Dodaj do ulubionych

10.10.2012....wlasnie wrocilysmy

10.10.12, 06:51
Dzien Dobry Wszystkim.... dojechalysmy wlasnie, wrazen zatrzesienie i "francuskich przygod" wiele....zwlaszcza w dniu wczorajszym i dzisiejszym....

Milego dnia Wszystkim.... teraz musimy odespac smile
Obserwuj wątek
    • 1zorro-bis Re: 10.10.2012....wlasnie wrocilysmy 10.10.12, 07:56
      Francje zaliczylem, Szawjacarie zaliczylem a teraz kraj nadwislanski zaliczam. Stolyce......big_grin
      Wlasnie ruszam z Gdanska/Danzig - czy jak kto woli..smirk
      • zuza_anna Re: 10.10.2012....wlasnie wrocilysmy 10.10.12, 08:31
        Dzień dobry Wszystkim! Dzień pochmurny i zimny, a ja muszę iść złożyć reklamację, na
        ciśnieniomierz. Dobrze, że jest na gwarancji. Ciepłego dnia. Pozdrawiam smile
        • art.usa Katastrofa powiadam wam, katastrofa. 10.10.12, 10:15
          Wiecie z rana gdy wypuszczałem gołębie, uderzył w stado krogulec,
          i zaplątał się z swymi długimi skrzydłami w wino.
          Chwyciłem go za skrzydło, a on wbił swe pazurki w mą rękę,
          i chwycił dziobem.
          Wbił łapki aż do kości, jestem wysoko kontuzjowany.
          Marzyłem o tym że gdy go kiedyś chwycę urwę mu łeb.
          Teraz go mam, i nie mam serca mu zrobić krzywdę.

          Włożyłem jego zdjęcie przed chwilą w internecie.

          To jest problem, nie wasz Szekspir.

          Pozdrawiam wasz serdecznie.
          Artur
          • al-szamanka Re: Katastrofa powiadam wam, katastrofa. 10.10.12, 12:43
            art.usa napisał:

            > Wiecie z rana gdy wypuszczałem gołębie, uderzył w stado krogulec,
            > i zaplątał się z swymi długimi skrzydłami w wino.
            > Chwyciłem go za skrzydło, a on wbił swe pazurki w mą rękę,
            > i chwycił dziobem.
            > Wbił łapki aż do kości, jestem wysoko kontuzjowany.
            > Marzyłem o tym że gdy go kiedyś chwycę urwę mu łeb.
            > Teraz go mam, i nie mam serca mu zrobić krzywdę.


            Arturku...strasznie mi Ciebie żal....i krogulca tez. Nie urywaj mu łebka, proszę Cię.
            Krogulec bez łebka wygląda bardzo nieciekawie, poza tym leci mu krew.
            • art.usa Re: Katastrofa powiadam wam, katastrofa. 10.10.12, 15:54
              al-szamanka napisała:

              > art.usa napisał:
              >
              > > Wiecie z rana gdy wypuszczałem gołębie, uderzył w stado krogulec,
              > > i zaplątał się z swymi długimi skrzydłami w wino.
              > > Chwyciłem go za skrzydło, a on wbił swe pazurki w mą rękę,
              > > i chwycił dziobem.
              > > Wbił łapki aż do kości, jestem wysoko kontuzjowany.
              > > Marzyłem o tym że gdy go kiedyś chwycę urwę mu łeb.
              > > Teraz go mam, i nie mam serca mu zrobić krzywdę.
              >
              >
              > Arturku...strasznie mi Ciebie żal....i krogulca tez. Nie urywaj mu łebka
              > , proszę Cię.
              > Krogulec bez łebka wygląda bardzo nieciekawie, poza tym leci mu krew.
              >
              >
              Nie to schamańciu, nie to.
              Doprowadził u mnie do stanu szoku.
              A puki co zamknąłem go w izolatce,
              Jest podejrzany o rozbój i kanibalizmus.

              Pozdrawiam
          • m.maska Re: Katastrofa powiadam wam, katastrofa. 10.10.12, 15:36
            Witaj Art smile no co Ty taki rzeczy, przeciez ktos kto tak jak Ty kocha zwierzaki moze im tylko pogrozic palcem i one to wiedza smile

            Ciesze sie, ze znowu Cie widze smile
            • art.usa Re: Katastrofa powiadam wam, katastrofa. 10.10.12, 16:01
              m.maska napisała:

              > Witaj Art smile no co Ty taki rzeczy, przeciez ktos kto tak jak Ty kocha zwierzaki
              > moze im tylko pogrozic palcem i one to wiedza smile
              >
              > Ciesze sie, ze znowu Cie widze smile

              Oj Maseczko, będę musiał mu przebaczyć prawdo podobnie,
              bo jak widać po dziobie jest jeszcze młody.
              A młodociany podlega innemu prawu.
              Choć co zbój za młodu.......

              Pozdrawiam
              • izydor88 Re: Katastrofa powiadam wam, katastrofa. 10.10.12, 18:17
                Przebacz Artusie,przebacz.
                Zobaczyłam,jak taki krogulec wygląda - pięknysmileI w dodatku musi jeszcze odlecieć na południe.
                Daruj mu tego jednego(?) gołębia...
                • ubiquitousghost88 [...] 10.10.12, 18:40
                  Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                • art.usa Re: Katastrofa powiadam wam, katastrofa. 10.10.12, 19:15
                  izydor88 napisała:

                  > Przebacz Artusie,przebacz.
                  > Zobaczyłam,jak taki krogulec wygląda - pięknysmileI w dodatku musi jeszcze odlecie
                  > ć na południe.
                  > Daruj mu tego jednego(?) gołębia...

                  Nim się ściemniło, został wywieziony 15 km dalei do lasu.
                  Faktycznie nie miałbym serca zrobić mu krzywdę.
                  Pozdrawiam was.

                  PS. Nie zwracajcie proszę uwagi na muj 88 cień.
      • al-szamanka Re: 10.10.2012....wlasnie wrocilysmy 10.10.12, 12:38
        No niby wróciłyśmy, ale właśnie po śniadaniu ja muszę jechać dalej, będę w Salzburgu po 20-ej, jutro nocny dyżur - czyli z jednego kołowrotu w drugi, ale co tam
        Podziwiam Maseczkę za jej upór i niesamowitą kondycję (zrobiła w te dni 2500km), podziwiam siebie za upór i niesamowitą kondycję (ciągle przecież jestem kolanową rekonwalescentką).
        Zobaczyłyśmy więcej, niż planowałyśmy...teraz czas na ułożenie wrażeń big_grin
      • m.maska Re: 10.10.2012....wlasnie wrocilysmy 10.10.12, 15:41
        1zorro-bis napisał:

        > Francje zaliczylem, Szawjacarie zaliczylem a teraz kraj nadwislanski zaliczam.
        > Stolyce......big_grin
        > Wlasnie ruszam z Gdanska/Danzig - czy jak kto woli..smirk

        No ja Francje tez zaliczylam i.........obiekty wspaniale jedno co mnie wkurza to ich oznakowania na autostradach....i cyrki na stacjach benzynowych, przewaznie samoobslugowych, w koncu okazywalo sie, ze chce karte kredytowa, ale visa sie nie podoba, to dobrze, ze wykrylam w koncu trick i dalam mu na pozarcie mastercard... co zesmy z tymi stacjami mialy, to juz temat na odrebny watek...
    • m.maska Re: 10.10.2012....wlasnie wrocilysmy 10.10.12, 15:34
      hej, hej... ja juz w domu, AL wlasnie przesiadla sie do pociagu, ktory juz ja bezposrednio zawiezie do domu... pogodowo u mnie pieknie - ulewy, ktore wczoraj dopadly nas w drodze do domu, dzisiaj skierowaly sie na szczescie w kierunku poludniowych Niemiec... uffff... teraz czas na odpoczynek big_grin
      • izydor88 Re: 10.10.2012....wlasnie wrocilysmy 10.10.12, 18:21
        Odpoczywajcie więc,a ja czekam na zdjęcia i relacje smile
        P.S.U mnie zimno i deszczowo,ale na szczęście - już palą...
        • art.usa Re: 10.10.2012....wlasnie wrocilysmy 10.10.12, 19:26
          izydor88 napisała:

          > Odpoczywajcie więc,a ja czekam na zdjęcia i relacje smile
          > P.S.U mnie zimno i deszczowo,ale na szczęście - już palą...

          Już palą?
          Mam niedyskretne pytanie, nie chciałaś powiedzieć,
          że palą no te co na miotłach, albo rzucają zły czar na człowieka?
          Nie, tak było tylko kiedyś, bardzo dawno temu prawda?

          Znacie pewno, jak dwóch pomylonych podpaliło stodołę?
          Tak, powiada jeden, podpalić to nie było komu,
          ale grzać się to cała wioska przyleciała.

          Pozdrawiam was kochani.
          • m.maska Re: 10.10.2012....wlasnie wrocilysmy 10.10.12, 19:58
            art.usa napisał:

            > Już palą?
            > Mam niedyskretne pytanie, nie chciałaś powiedzieć,
            > że palą no te co na miotłach, albo rzucają zły czar na człowieka?
            > Nie, tak było tylko kiedyś, bardzo dawno temu prawda?
            >
            > Znacie pewno, jak dwóch pomylonych podpaliło stodołę?
            > Tak, powiada jeden, podpalić to nie było komu,
            > ale grzać się to cała wioska przyleciała.
            >
            > Pozdrawiam was kochani.
            >
            >

            A ja jestem ciekawa co nam chyba juz za godzine napisze AL - jakie u niej temperatury... naprawde, to co bylo wczoraj na trasie, to bylo wyjatkowe... ostatni palac na naszej trasie, zaliczany do "palacow znad Loary" opuscilysmy o 17:30... bylo 22,5°....
          • izydor88 Re: 10.10.2012....wlasnie wrocilysmy 10.10.12, 20:09
            U mnie ci,co decydują o paleniu siedzą w takiej małej białej skrzynce.
            Ja tam nie mogę grzebać - pod karą banicji.
            Ale za to mam 8 naturalnych źródeł ciepła.I - jeśli im pozwolić - wszystkie gotowe mnie grzać smile
            Zwłaszcza ten Rychu,który powinien siedzieć przy budzie...
            • art.usa.live Re: 10.10.2012....wlasnie wrocilysmy 10.10.12, 21:17
              izydor88 napisała:

              > U mnie ci,co decydują o paleniu siedzą w takiej małej białej skrzynce.
              > Ja tam nie mogę grzebać - pod karą banicji.
              > Ale za to mam 8 naturalnych źródeł ciepła.I - jeśli im pozwolić - wszystkie got
              > owe mnie grzać smile
              > Zwłaszcza ten Richu,który powinien siedzieć przy budzie...

              Fajnie że nikt się znów nie obraził,
              z wami komunikacja to jakaś trochą zakleszczona,
              macie pewno przyczynę, o której mi nie powiecie.
              Dlatego no wiecie, co są słowa, kiedy uczucia nasze to słupy ziemi.
              Oj Klara, Richu lato z radiem rozdzielało w tym roku Rysie,
              tylko za dzwonić i byś dostała Rysia i to jakiego.
              żegnam was idę dalei.
              Tschiss.
    • m.maska Re: 10.10.2012....wlasnie wrocilysmy 10.10.12, 19:37
      Ziiiiiiimno.... wczoraj, o tej porze, juz na trasie, w Vineuil bylo 19°, mialam na sobie bluzke z krotkimi rekawami, a powietrze przypominalo dzungle... wlasnie wlaczylam ogrzewanie w mieszkaniu smile
      • m.maska Re: 10.10.2012....wlasnie wrocilysmy 10.10.12, 19:38
        A Vineuil, bo tam zatrzymalysmy sie zeby cos zjesc i zatankowac...
        • al-szamanka Re: 10.10.2012....wlasnie wrocilysmy 10.10.12, 22:30
          Wróciłam na dobre, ale z ponad dwugodzinnym opóźnieniem - jakiś nieszczęśnik rzucił się pod pociąg jadący przed moim. Zanim wszystko uprzątnęli tory w obie strony były zamknięte.
          Zmęczona jestem niewypowiedzianie, ale i bardzo zadowolona.

          Dziękuję Maseczko za naszą wspólną, piękną wyprawę kiss
          • m.maska Re: 10.10.2012....wlasnie wrocilysmy 10.10.12, 22:37
            AL, a ja dziekuje Tobie... bo tylko we dwojke moglysmy to zrealizowac... big_grin kiss
            • leziox Re: 10.10.2012....wlasnie wrocilysmy 10.10.12, 22:58
              A ja serdecznie gratuluje powrotu w jednym kawaleczku i zazdroszcze ze nie moglem byc tam z wami.
              I buziole przesylam jakby co smile
              • al-szamanka Re: 10.10.2012....wlasnie wrocilysmy 10.10.12, 23:05
                Ale za to teraz jesteśmy rozsypane i musimy się pozbierać.
                W tym celu idę spać!!!
                Dobranoc smile

                Szkoda, że Ci z wyprawą nie wyszło, Leziox
                • m.maska Re: 10.10.2012....wlasnie wrocilysmy 10.10.12, 23:11
                  Leziu... moze nastepnym razem... smile ale teraz trzeba zaczekac do wiosny smile
                  Dostales pogode znad Loary? kiedy jechalysmy do domu podawano, ze to cieple poszlo do Ciebie smile

                  Wczoraj zalapalysmy sie nawet na tecze....i to gdzie...ale to juz zupelnie inna historia smile
                  • zuza_anna Re: 11.10.2012....wlasnie wrocilysmy 11.10.12, 09:04
                    Dzień dobry Wszystkim! Ranek zimny pochmurny i deszczowy. Nie lubię takiej pogody, bo
                    rozleniwia. Ciepłego dnia. Pozdrawiam smile
                    • m.maska Re: 11.10.2012....wlasnie wrocilysmy 11.10.12, 09:36
                      Dzien Dobry Wam.... za oknem szaro, buro a ja sie snuje...AL wie juz co to znaczy smile
                      • al-szamanka Re: 11.10.2012....wlasnie wrocilysmy 11.10.12, 10:56
                        Hej, heeeeeeeeeeeeeeej big_grin
                        Zwlokłam się z łoża godzinę temu i też już się nasnułamwink
                        Myślę, że po tych ostatnich, szalenie intensywnych dniach potrzebowałam już po prostu wyciszenia i spowolnienia. I normalnego jedzenia - przez tygodnie nie tknę bagietki wink

                        Słonecznego dnia życzę....u mnie zaczyna prześwitywać przez chmury smile
                        • al-szamanka Re: 11.10.2012....wlasnie wrocilysmy 11.10.12, 14:18
                          Musiałam wyskoczyć z domu, pozałatwiać to, co się przez tych parę dni nazbierało. Teraz zmęczona, ale już ze spokojnym sumieniem mogę odpracować dzisiejszy nocny dyżur, co po zwariowanym, ostatnim tygodniu będzie wyczynem nie lada. Chyba jesteśmy z Maseczką nie do zdarcia big_grinbig_grinbig_grin
                          • m.maska Re: 11.10.2012....wlasnie wrocilysmy 11.10.12, 14:48
                            Nie wiem jak z tym zdzieraniem, ale ja juz dzisiaj tez mialam jeden termin, a po powrocie padlam i znowu spalam... mimo, ze w nocy pospalam tych 8 godzin... teraz bede dochodzic do siebie, powoli, ale w sobote musze byc fit od switu - jak to zrobic? 4 godziny intensywnego kursu mnie czeka smile
                            • al-szamanka Re: 11.10.2012....wlasnie wrocilysmy 11.10.12, 14:59
                              No proszę, i jeszcze robisz specjalny kurs, aby nauczyć się robić idealną prezentację zdjęć z naszej wyprawy. Już nie mogę się doczekać, bo znając Twoje zamiłowanie do perfekcji mam wrażenie, że każdy czytacz wyczuje to, co przeżyłyśmy.
                              • m.maska Re: 11.10.2012....wlasnie wrocilysmy 11.10.12, 15:10
                                No to masz tutaj, z pierwszego etapu... co mi wyszlo - ciut krzywo bylo smile zalapalas sie po lewej stronie smile

                                http://s14.directupload.net/images/121011/9x5d74zf.jpg
                                • al-szamanka Re: 11.10.2012....wlasnie wrocilysmy 11.10.12, 15:14
                                  No widzę, widzę, poznaję siebie po zielonych bucikach i zielonym szaliczku
                                  Tez krzywo wyszłam, ale fajne wspomnienie z pierwszego dnia i to z Reims.
                                  Od razu poweselałam big_grinbig_grinbig_grin
                                  • al-szamanka Re: 11.10.2012....wlasnie wrocilysmy 11.10.12, 15:38
                                    A teraz do pracy muszę, nieco wcześniej niż zwykle, ale trzeba zorientować się w sytuacji, papiery posprawdzać, nastroić się big_grin
                                    Paaaa, do jutra smile
                                    • m.maska Re: 11.10.2012....wlasnie wrocilysmy 11.10.12, 17:34
                                      To paaaa.... ja jestem w lepszej sytuacji, moge jeszcze sie polenic i odzyskac sily witalne... napiecie opadlo i z lekka oklaplam smile
                    • m.maska Re: 11.10.2012....wlasnie wrocilysmy 11.10.12, 21:07
                      Jestem snieta, jestem polprzytomna, funkcjonuje troche miedzy jawa i snem...ciekawa jestem jak dlugo bede potrzebowala na to zeby dojsc od siebie po tej wyprawie..
                      • art.usa Re: 11.10.2012....wlasnie wrocilysmy 11.10.12, 22:03
                        m.maska napisała:

                        > Jestem snieta, jestem polprzytomna, funkcjonuje troche miedzy jawa i snem...cie
                        > kawa jestem jak dlugo bede potrzebowala na to zeby dojsc od siebie po tej wypra
                        > wie..

                        Lata słoneczko, lata.
                        Aż dojdzie do nowej wyprawy na północ.
                        A ja wtedy tą drogę zablokuję.
                        • m.maska Re: 11.10.2012....wlasnie wrocilysmy 12.10.12, 05:48
                          Zmiotlo mnie...........

                          Arturze - na polnoc? AL juz ma pomysl, wlasnie na polnoc - ale to tylko na razie plany, zadne konkrety... smile
                          Mnie ciagnie na poludnie...
                          Podobno zmeczenie daje o sobie znac na trzeci dzien - w takim razie jeszcze dzisiaj bedzie mnie trzymac smile

                          Dzien Dobry smile
                          Obudzilam sie dzisiaj tak, jakbym znowu miala wyruszyc w trase, chociaz wlasnie dzisiaj planuje totalne lenistwo, bo jutro musze byc na kursie przytomna smile
                          • art.usa Re: 11.10.2012....wlasnie się wstało. 12.10.12, 07:37
                            m.maska napisała:

                            > Zmiotlo mnie...........
                            >
                            > Arturze - na polnoc? AL juz ma pomysl, wlasnie na polnoc - ale to tylko na razi
                            > e plany, zadne konkrety... smile
                            > Mnie ciagnie na poludnie...
                            > Podobno zmeczenie daje o sobie znac na trzeci dzien - w takim razie jeszcze dzi
                            > siaj bedzie mnie trzymac smile
                            >
                            > Dzień Dobry smile
                            > Obudzilam sie dzisiaj tak, jakbym znowu miala wyruszyc w trase, chociaz wlasnie
                            > dzisiaj planuje totalne lenistwo, bo jutro musze byc na kursie przytomna smile
                            >
                            Dzień dobry maseczko,
                            choć należałoby wszystkich pozdrowić co oczywiście robję.

                            Jak widzę jesteś również już na nogach,
                            ja siedzę już na forach.
                            Wstałem wcześnie i nie warto się już kłaść,
                            muszę do moich zwierzątek wkrótce.

                            Maseczko w lecie na południe to katastrofa.
                            Ta gorączka, wszędzie gorące powietrze i palące słońce,
                            Oj to nie dla mnie.
                            Jak jest chłodniej to można zrobić ognicho,
                            ale jak jest gorąco?

                            Zajrzę do moich zdjęć co robi muj sokół?
                            Pozdrawiam
                            • m.maska Re: 11.10.2012....wlasnie się wstało. 12.10.12, 07:58
                              Arturze... w lecie najlepiej, bo dni dlugie, ale masz racje, upal na poludniu dal mi sie we znaki, szczegolnie na przelomie lipca i sierpnia w Andaluzji.. smile
                              Musze zajrzec tez do tych Twoich zdjec - krogulca poznac smile
                              • zuza_anna Re: 11.10.2012....wlasnie się wstało. 12.10.12, 09:07
                                Dzień dobry Ranne ptaszki. Maseczko, pory dnia Ci się poprzestawiały? Ty o tej porze wink
                                Mgła, dachy oszronione, ale słonko zagląda do okien. Ładny dzień się zapowiada. Dobrego
                                dnia. Pozdrawiam smile
                                • m.maska Re: 11.10.2012....wlasnie się wstało. 12.10.12, 09:22
                                  Witaj Zuza... to prawda - swiat stanal na glowie i na razie musze sie tego trzymac... jutro switem bladym mam kurs i musze byc przytomna - dlatego mam nadzieje, ze nie zmiecie mnie dzisiaj po drodze i bede mogla pojsc wczesnie spac...
                                  Wczoraj rozmawialysmy z AL, ze gdyby ta wycieczka trwala dluzej, np. kolejne dwa dni, to ciagnelybysmy bez problemow, ale poniewaz cale napiecie z nas opadlo, to mozna teraz przelaczyc na "bieg oszczedny" smile
                                  • zuza_anna Re: 11.10.2012....wlasnie się wstało. 12.10.12, 09:27
                                    W sobotę na kurs? to Ci wybrali dzień.smile
                                    • m.maska Re: 11.10.2012....wlasnie się wstało. 12.10.12, 09:31
                                      Ano w sobote, zeby umozliwic w nim udzial ludziom, ktorzy na co dzien pracuja i nie moga sie urwac...
                                • art.usa Re: 11.10.2012....wlasnie się wstało. 12.10.12, 14:09
                                  zuza_anna napisała:

                                  > Dzień dobry Ranne ptaszki. Maseczko, pory dnia Ci się poprzestawiały? Ty o tej
                                  > porze wink
                                  > Mgła, dachy oszronione, ale słonko zagląda do okien. Ładny dzień się zapowiada.
                                  > Dobrego
                                  > dnia. Pozdrawiam smile
                                  >

                                  Czytam mgła, duchy, (Patrzyłem za szybko)
                                  No u mnie Zuzanno to nie specjalnie już z pogodą.
                                  życzę również ślicznego dnia.
                              • art.usa Re: 11.10.2012....wlasnie się wstało. 12.10.12, 14:06
                                m.maska napisała:

                                > Arturze... w lecie najlepiej, bo dni dlugie, ale masz racje, upal na poludniu d
                                > al mi sie we znaki, szczegolnie na przelomie lipca i sierpnia w Andaluzji.. smile
                                > Musze zajrzec tez do tych Twoich zdjec - krogulca poznac smile

                                Ta gorączka to nie dla nas ludzi typu nordyckiego (mam na myśli ludzi z północnej Europy.)Maseczko to nie krogulec,
                                To sokół wędrowny.
                                Sprawdziłem w internecie.
                                • m.maska Re: 11.10.2012....wlasnie się wstało. 12.10.12, 16:13
                                  Arturze... krogulec czy sokol...szpony ma i nawet ci, ktorzy cwicza z takimi ptakami zawsze uzywaja suuuuuuper mocnych rekawic - Ty sie ciesz, ze to sie tylko tak skonczylo... ptaszyska nie robia tego celowo smile

                                  Mialam takiego kiedys na rece - niewielki byl, ale rekawice przywdziali mi o taka...

                                  https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-174-7d60.jpg
                                  • art.usa Re: 13.10.2012....wlasnie się wstało, a już w skrzynce. 13.10.12, 07:15
                                    m.maska napisała:

                                    > Arturze... krogulec czy sokol...szpony ma i nawet ci, ktorzy cwicza z takimi pt
                                    > akami zawsze uzywaja suuuuuuper mocnych rekawic - Ty sie ciesz, ze to sie tylko
                                    > tak skonczylo... ptaszyska nie robia tego celowo smile
                                    >
                                    > Mialam takiego kiedys na rece - niewielki byl, ale rekawice przywdziali mi o ta
                                    > ka...
                                    >
                                    > https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-174-7d60.jpg

                                    Nie uwierzysz Maseczko,
                                    on pazurkami chwycił mnie między palce i zakręcił pazurki że mi powchodziły jego pazury aż do kości, jak czułem.
                                    Co prawda jeszcze trochę mnie boli środkowy palec,
                                    ale myślałem że będzie dużo gorzej, już tak dobrze jak się pogoiło.

                                    Pozdrawiam

                                    Dołożę, brakuje mi dużo sztraserów jak zauważyłem, zostały tylko trzy,
                                    tylko pocztowe i te co doleciały są wszystkie.
                                    Bo te są lżejsze i obrotniejsze.
                                    Czyli u mnie już dłuższy czas łowił i wynosił.
                                    Widziałem na dniach pióra po białych gołębiach,
                                    już mnie to ruszyło, ale wiesz dawno mnie nie było,
                                    myślałem może ogrodnik komuś sprzedał?
                                    Dwa młode wyszły i nikt je nie karmił,
                                    po padały, teraz wiem że ich rodziców pewno zjadł.
                                    • m.maska Re: 13.10.2012....wlasnie się wstało, a już w skr 13.10.12, 07:27
                                      Arturze, taki ptasi los... sasiad ma w ogrodzie budki dla ptakow, na wiosne zagniezdzily sie tam sikorki, taki byly pracowite, tak latala parka i dokarmiala te swoje pisklaki, na koniec wylecialo ich az siedem - to ostatnie bylo podobno bardzo nieporadne, ja musialam w tym czasie wyjechac, ale oczywiscie wszyscy wokol byli tym wydarzeniem bardzo zaaferowani i pilnie to obserwowali.... potem bylo kolejne podejscie i maluchy wszystkie nie wyzyly - nie wiemy co sie stalo, nie byly karmione w pewnym momencie nie bylo juz doroslych, zapewne zginely, a potem rozsiadly sie w tej budce kopciuszki i tez wyfrunely...
                                      Ptaki sobie poradza, a Ty uwazaj i nie podkladaj palcow sokolom... smile

                                      Dzien Dobry smile
                                      • art.usa Re: 13.10.2012....wlasnie się wstało, a już w skr 13.10.12, 16:31
                                        m.maska napisała:

                                        > Arturze, taki ptasi los... sasiad ma w ogrodzie budki dla ptakow, na wiosne zag
                                        > niezdzily sie tam sikorki, taki byly pracowite, tak latala parka i dokarmiala t
                                        > e swoje pisklaki, na koniec wylecialo ich az siedem - to ostatnie bylo podobno
                                        > bardzo nieporadne, ja musialam w tym czasie wyjechac, ale oczywiscie wszyscy wo
                                        > kol byli tym wydarzeniem bardzo zaaferowani i pilnie to obserwowali.... potem b
                                        > ylo kolejne podejscie i maluchy wszystkie nie wyzyly - nie wiemy co sie stalo,
                                        > nie byly karmione w pewnym momencie nie bylo juz doroslych, zapewne zginely, a
                                        > potem rozsiadly sie w tej budce kopciuszki i tez wyfrunely...
                                        > Ptaki sobie poradza, a Ty uwazaj i nie podkladaj palcow sokolom... smile
                                        >
                                        > Dzien Dobry smile
                                        Halo Maseczko,
                                        to bardzo smutne.

                                        Pozdrawiam
                      • m.maska Juz 12.10.2012...u mnie deszczowo-jesiennie 12.10.12, 09:25
                        Nawet nie zauwazylam, ze jestem i z kalendarzem na bakier smile
                        • zuza_anna Re: Juz 12.10.2012...u mnie deszczowo-jesiennie 12.10.12, 09:28
                          m.maska napisała:

                          > Nawet nie zauwazylam, ze jestem i z kalendarzem na bakier smile

                          Mi często przestawiają się dni.
                          • al-szamanka Re: Juz 12.10.2012...u mnie deszczowo-jesiennie 12.10.12, 11:39
                            Nawet nie zauważyłam, którą mamy godzinę, jedno jest pewne - muszę odbyć ponocnodyżurne spanie, nie da rady udawać, że powoli przestaję kontaktować.
                            Dzieńdobranoc, do wieczorka smile
                            • m.maska Re: Juz 12.10.2012...u mnie deszczowo-jesiennie 12.10.12, 11:52
                              Wiedzialam, ze mnie jeszcze zmiecie... wlasnie nastepuje przesilenie - jutro MUSZE byc fit.... odplywam pod kolderke....
                            • art.usa Re: Juz 12.10.2012...u mnie deszczowo-jesiennie 12.10.12, 14:14
                              al-szamanka napisała:

                              > Nawet nie zauważyłam, którą mamy godzinę, jedno jest pewne - muszę odbyć ponocn
                              > odyżurne spanie, nie da rady udawać, że powoli przestaję kontaktować.
                              > Dzieńdobranoc, do wieczorka smile
                              >
                              Nocki to sprawa dla siebie.
                              Wiem jak to jest, kiedyś wywoziłem gazety.
                              Ale to tak dawno temu że czasem myślę że to nie prawda.
                              Pozdrawiam
                        • m.maska 13.10.2012...wstalam wraz ze wschodem Slonca :) 13.10.12, 07:39
                          Druga.... Artur to wczesny ptaszek, wstaje z ptakami - tylko jak On to robi, ze jeszcze noca mozna Go tutaj spotkac?
                          Arturze - kiedy Ty spisz?

                          Ziiiiiiiiimno...a ja zamiast przy sobocie pospac w cieplym lozeczku, wymyslilam sobie ten "doksztalt", mam nadzieje, ze to mi cos da smile

                          We Wrocku podobno cieplo okolo 20°...czyli temperatury francuskie - u mnie zimno - no coz...

                          To ja Wam zycze fajnej soboty smile
                          • al-szamanka Re: 13.10.2012...wstalam wraz ze wschodem Slonca 13.10.12, 08:59
                            Wstałam później, ale musiałam się polenić, bo biorąc pod uwagę, że równo do czwartku wieczorem pracować muszę każdego dnia, to jest zrozumiałe.
                            Ciężko mi jest jednak dojść do siebie, dlatego beczkę kawy wypic muszę i trochę się po mieszkaniu bezcelowo powłóczyć - może znajdę siebie wink

