uhuhu
09.12.03, 08:10
Bieleniem nazywamy sobie potocznie dążenie w krzyżówkach do zawarcia w
diagramie jak największego "białego" fragmentu - czyli grupy liter nie
zakłóconej przerywnikiem lub czarnym polem. Prostokątny rozmiar bielenia
określamy sobie długościami boków - czyli mamy biel 4 na 5 (kratek), 6 na 6,
7 na 8 itp.
W czasach, których ja nie za bardzo pamiętam, ale o których słyszałem, jedną
z podstawowych miar wartości krzyżówki przerywnikowej była właśnie wielkość
największego białego pola - im większe udawało się autorowi zawrzeć w
diagramie, tym lepsza była krzyżówka. Może inni forumowicze podpowiedzą mi,
jakie pole to było minimum przyzwoitości - obiło mi się o uszy, że mogła to
być biel 6 na 6 kratek.
Napisałem wyżej, że miarą wartości BYŁA biel - czy jest nadal? Czy ktoś
jeszcze docenia to, że autor bieli? Bo jeśli chodzi o mnie, to ja nie
doceniam - dużo większe znaczenie kładę w doborze słów do zadania niż w samej
formie. Nie znaczy to, że zupełnie się nie staram i rzucam przerywniki gdzie
popadnie, ale nie jest dla mnie celem absolutnie nadrzędnym uzyskanie
jakiegoś minimalnego poziomu przyzwoitości. Bo bardzo, bardzo często autorzy
przedstawiają biel 6 na 6, ale uciekają się do podstępnych metod - przez
umiejętne przesuwanie pewnej "wygodnej" grupy liter, np.:
_ _ _ N I E
_ _ N I E _
_ N I E _ _
lub
_ _ _ _ S _ _ _
_ _ A S Z C Z _
_ _ S Z C Z _ _
_ S Z C Z _ _ _
_ _ _ _ _ _ _ _
W efekcie można uzyskać sporą "biel", ale czy o to chodzi?
Bielicie? Doceniacie?