04.06.12, 10:10
        > Jak ktoś ma pomysł, jak nauczyć dziecko wyplucia pasty przy myciu zębów i płukania jamy ustnej wodą, to będę zobowiązana za każdą sugestię.

        Niech wypłucze zęby przed myciem, albo wypije wodę, żeby pozbyć się resztek jedzenia. Jeśli chodzi o wypluwanie pasty, to spróbuj niesmaczną pastę dla dorosłych - tylko malutką ilość - powinien wypluć. Jak nie będzie płukał paszczy woda po myciu zębów, to jeszcze lepiej (dla zębów oczywiście).
        • mruwa9 Re: Trening czystości 04.06.12, 21:57
          wypluwanie pasty i plukanie ust po myciu zebow nie jest sprawa , o ktora warto walczyc. Ba, lepiej tego nie robic, przeciez nie chcemy wyplukac fluoru z pasty, on ma zostac na zebach.
          Zostawcie dziecko w spokoju z niewyplukanymi ustami po szczotkowaniu , jego zeby tylko na tym skorzystaja.
    • gepardzica_z_mlodymi Re: Trening czystości 05.06.12, 09:26
      Mój młody załapał siusianie w okolicy 3,5 roku ale z cięższymi sprawami nauka ciągnęła się ponad 5 urodziny. Generalnie jak ściągnęłam mu pieluchę, po raz kolejny zresztą i nieodwołalnie, przed 3 urodzinami, traktując go jako zdrowego, to przebierałam przez pół roku, czy rok. W sumie niepotrzebnie go (i siebie) męczyłam. W końcu, nie wiedząc jeszcze o zaburzeniach młodego ze spektrum, trafiłam na zeszyt - o tym jak nauczyć autystę czystości (wyd. Synapsis). Jakoś poszło - a zaburzenia czucia miał spore - nie czuł ani parcia, ani w ogóle bólu jak się uderzył. Teraz ma 7 lat i od półtora roku ma opanowaną tę umiejętność. A chęci załatwienia się nigdy nie komunikował - jak już opanował, to szedł po prostu do wc.
      Myślę, że kluczowe są tu schematy i cierpliwość.
      • puzelka1 Re: Trening czystości 07.06.12, 13:29
        My też zaczynamy... na razie z marnym skutkiem i płaczem przy wysadzaniu... to dopiero czwarty dzień. Jak wychodzimy poza dom pampersujemy się jeszcze + nocki. W trakcie dnia koncentrujemy sie głownie na toalecie :)
        Mysle, ze nie da się okreslic czy za wczesnie sie zaczyna czy juz za pozno... warto próbowac.
        Cierpliwości wszystkim życze :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka