Dodaj do ulubionych

5 lat Podworka...

07.11.12, 14:42
No i doczekalismy sie.... na piata rocznice pojawil sie sam autor pamietnego postu, bo o zakladaniu jakiegokolwiek forum nie bylo wtedy nawet mowy - to byl watek tylko, jeden z tysiecy - a ze skupili sie wokol tego watku rozni nauci, niektorzy w wydaniu "zwielokrotnionym" to juz inna historia....
Ze starej gwardii... na Podworku jest wylacznie i tylko zalozyciel tego forum na GW, pozostali to Maja, Czarek i ja... Zalozyciel, ktory ulegl wtedy moim naciskom i forum na GW zalozyl - a teraz pojawia sie "okolicznosciowo"... ewentualnie w celu napisania "Dobrego dnia", albo z "odkrywczym" stwierdzeniem, ze "to tuja" smile

No ale gdyby ktos pomyslal, ze nie jest nadal "noszony na rekach" - bardzo by sie pomylil... jego pojawienie sie, rzadkie, jak na "komete" przystalo, powoduje natychmiastowe "owacje"... tak jak stalo sie to dzisiaj wlasniebig_grin
Hardy z samego rana zalozyl watek okolicznosciowy i co?.... napisal dlugi post, odniosl sie do rocznicy ale, pojawil sie autor pierwszego postu sprzed 5 lat i watek Hardego wyfruuuuuuuuuuuuuuunal - bo nalezy "uhonorowac" fakt, ze pojawil sie "Ksiaze zalozyciel"...

Gratuluje Podworku smile

p.s. gdyby nie ja - i tak by Was w tym skladzie nie bylo.... ale to juz malo istotne, dobrze sie rozumiecie smile
Obserwuj wątek
    • 777.czarek Re: 5 lat Podworka... 07.11.12, 17:15
      Nie wiem czy powinienem ale jako były i jako jeden z pierwszych również składam gratulacje obecnym uczestnikom wątku Podwórko. Bo cokolwiek było to jakiś ślad po sobie tam pozostawiłem smile solidaruch ha ha ha smile
      • m.maska Re: 5 lat Podworka... 07.11.12, 17:59
        A dlaczego NIE? jasne... bez Nas by tego nie bylo... tak jak potem nie powstaloby na GW bez nakladu pracy Hauera i mojego...a teraz nie trwaloby, bez "ofiarnosci" wiernych wolontariuszy...
        • 777.czarek Re: 5 lat Podworka... 07.11.12, 18:46
          Ano nie byłoby, masz rację. Bo mimo najszczerszych chęci to co może jedna osoba. Monodram tylko smile
    • al-szamanka Re: 5 lat Podworka... 07.11.12, 19:33
      Pamiętam, jak po długich poszukiwaniach znalazłaś to miejsce na GW, przygotowałaś je na założenie nowego Podwórka.
      Z tego, właściwie Twojego miejsca, zostałaś potem zbanowana, ja razem z Tobą
      Zupełnie mi się to kojarzy ze złodziejami samochodów, co właściciela wywalają na bruk, a potem się chwalą jaką limuzyną jeżdżąbig_grinbig_grinbig_grin
      • m.maska Re: 5 lat Podworka... 07.11.12, 19:38
        Noooooooo.... "starym" uczestnikom podziekowano... nie zaznaczono jednak, ze ich zakneblowano....hihi
        • al-szamanka Re: 5 lat Podworka... 07.11.12, 19:46
          Faktem jest, że kamień węgielny Podwórka na GW, jego fundament wraz z kolumnami i dachem, siedzi na Kalejdoskopie. Tam pozostała....ziemianka i niewykopany do końca basen.big_grinbig_grinbig_grin
          • m.maska Re: 5 lat Podworka... 07.11.12, 19:57
            AL, jestes niesprawiedliwa... przeciez wymyslone przez nas kiedys lekcje plywania byly kontynuowane - to gdzie oni plywali? w bajorze jakims?
      • m.maska Re: 5 lat Podworka... 07.11.12, 19:44
        Nie badz AL taka skromna, mialas w tworzeniu Podworka wielki wklad.... a jesli juz raz sie cos tworzylo to mozna to zrobic raz drugi i trzeci i czwarty - pomyslow nam nie brakuje, co najwyzej czasu.....
    • al-szamanka Re: 5 lat Podworka... 07.11.12, 19:59
      m.maska napisała:

      >jego pojawienie sie, rzadkie, jak na "komete" przystalo, powoduje
      > natychmiastowe "owacje"...

      Dobrze, że w cudzysłowie napisałaś, bo jeszcze mógłby ktos pomyśleć, że to rzeczywiscie kometa; a nie....hm, litościwie nie dokończęwink big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • m.maska Re: 5 lat Podworka... 07.11.12, 20:43
        No co? komety tez pojawiaja sie okresowo.... tylko... a kiedy przeleca, nie ma po nich sladu - niektore powracaja regularnie a na niektore czeka sie setki lat nawet....
        • leziox Re: 5 lat Podworka... 07.11.12, 20:57
          Wazne zeby taka kometa nie przywalila gdzies w grunt,bo potem to tylko trzeba szkody liczyc na paluszkach...
          • m.maska Re: 5 lat Podworka... 07.11.12, 21:18
            ... gorzej jak paluszki poobrywa...
            • al-szamanka Re: 5 lat Podworka... 07.11.12, 21:20
              eeeeee, śmiesznie by było gdyby ogonem pomerdała
    • al-szamanka Re: 5 lat Podworka...padam ze smiechu 07.11.12, 23:23
      Raczej nie kopiuję i nie wklejam, ale nie mogę się powstrzymać, bo większej parodii nie widziałam.

      Autor: hardy1 ☺ 07.11.12, 22:48

      Pytasz Uli o słynny transport "pyffka", które TIR-em Kosmita od ponad czterech lat wiezie i dowieźć nie może?


      Przecież piwo wiózł zawsze Krzyś ex fabula!!!
      Ale co tam, bzdurki się toczą.
      Tak, jak i ta, że natychmiast tysiąc wpisów się pojawiło pod tekstem Ulego. Ha, dopiero na drugi dzień York wyciągnęła ten jednozapisowy wątek, bo niezauważony, staczał się na drugą stronę.
      I tak tworzą się niedorzeczne legendy
      • m.maska Re: 5 lat Podworka...padam ze smiechu 07.11.12, 23:27
        No coz, ci glowni celebryci, nawet nie bardzo wiedza co celebruja... Tir Krzysia... zostal utrwalony juz dawno w galerii Klasyki - ale nic to...

        picasaweb.google.com/115567710270426817301/JAKTOKRZYSIOWYTIRNIGDYDONASNIEDOTAR
        Podobnie miala sie sprawa z Petroniuszem, ktory przyszedl po kilku dniach... o tak wlasnie przyszedl... wiec dobrze by bylo, zeby przestali niektorzy fantazjowac, na potrzeby watpliwej "slawy".... fakty mowia same za siebie i nic nie mozna poradzic na slaba pamiec niektorych fantastow...


        picasaweb.google.com/115567710270426817301/PETRONIUSZ#5324866803415019874
        • m.maska Re: 5 lat Podworka...padam ze smiechu 07.11.12, 23:30
          Petroniusz pojawil sie 18.11..... po tym jak ja do niego napisalam - tak wiec nie przyszedl za "wielkim" Ulissesem... blad pamieci?
          • al-szamanka Re: 5 lat Podworka...padam ze smiechu 07.11.12, 23:34
            A mnie kolei zwabił nie kto inny tylko właśnie Petroniusz....gdy ujrzałam tytuł jego wątku "Zapomnieć ten ogień"
            Szkoda, że ci wartościowi tak szybko odeszli; Petroniusz, Kobra, Hauer
            • al-szamanka Re: 5 lat Podworka...padam ze smiechu 07.11.12, 23:38
              al-szamanka napisała:

              > A mnie kolei zwabił nie kto inny tylko właśnie Petroniusz....gdy ujrzałam tytuł
              > jego wątku "Zapomnieć ten ogień"
              > Szkoda, że ci wartościowi tak szybko odeszli; Petroniusz, Kobra, Hauer


              Tak, Kobra, za którą dostawałyśmy zawsze po głowie ilekroć wyciągałyśmy do niej przyjaźnie rękę.
      • m.maska Re: 5 lat Podworka...padam ze smiechu 07.11.12, 23:34
        Dobry zart jest tynfa wart.... niech tam sobie zartuja.... a my mamy ubaw, bo nas jeszcze zaniki pamieci nie dotknely...
      • al-szamanka Re: 5 lat Podworka...padam ze smiechu 07.11.12, 23:48
        al-szamanka napisała:


        > Przecież piwo wiózł zawsze Krzyś ex fabula!!!


        A tu raptem kosmita?big_grinbig_grinbig_grin
        No cóż jeden i drugi na k - co po k następuje już jest bez znaczenia
        • m.maska Re: 5 lat Podworka...padam ze smiechu 08.11.12, 00:57
          A tam... to przeciez nie ma znaczenia - jak to bylo? dla towarzystwa dal sie Cygan powiesic...hihi
          • 1zorro-bis Re: 5 lat Podworka...padam ze smiechu 08.11.12, 07:59
            big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinsmirk
        • m.maska Re: 5 lat Podworka...padam ze smiechu 08.11.12, 13:00
          Sfrustrowane jestesmy!!!! i to by sie w moim przypadku zgadzalo - zima za pasem, a ja jestem sfrustrowana, bo nie mam kiedy jechac do Kolonii - na jeden dzien sie nie oplaca, jesli juz tam bede, to chce podjechac do Aachen... bo warto, a jak juz, to moze jeszcze znajdzie sie cos na trasie - ot dylematy....
          Sfrustrowana jestem, bo jeszcze nie wiem jak to zrealizowac, zeby wiosna wrocic w Doline Loary... to sa bardzo powazne dylematy - a moze jednak nie w Doline Loary i na Le Mont Saint Michel tylko tak jak wymyslila AL, jednak do Holandii... Ty wiesz AL jaka to we mnie wywoluje frustracje?...a moze zrobic objazd po Szwabii: Mannheim, Heidelberg, Tübingen i tam zjechac na baze na wzgorze....zaproszenie mam "w kazdym skladzie"....
          I to wywoluje we mnie prawdziwa frustracje.... sad
          • m.maska Re: 5 lat Podworka...padam ze smiechu 08.11.12, 19:30
            A w ogole to czasami tak obserwuje, ze dla wielu osob wazniejsza jest ilosc niz jakosc, tylko nie zauwazaja, ze pod kreska, to wychodzi im bylejakosc.....
            • al-szamanka Re: 5 lat Podworka...padam ze smiechu 08.11.12, 20:29
              Ale na bylejakość też trzeba mieć wenę big_grinbig_grinbig_grin
              • georg1960 Re: 5 lat Podworka...padam ze smiechu 08.11.12, 20:40
                Hmmmm...... piec lat? Komu gratulowac? Tu tez? Sto lat!
                • al-szamanka Re: 5 lat Podworka...padam ze smiechu 08.11.12, 20:48
                  Tutaj nikomu.
                  A z tamtej rocznicy po prostu sobie pokpiłyśmy, jak z każdej farsy
              • m.maska Re: 5 lat Podworka...padam ze smiechu 09.11.12, 12:18
                uuuups...a juz myslalam, ze po tych wywodach i "deklaracjach", wyznaniach "wzajemnej sympatii i milosci", podziekowaniach za "prezenty"(pomysl dawno temu przerobiony i wyswiechtany, bo powielony), powietrza wystarczy na wiecej niz na jeden dzien... a tu wszystko po staremu, wklejki z FB i powtorka z rozrywki....tak prawde mowiac to liczylam na co najmniej trzy dni... obdarowani odeszli i wszystko po staremu...kurtyna opadla i swiatla pogasly big_grin
                • 1zorro-bis Re: 5 lat Podworka...padam ze smiechu 09.11.12, 12:40
                  smirk
                  • m.maska Re: 5 lat Podworka...padam ze smiechu 09.11.12, 13:02
                    big_grinbig_grinbig_grinbig_grin...... a moja frustracja rosnie... wlasnie przegladalam trase do Kolonii i nie wiem czy sie czasowo zalapie, ale znalazlam na trasie Schloss Sayn tam jest do tego "raj motyli" i strasznie mnie to frustruje, bo nie jestem pewna, czy uda mi sie pojechac tam przed 2 grudnia a tylko do 2 grudnia(pierwsza niedziela Adventu) maja otwarty palac i motyle... potem dopiero od lutego...ale jesli sie nie uda to zmieni sie troche trase i pojedzie sie od razu na Bonn, aachen, Kolonie... a do Sayn pojedzie sie w lutym... big_grin tylko, ze ja nie lubie odkladac na potem tego co juz wymyslilam.... sad
                    • georg1960 Re: 5 lat Podworka...padam ze smiechu 09.11.12, 14:38
                      smile na Mainau caly rok lataja.... i to jakie!
                      • m.maska Re: 5 lat Podworka...padam ze smiechu 09.11.12, 15:42
                        To akurat wiem, tyle, ze Mainau nie po drodze troche smile
                      • m.maska Re: 5 lat Podworka...padam ze smiechu 11.11.12, 04:13
                        Mamy jeszcze "motylarnie" w Mannheim w Luisenpark, ale tam trzeba jechac kiedy jest cieplo i ladnie, podobnie jest z Mainau... zreszta w Mannheim zalega mi jeszcze Palac.... a Tobie polecam Schwetzinger Schloss... kazdy ma cos fajnego w poblizu i kazdy cos innego smile
    • m.maska Re: 5 lat Podworka... 11.11.12, 18:19
      Hihi... az dziw ze orderow za ofiarnosc i poswiecenie we wklejaniu guuuupot nie rozdawali z okazji tej rocznicy... ale nic straconego - maja nowa postac, ktora sie bardzo stara zasluzyc, przekleja ofiarnie obrazki z netu i FB, nie majac przy tym kompletnie nic do powiedzenia.... big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • al-szamanka Re: 5 lat Podworka... 12.11.12, 12:08
        m.maska napisała:

        > Hihi... az dziw ze orderow za ofiarnosc i poswiecenie we wklejaniu guuuupot nie
        > rozdawali z okazji tej rocznicy... ale nic straconego - maja nowa postac, ktor
        > a sie bardzo stara zasluzyc, przekleja ofiarnie obrazki z netu i FB, nie majac
        > przy tym kompletnie nic do powiedzenia.... big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

        ---------------------

        Jak coś takiego widzę, to przypomina mi się pewien mój upośledzony Klient, który potrafił siedzieć godzinami nad plikiem kartek i malował na każdej z nich, po kolei, po jednej dużej kropce. Ze swojej pracy bardzo był dumny.
        • m.maska Re: 5 lat Podworka... 12.11.12, 12:49
          Pamietam jak kiedys opowiadalas o innym przypadku, to byl chyba Klient, ktory nic innego nie robil tylko obieral jablka. O ile sobie przypominam chodzilo o to zeby obrac najcieniej i zeby byla jak najdluzsza spiralka - to sa tzw. natrectwa... inni znowu natretnie myja rece, kilkadzisiat razy dziennie, znalam taki przypadek, dochodzilo do ran na rekach sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka