1zorro-bis
14.09.12, 10:21
dotarlem w koncu ze Stolycy po 7 godzinach horror jazdy. W Stolycy mialem przyjemnosc zaplacic 200 zlotych mandatu (na lewo...). Wylowiono mnie - pirata drogowego - z kolumny jadacych samochodow przy ograniczeniu 50 kmh (kolumna jechala 70-80 kmh....a ja podobno w tej kolumnie grzalem .....95 kmh! Cuda, cuda! Nie wiem jak to fizycznie mozliwe chyba ze bylem Matrixem i przenikalem przez jadace przede mna samochody. wylowiono mnie bo ....wiadomo jakie blachy! Mily pan Policjant chcial 400 stowy pokazujac mi moj rajdowy wynik na swoim komputerze, gdzie oprocz predkosci 95 kmh nie bylo ani daty, ani zdjecia samochodu z rejestracja....NIC. Ale, gdy powiedzialem, ze nie mam w gotowce 400 zlotych, zadowolil sie kwota 200 zlotych. Oczywiscie bez....rachunku - czyli mandatu.
Bpze, niec sie nie zmienilo! Co za praworzadny kraj! Milicja - Policja - dalej to samo. tylko orzelki na czapkach przybyla....Z korona.
A BYDLO na gdanskim forum jak widze dalej szaleje.
Wklejajac TE SAME wpisy i komentarze jakie byly w Lodzi.....
Boze....jacy zalosni ludzie! POLACTWO!
Do....poczytania.