                            Dobrego dnia smile
                            • zuza_anna Re: 13.10.2012...wstalam wraz ze wschodem Slonca 13.10.12, 09:13
                              Dzień dobry Wszystkim! A ja zaraz się biorę za sobotnie porządki, a Synuś za odkurzanie.
                              Nie pamiętam, kiedy odkurzacz trzymałam w ręce. Ciepłego dnia. Pozdrawiam smile
                              • al-szamanka Re: 13.10.2012...wstalam wraz ze wschodem Slonca 13.10.12, 09:32
                                Ha,ha, ja wiem, kiedy trzymałam; dokładnie 10 dni temu - nie znoszę odkurzania, nie znoszę robić domowych porządków. W ogóle nie znoszę nic robić, czego nie lubię big_grin
                                U mnie jakby słońce chciało się pokazać. Tak trochę dziwnie jest, bo zauważyłam, że podczas mojej wyprawy zakwitł na nowo mój krzak koktajlowych pomidorków. Czyżby zapowiadała się ciepła zima?. W kazdym bądź razie mniej w moim mieście jesieni niż we Francji.
                                • izydor88 Re: 13.10.2012...wstalam wraz ze wschodem Slonca 13.10.12, 09:45
                                  A u mnie piękne słońce - 10 stopni,ale bezchmurnie.
                                  Trzeba to wykorzystać i gdzieś pojechać smile
                                  • al-szamanka Re: 13.10.2012...wstalam wraz ze wschodem Slonca 13.10.12, 09:57
                                    izydor88 napisała:

                                    > A u mnie piękne słońce - 10 stopni,ale bezchmurnie.
                                    > Trzeba to wykorzystać i gdzieś pojechać smile

                                    big_grinbig_grinbig_grin Piszesz tak jakbyś nie wiedziała, że NL i tak zmusi Cię do pogoni po lasach.
                                    Ha, taki NL to najlepszy środek na wrodzone lenistwo i zasiedzenie ciepłodomowe wink

                                    Głaskanko dla kociaków smile
                                    • al-szamanka Re: 13.10.2012...wstalam wraz ze wschodem Slonca 13.10.12, 10:19
                                      Juz prawie na wybiegu jestem, bo przed praca muszę zahaczyć jeszcze o pewne miejsce.
                                      Do wieczora, na trochę wink
                          • m.maska Re: 13.10.2012...wstalam wraz ze wschodem Slonca 13.10.12, 17:24
                            Jakos tak, niby slonecznie, ale jesien daje o sobie juz na dobre znac - zimno... a teraz to ja padne na troche chociaz....wczesne wstawanie mi nie sluzy - chyba, ze.... jestem w podrozy, wtedy swiat kreci sie inaczej.... smile
                            • al-szamanka Re: 13.10.2012...wstalam wraz ze wschodem Slonca 13.10.12, 21:37
                              No to widzę, Maseczko, że już po kursie big_grin
                              Ja przyjechałam do domu chyba tylko po to, aby się przespać, bo przecież jutro znowu do pracy i to o nieszczęsnej, przedwczesnej godzinie sad
                              • m.maska Re: 13.10.2012...wstalam wraz ze wschodem Slonca 13.10.12, 21:57
                                Po kursie i po spotkaniu, a teraz czas na cwiczenia praktyczne smile
                                • al-szamanka Re: 13.10.2012...wstalam wraz ze wschodem Slonca 13.10.12, 22:16
                                  To Ty ćwicz, a ja idę spać. Wstaję o 5:15....
                                  Dobranoc smile
    • al-szamanka 14.10.2012...ach ta praca 14.10.12, 05:37
      Kocham moją pracę i bez niej nie mogę, ale nie znoszę wstawać o tak wczesnej porze.
      I co tu zrobić?
      Zaciskam zęby i biorę się za makijaż smile

      Dobrego dnia smile
      • art.usa Re: 14.10.2012...ach ta egoistyczna miłość? 14.10.12, 08:23
        al-szamanka napisała:

        > Kocham moją pracę i bez niej nie mogę, ale nie znoszę wstawać o tak wczesnej po
        > rze.
        > I co tu zrobić?
        > Zaciskam zęby i biorę się za makijaż smile

        Kochać pracę, Szamańciu to dziś luksus.
        Cieszy mnie że u ciebie jest inaczej.
        I ja kocham mą pracę przy mych zwierzątkach.
        Wstaje już wcześniej, i czekam kiedy mam wyjść
        do nich.

        Pozdrawiam i również życzę wszystkim ślicznej niedzieli.
        (Na pewno dziś niedziela?)

        > Dobrego dnia smile
        >
        • izydor88 Re: 14.10.2012...ach ta egoistyczna miłość? 14.10.12, 09:22
          Artusie,gdzie można pooglądać Twoje zwierzątka?
          Kiedyś ktoś podał namiary na te super króliki i domki - dla gołębi(?),ale zgubiłam...
          • izydor88 Re: 14.10.2012...ach ta egoistyczna miłość? 14.10.12, 09:35
            Uprzejmie donoszę,że NL nie pędził mnie wczoraj po lasach.Ten punkt programu będzie realizowany w dniu dzisiejszym wink
            Wczoraj udaliśmy do Zuzowego miasta.
            Omijamy cmentarze we Wszystkich Świętych,bo nie lubimy uczestniczyć w tym Festival of Death,jak to nazywa Peter.
            Tak się składa,że nasi zmarli mają imieniny w październiku,więc wtedy ich odwiedzamy.
            Moi rodzice,dziadowie i pradziadowie też spoczywają na jednym cmentarzu - takie szczęście Wielkopolan.
            Było ciepło,słonecznie i...pusto.Tak lubię.
            • maja-z-podworka Re: 14.10.2012...ach ta egoistyczna miłość? 14.10.12, 13:17

              Witajcie Wszyscy smile
              Dawno mnie nie było – proszę o wyrozumiałość. Pewnie nadal nie będę zbyt często, ale może uda się wpadać częściej niż dotąd.
              Nie zaglądałam i nic nie czytalam poza wpisaniem chyba jednego postu, zebyście mnie nie zapomnieli i nie myśleli, że zapomniałam o Was. Stopniowo pewnie zdołam jakoś nadrobić zaleglości.
              Widzę wpis Klary o tym, że nie lubi być na cmentarzach w dniu Wszystkich świętych….Ja nie wiem….W tym dniu jadę odwiedzić groby, których nie odwiedzam na co dzień…zapalam znicz na grobie prapradziadka i spotykam na cmentarzach osoby, z którymi widzę się raz w roku – właśnie przy tej okazji. Pewnie, że lepiej byłoby spotkać się jakoś inaczej, ale się tak nie spotykamy, więc ten jeden dzień też jest wartością….spotykają się żywi, nad grobami, które ich łączą. Snujemy wspomnienia, które potwierdzają jednak te rodzinne więzi, na których utrzymaniu wszystkim zależy, a w codziennym zabieganiu nie mamy na to czasu. Jakoś nie przeszkadzają mi w tym tłumy ludzi obok, choć rzeczywiście wolę, jak jest ich mniej.
              • m.maska Re: 14.10.2012...ach ta egoistyczna miłość? 14.10.12, 14:30
                Majeczko.... smile
          • m.maska Re: 14.10.2012...ach ta egoistyczna miłość? 14.10.12, 13:12
            Klaro smile tutaj masz linka na fotoforum Art.usa smile

            fotoforum.gazeta.pl/5,2,art.usa.html
            • art.usa Re: 14.10.2012...ach ta egoistyczna miłość? 14.10.12, 18:23
              m.maska napisała:

              > Klaro smile tutaj masz linka na fotoforum Art.usa smile
              >
              > fotoforum.gazeta.pl/5,2,art.usa.html

              Jasny gwint.
              Ani ja go tak nie znam,
              i powiedz to funkcjonuje?
              Ha, ha muszę wypróbować.
              A bo jak wiecie, nie trzeba studiować, wystarczy wypróbować.
              Oczywiście no to i owo.

              Pozdrawiam was.
              Artur
          • art.usa Re: 14.10.2012...ach ta egoistyczna miłość? 14.10.12, 18:15
            izydor88 napisała:

            > Artusie,gdzie można pooglądać Twoje zwierzątka?
            > Kiedyś ktoś podał namiary na te super króliki i domki - dla gołębi(?),ale zgubi
            > łam...

            Sprawa jest prosta, jak sznurek w kieszeni.
            Wejdziesz w zdjęcia (po prawej stronie Posty Zdjęcia)
            Później po lewej stronie u góry stoi szukaj
            wejdziesz "szukaj użytkownika" wpiszesz art.usa i jesteś u mnie.
            Zdjęcie z sokołem jest w komentarzach na pierwszej stronie.

            życzę ci powodzenia w wyszukiwaniu zdjęć.

            Pozdrawiam cię,
            i resztę milusińskich oczywiście.
      • m.maska Re: 14.10.2012...ach ta praca 14.10.12, 13:09
        Dzien Dobry Wam... slonecznie, cieplo... eeh... chcialabym miec taki klimat...
        Pocwiczylam troche, ale wszystko wymaga czasu i wprawy...
        A teraz czas na kawe smile
        • leziox Re: 14.10.2012...ach ta praca 14.10.12, 14:14
          U kogo slonecznie,u tego slonecznie.
          U mnie zimno i mokro po deszczu.
          Zamaskowana!Oddawaj mi cieplo i slonce!
          • maja-z-podworka Re: 14.10.2012...ach ta praca 14.10.12, 15:53
            Cześć Leziox...
            Nie przesadzaj - kobieta sobie trochę słońca znalazla, a Ty brutalnie i typowo po męsku: "Oddawaj!!!"
            Pomyśl, jaki piękny może być pochmurny dzień z deszczem o szyby dzwoniącym...smile A Ty sobie siedzisz przy kominku....patrzysz w tańczące plomienie....
            Nie masz kominka? To błąd, ktory można naprawić. Masz kominek? To czego się rzucasz o slońce?
            I to by było na tyle w tym temacie.

            Maseczko....A swoją drogą, to przemyśl, czy Ci całe ślońce potrzebne, bo trochę byś się mogła podzielić smile
            • m.maska Re: 14.10.2012...ach ta praca 14.10.12, 16:08
              No jakie Slonce? jakie Slonce? to chyba Klara pisala o Sloncu... niech sie z Wami dzieli....u mnie leje. Leziox ma na pewno podobnie, w koncu to rzut beretem smile
              • izydor88 Re: 14.10.2012...ach ta praca 14.10.12, 16:58
                To prawda,u mnie było piękne słońce,więc spacer po lesie trochę się przeciągnął...
                • m.maska Re: 14.10.2012...ach ta praca 14.10.12, 17:03
                  W takim razie sie teraz dziel... big_grin
                • izydor88 Re: 14.10.2012...ach ta praca 14.10.12, 17:08
                  I jeszcze o wizytach na grobach rodzinnych.
                  Przy tej okazji odwiedzamy i Wujostwo - Strażników Pamięci...
                  Przeciw celebrze Wszystkich Świętych zbuntowałam się dość dawno.Bo trwała 3-4 godziny i była przeznaczona głównie dla sąsiadów i znajomych Wujostwa wink
                  I ten zapach wosku...dla takiej alergiczki,jak ja - nie d zniesienia...
                  Zwolniłam już Dziecko z tego przykrego obrządku,niech rozsypie moje prochy...w lesie.Albo,gdzie zechce.
                  • maja-z-podworka Re: 14.10.2012...ach ta praca 14.10.12, 17:28
                    Klaro, Widocznie nasze doświadczenia ze Święta Zmarłych są różne, a Twoje niedobre.
                    Kiedyś buntowalam się przeciwko zinstytucjonalizowaniu pamięci o zmarłych, takiemu obowiązkowemu obchodzeniu tego dnia...ale teraz nie przeszkadza mi to.
            • leziox Re: 14.10.2012...ach ta praca 14.10.12, 17:08
              Dzien pochmurny wcale nie musi mnie sie podobac,tym bardziej psychopatyczny,dzwoniacy o szyby deszcz,wywolujacy mysli destrukcyjno-mordercze.
              Kominka nie mam i za nim nie tesknie,wystarczy mnie ogrzewanie podlogowe.I nie rzucam sie o Slonce tylko chcialem zeby mnie je oddano.Gwoli wyjasnienia.
              A co do deszczu idacego od strony Francji-o tak.Doszedl i za wysylke serdecznie dziekuje.
              W miare mozliwosci zrewanzuje sie burzami snieznymi.Z przerwami na gradobicia.
              • maja-z-podworka Re: 14.10.2012...ach ta praca 14.10.12, 17:17
                Leziox, czy ja coś mowię? Nic nie mówię, i w ogole nie rozumiem o co się Tobie rozchodzi. Ostatecznie to slońce to sobie z Maską wyjaśniaj, czyje ono jest, ja się zrzekam…
                (Czy to zaraz trzeba tak desrukcyjnie-morderczo? Nie można było na spokojnie wytłumaczyć? Ja bym zrozumiała… W razie wątpliwości wyjaśniam, że w domu mam monitoring, a z domu ostatnio wychodzę rzadko i tylko z obstawą).
                • m.maska Re: 14.10.2012...ach ta praca 14.10.12, 18:19
                  To czy ja mam sie zaczac bac? Wyjdzie na to, ze wszystko co przychodzi zza zachodniej granicy, to teraz juz bedzie moja wina... crying
                  Ty sie Leziox ciesz, ze Ciebie ominely te dodatkowe "przyjemnosci"... na ktoryms ze zdjec, jestem nawet z podwinietymi nogawkami, bo juz tak mi te spodnie przemokly.... AL przemoczyla buty i gdzie? w Etretat...to Ty nas tam wyslales... ale nawet tam nie mialam morderczych mysli - bo ja lagodna istota jezdem...
          • m.maska Re: 14.10.2012...ach ta praca 14.10.12, 16:06
            leziox napisał:

