opinia PPP - odwoływać się?

29.06.15, 22:16
Niedawno byłam na badaniu w PPP, m.in. test WISC-R. Tuż po badaniu pani poinformowała mnie, że dziecko jest w dolnej granicy normy. Zdziwiłam się bardzo, ponieważ terapeuci prowadzący syna i pani w przedszkolu zgodnie twierdzą, że młody w normie a w niektórych dziedzinach powyżej- wskazywały tez na to poprzednie badania - nieharmonijny rozwój. Po dłuższej rozmowie okazało się, że młody na część pytań odpowiadał :"nie wiem", choć wiedział. Pani też miała wątpliwości czy faktycznie nie wiedział, a że widziała go pierwszy raz na oczy to nie próbowała w jakikolwiek sposób "wyciągnąć" tej informacji. Oinii pisemnej nie otrzymałam jeszcze. I teraz moje pytanie: czy warto odwoływać się od tej opinii? Nie byłoby to dla mnie aż takie istotne, ale młody idzie w tym roku do pierwszej klasy.... Co faktycznie da takie odwołanie i czy w ogóle jest sens?
    • tosia.2012 Re: opinia PPP - odwoływać się? 29.06.15, 23:12
      Ja bym się od razu odwołała. Może to nic dla syna nie zmieni ale co to ma znaczyć?

      Z tego co piszesz to pani była mało kompetentna i jak to możliwe ze kadra która zna dziecko już długo ocenia inaczej? Pewnie dlatego ze badanie trwa 40min i nie ma czasu na powtórzenie pytania tak żeby się przekonać czy dziecko faktycznie nie wie. ..
      Koniecznie to wyjaśnij i daj znać jak poszło.
      • aga_sama Re: opinia PPP - odwoływać się? 30.06.15, 09:02
        Ja bym się nie odwoływała, ale porozmawiała z osobą prowadzącą badanie. Odwoływać się nie ma od czego, bo to badanie jest częścią diagnozy. Natomiast można poprosić panią, żeby w opisie badania zaznaczyła, że dziecko nie do końca współpracowało, więc wynik nie do końca jest miarodajny...
        Przecież w orzeczeniu nie wpisują danych cząstkowych z wechslera. Gdyby wynik znacząco odbiegał od obserwacji z przedszkola, można się jeszcze zastanawiać, czy nie przebadać dziecka testem niewerbalnym
        • ania-pat1 Re: opinia PPP - odwoływać się? 30.06.15, 11:43
          U nas były podane cząstkowe z komentarzem - w opinii właśnie, bo córka globalnie wypadala na ponad 130 a np. w podteście "układanki" poniżej normy, za to w słownictwie ponad 150 - i to np. bylo mocno podkreślone ze wskazowkami jak nad tym pracować (to chyba wlaśnie w WISC było), w pojęcia/definicje - jakaś też rewelacja, a matematyka norma. Ogólnie wypadła jako "wysoka" - a np. kiedyś testem son miała 90 (a Cieszyńska napisała, chociaż ona tesowała, że wynik nie obrazuje inteligencji dziecka, lecz jedynie jego skłonność do wycofania się, celem uniknięcia porażki - i że wskazane motywowanie i wzmacnianie samooceny oraz elastyczności myślenia), Columbią na 5 lat - opisane, że przez 40 min uzyskała wynik 100 - a potem straciła zainteresowanie, więc prawdopodobnie wynik byłby znacząco wyższy (taki opis miałyśmy od psychologa) . Sucha cyfra w teście IQ nic nie znaczy. Dopiero interpretacja pokazuje pole do pracy - u nas szkoła w klasie 1 pracowała humanistycznie jak z 12 latką (na takich tekstach na rewalidacji, bo inne były nudne), a np. prosta geometria (typu - zmierz linijką, sznurkiem itp. jak z przedszkolakiem, obliczenia znów jak z 10 latką). Wiedzieli też, że nie należy wierzyć w "nie wiem" tylko starać się "wyciągnąć" wiedzę. Tak, że poprosiłabym o dokładny opis - bo to może się przydać.
    • astat123 Re: opinia PPP - odwoływać się? 30.06.15, 18:03
      Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
      Nie mam dobrego zdania na temat tej poradni, chodzę tam tylko "po kwity". Tosia.2012- tak, jak piszesz 40 minut i następny, nie ma mowy o powtarzaniu badań.
      aga-sama- też jestem zdania, że taka informacja powinna się znaleźć w opinii, ale także, by badający dołożył starań, by jednak dowiedzieć się czy dziecko wie czy nie a nie zasadzie powiedział, ze nie wie to nie wie.
      ania-pat1- opinie sporządzane przez tę PPP to akurat kopiuj-wklej. Niewiele z nich wynika. Z racji wykonywanego zawodu mam wgląd w sporo takich opinii, a od kiedy los mnie z nimi "połączył" ;-) to zaczęłam się im baczniej przyglądać. Nie wygląda to dobrze. Zawsze podczas opiniowania, badania staram się dostarczyć opinie wszystkich osób mających na stałe kontakt z dzieckiem i wszyscy to sobie cenią, bo ogląd sytuacji jest bardziej miarodajny, a kiedy doniosłam gotowość szkolną pani pokręciła nosem i niezbyt jej to pasowało, że było tam coś innego niż ona wybadała. Trochę mnie to drażni, bo naprawdę spore kilometry pokonuję z młodym na terapię z prawdziwego zdarzenia od nich chciałabym tylko rzetelną opinię a i to za dużo, jak widać... No nic poczekam na opinię.
      • iwpal Re: opinia PPP - odwoływać się? 30.06.15, 19:20
        >>>ale także, by badający dołożył starań, by jednak dowiedzieć się czy dziecko wie
        > czy nie a nie zasadzie powiedział, ze nie wie to nie wie.<<<

        Niestety, dopytywanie i uznawanie "na korzysć", bo dziecko kiwa głową i się uśmiecha jest niezgodne z procedurą i nie wolno tego robić, jezeli chce sie obliczyć wyniki testu.
        Natomiast przy wątpliwościach zawsze można zbadać innym testem, takim, który nie wymaga odpowiedzi werbalnych.
        Zdanie terapeutów, nawet najlepsze, nie jest niestety informacją pomagającą ustalenie poziomu intelektualnego, zwłaszcza, gdy dziecko ma umiejętności bardzo wybiórcze.
        • astat123 Re: opinia PPP - odwoływać się? 30.06.15, 22:24
          Dziecko jak najbardziej werbalne, pani mu nie podeszła. W innych okolicznościach pewnie wypadłby lepiej:-)
          >>Zdanie terapeutów, nawet najlepsze, nie jest niestety informacją pomagającą ustalenie poziomu intelektualnego, zwłaszcza, gdy dziecko ma umiejętności bardzo wybiórcze<< proszę, napisz dlaczego tak uważasz? Zawsze wydawało mi się, tak jak pisałam wcześniej, ze im więcej informacji tym lepiej.
          • iwpal Re: opinia PPP - odwoływać się? 01.07.15, 13:49
            >>Zdanie terapeutów, nawet najlepsze, nie jest niestety informacją poma
            > gającą ustalenie poziomu intelektualnego, zwłaszcza, gdy dziecko ma umiejętnośc
            > i bardzo wybiórcze<< proszę, napisz dlaczego tak uważasz? Zawsze wydawało mi się, tak jak pisałam wcześniej, ze im więcej informacji tym lepiej. <<

            Oczywiście, że im więcej informacji, tym lepiej, szczególnie wtedy, gdy trzeba rozpisać system pomocowy, ale czyjes subiektywne zdanie na temat podopiecznego (na ogół terapeuci pracujący z dzieckiem oceniają je lepiej niż osoby, które widzą sporadycznie; ma na to wpływ kilka rzeczy: lubią swoich podopiecznych, widzą jaki wysiłek wkładają w pracę i doceniają to, więc wiele rzeczy oceniają na korzyść dziecka; chcą widzieć własny wkład pracy w dobrym świetle, czyli podkreślają postępy dziecka świadczące o ich profesjonalizmie) nie przelicza sie nijak na wynik IQ, który powinien być efektem jakiegoś w miarę obiektywnego pomiaru.
            Ja w takiej sytuacji poprosiłabym o powtórne badanie inną metodą, eliminującą maksymalnie na ile się da efekt "nie lubię tej pani".
            • astat123 Re: opinia PPP - odwoływać się? 01.07.15, 22:20
              Dzieki za wyjasnienie. Poczekam na opinie w formie pisemnej i zastatnowie sie co dalej z tym fantem
              • ameliawaw Re: opinia PPP - odwoływać się? 08.08.15, 11:09
                Dziewczyny, jestem mamą 6 latka , jakie testy robią dla dzieci z CZR poradnie ? U nas nie było żadnych. No co można liczyć w poradni psychologicznej ? Zawsze jak dzwonię to mówią, że nie ma miejsc ( na Powstańców Śląskich W-wa), bo najbliżej. Od autyzmu jest na Wrzecionie, ale tam tez nigdy nic nie proponują. Dodam ,że mamy tylko WWR w innej placówce.
                • ania-pat1 Re: opinia PPP - odwoływać się? 09.08.15, 10:05
                  Wisc, wechsler, columbia
                  • iwpal Re: opinia PPP - odwoływać się? 09.08.15, 21:24
                    I najnowsze -IDS (Skale Inteligencji i Rozwoju). Jezeli nie da sie całości, to przeprowadza sie modułowo i określa, na jakim poziomie są rózne sfery funkcjonowania.
    • helka_butelka Re: opinia PPP - odwoływać się? 11.08.15, 02:00
      Heh, u nas z tym Wechslerem również były jaja jak berety ;) (i także w trakcie przygotowań do przedłużenia orzeczenia o kształceniu specjalnym na etap edukacji wczesnoszkolnej). Pani stwierdziła, że dziecko ma niepełnosprawność sprzężoną (z upośledzeniem w stopniu lekkim) - sugerowała szkołę specjalną i kwestionowała diagnozę ZA. Poszliśmy z tymi uwagami do innego psychiatry, który jednak - po wnikliwej obserwacji syna - zaakcentował, że ZA nie musi być powyżej normy intelektualnej, może przebiegać też na jej granicy. Jego zdaniem - jak już zaznaczyła, po długotrwałej obserwacji - syn nie tyle nie znał odpowiedzi na niektóre z pytań testowych, ile zwyczajnie nie chciało mu się współpracować. A to już wina ADHD, które ponoć często towarzyszy ZA. Dziecko nie tyle "nie wie", ile organizuje sobie świat na własnych zasadach, do których niekoniecznie przystają jakieś tam Wechslery ;). Dopiero takie wnioski skłoniły panie z poradni do ostatecznej akceptacji diagnozy ZA, choć panie miały sporo wątpliwości...
Pełna wersja