Waszym zdaniem..

14.05.13, 22:32

Chciałabym zapytać o Wasze zdanie w pewnej sprawie. Otóż mój syn uczęszcza do przedszkola integracyjnego (lat 5,brak diagnozy, cały czas do obserwacji w kierunku CZR) w grupie 20 dzieci, 5 dzieci z niepełnosprawnością, w tym jedno z autyzmem /adhd które daje popalić caej grupie. Panie nie radzą sobie z wszystkimi dziećmi, bo nawet moje dziecko (które ja jako niepedagog jestem w stanie namówić do współpracy i dość długiej) nie kolorowało obrazków itd. Dziecię me cały czas płakało, że X rozwala, zabiera itd (wiem, że nie było odosobnione w grupie). Mój raczej bawi się sam, choć podejmuje próby wejścia w zabawę innych dzieci. Rozwaliło mnie jednak zdanie wypowiedziane przez przedszkolnego logopedę kiedy opisywałam całą sytuację "tak to prawda, X ma takie zachowania z którymi sobie nie radzimy i nie możemy dogadać się z matką czy dostaje leki". Nie uważam, że moje dziecko krzywdy żadnej nikomu nie zrobiło, ale nie będę też przyzwalać na to, że moje dziecko będzie ponosiło konsekwencje czyjegoś "niechcenia". Rozmwiałam potem ze znajomą panią psycholog pracującą w PPP i potwierdziła że jest to prawdą- przedszkole nie ma prawa żądać inforamcji czy dziecko jest pod opieką psychiatry i przyjmuje leki. Ręce mi opały... Dodam, ze nie mam szansy zmienić przedszkola...
    • polaa27 Re: Waszym zdaniem.. 14.05.13, 22:41
      Rzadko który 5latek dostaje leki na adhd, bo to za wcześnie jeszcze. Po drugie nie u wszytskich dziceic z adhd te leki dają dobre efekty, a u niektórych dają skutki uboczne, wiec być moze to jest też powód niebrania leków. Jeżeli przedskzole przyjęło dziecko z adhd to widocznie miało jakieś podstawy sądzić, ze dziecko sobie poradzi i oni dadzą radę. Jeśli nie dają rady to nie ma się co zasłaniać "bo rodzice nie dają leków", ale powinni sami rozwiązać sytuacje - zatrudnić teraputę cienia dla tego dziecka, etc.
      • kaskax25 Re: Waszym zdaniem.. 15.05.13, 11:43
        Rozwaliłaś mnie centralnie. Mój synek ma autyzm. I przez 1 psychiatre zalecany rispolept. I o boże nie podaje. A czemu? Bo nie uważam że potrzebuje? Bo uważam że jest za mały. Bo uważam że uszkodzi mu to organy wewnętrzne. Bo nie chce go truć lekami. Drugi psychiatra zalecił tylko tran. Nie każde dziecko od razu wymaga leków bo ma autyzm czy adhd. A może twoje by było bardziej otwarte dzięki lekom? Ja dziękuję jeśli nie ma takiej konieczności to poczekam. A ty zawsze możesz zmienić dziecku grupę. Zapisując go do takiej klasy musiałaś mieć świadomość że dzieci są różne i w różnym stopniu zaburzone. Oby tobie nikt nigdy nie powiedział czy twoje przyjmuje leki bo jakieś dziwne jest. Pozdrawiam
    • baskokvet Re: Waszym zdaniem.. 15.05.13, 12:23
      Jakie by to było fajne i proste-magiczna pigułka i problem z głowy.
      Ale tak nie jest. To jest przedszkole integracyjne i personel powinien dawać sobie radę z różnymi przypadkami/zachowaniami/przypadłościami ( tym bardziej,że na dziecko z autyzmem jest subwencja taka,że można załatwić rożne formy pomocy) współpracować z rodzicami w innym zakresie, niż tylko zapytanie/stawianie wymagań o podawanie leków. Bo rodzice powinni uzyskać w przedszkolu pomoc/poradę - jak radzić sobie z trudnymi zachowaniami.

      A tak patrząc z boku-to strasznie samolubne masz podejście. Piszę to ja-mama dziecka z autyzmem, które w ogóle nie stwarza problemów ze swoim zachowaniem, jest zupełnie nie agresywne. Ale mogę sobie wyobrazić, że mogłoby być/może być inaczej. I trzeba szukać rozwiązanie problemu , a nie zrzucać odpowiedzialność całą na rodziców-w zasadzie nie znając tematu z drugiej strony.

      A tak wogóle-gdyby przedszkole dostało informacje,że dziecko jest pod opieka psychiatry i dostaje leki-to co by to zmieniło?
    • alcia555 Re: Waszym zdaniem.. 15.05.13, 14:41
      Moja córka ma autyzm jest też nadpobudliwa i nigdy bym jej nie dała leków,w przedszkolu panie powinny dawać sobie radę z dzieckiem nadpobudliwym z moją córką nie było żadnych problemów ,ale panie umiały sobie poradzić.W grupie intergracyjnej zawsze będą różne dzieci trzeba się z tym liczyć ,posłałam teraz syna do przedszkola tam gdzie chodziła córka, w grupie też jest chłopiec który gryzie ,gdy jest zdenerwowany,nie mam pretensji do nikogo bo wiedziałam do jakiego przedszkola syn idzie, a jemu tłumaczę ,że każde dzieci są różne i żeby nie odtrącał tego chłopca i teraz bardzo się ładnie bawią razem,a jak tamten wpada w"chęć gryzienia" odchodzi kawałek ,aż chłopcu przejdzie.
    • tata_szefika Re: Waszym zdaniem.. 15.05.13, 15:25
      Ciekawe podejście do problemu - dziecko stwarza kłopoty, potrzebna wizyta u psychiatry i tabletki. Niestety tak to nie działa. Posyłając dziecko do przedszkola integracyjnego czy też specjalnego trzeba się liczyć z tym że są tam różne dzieci. Jedne lepiej inne gorzej funkcjonują. Jako rodzica dziecka niepełnosprawnego dziwi mnie postawa niektórych rodziców dzieci z orzeczeniami którzy najchętniej dobierali by pozostałe dzieci w grupie, personel przedszkola wyłącznie pod własne potrzeby. I bardzo dobrze, że przedszkole nie ma prawa żądać informacji czy dziecko bierze jakieś leki czy nie. Jeśli rodzic poinformuje przedszkole o tym pod czyją jest opieką, czy jakie bierze leki to jest to jego decyzja ale również i tajemnica. Jeśli nawet przedszkole wie o takim fakcie to w żadnym wypadku nie może tego ujawnić osobom trzecim.
      • tosia2012 Re: Waszym zdaniem.. 15.05.13, 17:49
        Ja mysle ze nie masz empati. Sama masz dziecko z problemami rozwojowymi a nie rozumiesz drugiego? Leki dla tak malego dziecka to nie koniecznie dobry pomysl. Zapewnie nie znasz sytuacji tej rodziny a oceniasz. Moze dziecko nie ma terapii i leczenia bo ich nie stac.
        Niech dyrektorka zatrudni cienia dla tego chlopczyka.
    • astat123 Re: Waszym zdaniem.. 15.05.13, 18:25
      Mało kto zwrócił uwagę na to, że to stwierdzenie wyszło od logopedy, tj. pracownika przedszkola a nie ode mnie. I to tamta pani stwierdziła, że z dzieckiem sobie nie radzą, a nie ja. Nie jestem zwolennikiem tabletek i nie uważam, że rozwiązują one wszystkie problemy. Chyba nie zostałam zrozumiana.. chodziło mi bardziej o to, że przedszkole nijak nie może "zmusić" rodziców do współpracy. Z innych źródeł wiem, że X nie jest znany środowisku terapeutycznemu (małe miasto). Nie wnikam w to, czy kogoś stać na terapię czy nie - wwr - bezpłatne, usługi specjalistyczne też (w zależności od dochodu), więc możliwości są, czasem wystarczy chcieć... Moje dziecko też zostało nieraz pogryzione przez inne dziecko i nigdy nie robiłam z tego afery, raz wróciło z podbitym okiem nie powiedziałam nic, bo mam świadomość, że upilnowanie wszystkich dzieci jest niemożliwe. Nie tędy droga. Uważam, że przy odrobinie chęci i współpracy naprawdę wiele można osiągnąć, ale działać muszą wszyscy. I nie zarzucajcie mi braku empatii, bo ja ją mam. I jeśli coś do kogoś mam, to nie do dziecka, ale do rodziców. Z drugiej strony jakbyście patrzyły na to, że wasze dziecko boi się panicznie chodzić do przedszkola mimo, że przedtem chodziło chętnie, w nocy płacze przez sen "X,X" jak coraz mniej mówi i zamyka się w sobie. Jak wszystko to, co razem osiągnęliście ciężką jego/jej pracą powoli ginie.
    • niestandardowa Re: Waszym zdaniem.. 15.05.13, 18:25
      Sama majac dziecko z problemem wina za trudna sytuacje w przedszkolu - z tego co zrozumialam integracyjnym - obarczasz inne dziecko???? Przeczytaj jeszcze raz swoj post i dobrze sie zastanow czego oczekujesz od forumowiczow tutaj? Ze przytakna i powiedza: "tak, to dziecko to potwor, a jego matka glupia i nieodpowiedzialna bo powinna z torba lekow przy dziecku warowac w szkole" Litosci!!! Jezeli sytuacja rzeczywiscie tak zle wyglada, a chcesz to zmienic to uderzaj do dyrekcji, do kuratorium i gdzie tam jeszcze, bo wina - cala - lezy li i wylacznie po stronie nieporadnego personelu przedszkola!
      • astat123 Re: Waszym zdaniem.. 15.05.13, 19:06
        Oczekuję, ze poznam waszą opinię co byście zrobiły/zrobili na moim miejscu. i nie oczekuje, że ktoś jakiekolwiek dziecko będzie nazywał potworem. Bardziej w moim poście chodziło mi o to, ze jeśli nie mogą się dogadać w tej kwestii, to jak dogadują się w pozostałych? (rodzice/przedszkole) i tylko o te relacje i sytuację, że nie można nikogo zmusić do współpracy. I, że panie otwarcie przyznają, ze nie radzą sobie. To tyle w tyle w tym temacie. Dodam, ze ja o leki dla tego dziecka nie pytałam, ta pani sama o tym mówiła i nie interesuje mnie to czy on je naprawdę przyjmuje czy nie, czy nie działają. Każdy niech decyduje sam co jest dobre dla jego dziecka
    • tijgertje Re: Waszym zdaniem.. 15.05.13, 20:01
      Ja powiem tak: przedszkole dostaje ( przynajmniej powinno) wystarczajaco pieniedzy na dzieci z niepelnosrawnosciami, zeby zatrudnic cienia. To co opisalas wedlug mnie jak najgorzej o przedszkolu swiadczy. Najlatwiej zwalic na rodzicow, bo dziecko stwarza problemy, a oni nie chca nic z tym zrobic. Co niby maja zrobic? Zabrac dziecko z przedszkola? osobiscie z nim na zajecia chodzic i pilnowac czy moze wyrazic zgode na calodniowe przywiazywanie dziecia do stolowej nogi czy kaloryfera? Mysle, ze zarowno rodzice tego "problemowego" dziecka jak i ty czy reszta rodzicow ma prawo wymagac od przedszkola, zeby WSZYSTKIM dzieciom zapewnilo odpowiednia opieke, edukacje i warunki do rozwoju. W koncu tworzac grupe integracyjna powinni sobie zdawac sprawe, na co sie decyduja. To wychowawcy siedza z dziecmi, nie rodzice. I to wychowawcy sa w tym czasie za dzieci odpowiedzialni. Proponuje zrobic zebranie rodzicow z wszystkimi wychowawcami pracujacymi w tej grupie plus dyrekcja i terapeutami pracujacymi w przedszkolu, zrobic liste problematycznych zagadnien i po kolei wymagac od przedszkola przedstawienia proponowanych przez nich rozwiazan.Nie pozwolic sie zagadac, ze rodzice nie chodza na terapie (bo wyjdzie, ze zawsze nalezaloby na wiecej), ze rodzice nie cha nic z problemem zrobic. Rodzice nie maja takiego obowiazku, byc moze w domu nie maja zadnych problemow. To przedszkole jest odpowiedzialne i ono powinno zaproponowac konkretne mozliwe rozwiazania, ktore rodzice moga (ale nie musza) zaakceptowac. Spychologia to dosc popularna technika w pracy z dziecmi " trudnymi", bo latwiej zwalic wine na kogos innego, niz samemu ruszyc dupsko, zakasac rekawy i wziac sie do roboty.
      A swoja droga to sprobowalabym pogadac z mama tego dziecka, bo mam wrazenie, ze przedszkole dzieciaka juz zaszufladmowalo i jego trudne zachowania moga wynikac z niewalsciwego (z zalozenia negatywnego) podejscia do dziecka. Jak sie ma taka czarna owce, to dla przedszkola jest latwiej, ale nic to nie zmieni i nikomu na dobre nie wyjdzie. jesli rodzice utworza wspolny front, to latwiej cos bedzie zmienic w przedszkolu. Nie pozwolic na spychologie w kierunku jakichkolwiek rodzicow. To przedszkole musi zaproponowac konkretne rozwiazania. W koncu to oni sa specjalistami, nie? jak nie, to moze powinni cos innego robic, a nie z dziecmi pracowac.
      • mikkoevi Re: Waszym zdaniem.. 15.05.13, 20:47
        Zgadzam się w 100 %.

        Przedszkole integracyjne ma w takiej sytuacji obowiązek zapewnienia każdemu dziecku godziwych warunków. W czasie pobytu w przedszkolu to oni są do tego zobowiązani.
        Niestety jedyne co potrafią zrobić to napuszczanie jednych rodziców na drugich.
        Brak kompetencji i profesjonalizmu aż "wali" z tego Twojego opisu...
      • astat123 Re: Waszym zdaniem.. 15.05.13, 21:15
        Dziękuję Ci za głos rozsądku. Niestety integracja to tak pięknie wygląda na papierze i z rzeczywistością nie ma nic wspólnego. Już się nauczyła, że zrobione jest tylko to co sama wzięłam w swoje ręce (tj. siedzę pod gabinetem lub płacę) i na top mogę być pewna. Cień? Marzenia! Nie chcę się rozpisywać, ale mogłabym mnożyć przykłady
Inne wątki na temat:
Pełna wersja