            > U kogo slonecznie,u tego slonecznie.
            > U mnie zimno i mokro po deszczu.
            > Zamaskowana!Oddawaj mi cieplo i slonce!

            Skad mam Ci to wziac? tez wzdycham do tego o czym inni pisza.... ale faktem jest, ze to co nas dopadlo we wtorek w dolinie Loary w drodze powrotnej, poszlo do Ciebie smile tak wiec niezaleznie od tego, ze nie pojechales, to pogode zesmy Ci poslaly smile zebys poczul co Cie ominelo big_grin
            • leziox Re: 14.10.2012...ach ta praca 14.10.12, 18:34
              No tak i teraz wyszlo na to ze to ja wszystkiemu winien jestem.
              Etretat byl tylko lagodná sugestiá a ze ja przyjelas to i dobrze,przeciez nawet pomimo deszczu bylo tam ladnie,prawda?
              Z tym sloneczkiem,to sie faktycznie zasugerowalem,bo przeczytalem tylko to,co ty pisalas,zainspirowana wypowiedzia Klary.
              No ale co z tego?Kazdy moze sie w zyciu pomylic,powiedzial jez,schodzac ze szczotki ryzowej.Na dodatek jestem dzisiaj trzezwy,za co wszystkich zainteresowanych serdecznie przepraszam,obiecujac poprawé.
              • izydor88 Re: 14.10.2012...ach ta praca 14.10.12, 18:54
                Leziu,skąd wiedziałeś,że sentencja o jeżu należy do moich ulubionych?
                I dobrze,wszystkiemu mogę być winna ja - miałam słońce,za to nie mam żadnych szans na kominek...
                Bo powinnam mieć baterie słoneczne i nagrzać się w ciągu dnia..
                Jakoś wytrzymam,jutro znów ma świecić.A Rychu niedwuznacznie daje mi do zrozumienia,że może robić za etolę smile
              • m.maska Re: 14.10.2012...ach ta praca 14.10.12, 19:08
                A ja niby tez jestem trzezwa nieprzyzwoicie, ale popijam wlasnie Federweisser, ktory postal sobie otwarty od piatku, stracil na smaku ale wyraznie zyskal na procentach - wiec nie wiem jak dlugo trzezwa bede pozostawac... smile
                Etretat? byloby o niebo piekniejsze gdyby sie z nieba tak nie lalo - spacer po klifach trzeba bylo odpisac na straty...
                • al-szamanka Re: 14.10.2012...ach ta praca 14.10.12, 20:20
                  No, no, jak to winko z dnia na dzień mocnieje....a jak główka? big_grinbig_grinbig_grin
                  • m.maska Re: 14.10.2012...ach ta praca 14.10.12, 20:23
                    Gdyby nie Baumgartner moze by mnie ululal a tak, otrzezwialam natychmiast....
                    • al-szamanka Re: 14.10.2012...ach ta praca 14.10.12, 20:29
                      Ja przecież rozespana byłam do stanu niemożliwości i tez ocknęłam się natychmiast - takie atrakcje to nie dla mnie - teraz znowu przez parę lat nie będę oglądać telewizji big_grin
                      • m.maska Re: 14.10.2012...ach ta praca 14.10.12, 20:40
                        Ach Sorelcia tez lekko spozniona... takie rzeczy pisze sie na biezaco a nie po fakcie - to juz po herbacie Sorelciu.... albo oglada sie to w trakcie wydarzenia, albo nie warto zżynać tematu.... smile
                        • al-szamanka Re: 14.10.2012...ach ta praca 14.10.12, 20:45
                          No i wygląda na to, że tak jak i ja jest z Felixem na ty wink
                          • al-szamanka Re: 14.10.2012...ach ta praca 14.10.12, 21:25
                            pozostaje mi tylko powiedzieć dobranoc
                            Dobranoc smile
                            • m.maska Re: 14.10.2012...ach ta praca 14.10.12, 22:49
                              Dobranoc AL... smile
                              • art.usa Mop zmarł dziś o czwartej. 15.10.12, 06:25
                                Nie chcę wam psuć dnia, ale jesteście moimi wiernymi przyjaciółmy,
                                komu innemu mam się wyżalić.
                                Przez mą nieuwagę doznał rany wewnętrznej,
                                przed wczoraj wieczorem, nocą mnie opuścił.

                                Nie zamknąłem drzwiczek jego domku przed wieczorem w sobotę.
                                Wieczorem przyszedł i był nocą w domku, ale rano nie chciał już opuścić domku,
                                i nic jeść.
                                A w niedziele żadnego weterynarza nie zastałem.

                                -Jak można kogoś opłakiwać kto zmarł?
                                Ten jest do pożałowania kto go kochał i go na zawsze stracił.
                                Helmut von Moltke

                                ---
                                • izydor88 Re: Mop zmarł dziś o czwartej. 15.10.12, 08:14
                                  To bardzo smutne Artusie,czy to ten piękny królik?
                                  • izydor88 Re: Mop zmarł dziś o czwartej. 15.10.12, 08:16
                                    Przepraszam,nie czytam nagłówków,oczywiście chodzi o Mopa...
                                • m.maska Re: Mop zmarł dziś o czwartej. 15.10.12, 11:31
                                  Arturze, to bardzo smutna wiadomosc, pamietam jak w ubieglym roku chorowal i jak go pielegnowales, pamietam fotki chorego Mopa - tak smutno kiedy odchodzi bezbronne zwierzatko...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka