24.05.13, 11:24
Toczysz piane bidula.... szpicel i kopiarka... wiesz co? MOZESZ MI SKOCZYC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Wpusc Zorro na Podworko, skoro naglel - i to wlasnie dla Ciebie stal sie taki opiniotworczy...

Hahahahaha..... tak Cie wpienil fakt, ze zajrzalysmy zeby obejrzec plot z tego oslawionego dmku, ktory okazal sie blokiem?
Biedaczko, jesli wymyslilas sobie to na samym poczatku to stawia Cie wlasnie na piedestale POLACTWA.... jedynym celem takich klamstw jest jedno: imponowanie - jestes typowa reprezentantka POLACTWA: CIESZ SIE big_grinbig_grinbig_grinbig_grin Wlasnie dlatego, przede wszystkim przez Ciebie, zesmy stamtad odeszly... po Nas zrobily to takze inne nautki.
Obserwuj wątek
    • al-szamanka Re: KarLutka 24.05.13, 11:35
      m.maska napisała:

      > Toczysz piane bidula.... szpicel i kopiarka... wiesz co? MOZESZ MI SKOCZYC!!!!!
      > !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      >
      > Wpusc Zorro na Podworko, skoro naglel - i to wlasnie dla Ciebie stal sie tak
      > i opiniotworczy...

      >
      > Hahahahaha..... tak Cie wpienil fakt, ze zajrzalysmy zeby obejrzec plot z tego
      > oslawionego dmku, ktory okazal sie blokiem?
      > Biedaczko, jesli wymyslilas sobie to na samym poczatku to stawia Cie wlasnie na
      > piedestale POLACTWA.... jedynym celem takich klamstw jest jedno: imponowanie -
      > jestes typowa reprezentantka POLACTWA: CIESZ SIE big_grinbig_grinbig_grinbig_grin Wlasnie dlatego, pr
      > zede wszystkim przez Ciebie, zesmy stamtad odeszly... po Nas zrobily to takze i
      > nne nautki.


      No tak, KarLutka musiała dostać kociokwiku, bo wszystkie jej kłamstwa runęły jak właśnie ten domek z kart. Współforumowicze litościwie milczą i udają, że nadal w te kłamstwa wierzą.
      A tak prawdę mówiąc ciekawa jestem jak duża jest góra tych sceenów na nasz temat, w które przezornie i w błyskawicznym tempie się zaopatrywała. Wygląda na to, że screenowała cały Kalejdoskop, bo a nuż może się coś przydać. Choooooreeeeeee!!!
      • m.maska Re: KarLutka 24.05.13, 11:39
        al-szamanka napisała:

        >
        > No tak, KarLutka musiała dostać kociokwiku, bo wszystkie jej kłamstwa runęły ja
        > k właśnie ten domek z kart. Współforumowicze litościwie milczą i udają, że nada
        > l w te kłamstwa wierzą.
        > A tak prawdę mówiąc ciekawa jestem jak duża jest góra tych sceenów na nasz tema
        > t, w które przezornie i w błyskawicznym tempie się zaopatrywała. Wygląda na to,
        > że screenowała cały Kalejdoskop, bo a nuż może się coś przydać. Choooooreeeeee
        > e!!!


        Chora to ona jest z zawisci... no ale jakos musi w sobie te zawisc napedzac.... jest typowym ksiazkowym przykladem ZAWISCI... wspolczuje...

        R.Zafón - Gra Anioła

        Zawiść jest religią przeciętniaków. Umacnia ich, łagodzi gryzące niepokoje, a wreszcie przeżera duszę i pozwala usprawiedliwiać nikczemność i zazdrość do tego stopnia iż zaczynają je uważać za cnoty, przekonani, że bramy raju staną otworem tylko przed takimi jak oni - kreatury, po których zostają jedynie żałosne próby pomniejszania zasług innych i wykluczenia albo, jeśli to możliwe, zniszczenia tych, którzy samym swoim istnieniem i byciem tym kim są, obnażają ubóstwo ich ducha, umysłu i charakteru. Błogosławiony ten, którego obszczekują kretyni, bo nie do nich należeć będzie jego dusza.
        • m.maska Re: KarLutka 24.05.13, 11:40
          Religia przeciętniaków...
      • m.maska Re: KarLutka 24.05.13, 13:33
        Uuuuuuuujjjjjj.... jaka szkoda AL, ze Ciebie nie ma - ale bys sie ubawila.... teraz Uli podbudowuje klamstwa karLutki.... tak, tak... zeby bidna nie stracila juz tak do konca tego domu z drogocennym plotem, to Uli tam byl, Uli - byl, wydal na bilet... hihihi... a w miedzyczasie klikal z jej kompa na forum... to trzeba bylo chociaz sie wylaczyc na ten czas.... a karLutka wystapila na tych koszmarnych koturnach?
        Boooooooosz... i na pewno pokazala mu przy tej okazji swiadectwo maturalne, na ktorym wyszczegolniony byl przedmiot "INFORMATYKA".... i zapewne przewiozla go nie tylko samochodem, ale przelecieli sie razem na szybowcu - no jak juz to juz.... hihihi... i koniecznie powinna go zaprowadzic do tej fryzjerki, co to wlamali sie do jej komputera w poszukiwaniu kar.Lutki...
        Uli nie kompromituj sie - bo kiedy Ty klamales, to przynajmniej z glowa i nie dawalo ci sie tego tak latwo udowodnic...
        Mam adres kar.Lutki - sama mi go podala i nie tylko, na ten adres wysylalam rzeczy, zamowione i oplacone przeze mnie i pod tym adresem stoi blok mieszkalny - mozecie sobie dziergac do upojenia w tym klamstwie a kon jaki jest kazdy widzi...
        Kar.lutka nafantazjowala tyle w jednym tylko celu, zeby okazac sie wyjatkowa, niezwykla, ponad wszystkimi innymi chcial imponowac, chcial wzbudzac zazdrosc... i to WAS wszystkich gubi - zejdzcie na Ziemie i przestancie unosic sie nad nia... jesli taka jest wiekszosc spoleczenstwa - no to... i UE nie pomoze... mentalnosci nie zmieni.
        Szpicel kar.Lutka czego nie znajdzie to wymysli i przekreci... niech bajki pisze - chociaz z tym pisaniem to wyszlo jak wyszlo wlasnie....
        • m.maska Re: KarLutka 24.05.13, 13:37
          Na "Orla cien" zapewniali sie jak to sie spotkali, jak to Smieszka odwiedzila Kocice, jak fajnie bylo i jaka mlodziuchna ta Smieszka wtedy byla... i Czarek tez byl taki zachwycony... Czarek tez spotkal Zuzie... Uli, nie wchodz w te koleiny - bo to jest zenujace - nie sadzilam ze bedziesz powielal to co kiedys potepiales...
          • m.maska Re: KarLutka 24.05.13, 13:41
            Ziemkiewicz przypomnial mi pewna opowiastke... gdyby wrzucic żabę na wrzatek, żabą natychmiast wyskoczy i ucieknie... ale gdy wlozyc ja do zimnej wody i stopniowo podgrzewac, nawet sie nie zorientuje kiedy zostanie ugotowana... Na Podwyrku podobnie - ktos kto przychodzi i widzi to bulgotanie, wieje natychmiast - ale oni sami stopniowo sie podgrzewali i juz sa ugotowani...tylko bulgocze...
          • m.maska Re: KarLutka 24.05.13, 13:46
            m.maska napisała:

            > Na "Orla cien" zapewniali sie jak to sie spotkali, jak to Smieszka odwiedzila K
            > ocice, jak fajnie bylo i jaka mlodziuchna ta Smieszka wtedy byla... i Czarek te
            > z byl taki zachwycony... Czarek tez spotkal Zuzie... Uli, nie wchodz w te kolei
            > ny - bo to jest zenujace - nie sadzilam ze bedziesz powielal to co kiedys potep
            > iales...

            Trzeba bylo chociaz zaczekac z tym wyjazdem a tak... tyle co sprawa sie rypla, Uli wsiadl w pociag i pojechal... juz to widze wlasnie... big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin.... i piwonie wachal.... hihihi....
        • m.maska KarLutka - poprawka 24.05.13, 13:43
          m.maska napisała:


          > ..
          > Kar.lutka nafantazjowala tyle w jednym tylko celu, zeby okazac sie wyjatkowa, n
          > iezwykla, ponad wszystkimi innymi chciala imponowac, chciala wzbudzac zazdrosc...
          > i to WAS wszystkich gubi - zejdzcie na Ziemie i przestancie unosic sie nad nia
          > ... jesli taka jest wiekszosc spoleczenstwa - no to... i UE nie pomoze... menta
          > lnosci nie zmieni.
          > Szpicel kar.Lutka czego nie znajdzie to wymysli i przekreci... niech bajki pisz
          > e - chociaz z tym pisaniem to wyszlo jak wyszlo wlasnie....
        • m.maska Re: KarLutka 26.07.13, 22:38
          Uli a co z tym wielkim psem? zapomnieliscie o psie? no nie do wiary, plot widziales, w ogrodku siedziales, karlutka, ktora nie ma prawa jazdy i do Wrocka dojezdza autobusem na Dworzec PKS-u dowozila Ciebie na dworzec, a co z psem?
          • al-szamanka Re: KarLutka 26.07.13, 22:46
            m.maska napisała:

            > Uli a co z tym wielkim psem? zapomnieliscie o psie? no nie do wiary, plot widzi
            > ales, w ogrodku siedziales, karlutka, ktora nie ma prawa jazdy i do Wrocka doje
            > zdza autobusem na Dworzec PKS-u dowozila Ciebie na dworzec, a co z psem?



            No bez psa alibi jest wybrakowane.
            Ale może karlutka psa ukryła, bo wątpię, że Uli zwierzaczka nie dojrzał albo przegonił gdy tenże podgryzał mu łydki.
            Hmm... i wrotki. O wiszącej na ścianie licencji pilota tez nic nie było.
            Zawsze mówiłam, że alibi pisane w pospiechu, wyglądają jak wypracowania trzecioklasisty.
            • m.maska Re: KarLutka 27.07.13, 22:39
              to bylo cos na podobienstwo wypracowan zleconych... napisz opowiesc w ktorej zawarte beda slowa: dom, ogrod, karlutka jako kierowca.... a googlemaps mozna wlozyc miedzy bajki - ciekawe, ze sprawdzilo sie wszedzie dotychczas... w Paryzu wiedzialam dokladnie jak wyglada brama na pewnej ulicy i jak wyglada okolica stacji metra, w Brukseli obejrzalam sobie dokladnie miejsca do ktorych zamierzalam sie udac... i tak zawsze, no tylko pod adresem karlutki, stoi blok i żywopłot zamiast plotu na ktory wg niej ktos tam musilaby 10 lat pieluchy zmieniac, zeby na niego zarobic - no mowie: mitomanka...
              • m.maska Re: KarLutka 27.07.13, 22:41
                a do tego hmm... jak nazwac kogos, kto przywlaszcza sobie cudza wlasnosc i nia dysponuje....? to chyba nie jest trudne....
      • m.maska Re: KarLutka 24.05.13, 14:39
        al-szamanka napisała:

        >
        > No tak, KarLutka musiała dostać kociokwiku, bo wszystkie jej kłamstwa runęły ja
        > k właśnie ten domek z kart. Współforumowicze litościwie milczą i udają, że nada
        > l w te kłamstwa wierzą.

        > A tak prawdę mówiąc ciekawa jestem jak duża jest góra tych sceenów na nasz tema
        > t, w które przezornie i w błyskawicznym tempie się zaopatrywała. Wygląda na to,
        > że screenowała cały Kalejdoskop, bo a nuż może się coś przydać. Choooooreeeeee
        > e!!!

        Ooooo co to to nie... Uli natychmiast wsiadl w pociag - dlaczego nie w samochod? i pojechal sprawdzic.... juz to widze... big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • m.maska Re: KarLutka 24.05.13, 14:44
          To jak groteskowa powtorka z rozrywki z "Orla cien".... i z tvn-u, tylko, ze Gryf tworzyl postaci, ktore go uwiarygodnialy i potwierdzaly... Hardy sam twierdzil do mnie osobiscie, ze jest pewien, ze Gryf jest komandorem, osobiscie to potwierdzil hahahaha... a ja jakos tak "bezczelnie" nie chcialam mu wierzyc a teraz Uli robi ten sam numer.... Booooooooosz, ze tez ja tego doczekalam, ze Uli uzna ze "cel uswieca srodki" i wejdzie w te gierki...
          • al-szamanka Re: KarLutka... błazenada 24.05.13, 15:20
            Taaa, tak wiec Uli, wręcz w punktach, zapewnił karLutce alibi - w strasznie toporny sposób zresztą.
            Tak siedział w ogrodzie karLutki, jak zwiedził wszystkie zamki nad Loarąbig_grinbig_grinbig_grin
            Fantazjował zawsze, ale aby tak się zniżyć, to nawet po nim się tego nie spodziewałam.
            Szkoda, że karLutka nie zabrała go na pokład szybowca, aby zrobić sobie wspólne zdjęcie w locie.
            • m.maska Re: KarLutka... błazenada 24.05.13, 15:26
              Nie mow hop, moze jeszcze zobaczymy takie zdjecie.... Uli zwykle dbales o swoj wizerunek... no to masz teraz ten wizerunek... juz nic z niego nie zostalo. Ukłony.
            • al-szamanka Re: KarLutka... błazenada 24.05.13, 15:30
              al-szamanka napisała:

              > Taaa, tak wiec Uli, wręcz w punktach, zapewnił karLutce alibi - w strasznie top
              > orny sposób zresztą.
              > Tak siedział w ogrodzie karLutki, jak zwiedził wszystkie zamki nad Loarąbig_grinbig_grinbig_grin
              > Fantazjował zawsze, ale aby tak się zniżyć, to nawet po nim się tego nie spodzi
              > ewałam.
              > Szkoda, że karLutka nie zabrała go na pokład szybowca, aby zrobić sobie wspólne
              > zdjęcie w locie.



              W życiu nie uwierzę, że ten człowiek działał kiedykolwiek w Solidarności. Pewnie miał takich kolegów jak i on sam, i wzajemnie potwierdzali kłamstwem zasługi.
              Musiało tak być, bo jak widać przed żadnym błazeńskim kłamstwem nie ma oporów.
              • m.maska Re: KarLutka... błazenada 24.05.13, 15:39


                A jaki Uli sie nagle gadatliwy zrobil... no... powiedzmy, ze ze mna nie mial tematu, ale podobnie nie mial tematu z Hauerem i z Hardym, czemu ten na pewno gwaltownie teraz zaprzeczy... w imie "wyzszych racji".....
                • m.maska Re: KarLutka... błazenada 24.05.13, 16:27
                  Tytuly, majatki, stan posiadania, samochody takie smiakie i owakie, domy, szybowce i trucki.... moze WAM to imponuje... kupcie sobie odrzutowiec...
                  • m.maska Re: KarLutka... błazenada 24.05.13, 16:51
                    przypomne tylko "GDZIEKOLWIEK"... hipokryzja i pojscie w zaparte - to bardzo charakterystyczne jest dla "bialych niewinnych sniezynek"... ale swoja droga, kar-Lutka musiala znalezc sie w sytuacji zabawnej, ze prosila o podbudowanie swoich klamstw Ulego... hop - no to teraz czas na szybowce....
                    • al-szamanka Re: KarLutka... błazenada 25.05.13, 11:17
                      m.maska napisała:

                      > przypomne tylko "GDZIEKOLWIEK"... hipokryzja i pojscie w zaparte - to bardzo ch
                      > arakterystyczne jest dla "bialych niewinnych sniezynek"... ale swoja droga, kar
                      > -Lutka musiala znalezc sie w sytuacji zabawnej, ze prosila o podbudowanie swoic
                      > h klamstw Ulego... hop - no to teraz czas na szybowce....


                      O tak, GDZIEKOLWIEK jest punktem przełomowym - to wtedy właśnie Uli stracił w moich oczach WSZYSTKO.
                      Nigdy bym nie zaszła tak daleko, aby np. kłamać, że jakiśkolwiek teksty Grechuty ja osobiście pisałam
            • m.maska Re: KarLutka... błazenada 24.05.13, 16:42
              A kar.Lutka juz tak sie zagolopowala ze zapomniala i tak bardzo utozsamia sie z nami, ze nagle wodospady Iguazu, o ktorych zawsze pisalam i to od samego poczatku, staly sie nagle jej wielkim marzeniem....
              • leziox Re: KarLutka... błazenada 25.05.13, 09:36
                I po co kabaret,po co komedie w tv,po co brazylijskie seriale?
                Toz wystarczy sledzic na biezaco nieustajaca powiesc w odcinkach pisana na Kalejdoskopie-i to juz wystarczy za wszystko.Mozna sie smiac,kiwac glowa z niedowierzaniem,irytowac sie-i wszystko to w jednym kawalku-i za darmo!
                W niektóre rzeczy co prawda,dosc trudno uwierzyc,ale na tyle juz poznalem potwora mentalnego,Maske,iz wiem,ze jesli prowadzi recherche,to bardzo solidnie i tresciwie,wiec nie mam powodu aby jej nie wierzyc.
                No nic,w kazdym razie rozparty wygodnie na fotelu,pociagajac browara,zanurzam sie w dalszych odcinkach opowiesci z zycia wzietych.
                Polskiego zycia,oczywiscie,bo to jest cos zupelnie wyjatkowego i naprawde niespotykanego w innych rejonach swiata.


                • m.maska Re: KarLutka... błazenada 25.05.13, 15:43
                  big_grinbig_grinbig_grin
    • m.maska PKP.... 25.05.13, 12:10
      Jaka to jest fajna zabawa.... poswiecenie Ulego, tylko po to zeby spotkac sie z karLutka bylo ogromne... no to mam nadzieje, ze dostal chociaz jedna sztachete z tego drogocennego plotu, ktory oczywiscie musial przy tej okazji obejrzec, w koncu tyle o nim pisala...
      Skarzyl sie na PKP - to fakt... najkrotsze polaczenie od Ulego do karLutki.... 6 godzin 11 minut big_grinbig_grinbig_grinbig_grin - bez przesiadki... ale Uli wpadl jeszcze do Wroclawia big_grinbig_grinbig_grinbig_grin naogladal sie na linkach tych wirtualnych wycieczek teraz moze opowiadac co widzial big_grin za to wracal juz na pewno bezposrednio, pierwsza klasa, klikajac jednoczesnie na forum... zapewne zlapal ten pociag, ktorym ja jechalam z samego Wrocka ... cztery i pol godziny a liczac do tego te wspomniana przez niego Legnice znowu ponad 6 godzin - jakbym tam byla.... hahahahaha.... no i jeszcze ten powrot... bezposredni odchodzi o 7:22 jedyny.... to co Uli? zapomniales wspomniec, ze nocowales? a jesli nie nocowales, to wziales na siebie 13 godzin w pociagu... zeby 2 godziny pogadac?................... hahahahahahaha... nie widzisz, ze robisz z siebie balona? a raczej kar.Lutka zeby uprawdopodobnic te swoje fatasmagorie wpuscila Cie w to a Ty w to wszedles bo sam masz w tym wprawe - tyle, ze Ty lepiej potrafisz klamac - juz wspominalam, trudniej Ciebie na tym zlapac....
      • al-szamanka Re: PKP.... 25.05.13, 12:20
        m.maska napisała:

        > wziales na siebie 13
        > godzin w pociagu... zeby 2 godziny pogadac?................... hahahahahahaha.
        > .. nie widzisz, ze robisz z siebie balona?


        Eeee, może Ulego stać na takie wybrykiwinkwinkwink
        13 godzin telepania się w pociągu, aby zasiąść przy stoliku w domniemanym ogródku i jeszcze się rozgadać!!!
        aha, ano, taaaa
        na takie pogaduchy wystarczy właściwie 5 min
        • m.maska Re: PKP.... 25.05.13, 12:26
          al-szamanka napisała:

          > m.maska napisała:
          >
          > > wziales na siebie 13
          > > godzin w pociagu... zeby 2 godziny pogadac?................... hahahahah
          > ahaha.
          > > .. nie widzisz, ze robisz z siebie balona?
          >
          >
          > Eeee, może Ulego stać na takie wybrykiwinkwinkwink
          > 13 godzin telepania się w pociągu, aby zasiąść przy stoliku w domniemanym ogród
          > ku i jeszcze się rozgadać!!!
          > aha, ano, taaaa
          > na takie pogaduchy wystarczy właściwie 5 min

          Bo Uli pojechal tylko po to zeby sprawdzic czy rzeczywiscie pod tym adresem stoi ten drogocenny plot - co i nam doradza... tzn. jazde tam, zeby sie upewnic... tylko o jednym nie pomyslal, ze google pozwalaja zajrzec nawet w jego okna... a tak naprawde to karLutka moze nosic korone na glowie, co nie zmienia postaci rzeczy ze wiemy kim jest i dotykac tego nie musimy - szkoda by mi bylo czasu i.... pieniedzy na taka podroz
          • al-szamanka Re: PKP.... 25.05.13, 12:41
            m.maska napisała:


            > Bo Uli pojechal tylko po to zeby sprawdzic czy rzeczywiscie pod tym adresem sto
            > i ten drogocenny plot - co i nam doradza... tzn. jazde tam, zeby sie upewnic...
            > tylko o jednym nie pomyslal, ze google pozwalaja zajrzec nawet w jego okna...
            > a tak naprawde to karLutka moze nosic korone na glowie, co nie zmienia postaci
            > rzeczy ze wiemy kim jest i dotykac tego nie musimy - szkoda by mi bylo czasu i.
            > ... pieniedzy na taka podroz



            Hihi, właśnie zajrzałam w ten wykusz.
            Ooooo, niedaleko zegarmistrz, a naprzeciwko Stokrotka.
            A z tej bramy to już zmazano ten niebieski graffiti, czy jeszcze jest?
            • al-szamanka Re: PKP.... 25.05.13, 12:44
              No i w taki sam sposób można obejrzeć "domek", czyli blok, w którym mieszka karLutka.
              • al-szamanka Re: PKP.... 25.05.13, 13:26
                al-szamanka napisała:

                > No i w taki sam sposób można obejrzeć "domek", czyli blok, w którym mieszka kar
                > Lutka.



                Oooooo, a blok Hardego świeżo malują - może w międzyczasie nawet zakończyli. Takie świeże kolorki: żółte, niebieskie i pomarańczowe. W poprzednim bloku zamiast niebieskiego jest zielony - tez ładniebig_grin
                • m.maska Re: PKP.... 25.05.13, 13:30
                  Tylko po co te wielkie litery SM? no po co? przeciez nawet guuupek wie, ze to dom spoldzielni mieszkaniowej a nie Skleroza Multiple
                • m.maska Re: PKP.... 25.05.13, 13:35
                  al-szamanka napisała:

                  > al-szamanka napisała:
                  >
                  > > No i w taki sam sposób można obejrzeć "domek", czyli blok, w którym miesz
                  > ka kar
                  > > Lutka.
                  >
                  >
                  >
                  > Oooooo, a blok Hardego świeżo malują - może w międzyczasie nawet zakończyli. Ta
                  > kie świeże kolorki: żółte, niebieskie i pomarańczowe. W poprzednim bloku zamias
                  > t niebieskiego jest zielony - tez ładniebig_grin

                  No ladnie, to juz teraz wiemy gdzie Hardy zima tak ten snieg odgarnia, z ktorego parkingu big_grin
            • m.maska Re: PKP.... 25.05.13, 12:51
              al-szamanka napisała:

              >
              > Hihi, właśnie zajrzałam w ten wykusz.
              > Ooooo, niedaleko zegarmistrz, a naprzeciwko Stokrotka.
              > A z tej bramy to już zmazano ten niebieski graffiti, czy jeszcze jest?

              No to widzialas te brame... a ja sobie obejrzalam zwienczenie dachu - fajne takie cebulowe, cokolwiek secesyjne...
        • m.maska Re: PKP.... 25.05.13, 13:42
          Ale swoja droga to my jestesmy bezczelne, jakim prawem nie wierzymy karLutce w jej wymyslone klamstwa? ano takim, ze ta swoja durna fantazja i möchtegern posiadaniem drogocennego plotu obrazila ciezko pracujace kobiety, kobiety, ktorych poswiecenie nie jest oplacane na odpowiednim poziomie - a tak sie sklada, ze osobiscie znam takie i z ich opowiadan wiem jak ciezko przezywaja choroby ludzi starych a niejednokrotnie ich smierc. I taki ktos jak karLutka, ktora fantazjuje zeby innym imponowac i sie chwalic tym czego nigdy nie miala i miec nie bedzie probuje takie kobiety ponizac i pogardza nimi. A co ma do zaproponowania karLutka? ano "latanie na szybowcach".... przy czym mam uzasadnione podejrzenie, ze karLutka nigdy nie siedziala w zadnym latajacym obiekcie, ani w szybowcu ani nawet w samolocie....
          • al-szamanka Re: PKP.... 25.05.13, 13:55
            m.maska napisała:

            > obrazila ciezko pracujace kobiety, kobiety, ktorych
            > poswiecenie nie jest oplacane na odpowiednim poziomie - a tak sie sklada, ze os
            > obiscie znam takie i z ich opowiadan wiem jak ciezko przezywaja choroby ludzi s
            > tarych a niejednokrotnie ich smierc. I taki ktos jak karLutka, ktora fantazjuje
            > zeby innym imponowac i sie chwalic tym czego nigdy nie miala i miec nie bedzie
            > probuje takie kobiety ponizac i pogardza nimi.


            Dlatego wtedy właśnie napisałam, że jej pogarda dla kobiet zmieniających pampersy może w przyszłości pięknie się zemścić, gdy sama będzie potrzebowała takiej pomocy.
            Nie ma zawodu haniebnego, ani poniżającej pracy - haniebne jest tylko to, gdy pracę wykonuje się byle jak i z pogardą dla drugiego człowieka.
            • m.maska Re: PKP.... 25.05.13, 14:04
              al-szamanka napisała:

              >
              > Dlatego wtedy właśnie napisałam, że jej pogarda dla kobiet zmieniających pamper
              > sy może w przyszłości pięknie się zemścić, gdy sama będzie potrzebowała takiej
              > pomocy.
              > Nie ma zawodu haniebnego, ani poniżającej pracy - haniebne jest tylko to, gdy p
              > racę wykonuje się byle jak i z pogardą dla drugiego człowieka.

              Zapewne pogardza tez tymi, ktorzy wywoza smieci... ciekawe jakby sie poczula gdyby ci faceci przez kilka tygodni pogardzili nia....
            • m.maska Re: PKP.... 25.05.13, 15:50
              al-szamanka napisała:

              > m.maska napisała:
              >
              > > obrazila ciezko pracujace kobiety, kobiety, ktorych
              > > poswiecenie nie jest oplacane na odpowiednim poziomie - a tak sie sklada,
              > ze os
              > > obiscie znam takie i z ich opowiadan wiem jak ciezko przezywaja choroby l
              > udzi s
              > > tarych a niejednokrotnie ich smierc. I taki ktos jak karLutka, ktora fant
              > azjuje
              > > zeby innym imponowac i sie chwalic tym czego nigdy nie miala i miec nie
              > bedzie
              > > probuje takie kobiety ponizac i pogardza nimi.
              >
              >
              > Dlatego wtedy właśnie napisałam, że jej pogarda dla kobiet zmieniających pamper
              > sy może w przyszłości pięknie się zemścić, gdy sama będzie potrzebowała takiej
              > pomocy.
              > Nie ma zawodu haniebnego, ani poniżającej pracy - haniebne jest tylko to, gdy p
              > racę wykonuje się byle jak i z pogardą dla drugiego człowieka.

              I ta sama karLutka, ktora nie potrafi nawet wiarygodnie wymyslic klamstwa wlasnie ona wymysla innym nautkom od nieukow - JAKIM PRAWEM? bo jesli inteligencje innych mierzy swoja miara, to najlepiej by zrobila gdyby raczej cicho siedziala i nadrabiala braki...
              To drugi punkt, ktory mnie wpienia ilekroc widze na forum wpis: x jest glupi, upewniam sie ze autor takiego postu jest wlasnie glupi i mierzy innych swoja miara....
              Czlowiek inteligentny i na poziomie nigdy nie bedzie ublizal innemu od glupkow, debili itp - co u karLutki ostatnio stalo sie nagminne... bo czlowiek inteligentny na poziomie zdaje sobie sprawe, ze nawet gdyby, nawet gdyby naprawde w jakiejs dziedzinie byl wyjatkowy to i tak w innej moze byc calkowitym idiota... no ale do tego potrzeba wlasnie inteligencji...
        • m.maska Re: PKP.... 25.05.13, 21:14
          al-szamanka napisała:

          > m.maska napisała:
          >
          > > wziales na siebie 13
          > > godzin w pociagu... zeby 2 godziny pogadac?................... hahahahah
          > ahaha.
          > > .. nie widzisz, ze robisz z siebie balona?
          >
          >
          > Eeee, może Ulego stać na takie wybrykiwinkwinkwink
          > 13 godzin telepania się w pociągu, aby zasiąść przy stoliku w domniemanym ogród
          > ku i jeszcze się rozgadać!!!
          > aha, ano, taaaa
          > na takie pogaduchy wystarczy właściwie 5 min

          Myslisz, ze Uli ma az "tyle" fantazji?.... no ja bym moze i miala, gdyby warto bylo....
          • m.maska Re: PKP.... 25.05.13, 21:15
            m.maska napisała:

            > >
            > > Eeee, może Ulego stać na takie wybrykiwinkwinkwink
            > > 13 godzin telepania się w pociągu, aby zasiąść przy stoliku w domniemanym
            > ogród
            > > ku i jeszcze się rozgadać!!!
            > > aha, ano, taaaa
            > > na takie pogaduchy wystarczy właściwie 5 min
            >
            > Myslisz, ze Uli ma az "tyle" fantazji?.... no ja bym moze i miala, gdyby warto
            > bylo....

            Fakt, ze do Paryza mial czasowo blizej....
            • al-szamanka Re: PKP.... 25.05.13, 21:17
              m.maska napisała:

              > m.maska napisała:
              >
              > > >
              > > > Eeee, może Ulego stać na takie wybrykiwinkwinkwink
              > > > 13 godzin telepania się w pociągu, aby zasiąść przy stoliku w domni
              > emanym
              > > ogród
              > > > ku i jeszcze się rozgadać!!!
              > > > aha, ano, taaaa
              > > > na takie pogaduchy wystarczy właściwie 5 min
              > >
              > > Myslisz, ze Uli ma az "tyle" fantazji?.... no ja bym moze i miala, gdyby
              > warto
              > > bylo....
              >
              > Fakt, ze do Paryza mial czasowo blizej....


              Ale teraz miał kaprys i "wyskoczy" sobie do Wrocławia i dalejbig_grinbig_grinbig_grin
              • m.maska Re: PKP.... 25.05.13, 21:20
                al-szamanka napisała:

                >
                > Ale teraz miał kaprys i "wyskoczy" sobie do Wrocławia i dalejbig_grinbig_grinbig_grin

                ...ach Uli jest taki kaprysny? no pisal, ze tak przy okazji, poszedl pospacerowac po ulicach i wyskoczyl do Wroclawia...
                Teraz znowu poszedl na spacer... ciekawe do kogo teraz wyskoczyl... AL wyjrzyj przez okno!!!!!!
                • al-szamanka Re: PKP.... 25.05.13, 21:23
                  m.maska napisała:

                  > al-szamanka napisała:
                  >
                  > >
                  > > Ale teraz miał kaprys i "wyskoczy" sobie do Wrocławia i dalejbig_grinbig_grinbig_grin
                  >
                  > ...ach Uli jest taki kaprysny? no pisal, ze tak przy okazji, poszedl pospacerow
                  > ac po ulicach i wyskoczyl do Wroclawia...
                  > Teraz znowu poszedl na spacer... ciekawe do kogo teraz wyskoczyl... AL wyjrzyj
                  > przez okno!!!!!!



                  O kurcze, kiedyś mi mówił, że przyjdzie czas, gdy stanie na mojej wycieraczce - może to dzisiaj!!!
                  Gaszę światło i udaję, że mnie nie ma!!!
                  • m.maska Re: PKP.... 25.05.13, 21:27
                    al-szamanka napisała:

                    >
                    > O kurcze, kiedyś mi mówił, że przyjdzie czas, gdy stanie na mojej wycieraczce -
                    > może to dzisiaj!!!
                    > Gaszę światło i udaję, że mnie nie ma!!!

                    A co? nie widzialas, ze przed chwila zagladalam troche z gory, ale jednak, do Twoich okien?...
                    He... moze warto spojrzec w kamery uliczne, czy Uli jeszcze spaceruje czy moze juz wyskoczyl znowu do Legnicy a moze i dalej... Do Ciebie ma jednak blizej, ale ja na wszelki wypadek nastawie wode na herbate smilesmilesmilesmile mysle, ze Earl Grayem nie pogardzi.
                    • al-szamanka Re: PKP.... 25.05.13, 21:29
                      m.maska napisała:

                      > A co? nie widzialas, ze przed chwila zagladalam troche z gory, ale jednak, do T
                      > woich okien?...
                      > He... moze warto spojrzec w kamery uliczne, czy Uli jeszcze spaceruje czy moze
                      > juz wyskoczyl znowu do Legnicy a moze i dalej... Do Ciebie ma jednak blizej, al
                      > e ja na wszelki wypadek nastawie wode na herbate smilesmilesmilesmile mysle, ze Earl Grayem
                      > nie pogardzi.



                      To Ty świateł nie zamierzasz gasić...?
                      • m.maska Re: PKP.... 25.05.13, 21:31
                        al-szamanka napisała:

                        >
                        > To Ty świateł nie zamierzasz gasić...?

                        No wiesz AL, jakby Ci tu powiedziec, ja ciekawa jestem... Uli pisal o sobie, ze stal sie bardzo gadatliwy, to ja bym chciala sie sama o tym przekonac - skoro tak wpada tu czy tam, to kto wie...
                      • m.maska Re: PKP.... 25.05.13, 21:51
                        al-szamanka napisała:

                        >
                        > To Ty świateł nie zamierzasz gasić...?

                        A jesli Uli posiadl zdolnosc teleportacji?.... eee chyba nie, bo pisal o pociagu z Legnicy i narzekal, ze koleje sa nieprzyjazne dla podroznych....
                  • m.maska Re: PKP.... 26.05.13, 21:48
                    al-szamanka napisała:

                    > m.maska napisała:
                    >
                    > > al-szamanka napisała:
                    > >
                    > > >
                    > > > Ale teraz miał kaprys i "wyskoczyl" sobie do Wrocławia i dalejbig_grinbig_grinbig_grin
                    > >

                    Taaaaaaaaa... i w jedna strone za taki "wyskok" zaplacil 70zl... a jesli jechal pierwsza klasa to 100zl... Nie ja nic nie dodam - bo mnie tylko smiech ogarnia....
                    • m.maska Re: PKP.... 26.05.13, 21:48
                      p.s. kawa czy herbata? co tansze....
                      • al-szamanka Re: PKP.... 26.05.13, 21:59
                        m.maska napisała:

                        > p.s. kawa czy herbata? co tansze....


                        No tak, 4 złote różnicy w cenie, to ogromna sumabig_grinbig_grinbig_grin
                        Ale 140 w obie strony to dopiero hohowink
                        • m.maska Re: PKP.... 27.05.13, 22:01
                          Zanim "znowu" wyda kase na te wyimaginowana podroz, moze najpierw powinien do konca splacic swoje dlugi u mnie....
      • m.maska Re: PKP.... 25.05.13, 12:22
        Uli, ale gdybys pojechal samochodem, to mimo wszystko w jedna strone zaoszczedzilbys 2 godziny... czyli w te i z powrotem zyskalbys cztery godziny... no ale czego sie nie robi, zeby podbudowac klamstwa.
        Naprawde juz tak przestales dbac o swoj wizerunek?... nie do wiary, juz nawet pozorow nie zachowujesz..
    • m.maska Opowiastka... 25.05.13, 21:59
      Siedziala sobie raz pewna karLutka w szklanym domu z ogrodkiem otoczonym drogocennym plotem... siedziala tak w tym domu a ze byla wiecznie zla i niezadowolona, wiec rzucala kamieniami... no jak to karLutko? to ty nie wiesz, ze jak sie siedzi w szklanym domu to kamieniami rzucac nie wolno, bo sie domek zawalic moze? i tak tez sie stalo... tu byla dziura, tam byla dziura a szklane odpryski moga bolesnie poranic, tego kto kamieniami rzuca....
      • m.maska Re: Opowiastka... 26.05.13, 01:19
        "Mili" Podworkowicze - to czy karLutka mieszka w willi z ogrodkiem, czy ma ich nawet trzy - nam nie robi zadnej roznicy, ale to ze te bajeczke sobie wymyslila, swiadczy o jej mentalnosci i jest przezabawne a to ze Uli nieumiejetnie usiluje ja uwiarygodnic wskazuje wylacznie na jedno, ze jestescie hipokrytami....

        Zadna z nas nie oczekiwala, ze karLutka przyzna sie do klamstwa - klamca nie po to klamie, zeby sie potem ujawniac - to normalne... Uli zrobiles z siebie blazna w imie podtrzymania klamstw karLutki... wszystko wyliczyles zeby ja uwiarygodnic, zapomniales tylko o tych szybowcach... tak jak ona o nich zapomniala... podobnie Uli zapomniales o tym ze kazdego pierwszego dnia wiosny miales galopowac konno - taka tradycja miala to byc i pamietales o niej tylko raz... tak to jest z klamstwami, to czego nie odczuwa sie na wlasnej skorze, a wymysla na potrzebe chwili o tym sie szybko zapomina...

        Smarkacz nie odpowiada za swoje slowa... ale to dla mnie zadna nowina...
        Wszystkie sprawdzone adresy sie zgadzaja, w okna mozna pozagladac... Uli czy to Twoj samochod zalapal sie na google-map za brama? nawet wywieszke przy bramie mozna, z trudem, ale przeczytac hahahaha... przestan robic z siebie blazna - mleko sie rozlalo - tak dlugo walila tymi kamieniami az mnie w koncu wkurzyla... ten adres mam od lat i tak malo sie nia interesowalam, ze nie przyszlo mi do glowy zeby to sprawdzac - w przeciwienstwie do niej ktora szpicluje nas na kazdym kroku... o co chodzi? poszlysmy sobie, zostawilysmy jej to miejsce, niech zamiata, niech sprzata, niech sadzi kwiatki w tym mitycznym ogrodku, niech sie od nas odczepi - i niech snuje dalej swoje banialuki o fryzjerkach ktorym ktos w poszukiwaniu karLutki wlamuje sie na komputery....(wiadomosci z informatyki ma, jak z tego juz wynika, zerowe - na nic te cztery lata nauki w liceum jakoby).
        • m.maska Re: Opowiastka... 26.05.13, 01:20
          podobnie bylo z Gryfem - dopiero kiedy mnie wkurzyl wtedy sie nim "zajelam".... i wypunktowalam...
        • m.maska Re: Opowiastka... 26.05.13, 01:34
          Aaaa karLutka, nie zapomnij sobie tego skopiowac, zescanowac, wydrukowac, co tam chcesz - byles zachowala to sobie i mogla w odpowiednim momencie pokazac.... big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          • al-szamanka Re: Opowiastka... 26.05.13, 08:39
            m.maska napisała:

            > Aaaa karLutka, nie zapomnij sobie tego skopiowac, zescanowac, wydrukowac, co ta
            > m chcesz - byles zachowala to sobie i mogla w odpowiednim momencie pokazac....
            > big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin


            A ja tylko dodam... pogodnej niedzielismile
            Także karLutce.
            Ja z przyjemnoscią idę na 10 godzin do pracy do moich Klientów, którymi wg karLutki tak bardzo gardzę - bo dla karLutki gardzić drugim czlowiekiem jest takie oczywiste. Każdy sądzi po sobie.
            • m.maska Re: Opowiastka... 26.05.13, 14:46
              al-szamanka napisała:

              >
              > A ja tylko dodam... pogodnej niedzielismile
              > Także karLutce.
              > Ja z przyjemnoscią idę na 10 godzin do pracy do moich Klientów, którymi wg k
              > arLutki
              tak bardzo gardzę - bo dla karLutki gardzić drugim czlowiekiem jest
              > takie oczywiste. Każdy sądzi po sobie.

              Alutki, zeby mogly byc szczesliwe i spelnione musza miec fryzjerki z komputerami, szybowce, trucki i domek otoczony drogocennym plotem... a jesli tego nie maja, to sobie to wymysla, zeby sie dowartosciowac...

              kar.Lutka powolywala sie na moj post, ktory pisalam na watku o hrabinie Stadnickiej - jaka szkoda, ze tego nie zrozumiala i czepila sie bzdur bez znaczenia... hrabina Stadnicka zepchnieta do roli babci klozetowej, nie miala nic materialnego, ONA miala to, czego wy tam nie rozumiecie, ONA miala KLASĘ....
              • m.maska Re: Opowiastka... 26.05.13, 15:55
                Nie wiem co jest gorsze w oczach kar.Lutki byc babcia klozetowa czy zmieniac komus pampersy o czym z taka pogarda pisala... ta na wskros "dobra osoba", ktora na pokaz ma zawsze dobre slowo nawet dla menela żebrzącego na wódkę... byle tylko wpasc w te same drgania, ktore w danym momencie sa "in"...
              • m.maska Re: Opowiastka... 26.05.13, 16:40
                m.maska napisała:

                >
                > kar.Lutka powolywala sie na moj post, ktory pisalam na watku o hrabinie Stadnic
                > kiej - jaka szkoda, ze tego nie zrozumiala i czepila sie bzdur bez znaczenia...
                > hrabina Stadnicka zepchnieta do roli babci klozetowej, nie miala nic materialn
                > ego, ONA miala to, czego wy tam nie rozumiecie, ONA miala KLASĘ....

                ... czepila sie, ze moj brat studiowal i pracowal... kar.Lutka - jak juz wspomnialam w innym miejscu, ja tez pracowalam podczas studiow... ja pracowalam nawet w trakcie roku szkolnego juz w liceum, nie wspominajac o pracy w wakacje letnie... przez caly okres zimowy prowadzilam szkolki lyzwiarskie.
                Gdzies kiedys pokazywalam nawet swoja fotke z tego okresu, mimo, ze malo kto mial wtedy aparat fotograficzny, to jednak cos tam sie zachowalo... ale jesli zyje sie w "wyzszych alutkowych rejonach" to takie fakty wydaja sie niemozliwe... nie cyckalo sie wtedy rodzicow tak jak dzisiaj sie to robi - ONI dawali dach nad glowa i utrzymanie i jesli chcialo sie miec cos ekstra, wtedy kazdy sam kombinowal zeby znalezc mozliwosc zarobienia grosza.
                Byc moze wlasnie dlatego, dzisiaj inaczej myslimy, dlatego nie oczekujemy zadnej manny z nieba i nie fantazjujemy.
                Mam w Polsce przyjaciolke, ktora moglaby kupic mnie ze wszystkimi oszczednosciami i nie tylko mnie - ale jest absolutnie normalna... dom 400m² - ale na to wszystko bardzo ciezko pracowali i to jednoczesnie na kilku frontach a bywalo, ze cale zbiory szlag trafil kiedy przyszlo gradobicie, opowiadala mi jak kleczala rano na polu i plakala, ale miala jeszcze stanowisko adiunkta na Akademii Ekonomicznej, zeby miec zabezpieczenie na taki wlasnie wypadek... a wszystko dzialo sie przy akompaniamencie zawistnikow, ktorzy sami mieli takie same szanse, tylko jakos robic im sie nie chcialo kiedy im to proponowali... znam to wszystko az za dobrze...
              • al-szamanka Re: Opowiastka... 26.05.13, 20:44
                m.maska napisała:

                > kar.Lutka powolywala sie na moj post, ktory pisalam na watku o hrabinie Stadnic
                > kiej - jaka szkoda, ze tego nie zrozumiala i czepila sie bzdur bez znaczenia...
                > hrabina Stadnicka zepchnieta do roli babci klozetowej, nie miala nic materialn
                > ego, ONA miala to, czego wy tam nie rozumiecie, ONA miala KLASĘ....


                Właśnie, o KLASĘ chodzi.
                Niesamowita klasę posiadają np. moi upośledzeni Klienci - ale tego karLutki&CO zrozumieć nie potrafią - bo ważniejsze jest oszukiwać siebie nawzajem. Mało, kłamstwom drugiego zapewniają błazeńskie alibi. Honorowi!!!
                • m.maska Re: Opowiastka... 26.05.13, 21:05
                  al-szamanka napisała:

                  > m.maska napisała:
                  >
                  > > kar.Lutka powolywala sie na moj post, ktory pisalam na watku o hrabinie S
                  > tadnic
                  > > kiej - jaka szkoda, ze tego nie zrozumiala i czepila sie bzdur bez znacze
                  > nia...
                  > > hrabina Stadnicka zepchnieta do roli babci klozetowej, nie miala nic mat
                  > erialn
                  > > ego, ONA miala to, czego wy tam nie rozumiecie, ONA miala KLASĘ....
                  >
                  >
                  > Właśnie, o KLASĘ chodzi.
                  > Niesamowita klasę posiadają np. moi upośledzeni Klienci - ale tego karLutki&CO
                  > zrozumieć nie potrafią - bo ważniejsze jest oszukiwać siebie nawzajem. Mało, kł
                  > amstwom drugiego zapewniają błazeńskie alibi. Honorowi!!!

                  Trudno to zrozumiec, jesli zyje sie wg zupelnie innych zasad - a przyjaciele nie oczekuja, zeby robic z siebie pajaca tylko dlatego zeby podbudowac ich klamstwa...
                  • m.maska Re: Opowiastka... 27.05.13, 07:10
                    > al-szamanka napisała:
                    >

                    > >
                    > > Właśnie, o KLASĘ chodzi.

                    I nie o stan posiadania, o wyglad, wiek, wdziek, urode czy rodzaj uprawianych sportow... nie o mokasyny czy szpilki... a o CZLOWIECZENSTWO, o UCZCIWOSC, o PRZYZWOITOSC... a nie o zle pojmowana lojalnosc i chec imponowania innym tym czego sie nigdy nie mialo i kim sie nigdy nie bylo...
                    Ja wiem, ze dla ciebie juz za pozno kar.Lutka ale fakt, ze bedziesz opowiadac jaka jestes bogata, jaka "mloda", jaki to domek posiadasz i ze latasz na szybowcach nie zmienia postaci rzeczy, ze probujesz imponowac i tym zyskac sympatie, ale charakter to wylazl z ciebie wyjatkowo wredny i to juz bardzo dawno.
    • m.maska Re: KarLutka 27.05.13, 22:53
      Kar.Lutka... gdybys miala watpliwosci i szukala porownan, to rzeczywiscie wyjazd wiosna 2007 do Nancy byl jednorazowy i w drodze powrotnej jedlismy na parkingu zolnierskie zelazne racje i zajechalismy takze do Saint Avold - tylko nie napisze ci w jakiej to bylo kolejnosci, bo nie pamietam.... mozesz skopiowac jako niescislosc...
      • m.maska Re: KarLutka 01.06.13, 12:32
        Hahaha... na twoim miejscu nie liczylabym na to, ze Kichonor wroci z tych "ryb"... skoro do tej pory przez dwa tygodnie od czasu kiedy zdarlysmy z jego twarzy "kominiarke" nie mial na to odwagi... bo to taki tchorz-bohater, tylko jesli go nikt nie widzi wtedy ma odwage walic kamieniami i kazdemu przyklejac gebe ale kiedy postawilysmy przed nim lustro dziwnie sie zmyl - ordynarny cham...
        On pisal o pogardzie? moj Boze...
        Swoja droga wynika z tego, ze ma jeszcze odrobine wstydu, to czego o tobie juz powiedziec nie mozna... a moze to tylko strach...
        • super.halusia Re: KarLutka 01.06.13, 13:13
          A tak z ciekawości,kto to jest KarLutka?
          • super.halusia Re: KarLutka 01.06.13, 14:59
            www.photoblog.pl/karlutka/profil

            Trafiłambig_grin
          • m.maska Re: KarLutka 01.06.13, 15:30
            Nie trafilas Halusiu... bo to zlepek... jest taka nautka, "najmadrzejsza" ktora innym wymysla od nieukow, bo ona to niby taka ksztalcona, ona wie jak sie ubierac wlasciwie, lata na szybowcach, ma domek z plotem takim, ze kobiety, ktore musza w pracy zmieniac pampersy, toby musialy na taki plot pracowac 10 lat(to oczywiscie karlutka pisze o sobie... bo google-maps pokazuje, ze pod jej adresem zadnego plotu nie ma, nawet domku nie ma, stoi zwykly blok), kar.Lutka lata tez na szybowcach i jezdzi na truckach a kiedy jedzie po autostradzie gdzie jest ograniczenie do 110km/h, kar.Lutka smiga 160... jesli ma prawo jazdy oczywiscie... kar.Lutka nie nosi nigdy bron Boze mokasynow, ona to nawet na wycieczke pojdzie na "eleganckich" koturnach...kat.Lutka jest mloda i piekna, wszystkie inne maja felery, zylaki, haluksy i co tam jeszcze i chyba pypcie na twarzy... kar.Lutka - powstalo jako skrot jej nicku z Alutka z "rodziny zastepczej" - bo ona wlasnie jest taka Alutka...
            • super.halusia Re: KarLutka 01.06.13, 16:00
              To już nie dla mnie taki zlepekbig_grin
    • m.maska Re: KarLutka 16.06.13, 18:06
      Kar.Lutka - jak to jest byc zdeklarowana hipokrytka?... takie wielkie masz serce dla biednych glodujacych hinduskich dzieci? ale pogarde dla kobiet pracujacych w domach starcow i zmieniajacych pampersy starym ludziom - to twoje slowa... no popatrz... ja bym chciala zobaczyc te kolejna zlotowke z ktora teraz koledujesz po forach, jak ongis z ta zlotowka dla Owsiaka....
      • m.maska Re: KarLutka 16.06.13, 18:10
        zle trafilas... sadzisz innych wg siebie i swoich podworkowych znajomych - hipokryzja ponad wszystko - a tu prosze, natychmiast sie na tobie poznali....
        • al-szamanka Re: KarLutka 16.06.13, 19:56
          m.maska napisała:

          > zle trafilas... sadzisz innych wg siebie i swoich podworkowych znajomych - hipo
          > kryzja ponad wszystko - a tu prosze, natychmiast sie na tobie poznali....


          Ciekawa rzecz, tam się na niej natychmiast poznali, a dlaczego podwyrko nie?
          Hmm, odpowiedź jest jedna, z kim przestajesz takim się stajesz... albo już zawsze taki byłeśbig_grin
          • m.maska Re: KarLutka 16.06.13, 20:48
            al-szamanka napisała:

            > m.maska napisała:
            >
            > > zle trafilas... sadzisz innych wg siebie i swoich podworkowych znajomych
            > - hipo
            > > kryzja ponad wszystko - a tu prosze, natychmiast sie na tobie poznali....
            >
            >
            > Ciekawa rzecz, tam się na niej natychmiast poznali, a dlaczego podwyrko nie?
            > Hmm, odpowiedź jest jedna, z kim przestajesz takim się stajesz... albo już zaws
            > ze taki byłeśbig_grin

            Nie AL, ona sie taka nie stala, ona taka juz zawsze byla....
            • truposzczak Re: KarLutka 17.06.13, 13:15
              Ale wyżywacie się na człowieku, dajcie może spokój ? okażcie Jej miłosierdzie. Dużo zyskacie powiadam Wam.
              Truposzczak.
              • m.maska Re: KarLutka 17.06.13, 13:25
                Ona milosierdzia nie okazywala wyzywajac innych od nieukow, nawet nie pamietam tego calego wachlarza wyzwisk jakimi obrzucala ludzi madrzejszych od niej....

                I madra i inteligentna jaka jest, uznala, ze organizacja "Pro Animals" jak sama nazwa wskazuje (wg Kra.lutki) zajmuje sie dziecmi.....
                • truposzczak Re: KarLutka 17.06.13, 14:22
                  Jesteś wolnym człowiekiem Masko więc zrobisz jak zechcesz. Mimo to ponawiam prośbę, okaż miłosierdzie osobie a zyskasz po stokroć. Także w moich chociaż zamknięte one na głucho i na wieki smile
                  m.maska napisała:

                  > Ona milosierdzia nie okazywala wyzywajac innych od nieukow, nawet nie pamietam
                  > tego calego wachlarza wyzwisk jakimi obrzucala ludzi madrzejszych od niej....
                  >
                  > I madra i inteligentna jaka jest, uznala, ze organizacja "Pro Animals" jak sama
                  > nazwa wskazuje (wg Kra.lutki) zajmuje sie dziecmi.....
              • loczek62 Re: KarLutka 17.06.13, 13:45
                Czarek nas nawiedził?
                • m.maska Re: KarLutka 17.06.13, 14:52
                  wink
                • m.maska Re: KarLutka 17.06.13, 14:53
                  loczek62 napisał:

                  > Czarek nas nawiedził?

                  Coraz lepsze nicki ma.... i to milosierdzie....
                  • truposzczak Re: KarLutka 17.06.13, 15:12
                    Nie poznajesz mnie Masko ? byłem tu kiedyś i byłem bardzo lubiany przez Ciebie i nie tylko przez Ciebie. Co loczkowi ćwoczkowi do tego ?
                    • m.maska Re: KarLutka 17.06.13, 15:18
                      Powiem Ci Czarek krotko.... sspadaj i nie wracaj juz...
                      • loczek62 Re: KarLutka 17.06.13, 18:29
                        m.maska napisała:

                        > Powiem Ci Czarek krotko.... sspadaj i nie wracaj juz...

                        Jak to Pawlak z"Samych swoich" mawiał? -Ot namolny...
                    • m.maska Re: KarLutka 17.06.13, 15:20
                      truposzczak napisał(a):

                      > Nie poznajesz mnie Masko ? byłem tu kiedyś i byłem bardzo lubiany przez Ciebie
                      > i nie tylko przez Ciebie. Co loczkowi ćwoczkowi do tego ?

                      ... lubiany? nie schlebiaj sobie - byles tolerowany - a teraz juz nawet tego nie ma...
    • m.maska Re: KarLutka 19.06.13, 14:38
      Ach Kar.lutka teraz stara sie udowodnic, ze wegetarianie sa ciutke plem, plem.... to sposob odzywiania wplywa na sposob myslenia?.... hmmmmmmm.... no dobra, a co trzeba jesc, zeby gardzic ciezko pracujacymi ludzmi, wymyslac sobie ploty, domy i latanie na szybowcach, zeby wypisywac takie bzdety, ze organizacja ANIMALS powinna sie zajmowac dziecmi hinduskimi?... od dzieci kar.Lutka, to jest UNICEF... cobys nie pomylila z UNESCO bo to znowu cos innego....
      • m.maska Oj... KarLutka 24.07.13, 21:36
        Cos mi sie wydaje, ze sie zagonilas do wlasnej norki - a jak zadzwoni jakis wnuczek albo wnuczka to pewnie bede ja smilesmilesmile... tylko Karlutka, przeciez ja wiem, ze ty nie posiadasz telefonu bo telefon jest twoich rodzicow i nie mozesz rozmawiac kiedy chcesz, tylko wtedy kiedy ci pozwola - to jak do ciebie dzwonic na wnuczka?...
        Ja kiedy przebywam u mojej mamy, moge swobodnie korzystac z jej telefonu i nie musze sie pytac o zgode czy moge telefonowac i czy do mnie moga telefonowac - ty masz duzo gorzej... nie stac cie na wlasny numer tel.?
        • al-szamanka Re: Oj... KarLutka 25.07.13, 13:34
          m.maska napisała:

          > Cos mi sie wydaje, ze sie zagonilas do wlasnej norki - a jak zadzwoni jakis wnu
          > czek albo wnuczka to pewnie bede ja smilesmilesmile... tylko Karlutka, przeciez ja wiem,
          > ze ty nie posiadasz telefonu bo telefon jest twoich rodzicow i nie mozesz rozm
          > awiac kiedy chcesz, tylko wtedy kiedy ci pozwola - to jak do ciebie dzwonic na
          > wnuczka?...
          > Ja kiedy przebywam u mojej mamy, moge swobodnie korzystac z jej telefonu i nie
          > musze sie pytac o zgode czy moge telefonowac i czy do mnie moga telefonowac - t
          > y masz duzo gorzej... nie stac cie na wlasny numer tel.?


          Po raz pierwszy słyszę o telefonowaniu na wnuczkabig_grinbig_grinbig_grin
          To karlutka nie posiada telefonu???
          Przed trzema laty do niej dzwoniłam, po uprzednim uzgodnieniu godziny na gg - czyli musiał to być telefon sąsiadów chyba...
          • m.maska Re: Oj... KarLutka 25.07.13, 14:39
            al-szamanka napisała:


            >
            > Po raz pierwszy słyszę o telefonowaniu na wnuczkabig_grinbig_grinbig_grin
            > To karlutka nie posiada telefonu???
            > Przed trzema laty do niej dzwoniłam, po uprzednim uzgodnieniu godziny na gg - c
            > zyli musiał to być telefon sąsiadów chyba...

            ja tez... a kiedy zadzwonilam niezapowiedzianie, nigdy karlutki nie bylo przy telefonie... a dla mnie to oczywistosc, ze telefon jest moj, a jesli nie podchodze i odzywa sie zawsze obca osoba, to znaczy, ze tylko "grzecznosciowy" jest...

            "na wnuczka"? oh to taka popularna dosyc telefoniczna "zabawa" w kraju - dzwoni cwaniak albo cwaniara pod jakis numer i przedstawia sie jako wnuczek/wnuczka i chce przyjsc po pomoc... O! kiedys taki telefon trafil na mojego brata... i ktos mu chcial wmowic, ze ma wnuczka w kraju. Moj brat go nawet zaprosil, zeby przyszedl - ale chyba jednak cos nie pasowalo, bo spodziewali sie przy telefonie mojej mamy.... no my mozemy u mamy swobodnie telefony odbierac.
          • m.maska Re: Oj... KarLutka 26.07.13, 00:01
            al-szamanka napisała:

            >
            > Po raz pierwszy słyszę o telefonowaniu na wnuczkabig_grinbig_grinbig_grin
            > To karlutka nie posiada telefonu???
            > Przed trzema laty do niej dzwoniłam, po uprzednim uzgodnieniu godziny na gg - c
            > zyli musiał to być telefon sąsiadów chyba...

            ... no wiec wlasnie, ze nie posiada... ma tylko jakis grzecznosciowy i wynika z tego, ze Ty dzwonilas do niej, ktora nie posiada telefonu - to jak Ty to zrobilas?...... telepatycznie? komorki tez nie posiadala, musiala korzystac z mojej... ja tam nie mam nic przeciwko temu, przeciez nie kazdy musi miec telefon czy komorke, tylko, ze jesli tego nie ma, nie moze twierdzic, ze ktos do niego dzwoni bo to jakos niezbyt logiczne jest...
            Uli, a Ty tez miewasz telefony? no to biegusiem do prokuratora i sprawdz billingi ... moze moj numerek tam znajdziesz...
            • m.maska Re: Oj... KarLutka 26.07.13, 00:10
              powinni teraz troche uwazac, czy im z lodowki nie wyskoczysz... smile a wszystko przez te "pozdrowienia z Lodzi"... kazdy by chcial zostac dostrzezony no i takie efekty, a Ty nierowno obdzielilas swoja uwaga... smilesmilesmile
              • al-szamanka Re: Oj... KarLutka 26.07.13, 06:12
                m.maska napisała:

                > powinni teraz troche uwazac, czy im z lodowki nie wyskoczysz... smile a wszystko p
                > rzez te "pozdrowienia z Lodzi"... kazdy by chcial zostac dostrzezony no i takie
                > efekty, a Ty nierowno obdzielilas swoja uwaga... smilesmilesmile


                No bez przesady, nie zamierzam i nigdy nie zamierzałam "dostrzec" nikogo z nich poza synem Laertesa. A i to tylko dlatego, że zapowiedział mi jak bardzo pragnie stanąć na mojej wycieraczce - stanęłam wiec na jego, trzeba było zobaczyć kto zacz ma takie pragnienia.
                • al-szamanka Re: Oj... KarLutka 26.07.13, 06:17
                  al-szamanka napisała:

                  > m.maska napisała:
                  >
                  > > powinni teraz troche uwazac, czy im z lodowki nie wyskoczysz... smile a wszy
                  > stko p
                  > > rzez te "pozdrowienia z Lodzi"... kazdy by chcial zostac dostrzezony no i
                  > takie
                  > > efekty, a Ty nierowno obdzielilas swoja uwaga... smilesmilesmile
                  >
                  >
                  > No bez przesady, nie zamierzam i nigdy nie zamierzałam "dostrzec" nikogo z nich
                  > poza synem Laertesa. A i to tylko dlatego, że zapowiedział mi jak bardzo pragn
                  > ie stanąć na mojej wycieraczce - stanęłam wiec na jego, trzeba było zobaczyć kt
                  > o zacz ma takie pragnienia.

                  ------------------

                  Chociaż osobiście dostarczyć kartkę z pozdrowieniami Hardemu byłoby o wiele ciekawszebig_grinbig_grinbig_grin
                  • m.maska Re: Oj... KarLutka 26.07.13, 12:36
                    smilesmilesmile
    • m.maska Oj... KarLutka 13.07.13, 18:38
      Jeszcze kilka tygodni temu, to prawo uboju rytualnego zwisalo ci dokumentnie... Swietymi krowami chcialas karmic biedne glodujace hinduskie dzieci, jakbys w ogole nie zrozuniala o co szlo - no ale... widac cos tam dotarlo - stad dzisiaj to wielkie: brawo, brawo!!!!! no ale jednak tkwisz nadal w glebokiej niewiedzy, przeszlosci... czy ja mam cie skierowac na nauki, tak jak ty to robisz z innymi... zarzucajac im nieuctwo?....
      Cytowanie przepisow z 1931 roku... hmmm... a wiesz, ze wtedy to jeszcze w najlepsze wykonywano kare smierci na ludziach? a potem co bylo to wszyscy wiedza - to ty tego nie zauwazylas, ze skonczyl sie analfabetyzm, ze ludzkosc poszla do przodu, ze mamy telewizje, komputery, ze przepisy sie w miedzyczasie dwadziescia razy zmienily a ty cytujesz prawa z 1931 roku? hmmm... a w Szwecji po wojnie kastrowano i sterylizowano uposledzonych - wiesz o tym? no duzo jeszcze sie dzialo na przestrzeni wiekow - moze siegnij po przepisy z lat 18.. albo 17.. - tam dopiero sie doszukasz - tam byla nawet zgoda na palenie na stosie czarownic... Oj!!!!!

      Nie szukaj analogii z miloscia do zwierzat i dobrocia ludzka - bo wlasnie tym sposobem pokazujesz jak "dobrym" jestes czlowiekiem.... o dobroci wielka i nieposkromiona... zspotkalam nieprzecietnych padalcow, ktorzy szaleja za swoimi zwierzetami...
      • m.maska Re: Oj... KarLutka 13.07.13, 18:48
        Oj karlutka - kiedy sie siedzi w szklanym domu, nie nalezy rzucac kamieniami... a slyszalas cos o pavulonie?... no tak, to sprawa dosyc aktualna nie z pierwszej polowy XX wieku, a z poczatku XXI... hmmm... tak sobie sie niektorzy bawili po prostu - nie, nie dla jakichs "szczytnych" doswiadczen - oni sobie to robili dla forsy po prostu - bez wiedzy pacjentow i ich rodzin...
        • al-szamanka Re: Oj... KarLutka 14.07.13, 20:40
          Ach, czego to ja eis dowiaduję. Ha, karlutka zauważyła, że w tych dniach opłaca się być na forum obrońcą praw zwierząt a nawet występować przeciwko ubojowi rytualnemu. No, tak się pisze jak powieje
          • m.maska Re: Oj... KarLutka 14.07.13, 21:01
            al-szamanka napisała:

            > Ach, czego to ja eis dowiaduję. Ha, karlutka zauważyła, że w tych dniach opłaca
            > się być na forum obrońcą praw zwierząt a nawet występować przeciwko ubojowi ry
            > tualnemu. No, tak się pisze jak powieje

            to znamy z wieloletnich obserwacji... skoro takie sa wytyczne, to moze nawet oglosi, ze dala zlotowke, na ochrone zwierzat smile
      • m.maska Re: Oj... KarLutka 27.07.13, 18:37
        Domy, drogocenne ploty, wlamania do komputerow fryzjerow i dentystow, szybowce, jazda po autostradzie 250km/h itd...itd... to trąci mitomanią... jednym slowem "nautka szczegolnej troski" - totez jej tam nikt nawet nie przeczy, a Uli zeby jej sie nie pogorszylo, poswiadczyl, ze cos tam widzial... a w domu nawet jej do telefonu nie dopuszczaja, to chyba jakas przyczyna jest...
        • al-szamanka Re: Oj... KarLutka 27.07.13, 20:08
          m.maska napisała:

          > Domy, drogocenne ploty, wlamania do komputerow fryzjerow i dentystow, szybowce,
          > jazda po autostradzie 250km/h itd...itd... to trąci mitomanią... jednym slowem
          > "nautka szczegolnej troski" - totez jej tam nikt nawet nie przeczy, a Uli zeby
          > jej sie nie pogorszylo, poswiadczyl, ze cos tam widzial... a w domu nawet jej
          > do telefonu nie dopuszczaja, to chyba jakas przyczyna jest...


          Zapomniałaś prawo jazdy na trucka, wielkiego psa, rolki...
          Po prostu światowa i bardzo ważna osoba - że tez o takiej nie piszą w gazetach - bo i wykonywany zawód musi być wyjątkowy.
          • m.maska Re: Oj... KarLutka 27.07.13, 20:51
            al-szamanka napisała:

            > m.maska napisała:
            >
            > > Domy, drogocenne ploty, wlamania do komputerow fryzjerow i dentystow, szy
            > bowce,
            > > jazda po autostradzie 250km/h itd...itd... to trąci mitomanią... jednym
            > slowem
            > > "nautka szczegolnej troski" - totez jej tam nikt nawet nie przeczy, a Ul
            > i zeby
            > > jej sie nie pogorszylo, poswiadczyl, ze cos tam widzial... a w domu naw
            > et jej
            > > do telefonu nie dopuszczaja, to chyba jakas przyczyna jest...
            >
            >
            > Zapomniałaś prawo jazdy na trucka, wielkiego psa, rolki...
            > Po prostu światowa i bardzo ważna osoba - że tez o takiej nie piszą w gazetach
            > - bo i wykonywany zawód musi być wyjątkowy.

            a do tego trucka to chyba drabine jej podstawiaja...
            Ciekawe, bo Basia miala problemy z siegnieciem do pedalow w Fiescie... smile
    • al-szamanka Re: KarLutka 25.07.13, 11:22
      m.maska napisała:

      > Toczysz piane bidula.... szpicel i kopiarka... wiesz co? MOZESZ MI SKOCZYC!!!!!
      > !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      >
      > Wpusc Zorro na Podworko, skoro naglel - i to wlasnie dla Ciebie stal sie tak
      > i opiniotworczy...

      >
      > Hahahahaha..... tak Cie wpienil fakt, ze zajrzalysmy zeby obejrzec plot z tego
      > oslawionego dmku, ktory okazal sie blokiem?
      > Biedaczko, jesli wymyslilas sobie to na samym poczatku to stawia Cie wlasnie na
      > piedestale POLACTWA.... jedynym celem takich klamstw jest jedno: imponowanie -
      > jestes typowa reprezentantka POLACTWA: CIESZ SIE big_grinbig_grinbig_grinbig_grin Wlasnie dlatego, pr
      > zede wszystkim przez Ciebie, zesmy stamtad odeszly... po Nas zrobily to takze i
      > nne nautki.


      To ja mam coś jeszcze dla karlutki, aby mogla być już tak zupełnie szczęśliwa.
      Miałam dzisiaj wypadek, dziewczyna tak mi wjechała w lewe drzwi samochodu, że nie można ich otworzyć.
      Jedyne co karlutke zasmuci - nie spadł mi z głowy ani jeden włos. Dziewczynie tez nie.
      • m.maska Re: KarLutka 25.07.13, 17:02
        al-szamanka napisała:

        >
        > To ja mam coś jeszcze dla karlutki, aby mogla być już tak zupełnie szczę
        > śliwa.
        > Miałam dzisiaj wypadek, dziewczyna tak mi wjechała w lewe drzwi samochodu, że n
        > ie można ich otworzyć.
        > Jedyne co karlutke zasmuci - nie spadł mi z głowy ani jeden włos. Dziewczynie t
        > ez nie.

        I to jest dosyc zabawna sprawa.... najpierw sie czlowiek cieszy, ze wyszedl z tego calo... podobnie mialam wtedy kiedy niemal wjechalam w regal lezacy w nocy na autostradzie... a potem sie wkurza, bo ma problemy kolo ktorych trzeba chodzic. I co z tego, ze ubezpieczenie sprawcy pokrylo wszystkie straty, lacznie z samochodem z wypozyczalni, jesli my musielismy za tym chodzic a doslownie jezdzic i wykonac mase telefonow na policje. No, ale najwazniejsze, ze sprawce znalezli... pewnie jeszcze musial doplacic za akcje policji na autostradzie, kiedy uprzatali to co tam "porzucil".
        Najlepiej jak wszystko jest ok a samochod sprawuje sie jak nalezy. Samochod ma sluzyc do jezdzenia nim a nie do chodzenia kolo niego.
        • al-szamanka Re: KarLutka - no co ja czytam:) 27.07.13, 08:26
          Taki strach mają przed naszymi odwiedzinami, że chcą wszystko łańcuchami zabezpieczaćbig_grin
          A przecież wyjatkowo chętnie brali prezenty nie myśląc nawet o rewanżu (co mi jest zresztą obojętne), a i pożyczone pozostało do dzisiaj nie do końca uregulowane.
          Wiadomo jednak kto zawsze krzyczy "łapać złodzieja", albo jaką rękę kąsa pies.
          • m.maska Re: KarLutka - no co ja czytam:) 27.07.13, 12:39
            ..................jasne.............ale w tej sytuacji wiedza, ze prezentow nie bedzie, to niech sie lancuchami obwaruja...

            Hahaha.... pamietam nawet taka odzywke, ktora mnie gleboko zniesmaczyla: no skoro ona nam cos, to my jej musimy cos kupic... oczywiscie na tym sie skonczylo, bo niby za co kupic?
            • m.maska Re: KarLutka - no co ja czytam:) 27.07.13, 13:04
              ...jesli zbezczescilas te wycieraczke, to niech sprzeda rocznik "Kultury" ktory dostal ode mnie w prezencie i kupi sobie nowa... Paryska "Kultura" jest dzisiaj juz unikatem. Ostatnio w prasie wroclawskiej ukazalo sie nawet podziekowanie, bo ktos przekazal rocznik "Kultury" do Zakladu Narodowego Ossolinskich.
              • m.maska Re: KarLutka - no co ja czytam:) 27.07.13, 13:07
                a moze podeslij nowa wycieraczke... ale wtedy znowu bylaby zbezczeszczona Twoim dotykiem... big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                • al-szamanka Re: KarLutka - no co ja czytam:) 27.07.13, 13:28
                  m.maska napisała:

                  > a moze podeslij nowa wycieraczke... ale wtedy znowu bylaby zbezczeszczona Twoim
                  > dotykiem
                  ... big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin


                  Ha, nie jestem koszerna?big_grinbig_grinbig_grin
                  A wyobrażam sobie, że z chęcią poderżnęliby mi gardło.
              • al-szamanka Re: KarLutka - no co ja czytam:) 27.07.13, 13:22
                m.maska napisała:

                > ...jesli zbezczescilas te wycieraczke, to niech sprzeda rocznik "Kultury" ktory
                > dostal ode mnie w prezencie i kupi sobie nowa... Paryska "Kultura" jest dzisia
                > j juz unikatem. Ostatnio w prasie wroclawskiej ukazalo sie nawet podziekowanie,
                > bo ktos przekazal rocznik "Kultury" do Zakladu Narodowego Ossolinskich.


                No proszę, dawałaś cenne i unikatowe prezenty, lekką ręka... a ci tam trzęsą się nad wyświechtaną wycieraczką jakby był to siódmy cud świata.
                W sumie to nawet rozumiem, że dla nich stanowi wycieraczka aż taką wartość... ludzie są przecież różni. Dla mnie prawdziwą wartość stanowią prawdziwi przyjaciele - tych nikt mi nie ukradnie, ciekawe wycieczki, moja praca, uśmiech Felixa.
                • m.maska Re: KarLutka - no co ja czytam:) 27.07.13, 16:53
                  to nie o to chodzi... chodzi o to, ze jesli ktos daje, to na pewno nie skusi sie na wycieraczke... i do tego pewnie jakas chinska albo turecka podrobe...
                  • al-szamanka Re: KarLutka - no co ja czytam:) 27.07.13, 19:57
                    m.maska napisała:

                    > to nie o to chodzi... chodzi o to, ze jesli ktos daje, to na pewno nie skusi si
                    > e na wycieraczke
                    ... i do tego pewnie jakas chinska albo turecka podrobe...



                    Oczywiście, ale to takie przewidywalne, że biorca pomawia dawcę, aby lepiej się poczuć we własnej skórze.
                    • m.maska Re: KarLutka - no co ja czytam:) 27.07.13, 21:11
                      No jesli lepiej sie czuje - to na zdrowie... smile
          • m.maska Re: KarLutka - no co ja czytam:) 27.07.13, 22:10
            al-szamanka napisała:

            > Taki strach mają przed naszymi odwiedzinami, że chcą wszystko łańcuchami zabezp
            > ieczaćbig_grin
            > A przecież wyjatkowo chętnie brali prezenty nie myśląc nawet o rewanżu (co mi j
            > est zresztą obojętne), a i pożyczone pozostało do dzisiaj nie do końca uregulow
            > ane.
            > Wiadomo jednak kto zawsze krzyczy "łapać złodzieja", albo jaką rękę kąsa pies.

            ...szkoda, ze ja mojej galerii nie zabezpieczylam lancuchami przed Kar.lutka, nie moglaby sobie wtedy przywlaszczyc naszej wlasnosci i rozporzadzac nia jakby miala do niej prawo.
            Takie sa fakty... widocznie dlatego podejrzewa innych o takie niecne zamiary - sadzi po sobie. Do czego jest zdolna o tym przekonalysmy sie na wlasnej skorze, kiedy rozsylala nasze zdjecia po ludziach - lamiac tym samym prawo.
            • m.maska Re: KarLutka - no co ja czytam:) 27.07.13, 22:14
              ulisses-achaj 24.07.13, 13:51
              Otworzyłem. Zobaczyłem kto zacz. Nie zdziwiłem się. Przyjąłem "dar" (...)

              ... ale Kar.lutka zapewne przy okazji sama zwinelaby wycieraczke i dlatego interpretuje, jak interpetuje... tak jak zwinela nasze zdjecia, bo ja nieopatrznie wpuscilam za zwykle zamkniete drzwi...
              • m.maska Re: KarLutka - no co ja czytam:) 27.07.13, 22:15
                Przy czym w galerii picasa, przy kazdym zdjeciu jest zaznaczone, ze powielanie i wynoszenie jest zabronione - ale to dotyczy tylko tych, ktorzy czytaja ze zrozumieniem....
              • al-szamanka Re: KarLutka - no co ja czytam:) 27.07.13, 22:22
                m.maska napisała:

                > ulisses-achaj 24.07.13, 13:51
                > Otworzyłem. Zobaczyłem kto zacz. Nie zdziwiłem się. Przyjąłem "dar" (...)
                >
                > ... ale Kar.lutka zapewne przy okazji sama zwinelaby wycieraczke i dlatego inte
                > rpretuje, jak interpetuje... tak jak zwinela nasze zdjecia, bo ja nieopatrznie
                > wpuscilam za zwykle zamkniete drzwi...

                ------

                Hmm, i takie właśnie osoby nie stają grzecznie na wycieraczce i nie przekazują z uśmiechem pozdrowień gospodarzowi, one wciskają się do mieszkania wbrew i na siłę.
                I wynoszą.
                • al-szamanka KarLutkowa wszechwiedza 30.07.13, 19:12
                  To nieprawdopodobne, ale tak jest.
                  Karlutka jest oblatana. Zawsze gotowa wkleić link odsyłający do wikipedycznej wiedzy.
                  Ktoś nie potrafi wbić gwoździa - co tam, karlutka zjawia się jak na zawołanie i nie tylko poradzi jak to zrobić, ale jak gwoźdź wyprostować, gdyby się skrzywił.
                  Oj, ktos zapomniał jak się nazywa kwiatek o białych płatkach - oczywiście karlutka wie, nawet po łacinie.
                  Nie zna co prawda języków, ale zawsze na miejscu gdy chodzi o tłumaczenia - właściwie powinna pracować jako tłumacz.
                  Potrzebny mediator w ważnej sprawie - natychmiast zgłasza się karlutka. Co prawda trzeba dużo się uczyć, zdać egzaminy, mieć dyplom i być po prostu fachowcem, ale co tam, ta genialna kobieta ma zaufanie do swoich umiejętności.
                  Nie ma prawa jazdy, ale jeździ truckami.
                  Chyba nie ma na świecie lepszej znawczyni działalności Jugendamtu jak ona.
                  Zna się na WSZYSTKIM.
                  Do tego patriotka, lotnik i właścicielka drogocennego płotu.
                  Ideał.

                  Po dwunastu godzinach w pracy przyjemnie mi się pośmiać...
                  • m.maska Re: KarLutkowa wszechwiedza 30.07.13, 19:17
                    a nie pisalam, ze mitomanka?
                    • al-szamanka Re: KarLutkowa wszechwiedza 30.07.13, 19:25
                      m.maska napisała:

                      > a nie pisalam, ze mitomanka?


                      eee, a może rzeczywiście geniusz, istota uniwersalna
                      bo w końcu kto tyle wie, no kto?big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                      A jaka z niej kucharka!!!
                      • m.maska Re: KarLutkowa wszechwiedza 30.07.13, 19:39
                        Alfa i Omega po prostu... a jaka zdolna w komputerach... ona sie bardzo rozwinela, bo przypominam sobie jak do mnie pisala 3 lata temu, ze o kompach pojecia nie ma...hihi...
                        • m.maska Re: KarLutkowa wszechwiedza 30.07.13, 19:42
                          to pewnie od tego czasu, kiedy wlamal sie ktos do kompow jej fryzjerki i dentystki... a przeciez nie wlamal sie ot tak... wlamal sie w poszukiwaniu karlutki... zadal sobie ten ktos bardzo duzo trudu, bo moglby sie przeciez wlamac na kompa samej karlutki, ale nie on byl ciekawy jakiej farby do wlosow karlutka uzywa i jakie ma ubytki big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                          • al-szamanka Re: KarLutkowa wszechwiedza 30.07.13, 19:45
                            m.maska napisała:

                            > to pewnie od tego czasu, kiedy wlamal sie ktos do kompow jej fryzjerki i dentys
                            > tki... a przeciez nie wlamal sie ot tak... wlamal sie w poszukiwaniu karlutki..
                            > . zadal sobie ten ktos bardzo duzo trudu, bo moglby sie przeciez wlamac na komp
                            > a samej karlutki, ale nie on byl ciekawy jakiej farby do wlosow karlutka uzywa
                            > i jakie ma ubytki big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin


                            Dziwny ten włamywacz był... interesować się ubytkami?
                        • al-szamanka Re: KarLutkowa wszechwiedza 30.07.13, 19:52
                          m.maska napisała:

                          > Alfa i Omega po prostu... a jaka zdolna w komputerach... ona sie bardzo rozwine
                          > la, bo przypominam sobie jak do mnie pisala 3 lata temu, ze o kompach pojecia n
                          > ie ma...hihi...


                          hihi, fakt, jak błyskawica leci z tym rozwojem.
                          Postanowiłam, że jeżeli będę mieć problemy z moim Klientem z autyzmem, i z tym ze schizofrenią paranoidalną, poproszę karlutke o pomoc na prive.
                          I po co mam zastępować koleżankę w mediacjach. Polecę karlutke - niemieckiego nauczy się przecież perfekcyjnie w dwa dni... nie ma problema
                          • m.maska Re: KarLutkowa wszechwiedza 31.07.13, 19:27
                            Tylko jak z doswiadczenia wiadomo: jesli ktos zna sie na wszystkim tzn. tylko tyle, ze nie zna sie na niczym...
                            • al-szamanka Re: KarLutkowa wszechwiedza 31.07.13, 19:51
                              m.maska napisała:

                              > Tylko jak z doswiadczenia wiadomo: jesli ktos zna sie na wszystkim tzn. tylko t
                              > yle, ze nie zna sie na niczym...


                              No nie mów, na swoim wyuczonym zawodzie na pewno się zna
                  • m.maska Re: KarLutkowa wszechwiedza 01.08.13, 00:46
                    al-szamanka napisała:

                    > To nieprawdopodobne, ale tak jest.
                    > Karlutka jest oblatana. Zawsze gotowa wkleić link odsyłający do wikipedycznej w
                    > iedzy.
                    (...)

                    > Potrzebny mediator w ważnej sprawie - natychmiast zgłasza się karlutka. Co praw
                    > da trzeba dużo się uczyć, zdać egzaminy, mieć dyplom i być po prostu fachowcem,
                    > ale co tam, ta genialna kobieta ma zaufanie do swoich umiejętności.
                    > Nie ma prawa jazdy, ale jeździ truckami.
                    > Chyba nie ma na świecie lepszej znawczyni działalności Jugendamtu jak ona.
                    > Zna się na WSZYSTKIM.
                    > Do tego patriotka, lotnik i właścicielka drogocennego płotu.
                    > Ideał.
                    >
                    > Po dwunastu godzinach w pracy przyjemnie mi się pośmiać...
                    >

                    A ja szczerze mowiac "podziwiam" ludzi, ktorzy sa przekonani o wlasnych zdolnosciach... jeszcze dwa dni temu karlutka nie miala pojecia o tym, ze istnieje nauka zwana suicydologia, ale podjelaby sie mediacji z niedoszlym samobojca - i to jest naprawde wspaniale...
                    Powinna zlozyc civi na dyrektora Banku Swiatowego, na pewno tez dalaby sobie rade - a co? karlutka potrafi...
                    • m.maska Re: KarLutkowa wszechwiedza 01.08.13, 11:32
                      kar.lutka nie tylko poznala slowo "suicydologia" w ostatnim czasie, poznala jeszcze, bo czyta Ciebie bardzo sumiennie, slowo "syntonia" i powtarza je, chwalac, sie tym, bo taka "mądra".
                      • m.maska Re: KarLutkowa wszechwiedza 01.08.13, 11:32
                        ... to sie nazywa byc "fachowcem" w kazdej dziedzinie smile
                        • m.maska Re: KarLutkowa wszechwiedza 01.08.13, 19:15
                          Kar.lutka jest bardzo zdolna... pamietam jak pisala, ze uczyla sie w szkole, ze żaba pipa pipa rodzi lezac na plecach... zaba ma plecy i na nich lezy... a kto ja potem przewraca, zeby z tych plecow sie podniosla? to one tak zbiorowo rodza?... jak sie nauczyla, tak powtarza...
                          • al-szamanka Re: KarLutkowa wszechwiedza 01.08.13, 19:29
                            m.maska napisała:

                            > Kar.lutka jest bardzo zdolna... pamietam jak pisala, ze uczyla sie w szkole, ze
                            > żaba pipa pipa rodzi lezac na plecach... zaba ma plecy i na nich lezy..
                            > . a kto ja potem przewraca, zeby z tych plecow sie podniosla? to one tak zbioro
                            > wo rodza?... jak sie nauczyla, tak powtarza...


                            Tyle razy wspominałyśmy już o tym rodzeniu leżąc na plecach, a karlutka w dalszym ciągu nie wie o co chodzi. Może należałoby karlutce raz na zawsze wyjaśnić. Otóż karlutko, żaba pipa pipa nie ma pleców tylko grzbiet. I nie leży na nim" będąc w połogu", nie potrzebuje, bo jej dzieci wydobywają się z kieszeni lęgowych właśnie na grzbiecie - dlatego żaba ta nazywa się po polsku grzbietoród.
                            Sądząc po chichotach karlutki podczas omawiania tego tematu na P. dochodzę do wniosku, że zbytnio zasugerowała się nazwą łacińska i "wyobraźnia" poniosła.
                      • al-szamanka Re: KarLutkowa wszechwiedza 01.08.13, 19:14
                        m.maska napisała:

                        > kar.lutka nie tylko poznala slowo "suicydologia" w ostatnim czasie, poznala jes
                        > zcze, bo czyta Ciebie bardzo sumiennie, slowo "syntonia"
                        i powtarza je, chwalac
                        > , sie tym, bo taka "mądra".


                        No tak, wyraźnie wałkuje każde napisane przeze mnie słowo - podejrzewam, że wszystkich naszych postów uczy się na pamięć.
                        • m.maska Re: KarLutkowa wszechwiedza 01.08.13, 19:18
                          Ona sie nie uczy na pamiec, ona te wszystkie posty kopiuje... przeciez juz nie raz pokazala, ze jest kopiarka i archiwistka...i poza tym szpiclem, ktory szuka po necie naszych sladow... a kuku? szukac to ona sobie moze maski i AL ale nie znajdzie nas pod nickami pod ktorymi rozmawiamy z normalnymi ludzmi... a juz na pewno nie znajdzie nas na forum obcojezycznym - bidulka.
                    • m.maska KarLutka toczy pianę... 02.08.13, 13:04
                      juz przestaje panowac nad swoimi wypowiedziami - tylko, ze to nie Podworko, na ktorym posiada wladze i moze wykasowac to co wybluzga.... moze wez sobie walerianki kar.lutko - bo to sie kiedys zle dla ciebie skonczy... ja wiem, ze ty potrafisz nawet kobiete zepchnac ze schodow, kiedy wscieklosc przeslania ci oczy - spokoj, spokoj i jeszcze raz spokoj...
                      • al-szamanka Re: KarLutka toczy pianę... 02.08.13, 13:32
                        m.maska napisała:

                        > juz przestaje panowac nad swoimi wypowiedziami - tylko, ze to nie Podworko, na
                        > ktorym posiada wladze i moze wykasowac to co wybluzga.... moze wez sobie waleri
                        > anki kar.lutko - bo to sie kiedys zle dla ciebie skonczy... ja wiem, ze ty potr
                        > afisz nawet kobiete zepchnac ze schodow, kiedy wscieklosc przeslania ci oczy -
                        > spokoj, spokoj i jeszcze raz spokoj...

                        --------------------------

                        Tak, toczy strasznie, wściekłość zdolność rozumowania przyciemnia (chociaż dawno wiem, że z rozumowaniem słabiutko)

                        Re: Obłęd'44
                        al-szamanka 02.08.13, 08:53 Odpowiedz

                        > Szanuję pamięć Powstańców, szanuję ich za przelaną krew, poświecenie i bohaterstwo

                        ---------------

                        PRL-owska propaganda wiecznie żywa!
                        k.karen 02.08.13, 12:23 Odpowiedz

                        WSZYSTKIM POWSTAŃCOM NALEŻY SIĘ SZACUNEK
                        , WSZYSTKIM BEZ WYJĄTKU!
                        A kto tego nie rozumie to powinien się WSTYDZIĆ!

                        -----------------------
                        Ślepa, czy co? Napisałyśmy praktycznie to samo, ale ja muszę się wstydzić.
                        Bo uważam, że zostali wysłani na pewną śmierć.
                        Niech się karlutka wstydzi, że nie rozumie pisanego. Zrozumiano, karlutka?
                        • m.maska Re: KarLutka toczy pianę... 02.08.13, 14:00
                          al-szamanka napisała:


                          >
                          > -----------------------
                          > Ślepa, czy co? Napisałyśmy praktycznie to samo, ale ja muszę się wstydzić.
                          > Bo uważam, że zostali wysłani na pewną śmierć.
                          > Niech się karlutka wstydzi, że nie rozumie pisanego. Zrozumiano, karlutka?

                          Eeeetam slepa... piana przeslania jej oczy....
                          Ona pisze o logice? a czy kar.lutka studiowala logike? pewnie tak, bo kar.lutka jest wszechstronnie uzdolniona... ona ma po prostu patent na "madrosc", ona moze innych kierowac na nauki... a gdzie to kar.lutka zdobywala szlify w tej logice? za sklepowa lada?
                          • m.maska Re: KarLutka toczy pianę... 02.08.13, 14:02
                            w czasach PRL-u, ktory wspomina, to panie za sklepowa lada, byly bardzo waznymi osobami a kar.lutka mysli, ze nadal jest....
                            • al-szamanka Re: KarLutka toczy pianę... 02.08.13, 14:43
                              m.maska napisała:

                              > w czasach PRL-u, ktory wspomina, to panie za sklepowa lada, byly bardzo waznymi
                              > osobami a kar.lutka mysli, ze nadal jest....


                              Ale jak było w PRL-u to karlutka dobrze wie, mnie to wspomnienie już dawno się zatarło, natychmiast po przyjeździe tutaj.
                            • al-szamanka Re: KarLutka toczy pianę... 02.08.13, 14:45
                              m.maska napisała:

                              > w czasach PRL-u, ktory wspomina, to panie za sklepowa lada, byly bardzo waznymi
                              > osobami a kar.lutka mysli, ze nadal jest....



                              W końcu kupowali u niej także ludzie wykształceni, to coś niecoś załapała... chybabig_grin
                              • m.maska Re: KarLutka toczy pianę... 02.08.13, 15:46
                                no i kar.lutka ma wciaz w pamieci PRL-owska propagande.... ja zyje od 32 lat w innym systemie i tamte czasy sa juz tak odlegle, ze to tylko historia... obserwuje jednak wiecznie trwajaca propagande sukcesu(na forum)... bo w normalnych kontaktach miedzyludzkich jednak co innego sie slyszy....
                                • m.maska Re: KarLutka toczy pianę... 02.08.13, 15:46
                                  nawet od tych samych osob, ktore na forum pieja z zachwytu big_grinbig_grinbig_grinbig_grin.....
    • m.maska KarLutka 02.08.13, 20:45
      hahahah.... lubi sie podpierac linkami, lubi dowodzic swoich racji... no i pojawia sie w jej cytacie takie suuuuuper "inteligentne" sformulowanie....
      To ja chce wiedziec: co to jest mniejszy charakter walk.... bo rozumiem, ze wypowiedziane to zostalo przez jakiegos "szpecjaliste". big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • al-szamanka Re: KarLutka 02.08.13, 20:50
        m.maska napisała:

        > hahahah.... lubi sie podpierac linkami, lubi dowodzic swoich racji... no i poja
        > wia sie w jej cytacie takie suuuuuper "inteligentne" sformulowanie....
        > To ja chce wiedziec: co to jest mniejszy charakter walk.... bo rozumiem,
        > ze wypowiedziane to zostalo przez jakiegos "szpecjaliste". big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin


        Dziwne sformułowanie. I to powiedzial specjalista?
        • m.maska Re: KarLutka 02.08.13, 21:14
          ...ja rozumiem z tego, że coś może mieć też mniejszy charakter, może tez mieć większy no i jeśli zabawimy się w stopniowanie, to może być i największy..... a może i mały charakter....... nie można powoływać się na specjalistów, którzy już z rodzimym językiem są na bakier... bo tego się nawet nie da czytać.
          • m.maska Re: KarLutka 02.08.13, 21:16
            żeby było zabawniej, wrzuciłam hasło "mniejszy charakter" w Google - odp:nie znaleziono frazy.... ufffff.... a już myślałam, że istnieją małe charaktery i mniejsze a nawet większe.... jednak jeszcze czegoś takiego nie ma...
            • m.maska Re: KarLutka 02.08.13, 21:19
              Myślę, że zanim się coś zacytuje, najpierw trzeba to przeczytać i zrozumieć co się czyta, bo to że ktoś popełnił błąd, nie oznacza, że należy go powielać.... niech lepiej poleruje ten swój płot...
              • m.maska Re: KarLutka 02.08.13, 21:20
                m.maska napisała:

                > Myślę, że zanim się coś zacytuje, najpierw trzeba to przeczytać i zrozumieć
                > co się czyta
                , bo to że ktoś popełnił błąd, nie oznacza, że należy go powiel
                > ać.... niech lepiej poleruje ten swój płot...

                to znaczy przycina ten żywopłot co to wokół jej bloku posadzono...
              • al-szamanka Re: KarLutka 02.08.13, 21:23
                m.maska napisała:

                > Myślę, że zanim się coś zacytuje, najpierw trzeba to przeczytać i zrozumieć
                > co się czyta
                , bo to że ktoś popełnił błąd, nie oznacza, że należy go powiel
                > ać.... niech lepiej poleruje ten swój płot...


                Najlepiej każdy listek po kolei
    • m.maska Re: KarLutka 05.08.13, 11:19
      Karlutka jako szpicel i pies gonczy - niezastapiona..... wystarczy rzucic slad i powiedziec: kar.lutka szukaj!!!!!! przeweszy caly matrix ale znajdzie big_grin
      • al-szamanka Re: KarLutka 05.08.13, 11:22
        m.maska napisała:

        > Karlutka jako szpicel i pies gonczy - niezastapiona..... wystarczy rzucic slad
        > i powiedziec: kar.lutka szukaj!!!!!! przeweszy caly matrix ale znajdzie big_grin


        Cóż tu więcej dodać big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin... młyn znalazła?
        • m.maska Re: KarLutka 05.08.13, 11:40
          al-szamanka napisała:

          > m.maska napisała:
          >
          > > Karlutka jako szpicel i pies gonczy - niezastapiona..... wystarczy rzucic
          > slad
          > > i powiedziec: kar.lutka szukaj!!!!!! przeweszy caly matrix ale znajdzie :
          > D
          >
          >
          > Cóż tu więcej dodać big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin... młyn znalazła?

          i z radosci pomerdala.... big_grinbig_grinbig_grin
          • m.maska Re: KarLutka 05.08.13, 12:41
            hahahaha.... kar.lutka najpierw kopiuje po mistrzowsku artykuly a potem gdzies tam w kolejnym poscie, kiedy czytajacy juz sie dawno zniechecil do czytania tych elaboratow, wspomina, ze to skopiowane - moglby kto pomyslec, ze kar.lutka taka madra jest i sama to napisala.... ojjjjj kar.lutka znowu piane toczysz... smile moze podrzucic ci jakis trop, cobys miala za czym poweszyc?
    • al-szamanka Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 22:08
      ... i tak sobie pływa z tym dzwonkiembig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • m.maska Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 22:09
        ...no bardzo podobna smilesmilesmile widac z tego wyraznie, ze wyslala Kiszce swoje najlepsze zdjecie smilesmilesmile
        • m.maska Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 22:11
          Syrenka - a zawsze twierdzila, ze nie umie plywac, pewnie to dzwonko ulatwia jej plywanie....
          • al-szamanka Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 22:22
            m.maska napisała:

            > Syrenka - a zawsze twierdzila, ze nie umie plywac, pewnie to dzwonko ulatwia je
            > j plywanie....


            Tak, tak, dzwonko dodaje jej skrzyyyyyyydeł... tfu - płeeeeeeeetw!
          • al-szamanka Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 22:24
            m.maska napisała:

            > Syrenka - a zawsze twierdzila, ze nie umie plywac, pewnie to dzwonko ulatwia je
            > j plywanie....


            Tak się z tym dzwonkiem obnosiła, że w końcu kiszka zauważył i uwiecznił. Teraz mamy karlutke z ważnym dodatkiembig_grinbig_grinbig_grin
            • m.maska Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 22:29
              al-szamanka napisała:


              > Tak się z tym dzwonkiem obnosiła, że w końcu kiszka zauważył i uwiecznił. Teraz
              > mamy karlutke z ważnym dodatkiembig_grinbig_grinbig_grin

              ... bo karlutka po wsadzeniu dzwonka zostala syrenka, w koncu twierdzi, ze nie kazdej jest to dane smile
              • al-szamanka Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 22:33
                m.maska napisała:

                > al-szamanka napisała:
                >
                >
                > > Tak się z tym dzwonkiem obnosiła, że w końcu kiszka zauważył i uwiecznił.
                > Teraz
                > > mamy karlutke z ważnym dodatkiembig_grinbig_grinbig_grin
                >
                > ... bo karlutka po wsadzeniu dzwonka zostala syrenka, w koncu twierdzi, ze nie
                > kazdej jest to dane smile


                To ona taka uprzywilejowana, no nie?
                • m.maska Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 22:38
                  al-szamanka napisała:

                  > > ... bo karlutka po wsadzeniu dzwonka zostala syrenka, w koncu twierdzi, z
                  > e nie
                  > > kazdej jest to dane smile
                  >
                  >
                  > To ona taka uprzywilejowana, no nie?

                  na to wyglada, po kumotersku...
                  • al-szamanka Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 22:40
                    a jak się cieszy, że kiszka tak świetnie jej podobieństwo utrafi
                    • m.maska Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 22:42
                      no ja sie nie dziwie, ze sie cieszy, w koncu nie kazda moze byc sportretowana przez "miszcza"...
        • al-szamanka Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 22:14
          m.maska napisała:

          > ...no bardzo podobna smilesmilesmile widac z tego wyraznie, ze wyslala Kiszce swoje najl
          > epsze zdjecie smilesmilesmile


          Nawet fryz ma taki sam, jaki nosi od czasu włamania się do jej danych na kompie jej fryzjera.
          • m.maska Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 22:18
            ale wyraznie jest juz po wizycie u dentysty, bo sie usmiecha smile
            • al-szamanka Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 22:26
              m.maska napisała:

              > ale wyraznie jest juz po wizycie u dentysty, bo sie usmiecha smile


              No ładnie się uśmiecha.
              Uważam to za najbardziej udany obrazek kiszki.
              • m.maska Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 22:31
                Kiszka jak chce to potrafi... obrazek P. tez byl niczego sobie big_grin...
                • al-szamanka Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 22:35
                  m.maska napisała:

                  > Kiszka jak chce to potrafi... obrazek P. tez byl niczego sobie big_grin...


                  No tak, potrafi, świetnie jej tego dzwonka wsadził
                  • m.maska Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 22:36
                    al-szamanka napisała:

                    > m.maska napisała:
                    >
                    > > Kiszka jak chce to potrafi... obrazek P. tez byl niczego sobie big_grin...
                    >
                    >
                    > No tak, potrafi, świetnie jej tego dzwonka wsadził

                    to dzwonko mialo byc...
                    • al-szamanka Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 22:37
                      m.maska napisała:

                      > al-szamanka napisała:
                      >
                      > > m.maska napisała:
                      > >
                      > > > Kiszka jak chce to potrafi... obrazek P. tez byl niczego sobie big_grin..
                      > .
                      > >
                      > >
                      > > No tak, potrafi, świetnie jej tego dzwonka wsadził
                      >
                      > to dzwonko mialo byc...

                      ------------------

                      a tam, obojętne, ale fakt, że fachowo wsadził
                      • m.maska Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 22:43
                        al-szamanka napisała:


                        > > >
                        > > > No tak, potrafi, świetnie jej tego dzwonka wsadził
                        > >
                        > > to dzwonko mialo byc...
                        >
                        > ------------------
                        >
                        > a tam, obojętne, ale fakt, że fachowo wsadził

                        Ale fachowo wsadzil, widac, ze wie jak to sie robi big_grin
                        • al-szamanka Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 22:44
                          m.maska napisała:

                          > al-szamanka napisała:
                          >
                          >
                          > > > >
                          > > > > No tak, potrafi, świetnie jej tego dzwonka wsadził
                          > > >
                          > > > to dzwonko mialo byc...
                          > >
                          > > ------------------
                          > >
                          > > a tam, obojętne, ale fakt, że fachowo wsadził
                          >
                          > Ale fachowo wsadzil, widac, ze wie jak to sie robi big_grin

                          ------

                          no tak, w końcu rybak jestbig_grinbig_grinbig_grin
                          • m.maska Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 22:48
                            al-szamanka napisała:


                            > ------
                            >
                            > no tak, w końcu rybak jestbig_grinbig_grinbig_grin

                            Myślisz, ze łowi syrenki?
                            • al-szamanka Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 22:50
                              m.maska napisała:

                              > al-szamanka napisała:
                              >
                              >
                              > > ------
                              > >
                              > > no tak, w końcu rybak jestbig_grinbig_grinbig_grin
                              >
                              > Myślisz, ze łowi syrenki?


                              Raczej oprawia je w dzwonko albo dzwonkiembig_grinbig_grinbig_grin
                              • m.maska Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 22:51
                                al-szamanka napisała:

                                >
                                > Raczej oprawia je w dzwonko albo dzwonkiembig_grinbig_grinbig_grin

                                hmmmmmmmmm............................................. wink
                                • al-szamanka Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 22:57
                                  m.maska napisała:

                                  > al-szamanka napisała:
                                  >
                                  > >
                                  > > Raczej oprawia je w dzwonko albo dzwonkiembig_grinbig_grinbig_grin
                                  >
                                  > hmmmmmmmmm............................................. wink


                                  Ty chmykasz, a ja to wiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiidzębig_grinbig_grinbig_grin
                                  • m.maska Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 23:00
                                    tak przed pojsciem spac? no nie, takie widoki? oprawiania dzwonkiem?
                                    • al-szamanka Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 23:02
                                      m.maska napisała:

                                      > tak przed pojsciem spac? no nie, takie widoki? oprawiania dzwonkiem?


                                      No rzeczywiście nieapetyczne, ale trochę to załagodzę, bo kto wie, przeciez dzwonek może być zupełnie malutki
                        • al-szamanka Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 22:47
                          Im dluzej się w to dzwonko wpatruję, tym bardziej przypomina mi sterownik... piórko może, albo spławikbig_grinbig_grinbig_grin
                          • m.maska Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 22:49
                            al-szamanka napisała:

                            > Im dluzej się w to dzwonko wpatruję, tym bardziej przypomina mi sterownik... pi
                            > órko może, albo spławikbig_grinbig_grinbig_grin

                            no sorry a gdzie jest haczyk? wprawdzie nie znam sie zbytnio na lowieniu syrenek, ale wiem, ze jak sie lowi ryby to haczyk musi byc... big_grin
                            • al-szamanka Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 22:56
                              m.maska napisała:

                              > al-szamanka napisała:
                              >
                              > > Im dluzej się w to dzwonko wpatruję, tym bardziej przypomina mi sterownik
                              > ... pi
                              > > órko może, albo spławikbig_grinbig_grinbig_grin
                              >
                              > no sorry a gdzie jest haczyk? wprawdzie nie znam sie zbytnio na lowieniu syrene
                              > k, ale wiem, ze jak sie lowi ryby to haczyk musi byc... big_grin

                              ----------

                              Hmm, no właśnie, może autorowi po prostu się marzy, że ma odpowiedni haczyk, może to podświadomość płata figle...
                              • m.maska Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 23:02
                                al-szamanka napisała:

                                > ----------
                                >
                                > Hmm, no właśnie, może autorowi po prostu się marzy, że ma odpowiedni haczyk, mo
                                > że to podświadomość płata figle...

                                a skąd wiesz? może i ma... w końcu jest Kiszką smile a w uniesieniach niekiedy Kiszencją nawet...
                                • al-szamanka Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 23:11
                                  m.maska napisała:

                                  > al-szamanka napisała:
                                  >
                                  > > ----------
                                  > >
                                  > > Hmm, no właśnie, może autorowi po prostu się marzy, że ma odpowiedni hacz
                                  > yk, mo
                                  > > że to podświadomość płata figle...
                                  >
                                  > a skąd wiesz? może i ma... w końcu jest Kiszką smile a w uniesieniach niekiedy Kis
                                  > zencją nawet...


                                  Fakt faktem, że ma dzwonko i postanowił je zaprezentować w oprawiebig_grin
                                  • m.maska Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 23:14
                                    al-szamanka napisała:

                                    >
                                    > Fakt faktem, że ma dzwonko i postanowił je zaprezentować w oprawiebig_grin

                                    to prawda... i oprawa nie byle jaka jest big_grin
                                    • al-szamanka Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 23:21
                                      m.maska napisała:

                                      > al-szamanka napisała:
                                      >
                                      > >
                                      > > Fakt faktem, że ma dzwonko i postanowił je zaprezentować w oprawiebig_grin
                                      >
                                      > to prawda... i oprawa nie byle jaka jest big_grin

                                      eeetam, po prostu dooooooopna jest
                                      • m.maska Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 23:25
                                        big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                                        • al-szamanka Re: Jak to karlutka została syrenką 09.08.13, 23:46
                                          Tak sobie podziwiamy obrazek kiszki, leciutko, ale fakt, że jako nieliczny przejrzał logikę cytatu, z którym karlutka tak się obnosi.
                                          Bo jeśli osoba twierdzi o innych tak jak poniżej, to jasno z tego wynika, że sobie dzwonko z najlepszym rezultatem wsadziła... i może się chwalić, że jest syrenką.
                                          Nie każdy, kto sobie wsadzi dzwonko śledzia w doopę...
                                          będzie syreną... nawet, gdyby chciał tylko taką udawać
                                          • m.maska Re: Jak to karlutka została syrenką 10.08.13, 02:26
                                            al-szamanka napisała:

                                            > Tak sobie podziwiamy obrazek kiszki, leciutko, ale fakt, że jako nieliczny prze
                                            > jrzał logikę cytatu, z którym karlutka tak się obnosi.
                                            > Bo jeśli osoba twierdzi o innych tak jak poniżej, to jasno z tego wynika, że so
                                            > bie dzwonko z najlepszym rezultatem wsadziła... i może się chwalić, że jest syr
                                            > enką.
                                            > Nie każdy, kto sobie wsadzi dzwonko śledzia w doopę...
                                            > będzie syreną... nawet, gdyby chciał tylko taką udawać


                                            W takim razie tylko pogratulowac trzeba - chociaz zapewne nie kazdy chcialby robic takie "rzeczy"...
                                            • al-szamanka Re: Jak to karlutka została syrenką 10.08.13, 08:34
                                              m.maska napisała:

                                              > al-szamanka napisała:
                                              >
                                              > > Tak sobie podziwiamy obrazek kiszki, leciutko, ale fakt, że jako nieliczn
                                              > y prze
                                              > > jrzał logikę cytatu, z którym karlutka tak się obnosi.
                                              > > Bo jeśli osoba twierdzi o innych tak jak poniżej, to jasno z tego wynika,
                                              > że so
                                              > > bie dzwonko z najlepszym rezultatem wsadziła... i może się chwalić, że je
                                              > st syr
                                              > > enką.
                                              > > Nie każdy, kto sobie wsadzi dzwonko śledzia w doopę...
                                              > > będzie syreną... nawet, gdyby chciał tylko taką udawać

                                              >
                                              > W takim razie tylko pogratulowac trzeba - chociaz zapewne nie kazdy chcialby ro
                                              > bic takie "rzeczy"...


                                              No nie, ja w żadnym wypadku nie wpadłabym na taki rybnie woniejący pomysł, ale jak widać są kobiety, co tak lubią i jeszcze ciągną to ze sobą po forachbig_grinbig_grinbig_grin
    • al-szamanka Re: KarLutka - tak pisze "dama" 10.08.13, 22:48

      DWORZEC CENTRALNY

      założyciel: d.centralny
      Re: Jest taki pewne forum.....
      Autor: k.karen ☺ 10.08.13, 11:43

      Jakie "myszki", jakie "myszki"?
      Raczej szczury-szambonurki, żyjące w kanałach we własnym g...e


      To, że po g jest wykropkowane nie jest w stanie przyćmić wrażenia, że coś takiego może wymyślić wyłącznie prymitywna i na wskroś brudna wyobraźnia.
      • m.maska Re: KarLutka - tak pisze "dama" 10.08.13, 22:49
        al-szamanka napisała:

        >
        > DWORZEC CENTRALNY
        >
        > założyciel: d.centralny
        > Re: Jest taki pewne forum.....
        > Autor: k.karen ☺ 10.08.13, 11:43
        >
        > Jakie "myszki", jakie "myszki"?
        > Raczej szczury-szambonurki, żyjące w kanałach we własnym g...e
        >
        >
        > To, że po g jest wykropkowane nie jest w stanie przyćmić wrażenia, że co
        > ś takiego może wymyślić wyłącznie prymitywna i na wskroś brudna wyobraźnia.

        taka wyobraznia na jaka pochodzenie pozwala... niestety sad
    • m.maska Re: KarLutka 14.08.13, 15:43
      Karlutka, czy ty musisz malpowac wszystko cokolwiek my wymyslimy? poczawszy od zmalpowania mojego nicka... poprzez niezliczona ilosc naszych powiedzonek i zwrotow a skonczywszy ostatnio na zmalpowaniu tytulu naszergo watku....ale ja to rozumiem, jak sie nie dysponuje polotem to streszcza sie historie, ktora kazdy moze sobie poczytac, o ile ma na to ochote pod linkiem z ktorego to streszczasz.... smile

      Puknij sie w glowke i zastanow sie... czego chcialas dowiesc? ze ja w imieniu P. zrobilam order dla koguta? no bo przeciez nikt z was tego nie potrafil - a po czterech latach "informatyki" w liceum wlasciwie to powinnas umiec zrobic taki drobiazg - a nie umiesz big_grinbig_grinbig_grinbig_grin no i ty jak malo kto wiedzialas co potem myslalam o kogucie, zreszta twoja o nim opinia byla identyczna - oczywiscie ze asekurancko, nie pisalas o tym na otwartym forum - teraz sie kochacie, macie wspolnego wroga wiec po raz ktorys zmienilas zdanie....
      Ja w przeciwienstwie do ciebie moge zmienic zdanie, ale tylko po dokladnym rozpoznaniu i tylko raz.... nie kiwam sie jak choragiewka na wietrze to wte to we wte - w zaleznosci od tego z ktorej strony wiatr wieje a juz na pewno nie zbratam sie z wrogiem(bo takowych nie mam - po prostu pewni ludzie dla mnie nie istnieja) w imie wspolnego wroga....
      Jak ci sie patrzy w lusterko, kiedy widzisz te oblude?.... eeeeh Dorian Gray tez ladnie wygladal ...tylko w srodku byl paskudny... smile
    • m.maska Re: KarLutka 16.08.13, 12:42
      Karlutka... fontanna blyskotliwosci... wyobraza sobie, ze beduini to idioci i zdolni sa kupic jednego osla dajac za niego dwiescie wielbladow - genialne!!!!!! takie cos moze wymyslic ktoa wyjatkowo inteligentny... ciekawe ile za karlutke by oferowali... Arabowie jednak wola pelnokrwiste kobiety wink
      • m.maska Re: KarLutka 16.08.13, 14:10
        Masz karlutka, poczytaj sobie....

        forum.gazeta.pl/forum/w,101385,131187402,131187402,Dziewieciokrotnosc_Pieknosci.html
    • m.maska Oj...biedna karlutka 31.08.13, 20:33
      .........twoj stan posiadania zwisa mi i powiewa...... chwal sie bidulo nawet brylantami...byle ci inni zazdrosili......

      Wypisalas tyle bzdetow i klamstw, zagalopowalas sie tak bardzo w swojej agresji wlasnie, ze az zal patrzec - moze jakas neospazmina by ci pomogla...

      To cos na miare twojej interpretacji postu AL: pojedziemy do Itaki i zawieziemy Ulissesa do ziemi ojcow.... ty przetlumaczylas to po swojemu: AL, zyczyla Ulissesowi smierci - mysle, ze malo kto moglby to w taki sposob zrozumiec - ale jesli ktos sie uprze - to potrafi - ty potrafisz, bo jestes bardzo madra - to tylko inne sa nieukami...

      Radzilabym policzyc do stu, przespac sie i przeczytac jeszcze raz to co napisalas, zanim klikniesz: wyslij!!!!! to na przyszlosc moja rada - bo teraz to juz po herbacie jest... widac z tego jakim jezykiem sie poslugujesz na co dzien, kiedy przestajesz sie kontrolowac... ale nic to, napiszesz kilka milych slowek, kilka usmiecho, ladnych obrazeczkow i kilka kawalkow z you tubow i juz bedzie wszystko ok - faceci lubia wazeline big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • al-szamanka Re: Oj...biedna karlutka 31.08.13, 21:38
        m.maska napisała:

        > .........twoj stan posiadania zwisa mi i powiewa...... chwal sie bidulo nawet b
        > rylantami...byle ci inni zazdrosili......
        >
        > Wypisalas tyle bzdetow i klamstw, zagalopowalas sie tak bardzo w swojej agresji
        > wlasnie, ze az zal patrzec - moze jakas neospazmina by ci pomogla...
        >
        > To cos na miare twojej interpretacji postu AL: pojedziemy do Itaki i zawieziemy
        > Ulissesa do ziemi ojcow.... ty przetlumaczylas to po swojemu: AL, zyczyla Ulis
        > sesowi smierci - mysle, ze malo kto moglby to w taki sposob zrozumiec



        Przeczytałam właśnie ten jej potok pt."Amok"
        Mogę tylko współczuć biednej k.karen
        • m.maska Re: Oj...biedna karlutka 31.08.13, 23:07
          al-szamanka napisała:

          > Przeczytałam właśnie ten jej potok pt."Amok"
          > Mogę tylko współczuć biednej k.karen

          Nie wiem co jest powodem tego ataku, ale zapewne jakies zaburzenia to sa... oczywiscie, ze wszystko mozna, tylko nie wszystko wypada.... jesli natomiast ktos nie potrafi ocenic co wypada a co nie, to ma problem i to ze soba....
          • m.maska Re: Oj...biedna karlutka 31.08.13, 23:13
            to byl bardzo madry czlowiek...

            "Jeśli zezwolisz, by robactwo się rozmnożyło, rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać."

            Antoine de Saint-Exupéry
          • al-szamanka Re: Oj...biedna karlutka 31.08.13, 23:37
            m.maska napisała:

            > al-szamanka napisała:
            >
            > > Przeczytałam właśnie ten jej potok pt."Amok"
            > > Mogę tylko współczuć biednej k.karen
            >
            > Nie wiem co jest powodem tego ataku, ale zapewne jakies zaburzenia to sa... ocz
            > ywiscie, ze wszystko mozna, tylko nie wszystko wypada.... jesli natomias
            > t ktos nie potrafi ocenic co wypada a co nie, to ma problem i to ze soba....

            ------------------------------

            Ale mimo wszystko mnie ubawiła.
            Chociażby tym:
            "tylko od mojego i innych humoru, wolnego czasu zależy czy i w jaki sposób użyjemy tego bata, który ukręciłyście na swoje głowy"

            I zastanawiam się - łaska to czy groźba?big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
            • m.maska Re: Oj...biedna karlutka 31.08.13, 23:43
              pewnie wspaniałomyślność.... hihi....
              • al-szamanka Re: Oj...biedna karlutka 31.08.13, 23:59
                m.maska napisała:

                > pewnie wspaniałomyślność.... hihi....


                Nie tak do końca, przecież wściekły podał nasze nicki do sądu
                • m.maska Re: Oj...biedna karlutka 01.09.13, 11:48
                  al-szamanka napisała:

                  > m.maska napisała:
                  >
                  > > pewnie wspaniałomyślność.... hihi....
                  >
                  >
                  > Nie tak do końca, przecież wściekły podał nasze nicki do sądu

                  ....AL... moglby sie przynajmniej nie osmieszac - bo kazdorazowe straszenie sadami tylko mnie bawi. Jesli ma cos robic, to niech robi a nie zapowiada milionami slow a potem klapa - co on sobie wyobraza? ze ja sie bardzo tego przestrasze? a czego niby?
                  big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

                  I nieodparcie nasuwa mi sie skojarzenie na poziomie przedszkola: naskarze na ciebie do pani wychowawczyni!
      • m.maska Re: Oj...biedna karlutka 31.08.13, 23:39
        Naprawde zastanawiam sie nad tymi zaburzeniami... bo jak wynika z tego jasno - nie zrozumiala takze postu Majeczki, na ktory sie powoluje...

        Baju, baju,srutu, tutu...i tak od trzech lat bredzicie do, za przeproszeniem, zerzygania. I nie sądzę, że masz masko amnezję, ty z premedytacją odwracasz kota ogonem, więc naści - czytaj:
        forum.gazeta.pl/forum/w,92813,121420055,121605628,Re_27_stycznia_.html

        A Majeczka pisala:

        Dzisiejszy mail od Karen (jakkolwiek Ona tego tematu nie poruszała i w żaden sposób świadomie nie spowodowała że piszę ten post) postawił mi Podwórko przed oczami i spowodował, że postanowiłam uporządkować jakoś relacje na forach. Nie jest to łatwe, kiedy mam do czynienia z forum, na którym spędziłam trzy lata.

        U Majeczki kazde slowo jest wazne.... świadomie - to bardzo wazne... karlutka po prostu nie wie, ze podswiadomie to spowodowala - wlasnie takimi a nie innymi odzywkami, wysoce "kulturalnymi"....
    • m.maska Re: KarLutka 05.12.13, 14:43
      Hahahaha.....

      Autor: k.karen ☺ 01.10.11, 12:21

      Bardzo się ucieszyłam, Hardy, po wczorajszej informacji
      o sukcesie naszych himalaistów. Dla Artura - Makalu - to siódmy zdobyty
      ośmiotysięcznik. Brawo! Tym bardziej się cieszę bo w lutym nie zdobyli
      Broad Peak.
      Wkleję tu zdjęcie, Artur Hajzer po przylocie do Pakistanu 16.01 przed
      "atakiem" na Broad Peak.



      Autor: k.karen ☺ 11.07.13, 13:31

      (...)
      Ps. Zajrzałam na P. tylko na chwilę. Jestem w bardzo smutnym nastroju. Tragiczna wiadomość
      o śmierci Artura Hajzera, mojego wieloletniego znajomego, przybiła mnie nagle i trudno mi się pozbierać.

      znajomego?.... chyba z ekranu telewizyjnego... dwa lata wczesniej nie chwalila sie jeszcze ta znajomoscia... teraz okazuje sie, ze zna zawsze tych, ktorymi moze sie pochwalic... smilesmilesmilesmile

      No ja mam nadzieje, ze jak nastepnym razem bedzie u D.Szpakowskiego w odwiedzinach, to przywiezie piekne foty jego ogrodow... ale zapewne nie bedzie mogla ich pokazac, bo copyright bedzie big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin ostatecznie zawsze mozna cos w necie znalezc i podpiac big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      Hahahaha... poznala Japonczykow i co? na migi z nimi gadala? moze po angielsku? Karlutka jest pelna tajemnic, tak jak ten jej dom, co to go pod tym adresem nie ma - moze ona ma bunkier pod tym blokiem?....

      Ze tez ludzie musza sie az tak dowartosciowywac - dlugo czekala z ujawnieniem sie, ze zna Fana Japonii...zna - z netu...
      • m.maska Re: KarLutka 05.12.13, 19:52
        Dobrze, ze sobie o tym "znajomym" na czas przypomniala - bo moglby watek przeminac, a ona by sobie nie "przypomniala" - a to taka gratka... tylko dlaczego na poczatku tego watku nie pokazala tego? tylko posilkowala sie filmami znalezionymi na you-tubie? no chyba nie zdazyla w tak krotkim czasie zapomniec, ze nie doszlo do skutku to "planowane" spotkanie....
        Hihihi... karlutka na tej swojej prownicji to ma taaaaaaaakie znajomosci - jakby sie przez te prowincje przewijali wszyscy "wazni"...
        Juz jestem ciekawa, kogo to ona jeszcze zna.... big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

        Wiesz karlutka - ja pisze o tym co widzialam a nie co wymyslilam... pisze o tym co mam, a nie o tym co chcialabym miec... i nie wysle w podroz mojego meza, tylko dlatego zeby sie tym pochwalic... a tak nawiasem mowiac, nawet gdyby to bylo prawda, a nie jest, to jakie to ma znaczenie, czy twoj maz tam byl, czy nie - a kot mojej mamy to byl w USA... bo stamtad go przywieziono tylko co z tego dla mnie wynikalo?
      • al-szamanka Re: KarLutka 05.12.13, 19:57
        m.maska napisała:

        > No ja mam nadzieje, ze jak nastepnym razem bedzie u D.Szpakowskiego w odwiedzin
        > ach, to przywiezie piekne foty jego ogrodow... ale zapewne nie bedzie mogla ich
        > pokazac, bo copyright bedzie big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin ostatecznie zawsze mozna cos w necie
        > znalezc i podpiac big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        > Hahahaha... poznala Japonczykow i co? na migi z nimi gadala? moze po angielsku?
        > Karlutka jest pelna tajemnic, tak jak ten jej dom, co to go pod tym adresem ni
        > e ma
        - moze ona ma bunkier pod tym blokiem?....
        >
        > Ze tez ludzie musza sie az tak dowartosciowywac - dlugo czekala z ujawnieniem s
        > ie, ze zna Fana Japonii...zna - z netu...


        No nie mabig_grin Mnie ani ziębi ani parzy czy ktoś coś ma albo nie, ale takie konfabulacje napawają mnie tylko współczuciem... bo tu wyraźnie widoczna chęć imponowania za wszelką cenę.
        • m.maska Re: KarLutka 05.12.13, 20:01
          al-szamanka napisała:

          >
          > No nie mabig_grin Mnie ani ziębi ani parzy czy ktoś coś ma albo nie, ale takie konfab
          > ulacje napawają mnie tylko współczuciem... bo tu wyraźnie widoczna chęć imponow
          > ania za wszelką cenę.


          ale jaka ważna jest przy tej okazji.... big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

          Przedobrzyć chciała i się wysypała... smile i to jest dopiero śmieszne...
          • al-szamanka Re: KarLutka 05.12.13, 20:16
            m.maska napisała:

            > al-szamanka napisała:
            >
            > >
            > > No nie mabig_grin Mnie ani ziębi ani parzy czy ktoś coś ma albo nie, ale takie
            > konfab
            > > ulacje napawają mnie tylko współczuciem... bo tu wyraźnie widoczna chę
            > ć imponow
            > > ania za wszelką cenę.
            >

            >
            > ale jaka ważna jest przy tej okazji.... big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
            >
            > Przedobrzyć chciała i się wysypała... smile i to jest dopiero śmieszne...
            >
            ----------------------------

            Przecież na każdym kroku się wysypuje, a jej rozmówcy chyba tylko z litości udają, że tego nie widzą
            • m.maska Re: KarLutka 05.12.13, 20:20
              al-szamanka napisała:

              > m.maska napisała:
              >

              > > Przedobrzyć chciała i się wysypała... smile i to jest dopiero śmieszne...
              > >
              > ----------------------------
              >
              > Przecież na każdym kroku się wysypuje, a jej rozmówcy chyba tylko z litości uda
              > ją, że tego nie widzą
              >

              Hihihi...............ja mysle, ze jest wsrod swoich i tam wielu na wlasna modle fantazjuje...... coby "waznosci" nabrac big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
              • al-szamanka Re: KarLutka 05.12.13, 20:31
                m.maska napisała:

                > al-szamanka napisała:
                >
                > > m.maska napisała:
                > >
                >
                > > > Przedobrzyć chciała i się wysypała... smile i to jest dopiero śmieszn
                > e...
                > > >
                > > ----------------------------
                > >
                > > Przecież na każdym kroku się wysypuje, a jej rozmówcy chyba tylko z litoś
                > ci uda
                > > ją, że tego nie widzą
                > >
                >
                > Hihihi...............ja mysle, ze jest wsrod swoich i tam wielu na wlasna modle
                > fantazjuje...... coby "waznosci" nabrac big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

                Smutne to takie... jakby o wartości człowieka świadczyło posiadanie i znajomości. A przecież wystarczy jeden ludzki gest aby być Kimś
                • m.maska Re: KarLutka 05.12.13, 20:44
                  al-szamanka napisała:

                  >
                  > Smutne to takie... jakby o wartości człowieka świadczyło posiadanie i znajomośc
                  > i. A przecież wystarczy jeden ludzki gest aby być Kimś

                  Jacy ludzie, takie wartości... uncertain
                  • m.maska Re: KarLutka 06.12.13, 00:44
                    Karlutka... przez imaginacje, zawiezli chlopa na koronacje.... czyli jeszcze wszystko przed toba big_grin
                    • m.maska KarLutka i Japonczycy.... 06.12.13, 14:46
                      Hahahahahaha..... Japonczycy ktorych poznalam w roku 1977... i mialam z nimi stale kontakty w kraju do czasu kiedy Polski nie opuscili w roku 1979 - byli zachwyceni Polska... wszystko bardzo im sie podobalo - wszystko( z jednym z nich utrzymuje nadal kontakt i zawsze milo wspomina pobyt w Polsce)... to tylko my Polacy ciagle bylismy niezadowoleni w tamtym czasie.... big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin kazdemu by sie podobalo, kto mialby takie warunki pobytu...

                      Mnie sie bardzo podoba wszedzie gdzie jestem na wycieczkach - tylko pytanie jest nieco inne... czy zamienilabym miejsce zamieszkania i tam chcialabym budowac przyszlosc rodziny...
                      A gdyby tak czytac takie wywiady ze zrozumieniem - to by duzo dalo.
                      Japonczyk ma to w genach, ze bedzie wszystko chwalil smilesmilesmilesmilesmile a to jest czescia biznesu... wiec sie nie zachlystuj - bo nawet prywatnie od Japonczyka-biznesmena, nie dowiesz sie, co tak naprawde mysli...

                      Spojrz na siebie... ile miesiecy slinilas sie do nas, zeby w koncu wybuchnac i zeby okazalo sie, ze tak naprawde to myslalas zupelnie co innego i chodzilo wylacznie o to zeby nas wygryzc? - no... to pomysl, ze Japonczycy moze nie robia tego ostatniego ale grzeczni sa, i nie powiedza co tak naprawde mysla...
    • m.maska Oj...biedna karlutka 13.12.13, 22:17
      kombinuj, kombinuj..... jak do tej pory idzie ci jak temu koniowi pod gore........ big_grin
      • m.maska Re: Oj...biedna karlutka 13.12.13, 22:29
        Ale zawsze mozesz sie jeszcze czepic mojego ojca, ktory niestety ale odszedl na tamta strone w 1977 roku.... no coz - i juz ci pasowac nie bedzie... a ja moge ewentualnie napisac ladnego maila za ocean - to zawsze zdaze smile mam interesujace dokumenty smile
        • m.maska Re: Oj...biedna karlutka 13.12.13, 22:31
          Zastanawiam sie tylko jak nisko trzeba upasc, zeby zaczac wkrecac niczego nieswiadoma rodzine - ale nic straconego... jesli taka twoja wola...
          • m.maska Re: Oj...biedna karlutka 13.12.13, 22:54
            a zebys juz nie musiala dlugo kombinowac, to ci jeszcze napisze: wycieczka i rejs po Japonii kosztowaly wtedy razem 52tys. zl z hakiem.... dla ulatwienia dodam, ze moja miesieczna pensja wynosila 2.800zl big_grinbig_grinbig_grin - to se to policz bidulko... i skad ja mialam taka kase big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
            • m.maska Re: Oj...biedna karlutka 14.12.13, 02:05
              A co by cie karlutka glowka od liczenia nie rozbolala, to ci podpowiem skad ta kasa byla: mialam po prostu odpowiedniego kochanka
              • al-szamanka Re: Oj...biedna karlutka 14.12.13, 12:58
                m.maska napisała:

                > A co by cie karlutka glowka od liczenia nie rozbolala, to ci podpowiem skad ta
                > kasa byla: mialam po prostu odpowiedniego kochanka


                big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                • m.maska Re: Oj...biedna karlutka 14.12.13, 13:03
                  al-szamanka napisała:

                  > m.maska napisała:
                  >
                  > > A co by cie karlutka glowka od liczenia nie rozbolala, to ci podpowiem sk
                  > ad ta
                  > > kasa byla: mialam po prostu odpowiedniego kochanka
                  >
                  >
                  > big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

                  wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka