Gość: mjot
IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl
01.05.01, 21:54
Samiutkim początkiem lat siedemdziesiątych ubiegłego tysiąclecia :), miałem
przyjemność uczęszczać do LO w Żarach. (Uczęszczałem, co prawda tylko przez
rok, potem ze względu na zmianę adresu kontynuowałem naukę w Głogowie).
Z całej palestry profesorów w pamięci utkwił mi jedynie profesor fizyki,
nazwiska nie pamiętam, ale pseudo miał „Kaszaniarz”. Wspominam Go bardzo mile,
ponieważ to właśnie On nauczył mnie fizyki tak, że nigdy potem nie miałem z nią
kłopotów. Ach te noty (3= czy -3=) to były osiągi!
Czy ktoś pamięta jeszcze „Kaszniarza”?
Proszę w mym imieniu skłonić leciutko głowę przed gmachem LO?
Z góry dzięki! J. M.