Dodaj do ulubionych

Literówki

02.01.14, 00:32
te zdarzają się każdemu... co wcale nie tłumaczy, że się zdarzają, bo nie powinny... fatalnie jest kiedy fil.pol. czy fil.ger. czy inny fil. pisze "tą książkę, tą rękę" - katastrofa kiedy filolog sam nie zauważa, że się końcówki nie zgadzają, ale zdarza się i potem takie coś ukazuje się drukiem - a niby się kształcili... literówka? nie to nie jest literówka jeśli się powiela wielokrotnie...
Obserwuj wątek
    • m.maska Re: Literówki 02.01.14, 00:36
      no a teraz i mnie się zdarzyła i proszę bardzo, Ziuta, która sama popełnia masę właśnie poprzednio wspomnianych błędów, od razu się odnalazła - jaka bystra jest... i od razu forumowy mistrz ortografii... jaki uczony... każdy wie, że sadzi byki takie, że uczeń w podstawówce takich nie sadzi... i takie coś się odzywa w tej sprawie - naprawdę paradne...
      • m.maska Re: Literówki 02.01.14, 00:44
        I oto... na przestrzeni lat pisałam 65 razy to słowo bez błędu ale kiedy zdarzy się raz jeden literówka to Ziuta podnosi rwetes big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-hi-f29c.jpg

        Ziuta specjalistka od "tą gazetę" jaka bystra jest... i zauważyła ten jeden jedyny raz, bo ten błąd odnosi się do 10 postów na tym jednym wątku... puknij się Ziuta w główkę i sama pilnuj swojego języka, najlepiej zacznij od polskiego a potem zajmij się dokształceniem tego co to mu się "zdaża" zamiast "zdarza" bo to już nie kabotyn i łachudra a teraz kumpel z jednego talerza możecie jeść...

        https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-hh-f76a.jpg
        • m.maska Re: Literówki 02.01.14, 00:46
          Jeśli ktoś sam robi błędy ortograficzne na poziomie szkoły podstawowej to najlepiej byłoby gdyby milczał.... smilesmilesmilesmile
    • al-szamanka Re: Literówki 02.01.14, 08:55
      Nie wspomnę, że mąż "spostrzegawczej"filol sadza literówkę za literówką, i rozpoznawalny jest z daleka, gdyż do dzisiaj nie wie, że byłbym, miałbym, zrobiłabyś... pisze się łącznie.
      • m.maska Re: Literówki 02.01.14, 11:30
        ... bo to widzi sie cudze pod lasem a swego nie widzi sie pod nosem.... i przypadkowe klepniecie w dwa klawisze to taka Ziuta od razu zobaczy a forumowy "spec od ortografii" od razu podchwyci, bo przeciez nie zauwazy, sam o tym pojecia nie ma....
        • m.maska Do Ziuty... 02.01.14, 14:29
          specjalistki filologa... od francuskiego?????

          Może krotka nauka języka polskiego, zanim weźmiesz się za francuski, dobrze byłoby przypomnieć sobie zasady z języka ojczystego....

          Jakiś ołówek, długopis, nóż.... nie ma jakichś ołówków, długopisów, noży...

          jakiś odnosi się zawsze do liczby pojedynczej niestety...
      • m.maska Re: Literówki 02.01.14, 15:30
        al-szamanka napisała:

        > Nie wspomnę, że mąż "spostrzegawczej"filol sadza literówkę za literówką, i rozp
        > oznawalny jest z daleka, gdyż do dzisiaj nie wie, że byłbym, miałbym, zrobiłaby
        > ś... pisze się łącznie.

        Nooooo... bo to dla takich bezrobotnych filologow wazne zeby w jezyku francuskim nie robic literowek czy bledow, nie wazne ze robi sie je w jezyku ojczystym big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • m.maska Cytaty... 02.01.14, 12:04
      J.Słowacki

      Chodzi mi o to, aby język giętki

      Po­wie­dział wszys­tko, co po­myśli głowa:

      A cza­sem był jak piorun jas­ny, prędki,

      A cza­sem smut­ny ja­ko pieśń stepowa,

      A cza­sem ja­ko skar­ga nim­fy miętki,

      A cza­sem piękny jak aniołów mowa...

      Aby prze­leciał wszys­tka ducha skrzydłem.

      Stro­fa być win­na tak­tem, nie wędzidłem.
    • m.maska Kichonorze... 02.01.14, 12:13
      pozwolę sobie skopiować... bo jest to "twórczość" warta powielenia smile

      Autor: kicho_nor 01.01.14, 23:14

      Kolesiom co pod marketem na piwo zbierali
      opowiedziałem o zdjęciu ze strzałkami
      by opinię dali
      a Czesiek ten filozof który jechał równo
      powiedział ze ten koleś od bagietki
      myślał że ma towarzystwo
      ale wdepnął w gówno
      a Zbyszek jeszcze bardziej poczerwieniał
      łyk pociągnął co miał na przydział
      i trzęsąc się rzekł - to skurwysyństwo jakiego nie widział.

      ------------------------------------------------------

      bardzo trafne, niektóre światy się nie przenikają i każdy powinien zostać w swoim smile
      • al-szamanka Re: Kichonorze... 02.01.14, 13:32
        No tak, menele są wyrocznią savoir vivre'u... świetne. Piękny, nowy światbig_grinbig_grinbig_grin
        • al-szamanka Re: Kichonorze... 02.01.14, 13:38
          al-szamanka napisała:

          > No tak, menele są wyrocznią savoir vivre'u... świetne. Piękny, nowy światbig_grinbig_grinbig_grin

          A w takim świecie ten z wypalonym przez alkohol mózgiem nadaje bon ton. Jak tak dalej pójdzie to niedługo przejawem kultury będzie rzeczywiście grzebanie w cudzych talerzach(nawyk przeniesiony z grzebania w śmietnikach), a puszczenie komuś pawia na stół dowodem uznania.
        • m.maska Re: Kichonorze... 02.01.14, 13:38
          al-szamanka napisała:

          > No tak, menele są wyrocznią savoir vivre'u... świetne. Piękny, nowy światbig_grinbig_grinbig_grin

          No niektórym takie właśnie menelskie towarzystwo bardzo odpowiada i dlatego tak ochoczo przyklaskują... pisałam przecież, każdy powinien zostać w świecie z jakiego wyszedł i w którym dobrze się czuje...
          • al-szamanka Re: Kichonorze... 02.01.14, 13:44
            m.maska napisała:

            > al-szamanka napisała:
            >
            > > No tak, menele są wyrocznią savoir vivre'u... świetne. Piękny, now
            > y światbig_grinbig_grinbig_grin
            >
            > No niektórym takie właśnie menelskie towarzystwo bardzo odpowiada i dlatego tak
            > ochoczo przyklaskują...

            Dlatego, jak się na nim poznałyśmy, to wyleciał z hukiembig_grin

            >pisałam przecież, każdy powinien zostać w świecie z ja
            > kiego wyszedł
            i w którym dobrze się czuje...

            No to trafił na swoichbig_grin
            • m.maska Re: Kichonorze... 02.01.14, 14:03
              Polactwo nie rozumie, ze nie chodzi o bagietke tylko o potworne braki w wychowaniu i nieumiejetnosc zachowania sie w towarzystwie przy stole? a jeszcze nie tak dawno obrazali sie, bo nazwal ich "wariatkowem" a teraz wszyscy dobrze sie w nim czuja.
              • m.maska Re: Kichonorze... 02.01.14, 14:05
                oczekiwania meneli z wierszyka Kichonora sa identyczne big_grin
      • m.maska Re: Kichonorze... 02.01.14, 21:48
        Kichonorze, to moze ja Ci wytlumacze....

        Uuuuuuuups... ja sie niczym nie łudzę, czarno na bialym jest napisane... menele sa innego zdania niz nasze.... a zdanie meneli nie jest dla nas istotne i ogolnie nic niewarte wink
        Jesli sie typ rzuca do cudzego talerza a potem lata po wszystkich katach i twierdzi, ze zaluje tego spotkania, to ja oglosze, ze tez zaluje i to bardzo, bo to inny swiat w moim nikt nie grzebie w cudzych talerzach...
        A fota? fota musiala byc, bo juz zdazyli wyobracac fakty tak, ze wyszlo ze to wyzeranie z cudzych talerzy, bywajacego w swiecie osobnika, to kultura i znajmosc obyczajow smilesmilesmilesmile
        • al-szamanka Re: Kichonorze... 02.01.14, 21:52
          m.maska napisała:

          > Kichonorze, to moze ja Ci wytlumacze....
          >
          > Uuuuuuuups... ja sie niczym nie łudzę, czarno na bialym jest napisane... menele
          > sa innego zdania niz nasze.... a zdanie meneli nie jest dla nas istotne i ogol
          > nie nic niewarte wink
          > Jesli sie typ rzuca do cudzego talerza a potem lata po wszystkich katach i twie
          > rdzi, ze zaluje tego spotkania, to ja oglosze, ze tez zaluje i to bardzo, bo to
          > inny swiat w moim nikt nie grzebie w cudzych talerzach...
          > A fota? fota musiala byc, bo juz zdazyli wyobracac fakty tak, ze wyszlo ze to w
          > yzeranie z cudzych talerzy, bywajacego w swiecie osobnika, to kultura i znajmos
          > c obyczajow smilesmilesmilesmile


          Jeżeli określone zachowanie pochwala menel, to możne być ono tylko menelskie
          • m.maska Re: Kichonorze... 02.01.14, 22:05
            al-szamanka napisała:

            >
            >
            > Jeżeli określone zachowanie pochwala menel, to możne być ono tylko menelskie

            Menelskie oburzenie na nasze zachowanie....? a kiedyz to jokker opublikowal wykradzione zdjecie to nie podzieliles sie Kiszka z kumplami....? na pewno tez znalazlbys poplecznikow....

            Wyglada na to, ze podswiadomie napisales cos, czego wcale napisac nie chciales - niestety... tak wyszlo smile
            • m.maska Re: Kichonorze... 02.01.14, 22:08
              m.maska napisała:

              > al-szamanka napisała:
              >
              > >
              > >
              > > Jeżeli określone zachowanie pochwala menel, to możne być ono tylko menels
              > kie
              >
              > Menelskie oburzenie na nasze zachowanie....? a kiedyz to jokker opublikowal wyk
              > radzione zdjecie to nie podzieliles sie Kiszka z kumplami....? na pewno tez zna
              > lazlbys poplecznikow....
              >
              > Wyglada na to, ze podswiadomie napisales cos, czego wcale napisac nie chciales
              > - niestety... tak wyszlo smile

              No chyba, ze wydaje Ci sie, ze zdanie meneli z flaszka w rece ma dla nas jakakolwiek wage - z tego wynika, ze dla Ciebie owszem...
              • m.maska Re: Kichonorze... 02.01.14, 22:09
                m.maska napisała:

                >
                > No chyba, ze wydaje Ci sie, ze zdanie meneli z flaszka w rece ma dla nas jakako
                > lwiek wage - z tego wynika, ze dla Ciebie owszem...

                Kazdy ma takie "wyrocznie" na jakie go stac... smile
                • al-szamanka Re: Kichonorze... 02.01.14, 22:11
                  m.maska napisała:

                  > m.maska napisała:
                  >
                  > >
                  > > No chyba, ze wydaje Ci sie, ze zdanie meneli z flaszka w rece ma dla nas
                  > jakako
                  > > lwiek wage - z tego wynika, ze dla Ciebie owszem...
                  >
                  > Kazdy ma takie "wyrocznie" na jakie go stac... smile


                  ... i z którymi jest za pan brat
                  • m.maska Re: Kichonorze... 02.01.14, 22:13
                    al-szamanka napisała:

                    > m.maska napisała:
                    >
                    > > m.maska napisała:
                    > >
                    > > >
                    > > > No chyba, ze wydaje Ci sie, ze zdanie meneli z flaszka w rece ma dl
                    > a nas
                    > > jakako
                    > > > lwiek wage - z tego wynika, ze dla Ciebie owszem...
                    > >
                    > > Kazdy ma takie "wyrocznie" na jakie go stac... smile
                    >
                    >
                    > ... i z którymi jest za pan brat

                    Jasne, ze za pan brat, skoro sa juz po imieniu uncertain
                    • al-szamanka Re: Kichonorze... 02.01.14, 22:15
                      m.maska napisała:

                      > al-szamanka napisała:
                      >
                      > > m.maska napisała:
                      > >
                      > > > m.maska napisała:
                      > > >
                      > > > >
                      > > > > No chyba, ze wydaje Ci sie, ze zdanie meneli z flaszka w rece
                      > ma dl
                      > > a nas
                      > > > jakako
                      > > > > lwiek wage - z tego wynika, ze dla Ciebie owszem...
                      > > >
                      > > > Kazdy ma takie "wyrocznie" na jakie go stac... smile
                      > >
                      > >
                      > > ... i z którymi jest za pan brat
                      >
                      > Jasne, ze za pan brat, skoro sa juz po imieniu uncertain

                      Aaa, no tak, to znaczy, że mają go za swojego
      • m.maska Re: Kichonorze... 02.01.14, 22:18

        > Autor: kicho_nor 01.01.14, 23:14
        >
        > Kolesiom co pod marketem na piwo zbierali
        > opowiedziałem o zdjęciu ze strzałkami
        > by opinię dali
        > a Czesiek ten filozof który jechał równo
        > powiedział ze ten koleś od bagietki
        > myślał że ma towarzystwo
        > ale wdepnął w gówno
        > a Zbyszek jeszcze bardziej poczerwieniał
        > łyk pociągnął co miał na przydział
        > i trzęsąc się rzekł - to skurwysyństwo jakiego nie widział.
        >
        > ------------------------------------------------------


        A tak po prawdzie, bylabym bardzo zdziwiona, gdyby zdanie meneli bylo inne... jest takie jakiego mozna po nich oczekiwac uncertain
        Naprawde Kiszka, ciesze sie, ze tak mysli o mnie menel - musialabym sie zaczac bac, gdyby bylo inaczej - jak juz pisalam, te swiaty sie nie przenikaja i nie maja ze soba nawet punktow stycznych.
        • m.maska Re: Kichonorze... 02.01.14, 22:25
          m.maska napisała:

          >
          > > Autor: kicho_nor 01.01.14, 23:14
          > >
          > > Kolesiom co pod marketem na piwo zbierali
          > > opowiedziałem o zdjęciu ze strzałkami
          > > by opinię dali
          > > a Czesiek ten filozof który jechał równo
          > > powiedział ze ten koleś od bagietki
          > > myślał że ma towarzystwo
          > > ale wdepnął w gówno
          > > a Zbyszek jeszcze bardziej poczerwieniał
          > > łyk pociągnął co miał na przydział
          > > i trzęsąc się rzekł - to skurwysyństwo jakiego nie widział.
          > >
          > > ------------------------------------------------------
          a jesli moge udowodnic, ze nie jestem wielbladem a w tym wypadku moglam, to wykorzystam i dowod jaki mam do dyspozycji - takze w przyszlosci!!!!! finito Ziutek smile
          • al-szamanka Re: Kichonorze... 02.01.14, 22:30
            m.maska napisała:

            > a jesli moge udowodnic, ze nie jestem wielbladem a w tym wypadku moglam, to wyk
            > orzystam i dowod jaki mam do dyspozycji - takze w przyszlosci!!!!! finito Ziut
            > ek smile


            Tak więc uważaj, Ziutek, i nie "szczyp" Maseczki.
      • m.maska Re: Kichonorze... 02.01.14, 22:35
        Zakapuje?....................... a z tym do idz do swojego wscieknietego, ktory donosy pisal smilesmilesmile
        • m.maska Re: Kichonorze... 02.01.14, 22:38
          Ja nie kapuje - ja przedstawiam fakty, bo od ponad roku nie moge sie uwolnic... no ale... swoj swego zawsze bronic bedzie, znana to prawda uncertain widac zachowalbys sie tak samo i grzebal w cudzym talerzu... bleeeeeeeeeee
          • m.maska Re: Kichonorze... 02.01.14, 22:47
            A ze obycia mi brakuje? w takim swiecie jaki opisujesz? to na pewno - bo to nie moj swiat na szczescie smile
      • m.maska Re: Kichonorze... 02.01.14, 23:22

        > Autor: kicho_nor 01.01.14, 23:14
        >
        > Kolesiom co pod marketem na piwo zbierali
        > opowiedziałem o zdjęciu ze strzałkami
        > by opinię dali
        > a Czesiek ten filozof który jechał równo
        > powiedział ze ten koleś od bagietki
        > myślał że ma towarzystwo
        > ale wdepnął w gówno
        > a Zbyszek jeszcze bardziej poczerwieniał
        > łyk pociągnął co miał na przydział
        > i trzęsąc się rzekł - to skurwysyństwo jakiego nie widział.
        >
        > ------------------------------------------------------

        Kiszka, a dla Ciebie ma znaczenie opinia meneli od flaszki?.... no no
        • al-szamanka u Kichonora na półce obok Boziewicza... 07.01.14, 18:09
          ... jest miejsce pomiędzy trojką(....)
          pasuje jak ulał
          tylko jedno niedopowiedziane
          jeżeli pasuje
          to gdzie miejsce dla tych,
          co razem z nim i tak samo
          i czy to samo określenie
          bo jak nie, to jakie
          inne nie pasuje
    • m.maska Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 14:16
      "parlais vous francais?"

      CO TO JEST?
      • al-szamanka Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 14:25
        m.maska napisała:

        > "parlais vous francais?"
        >
        > CO TO JEST?


        No proszę, a tak rozdmuchali Twoją literówkę. Ale mam nadzieję, że osobisty tłumacz podpowie, albo chociaż fil.rom - taka zawsze skwapliwa.
        Eeee, to może ja pomogę...
        Parlez-vous français
        No i oczywiście nie pomny pisze się razem.
        NIEPOMNY - capslokiem napisałam, bo może w ten sposób oświeconemu bywalcowi świata lepiej się utrwali.
        • m.maska Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 14:40
          al-szamanka napisała:

          > m.maska napisała:
          >
          > > "parlais vous francais?"
          > >
          > > CO TO JEST?
          >
          >
          > No proszę, a tak rozdmuchali Twoją literówkę. Ale mam nadzieję, że osobisty tłu
          > macz podpowie, albo chociaż fil.rom - taka zawsze skwapliwa.
          > Eeee, to może ja pomogę...
          > Parlez-vous français
          > No i oczywiście nie pomny pisze się razem.
          > NIEPOMNY - capslokiem napisałam, bo może w ten sposób oświeconemu bywalcowi św
          > iata lepiej się utrwali.

          Na to bym nie liczyla... kiedys skopiowalam mu caly tekst na ten temat - niektorzy sa niewyuczalni ani w ortografii ani w manierach przy stole.
          • al-szamanka Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 15:03
            Hihi, jak już argumentów brakuje, to odwraca się temat do góry nogami i nadal bluzgocze wytykając nam domniemane inwektywy. Coz za fałszywe, zakłamane naturki, tak, naturki, bo natury to już za wiele.
            • m.maska Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 15:07
              al-szamanka napisała:

              > Hihi, jak już argumentów brakuje, to odwraca się temat do góry nogami i nadal b
              > luzgocze wytykając nam domniemane inwektywy. Coz za fałszywe, zakłamane naturki
              > , tak, naturki, bo natury to już za wiele.

              Inwektywy? a gdzie? goebbelsowska prawda?
            • al-szamanka Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 15:07
              Ale jak się całe życie siedzi pod grzędą, z której wiadomo co kapie, to takie właśnie są efekty. To, jakich słów się używa świadczy o tym co się najczęściej widzi.
              • m.maska Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 15:11
                Ale porządek na grzędzie być musi i należy się podporządkować bez szemrania... najlepiej spod grzędy cichutko odpowiadać "ja wohl"
              • al-szamanka Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 15:13
                Nie ma to jak do grzebania zabiorą się dwa grube koguty, ale jak już jeden pieje drugiemu na głowie i dziobie po ogonie, a ten poddańczo go pod siebie chowa jak wyliniała psina, to widok robi się prześmiesznybig_grin
                • al-szamanka Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 15:19
                  I pięknie, że jeden kogut wodzi drugiego na smyczy... i z kagańcem. Ledwie warknie halt´s Maul, to drugi już skomli i merda
                  • m.maska Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 15:24
                    al-szamanka napisała:

                    > I pięknie, że jeden kogut wodzi drugiego na smyczy... i z kagańcem. Ledwie wark
                    > nie halt´s Maul, to drugi już skomli i merda

                    tresowany... moze rzuca mu laskawie jakas kosteczke do obgryzienia
                    • al-szamanka Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 15:27
                      Może się trafi i chrząstka, będzie miał co żuć, gdyż kość jest u niego na jeden kęs
                      • al-szamanka Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 15:28
                        I bardzo prawdopodobne, że dadzą mu powąchać stare trampki.
                        • m.maska Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 15:31
                          al-szamanka napisała:

                          > I bardzo prawdopodobne, że dadzą mu powąchać stare trampki.

                          Nie pisz trampki, bo napisza, ze uzywasz inwektyw big_grinbig_grinbig_grin
                          • al-szamanka Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 15:40
                            m.maska napisała:

                            > al-szamanka napisała:
                            >
                            > > I bardzo prawdopodobne, że dadzą mu powąchać stare trampki.
                            >
                            > Nie pisz trampki, bo napisza, ze uzywasz inwektyw big_grinbig_grinbig_grin

                            Trampki to trampki, przecież nie napisałam, że chodzi o te, w których sprząta się pod grzędąbig_grin
                            • m.maska Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 15:41
                              al-szamanka napisała:

                              > m.maska napisała:
                              >
                              > > al-szamanka napisała:
                              > >
                              > > > I bardzo prawdopodobne, że dadzą mu powąchać stare trampki.
                              > >
                              > > Nie pisz trampki, bo napisza, ze uzywasz inwektyw big_grinbig_grinbig_grin
                              >
                              > Trampki to trampki, przecież nie napisałam, że chodzi o te, w których sprząta s
                              > ię pod grzędąbig_grin

                              Może pisz lepiej tenisówki, będzie bardziej po polsku... wink
                      • m.maska Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 15:30
                        al-szamanka napisała:

                        > Może się trafi i chrząstka, będzie miał co żuć, gdyż kość jest u niego na jeden
                        > kęs

                        i koniecznie z grilla...
                • m.maska Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 16:19
                  al-szamanka napisała:

                  > Nie ma to jak do grzebania zabiorą się dwa grube koguty, ale jak już jeden piej
                  > e drugiemu na głowie i dziobie po ogonie, a ten poddańczo go pod siebie chowa j
                  > ak wyliniała psina, to widok robi się prześmiesznybig_grin

                  No popatrz popatrz a to taka ważna persona, przynajmniej we własnym mniemaniu - ważna...
                  • m.maska Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 16:19
                    a do tego jaka światowa...
                    • al-szamanka Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 16:28
                      m.maska napisała:

                      > a do tego jaka światowa...

                      ... no i znosić musi twardą łapę na karku. Chciałby błaznować, ale pan nie pozwalabig_grinbig_grinbig_grin
                      • m.maska Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 16:36
                        AL, mysle, ze mimo wszystko ma jednak satysfakcje, bo w koncu, po ponad roku jego staran i zaczepek postanowilysmy zareagowac i otrzymal na chwile tak potrzebne mu zainteresowanie... nie interesuje sie nim ani telewizja ani nawet lokalna prasa, tak wiec probuje zyskac tych swoich piec minut chocby na forum...
                        • al-szamanka Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 16:42
                          m.maska napisała:

                          > AL, mysle, ze mimo wszystko ma jednak satysfakcje, bo w koncu, po ponad roku je
                          > go staran i zaczepek postanowilysmy zareagowac i otrzymal na chwile tak potrzeb
                          > ne mu zainteresowanie... nie interesuje sie nim ani telewizja ani nawet lokalna
                          > prasa, tak wiec probuje zyskac tych swoich piec minut chocby na forum...

                          A tak naprawdę to nikt się nim nie interesuje, powinien pokłony nam bić, że się po ponad roku nim zajęłyśmywinkwinkwink
                          • m.maska Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 17:13
                            al-szamanka napisała:

                            >
                            > A tak naprawdę to nikt się nim nie interesuje, powinien pokłony nam bić, że się
                            > po ponad roku nim zajęłyśmywinkwinkwink

                            Nie przesadzaj AL, zgromadzil tysiace "znajomych" na FB... big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                            • al-szamanka Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 17:22
                              m.maska napisała:

                              > al-szamanka napisała:
                              >
                              > >
                              > > A tak naprawdę to nikt się nim nie interesuje, powinien pokłony nam bić,
                              > że się
                              > > po ponad roku nim zajęłyśmywinkwinkwink
                              >
                              > Nie przesadzaj AL, zgromadzil tysiace "znajomych" na FB... big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

                              Ale musiał się nabiegać i nazapraszać...
                  • al-szamanka Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 16:23
                    m.maska napisała:

                    > al-szamanka napisała:
                    >
                    > > Nie ma to jak do grzebania zabiorą się dwa grube koguty, ale jak już jede
                    > n piej
                    > > e drugiemu na głowie i dziobie po ogonie, a ten poddańczo go pod siebie c
                    > howa j
                    > > ak wyliniała psina, to widok robi się prześmiesznybig_grin
                    >
                    > No popatrz popatrz a to taka ważna persona, przynajmniej we własnym mniemaniu -
                    > ważna...

                    A teraz leży jak zużyta wycieraczka u nóg tego spod grzędy.
      • m.maska Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 15:48
        m.maska napisała:

        > "parlais vous francais?"
        >
        > CO TO JEST?

        No teraz powinna sie pojawic Ziuta i Sorellina i sie wstrzasnac... bo to juz nie jest przypadkowe klepniecie w dwa klawisze... obie zreszta powinny kontrolowac posty swoich zyciowych partnerow, bo to mistrzowie literowek....
        • al-szamanka Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 15:56
          A kwiatki grzebiącego w cudzych talerzach...
          nie omylny, zwieżęta, przerarzenie, dopuki, stżecha, cherbata... itd. bez końcabig_grin
          To jak się tę podstawówkę skończyło?
          • m.maska Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 16:15
            al-szamanka napisała:

            > A kwiatki grzebiącego w cudzych talerzach...
            > nie omylny, zwieżęta, przerarzenie, dopuki, stżecha, cherbata... itd. bez końca
            > big_grin
            > To jak się tę podstawówkę skończyło?

            W tej podstawowce dyktando nie bylo widac w programie... w takich szkolach nie maja takich wymagan...
            • al-szamanka Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 16:19
              m.maska napisała:

              > al-szamanka napisała:
              >
              > > A kwiatki grzebiącego w cudzych talerzach...
              > > nie omylny, zwieżęta, przerarzenie, dopuki, stżecha, cherbata... itd. bez
              > końca
              > > big_grin
              > > To jak się tę podstawówkę skończyło?
              >
              > W tej podstawowce dyktando nie bylo widac w programie... w takich szkola
              > ch nie maja takich wymagan...

              Dobrze napisałaś... w takich szkołachbig_grinbig_grinbig_grin
              • m.maska Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 16:24
                al-szamanka napisała:

                > m.maska napisała:
                >
                > > al-szamanka napisała:

                > > > big_grin
                > > > To jak się tę podstawówkę skończyło?
                > >
                > > W tej podstawowce dyktando nie bylo widac w programie... w takich
                > szkola
                > > ch nie maja takich wymagan...
                >
                > Dobrze napisałaś... w takich szkołachbig_grinbig_grinbig_grin

                No nie, sorry... ludzie, ktorzy po podstawowce szli do zawodowki mieli lepsza ortografie... bo nie doszliby do osmej klasy.
                • al-szamanka Re: Möchtegern Polyglott? 02.01.14, 16:30
                  m.maska napisała:

                  > al-szamanka napisała:
                  >
                  > > m.maska napisała:
                  > >
                  > > > al-szamanka napisała:
                  >
                  > > > > big_grin
                  > > > > To jak się tę podstawówkę skończyło?
                  > > >
                  > > > W tej podstawowce dyktando nie bylo widac w programie... w t
                  > akich
                  > > szkola
                  > > > ch nie maja takich wymagan...
                  > >
                  > > Dobrze napisałaś... w takich szkołachbig_grinbig_grinbig_grin
                  >
                  > No nie, sorry... ludzie, ktorzy po podstawowce szli do zawodowki mieli lepsza o
                  > rtografie... bo nie doszliby do osmej klasy.

                  No to ciekawa jestem w jaki sposób przechodził z klasy do klasy... z poślizgu?
    • al-szamanka Re: Literówki 02.01.14, 15:46
      A tak prawdę mówiąc dobrze, że ze zdjęcia z restauracji litościwie wycięłaś całą postać tego, co lubi grzebać w czyichś talerzach.
      • m.maska Re: Literówki 02.01.14, 15:50
        al-szamanka napisała:

        > A tak prawdę mówiąc dobrze, że ze zdjęcia z restauracji litościwie wycię
        > łaś całą postać tego, co lubi grzebać w czyichś talerzach.

        staralam sie pozostawic nawet jak najmniej z tej lezacej w polowie stolu reki, ale byla polozona tak daleko, ze sie inaczej nie dalo....
    • m.maska Re: Literówki 02.01.14, 17:43
      W kazdym razie panie Ziuta i Sorellina najpierw powinny zajrzec na wlasne podworko i przyjrzec sie bledom w rodzaju "te jezioro" itp... a potem dopiero pouczac innych...

      "Jak sie siedzi w szklanym domu, nie nalezy rzucac kamieniami"... mozna sobie te kapsulke porozbijac big_grinbig_grinbig_grinbig_grin a poza tym niech sie najpierw zabiora za tego forumowego "mistrza" polskiej ortografii... nowy "przyjaciel" wiec nalezaloby mu pomoc w tej niemocy.
    • al-szamanka sygnet 02.01.14, 23:19
      I znowu Twój herb kogoś boli.
      • m.maska Re: sygnet 02.01.14, 23:23
        smile
      • al-szamanka Re: sygnet 03.01.14, 09:06
        al-szamanka napisała:

        > I znowu Twój herb kogoś boli.

        Tak boli, że wulgarność w nich potęguje. Wiadomo, co w głowie, to i w słowiebig_grin
        • m.maska Re: sygnet 03.01.14, 11:27
          al-szamanka napisała:

          > al-szamanka napisała:
          >
          > > I znowu Twój herb kogoś boli.
          >
          > Tak boli, że wulgarność w nich potęguje. Wiadomo, co w głowie, to i w słowiebig_grin

          Jakos mnie to nie dziwi... spotkalam kilka osob w realu i moge spokojnie powiedziec, ten typ od bagietki przoduje, ale juz po pietach depcze mu Ziuta jesli chodzi o maniery przy stole i nie tylko - moga sie zaprzyjaznic, dobrze by sie rozumieli.... a potem jest jeszcze pewien pan, ktory siedzac przy stole zaklada noge na noge tak, zeby wszyscy widzieli jego kolano ponad blatem stolu... zwyczaje Rodakow sa nieco dziwne - z ich wypowiedzi wynika, ze kazdy z nich siegnalby do cudzego talerza bez mrugniecia okiem - ja chyba jednak bywam w innej Polsce, a moze w dzisiejszych czasach wciaz u niektorych "obroncow" jada sie z jednej miski - tym nie warto tlumaczyc, bo i tak nie zrozumieja o co chodzi.
          • m.maska niech szczekają... 03.01.14, 11:56
            to potrafią... smile
            • m.maska Re: niech szczekają... 03.01.14, 12:38
              O! i jeszcze to potrafia... pismo obrazkowe bardziej do nich przemawia, dlatego staram sie zeby mieli jasnosc... smile

              https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-hx-42e7.gif
            • al-szamanka Re: niech szczekają... 03.01.14, 14:10
              m.maska napisała:

              > to potrafią... smile


              Aaaa, to dlatego ten ujadający pies w dzisiejszym bannerzebig_grinbig_grinbig_grin
      • m.maska Re: sygnet 03.01.14, 14:56
        al-szamanka napisała:

        > I znowu Twój herb kogoś boli.

        A mnie uczono, juz jako dziecko, ze jesli jestem u kogos, nie powinnam sie rozgladac po katach... to samo dotyczy noszonej bizuterii - jesli komus przeszkadza co ja nosze na palcu to jego problem, nie moj, to oni upajaja sie ogladaniem tego sygnetu, nie ja - nosze go od ponad trzydziestu lat i nikomu go pod nos nie podstawiam. Widac maja z tym duzy problem - jakies kompleksy?
        • al-szamanka Re: sygnet 03.01.14, 15:23
          m.maska napisała:

          > al-szamanka napisała:
          >
          > > I znowu Twój herb kogoś boli.
          >
          > A mnie uczono, juz jako dziecko, ze jesli jestem u kogos, nie powinnam sie rozg
          > ladac po katach... to samo dotyczy noszonej bizuterii - jesli komus przeszkadza
          > co ja nosze na palcu to jego problem, nie moj, to oni upajaja sie ogladaniem t
          > ego sygnetu, nie ja - nosze go od ponad trzydziestu lat i nikomu go pod nos nie
          > podstawiam. Widac maja z tym duzy problem - jakies kompleksy?

          Gdybyś miała na tym palcu zwykły złoty pierścionek, to nikt by nie zwrócił na niego uwagi, ale że wszyscy wiedzą z czym się łączy herb, to już w oczy kole, bo zawiść nie ma granic.
          A reakcja szczekających? Wulgarne wierszyki, które niejako podkreślają, dlaczego właśnie takie osoby herbów mieć nie mogą.
          • m.maska Re: sygnet 03.01.14, 15:46
            al-szamanka napisała:


            >
            > Gdybyś miała na tym palcu zwykły złoty pierścionek, to nikt by nie zwrócił na n
            > iego uwagi, ale że wszyscy wiedzą z czym się łączy herb, to już w oczy kole, bo
            > zawiść nie ma granic.
            > A reakcja szczekających? Wulgarne wierszyki, które niejako podkreślają, dlaczeg
            > o właśnie takie osoby herbów mieć nie mogą.


            To chyba dobrze dla nich, bo nie czuliby sie dobrze w tym menelskim srodowisku i nie mogliby sobie pogadac z facetem od flaszki... w takim towarzystwie trzeba miec "odpowiednie obycie".
            • m.maska Re: sygnet 03.01.14, 15:56
              No i popatrz... ten specjalista od wciskania innym slomy w buty nawet nie zauwazyl jaka pogawedke ucielas sobie z kelnerem po francusku... moj francuski jest marny, bo go przed laty zarzucilam, ale pamietam dobrze te rozmowe z ktorej wychwytywalam tylko fragmenty...

              Re: ...wracamy
              al-szamanka 05.03.13, 21:16 Odpowiedz
              m.maska napisała:

              > W piekarni AL spytała o restaurację i wtedy się zaczęło - czy po francusku możn
              > a prosto... chyba nie można - opis drogi, którą musiałybyśmy pokonać był tak sk
              > omplikowany, że zrezygnowałyśmy z poszukiwań, przecież jesteśmy we Francji a ni
              > e na pustyni


              Taki opis słyszałam ostatnio x lat temu na wsi.
              A teraz we Francji... a wyglądało to mniej więcej tak:
              - Pojedziecie 200m prosto, potem skręcicie za kwiaciarnią w lewo, a za złamaną brzozą jeszcze raz w lewo. Miniecie pole kukurydzy, ale jej już tam nie ma, bo skoszona, za starą szopą w prawo, ale nie za tą zółtą, tylko za tą z zielonymi drzwiami... itp., itd.
              Słuchałam potakując ruchami głowy, ale gdy pani zaplątała się przy remizie strażackiej i już nie była pewna czy dalej prosto, albo może zboczyć - zrezygnowałam smile

              forum.gazeta.pl/forum/w,101385,142604150,142986665,Re_wracamy.html
              • m.maska Re: sygnet 03.01.14, 16:00
                I jak moglabys to zrozumiec nie znajac jezyka francuskiego?

                We Francji nie znajac jezyka francuskiego nic ale to nic sie nie zalatwi i nie pomoze tam ani angielski ani niemiecki - dlatego wyjasnil, ze wozi osobistego tlumacza.... a my przejechalysmy 2500km po Francji bez dodatkowego tlumacza - nawet w hotelu nie bylo szansy dogadac sie bez francuskiego... we Wloszech nie bylo inaczej, chociaz tam jednak pomagala znajomosc angielskiego.
                • al-szamanka Re: sygnet 03.01.14, 16:10
                  m.maska napisała:

                  > I jak moglabys to zrozumiec nie znajac jezyka francuskiego?
                  >
                  > We Francji nie znajac jezyka francuskiego nic ale to nic sie nie zalatwi i nie
                  > pomoze tam ani angielski ani niemiecki - dlatego wyjasnil, ze wozi osobistego t
                  > lumacza.... a my przejechalysmy 2500km po Francji bez dodatkowego tlumacza - na
                  > wet w hotelu nie bylo szansy dogadac sie bez francuskiego... we Wloszech nie by
                  > lo inaczej, chociaz tam jednak pomagala znajomosc angielskiego.


                  Noo, tym angielskim, to już Ty się popisywałaś. Pamiętam dobrze jak ponad kwadrans opieprzałaś trzech pracowników garażu we Florencji za to, że zapłaciłyśmy u nich za parkowanie, ale nie mogłyśmy wjechać ze względu na zamknięte ulice, bo akurat w tych dnia odbywały się jakieś denne wyścigi kolarskie.
                  • m.maska Re: sygnet 03.01.14, 17:18
                    al-szamanka napisała:

                    >
                    > Noo, tym angielskim, to już Ty się popisywałaś. Pamiętam dobrze jak ponad kwadr
                    > ans opieprzałaś trzech pracowników garażu we Florencji za to, że zapłaciłyśmy u
                    > nich za parkowanie, ale nie mogłyśmy wjechać ze względu na zamknięte ulice, bo
                    > akurat w tych dnia odbywały się jakieś denne wyścigi kolarskie.

                    To trwalo tak dlugo? a ja zawsze twierdzilam, ze znam angielski tylko na tyle zeby nie zginac w obcym kraju, gdzie mozna sie po angielsku porozumiec... Malta, Portugalia, Hiszpania(Andaluzja) czy Japonia... moze bylam wkurzona i mi to dodalo "skrzydel" - bo krecili i kombinowali tam, tlumaczyli sie jak durni i proponowali mi, ze zaplace w tamtym garazu w ktorym samochod juz stal, tylko 30€... a oni go stamtad zabiora - proponowali mi "interes zycia"...
        • m.maska Re: sygnet 03.01.14, 18:05
          m.maska napisała:

          > al-szamanka napisała:
          >
          > > I znowu Twój herb kogoś boli.
          >
          > A mnie uczono, juz jako dziecko, ze jesli jestem u kogos, nie powinnam sie rozg
          > ladac po katach... to samo dotyczy noszonej bizuterii - jesli komus przeszkadza
          > co ja nosze na palcu to jego problem, nie moj, to oni upajaja sie ogladaniem t
          > ego sygnetu, nie ja - nosze go od ponad trzydziestu lat i nikomu go pod nos nie
          > podstawiam
          . Widac maja z tym duzy problem - jakies kompleksy?

          ...bo tego sie zwyczajnie w tych sferach nie robi, natomiast ta ktora dojrzala ten sygnet na jakiejs fotce i nagabywala mnie zeby jej go pokazac, pochwalila sie przede mna czystym fartuszkiem... jedni nie chwala sie sygnetami po to zeby inni mogli sie chwalic fartuszkami... smile
    • m.maska Kiszka... 03.01.14, 13:18
      kapowac, obycie... wielkie slowa... masz obycie? byc moze w gronie tych z ktorymi gadales dobrze sie odnajdujesz...

      A poza tym, ja nigdzie nie napisalam o kogo chodzi - opisalam wylacznie zdarzenie, siedzialby cicho i przestal w koncu szczekac, nie musialabym udowadniac obrazkowo jak sytuacja wygladala, akurat on nie ma predyspozycji do uczenia kogokolwiek dobrych obyczajow - ochoczo sie przyznal... ja nie pisalam KTO ZACZ.... wiec nie do mnie pretensje... rownie dobrze moglo to dotyczyc kogos z realu, kto nigdy nie byl na forum.
      Ostatni raz wymienilam tego nicka w sierpniu ubieglego roku - ale skoro sam postanowil to wszystkim oglosic - jego wola.
      Prosilam po dobroci setki razy zeby sie od nas odpial, ale skoro nie potrafil, dostal sygnal i od razu rozwrzeszczal, ze o niego chodzilo big_grinbig_grinbig_grin

      Dlatego pilnie doradzam myslenie, zanim sie po raz kolejny wyglupisz big_grin
      • m.maska Re: Kiszka... 03.01.14, 13:49
        p.s. AL rowniez ostatni raz wymienila tego nicka w sierpniu big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • m.maska Re: Kiszka... 03.01.14, 13:54
          Hahaha... wlasnie patrze co ja tam napisalam... napisalam we Francji.... nawet nie wspomnialam, ze chodzilo o Paryz - a wiesz Kiszka jak duza jest Francja i jak czesto tam bywam? na pewno kilka razy w roku, bo to rzut beretem ode mnie.... a jesli bywam, to nie sama, bo niby po co mialabym tam jechac sama? opis wydarzen mogl dotyczyc czegos co wydarzylo sie ostatnio a nie ponad dwa lata temu... nie pokazalam palcem, o prosze, ten co to innym wciaz wciska slome w buty... "swiatowo obyty"...
    • m.maska Re: Literówki 04.01.14, 12:15
      Bywanie w świecie nie jest jednoznaczne z nabyciem dobrych manier czy obyczajów... niektórzy są niewyuczalni - zwłaszcza jeśli zachłystują się własną wspaniałością.

      W tym wypadku sprawdza się przysłowie: czego Jaś się nie nauczył, Jan umiał nie będzie.
      • m.maska Re: Literówki 04.01.14, 13:40
        A najbardziej mnie bawi, kiedy ktos cos robi i okazuje sie ze potem tlumaczy sie "zniewoleniem"... to niby co, mozna nim krecic jak sie chce? napedzac na innych ot tak po prostu? kukielka? czy jest to tylko nieudolne tlumaczenie wlasnych podlosci... i do tego facet? bezwolny?.... hmmmmmm..... "dr Pavulon, cham z Berdyczowa i inne" - no kto to wymyslil? probowalysmy to hamowac, ale nakrecal sie sam, jak perpetuum mobile, teraz sie "odkreca" w przeciwnym kierunku - dlatego wrazenia na nas to nie robi - bo to wszystko przerobilysmy smile jeszcze sie rozwinie jak wroci... big_grin
        Interesujace jest, ze tylko niektore osobniki twierdza, ze byly "manipulowane"... chyba w liczbie dwoch - pozostali widocznie nie dali sie "zmanipulowac" bo taka silna osobowosc maja big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

        "To nie ja, tak mi kazali".... to jest dosyc popularne tlumaczenie u dzieci... a gdzie wlasne myslenie?
        • m.maska Re: Literówki 04.01.14, 16:21
          m.maska napisała:

          > A najbardziej mnie bawi, kiedy ktos cos robi i okazuje sie ze potem tlumaczy si
          > e "zniewoleniem"... to niby co, mozna nim krecic jak sie chce? napedzac na inny
          > ch ot tak po prostu? kukielka? czy jest to tylko nieudolne tlumaczenie wlasnych
          > podlosci... i do tego facet? bezwolny?.... hmmmmmm..... "dr Pavulon, cham z Be
          > rdyczowa i inne" - no kto to wymyslil? probowalysmy to hamowac, ale nakrecal si
          > e sam, jak perpetuum mobile, teraz sie "odkreca" w przeciwnym kierunku - dlateg
          > o wrazenia na nas to nie robi - bo to wszystko przerobilysmy smile jeszcze sie roz
          > winie jak wroci... big_grin
          > Interesujace jest, ze tylko niektore osobniki twierdza, ze byly "manipulowane".
          > .. chyba w liczbie dwoch - pozostali widocznie nie dali sie "zmanipulowac" bo t
          > aka silna osobowosc maja big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          >
          > "To nie ja, tak mi kazali".... to jest dosyc popularne tlumaczenie u dzieci...
          > a gdzie wlasne myslenie?

          Niemcy do dzisiaj sie tlumacza, ze mieli rozkazy i jakos nikt im nie chce wybaczyc....
          • m.maska Re: Literówki 04.01.14, 16:53
            m.maska napisała:


            >
            > Niemcy do dzisiaj sie tlumacza, ze mieli rozkazy i jakos nikt im nie chce wy
            > baczyc....


            tylko, ze Niemcy mieli rozkazy pod grozba utraty zycia - a tu prosze, takie bezwolne marionetki, za nic... jakby Niemcy mieli takich do dyspozycji, toby dopiero pokazali - tu byla wlasna inicjatywa(dr.Pavulon, cham z Berdyczowa, bydlo, zyczyc kalece by jej druga noga zgnila)
        • al-szamanka Re: Literówki 04.01.14, 16:24
          m.maska napisała:

          > A najbardziej mnie bawi, kiedy ktos cos robi i okazuje sie ze potem tlumaczy si
          > e "zniewoleniem"... to niby co, mozna nim krecic jak sie chce? napedzac na inny
          > ch ot tak po prostu? kukielka? czy jest to tylko nieudolne tlumaczenie wlasnych
          > podlosci... i do tego facet? bezwolny?.... hmmmmmm..... "dr Pavulon, cham z Be
          > rdyczowa i inne" - no kto to wymyslil?
          > Interesujace jest, ze tylko niektore osobniki twierdza, ze byly "manipulowane".
          > .. chyba w liczbie dwoch - pozostali widocznie nie dali sie "zmanipulowac" bo t
          > aka silna osobowosc maja big_grinbig_grinbig_grinbig_grin


          To, że ktoś wykręca rzecz do góry nogami i tłumaczy, że ktoś go napędzał, jest godny politowania. Ale kim są ci, którzy znając prymitywne zachowanie tego osobnika wierzą mu w takie bzdury?
          Odpowiadam.
          Co najmniej tacy sami jak on.
          • m.maska Re: Literówki 04.01.14, 16:55
            al-szamanka napisała:

            >
            >
            > To, że ktoś wykręca rzecz do góry nogami i tłumaczy, że ktoś go napędzał, jest
            > godny politowania. Ale kim są ci, którzy znając prymitywne zachowanie tego osob
            > nika wierzą mu w takie bzdury?
            > Odpowiadam.
            > Co najmniej tacy sami jak on.

            To nie jest odkrywcze, ale trzeba czasami przypomniec big_grin
    • m.maska Wkroczyl Jokker 04.01.14, 14:53
      ... jak widac malo nas znasz, zadne zaproszenie z tamtego kierunku nie zmieni naszego zdania i naszych pryncypiow... i nie rob z siebie w tym wszystkim jakiegos niewinnego aniola - jestescie siebie warci w ublizaniu innym z ta jedna roznica, ze Ty masz jeszcze jakies zasady i resztki honoru, o ktorych istnieniu on nie ma pojecia...
      Jak juz wspominalam, istnieje pewne ukryte forum, na ktore moge wpuscic ludzi, ktorzy moga sobie poczytac jakie przejscia mialysmy, zanim zesmy wywalily na ZAWSZE - tutaj nie ma miejsca na ZADNE powroty.
      • m.maska Re: Wkroczyl Jokker 04.01.14, 15:02
        No i wzruszylam sie do lez prawie... gdybysmy przeprosily... Sorellino - kpisz czy o droge pytasz? a moze tak na poczatek powinien nas przeprosic Twoj malzonek?... no mysmy zawinily najbardziej faktem, ze nie przyjelysmy jako prawdy objawionej "legendy Soni" i tu byl problem.... Soni, ktora WU trzymal za jedna reke podczas gdy Bog trzymal ja za druga big_grinbig_grinbig_grin
        WU po drugiej stronie... jak rowny z rownym smile

        No niestety z ludzmi, ktorzy nie maja wlasnej twarzy i honoru i pozwalaja sie opluwac w najgorszy sposob i sami to robia a potem doznaja naglej amnezji albo "wspanialomyslnie" sobie to wybaczaja - nie jest nam po drodze i mimo, ze AL jest w tej chwili nieobecna to wiem doskonale, ze moge to takze napisac za nia... a i Majeczka gdyby bywala w necie, bylaby tego samego zdania. Jej ostatnia dobitna wypowiedz skierowana do tego osobnika wyraznie o tym swiadczy.

        Luuuuuuuudzie... czy skoro sami jestescie mistrzami hipokryzji to sobie wyobrazacie, ze inni tego nie zauwazaja? dlatego takie tlumy tam wala...
        • al-szamanka Re: Wkroczyl Jokker 04.01.14, 15:27
          m.maska napisała:

          > No i wzruszylam sie do lez prawie... gdybysmy przeprosily... Sorellino - kpisz
          > czy o droge pytasz?
          a moze tak na poczatek powinien nas przeprosic Twoj malzone
          > k?... no mysmy zawinily najbardziej faktem, ze nie przyjelysmy jako prawdy obja
          > wionej "legendy Soni" i tu byl problem.... Soni, ktora WU trzymal za jedna reke
          > podczas gdy Bog trzymal ja za druga big_grinbig_grinbig_grin
          > WU po drugiej stronie... jak rowny z rownym smile


          No nie, sorelcia chce abyśmy ją przeprosiły... i wtedy wspaniałomyślnie wybaczy! Boże, co za anioł!!!big_grinbig_grinbig_grin Muszę przeczytać jej post w oryginale - wzrokowcem jestem, wiec gdy spojrzę i zapamiętam na zawsze i na zawsze już będę miała uciechębig_grin


          > No niestety z ludzmi, ktorzy nie maja wlasnej twarzy i honoru i pozwalaja sie
          > opluwac w najgorszy sposob i sami to robia a potem doznaja naglej amnezji albo
          > "wspanialomyslnie" sobie to wybaczaja - nie jest nam po drodze

          Oczywiście, ponad wszystko nie znoszę fałszu!
          • al-szamanka Re: Wkroczyl Jokker - dialog sprawiedliwych 04.01.14, 15:51
            Ach, ten, który opublikował wykradzione z ukrytej galerii Picasa zdjęcie(przestępstwo), a teraz udaje czystego jak łza osobnika, prawi morały temu, który publicznie życzył kalece, aby jej zgniła druga noga, na co zareagowałyśmy wielkim oburzeniem. A ten drugi jeszcze się tłumaczy, że został podkręcony przez nas. Wprost przeciwnie, prosiłyśmy aby przestał.
            Ale co tam rozgadywać się o oszczercach.
            • m.maska Re: Wkroczyl Jokker - dialog sprawiedliwych 04.01.14, 15:56
              al-szamanka napisała:

              > Ach, ten, który opublikował wykradzione z ukrytej galerii Picasa zdjęcie(przest
              > ępstwo), a teraz udaje czystego jak łza osobnika, prawi morały temu, który publ
              > icznie życzył kalece, aby jej zgniła druga noga, na co zareagowałyśmy wielkim o
              > burzeniem. A ten drugi jeszcze się tłumaczy, że został podkręcony przez nas. W
              > prost przeciwnie, prosiłyśmy aby przestał.
              > Ale co tam rozgadywać się o oszczercach.
              >

              Mistrzowie hipokryzji... bo o tym trzecim to w ogole szkoda kazdego klepniecia w klawisz...

              zamiana przyczyny ze skutkiem, dobrze im idzie smile
              • al-szamanka Re: Wkroczyl Jokker - dialog sprawiedliwych 04.01.14, 16:05
                I na tym kończymy, a oni niech się nadal jokkerowi tłumacząbig_grinbig_grinbig_grin
                • m.maska Re: Wkroczyl Jokker - dialog sprawiedliwych 04.01.14, 16:57
                  i niech sobie jeszcze szczekaja, kiedy wroci "glowny szczekacz", znowu im sie rozkreci...
                • m.maska Re: Wkroczyl Jokker - dialog sprawiedliwych 07.01.14, 14:27
                  al-szamanka napisała:

                  > I na tym kończymy, a oni niech się nadal jokkerowi tłumacząbig_grinbig_grinbig_grin

                  No i sie "wytlumaczyl"... "zrozumial" po tym, jak tutaj dostal bana bo probowal rozpetac wojne z portalem, bez powodu, poszedl robic to samo tylko w przeciwnym kierunku i tu, przyznaje, cos sie zmienilo... wlasnie kierunek - bo poza tym nic. Wszystko po staremu.
                  Trudno zliczyc, na ilu forach ma tego bana i ile sie z tego powodu zamknelo... albo wywalilo... z tego co wiem, to co najmniej piec... a sa i tacy, ktorzy wrzucili go na ignora, zeby nie widziec tego nawet...
                  • m.maska Re: Wkroczyl Jokker - dialog sprawiedliwych 07.01.14, 17:15
                    No i Jokker ma racje, tez nie pytalam "kto zacz" - juz w drugim mailu dostalam namiary... "wejdz w google i kliknij to i to"... bardzo chcial sie pochwalic... uncertain
                    • m.maska Re: Wkroczyl Jokker - dialog sprawiedliwych 08.01.14, 11:28
                      Ah, ah, ah....tylko, ze ja w kolejnym mailu spytalam, czy moge na prywatnych laczach napisac kim jest, odpowiedz przyszla natychmiast: jasne, nie mam nic do ukrycia, przeciez o to mu szlo big_grin
                      Na Lozy wszystkim to oglosil, przeciez mam to w kopiach maili, ktore mi przysylal, rozsylal swoje obrazki - zadny pochwal.
                      • m.maska Re: Wkroczyl Jokker - dialog sprawiedliwych 08.01.14, 11:36
                        Akurat karlutka raczej powinna milczec, to ona wyniosla z ukrytej galerii nasze kretynskie zdjecie, na ktorym zesmy sie wyglupialy i rozeslala po ludziach... oj karlutka, tak sie sklada, ze ja twoje tez mam i jakos one nigdzie nie wyplynely o dziesiatkach fotek ulissesa, nie wspomniajac - a moze dostalas jakies ode mnie? no jak to? skoro tak rozsylalam jakoby, to dlaczego nie masz? przeciez takiej gratki bys nie przepuscila, trzymalabys jak asa w rekawie - no to masz karlutka, czy nie masz? to moze hardy ma? albo ktokolwiek inny?..... uuuuuuuuuuuuuuu a mam ja ciekawe foty, bardzo ciekawe... tylko kto ma je poza mna?
                        • m.maska Re: Wkroczyl Jokker - dialog sprawiedliwych 08.01.14, 11:39
                          glupio kombinujesz, ale kombinuj dalej... moze dalsze opluwanie bedziesz w koncu mogla podbudowac jakimis dowodami... inaczej sama sie zaplujesz...
                          • loczek62 Re: Wkroczyl Jokker - dialog sprawiedliwych 08.01.14, 13:20
                            Jedna uwaga merytoryczna.
                            Maszynista nie kieruje tramwajem tylko pociągiem. Tramwajem kieruje motorniczy. Moze gdzieś w szerokim świecie jest inaczej, ale ewidentne odniesienie do zdarzenia w łodzi z ostatnich dni wymaga używania terminologii jaka w danym kraju obowiązuje.
                            • m.maska Re: Wkroczyl Jokker - dialog sprawiedliwych 08.01.14, 14:01
                              Loczku, nie wymagaj zbyt wiele... to jest "swiatowiec" takie drobiazgi...on jest ponad...
                              • loczek62 Dla wyjaśnienia. 08.01.14, 14:54
                                Różnicę jaka jest pomiędzy maszynistą, a motorniczym napisałem tutaj bo wiem że "Don Diego de la Vega" z wielkim namaszczeniem czyta wszystkie wpisy z tego forum, a ja nie mam możliwości napisać tego sprostowania pod jego nieścisłym wpisem.
                                • m.maska Re: Dla wyjaśnienia. 08.01.14, 15:21
                                  A to wiem... smile
                                • m.maska Re: Dla wyjaśnienia. 08.01.14, 15:26
                                  loczek62 napisał:

                                  > Różnicę jaka jest pomiędzy maszynistą, a motorniczym napisałem tutaj bo wiem ż
                                  > e "Don Diego de la Vega" z wielkim namaszczeniem czyta wszystkie wpisy z tego f
                                  > orum, a ja nie mam możliwości napisać tego sprostowania pod jego nieścisłym wpi
                                  > sem.
                                  >

                                  A co masz tam bana?... niemozliwe... nawet ja nie mam wink chociaz moglabym miec, a i tak nie zamierzam postawic tam nawet jednego przecinka smile
                                  • loczek62 Re: Dla wyjaśnienia. 08.01.14, 16:26
                                    m.maska napisała:
                                    > A co masz tam bana?

                                    Nie wiem czy bana, ale nie mogłem nic napisać, aż tu nagle mogę. Dziwne....
                                    • m.maska Re: Dla wyjaśnienia. 08.01.14, 16:57
                                      smile
                        • al-szamanka Re: Wkroczyl Jokker - dialog sprawiedliwych 08.01.14, 14:45
                          m.maska napisała:

                          > Akurat karlutka raczej powinna milczec, to ona wyniosla z ukrytej galeri
                          > i nasze kretynskie zdjecie, na ktorym zesmy sie wyglupialy i rozeslala po ludzi
                          > ach... oj karlutka, tak sie sklada, ze ja twoje tez mam i jakos one nigdzie nie
                          > wyplynely o dziesiatkach fotek ulissesa, nie wspomniajac - a moze dostalas jak
                          > ies ode mnie? no jak to? skoro tak rozsylalam jakoby, to dlaczego nie masz? prz
                          > eciez takiej gratki bys nie przepuscila, trzymalabys jak asa w rekawie - no to
                          > masz karlutka, czy nie masz? to moze hardy ma? albo ktokolwiek inny?..... uuuuu
                          > uuuuuuuuuu a mam ja ciekawe foty, bardzo ciekawe... tylko kto ma je poza mna?


                          Bardzo delikatnieto nazywasz - wyniosla... z prywatnej, zamknietej galerii, bez pozwolenia! To sie jednak inaczej nazywa.
                          I ja tez mam zdjecia karlutki i ulissesa osobiscie przez nich przeslane na moja poczte. I tez nikt ich nie widzial... a przeciez moglabym te z najbardziej wykrzywionych i brzydkich opublikowac. Albo podsunac komus do opublikowania. A jednak nic takiego sie nie stalo i nie stanie. Bo nie ten poziom.
                          • m.maska Re: Wkroczyl Jokker - dialog sprawiedliwych 08.01.14, 15:35
                            al-szamanka napisała:

                            > m.maska napisała:
                            >
                            > > Akurat karlutka raczej powinna milczec, to ona wyniosla z ukryt
                            > ej
                            galeri
                            > > i nasze kretynskie zdjecie, na ktorym zesmy sie wyglupialy i rozeslala po
                            > ludzi
                            > > ach... oj karlutka, tak sie sklada, ze ja twoje tez mam i jakos one nigdz
                            > ie nie
                            > > wyplynely o dziesiatkach fotek ulissesa, nie wspomniajac - a moze dostal
                            > as jak
                            > > ies ode mnie? no jak to? skoro tak rozsylalam jakoby, to dlaczego nie mas
                            > z? prz
                            > > eciez takiej gratki bys nie przepuscila, trzymalabys jak asa w rekawie -
                            > no to
                            > > masz karlutka, czy nie masz? to moze hardy ma? albo ktokolwiek inny?.....
                            > uuuuu
                            > > uuuuuuuuuu a mam ja ciekawe foty, bardzo ciekawe... tylko kto ma je poza
                            > mna?
                            >
                            >
                            > Bardzo delikatnieto nazywasz - wyniosla... z prywatnej, zamknietej galer
                            > ii, bez pozwolenia! To sie jednak inaczej nazywa.
                            > I ja tez mam zdjecia karlutki i ulissesa osobiscie przez nich przeslane na moja
                            > poczte. I tez nikt ich nie widzial... a przeciez moglabym te z najbardziej wyk
                            > rzywionych i brzydkich opublikowac. Albo podsunac komus do opublikowania. A jed
                            > nak nic takiego sie nie stalo i nie stanie. Bo nie ten poziom.

                            Eh, daj spokoj AL - kazda wypowiedz wszystkie fakty sa tak powykrecane i poprzekrecane, ze szkoda kazdego slowa.... zapewne Agfa tez doznal amnezji i nie pamieta naszych sprzeciwow i oburzenia na to co robil kogut w stosunku do Smieszki.... zapewne tez kompletna amnezja dopadla tych, ktorzy widzieli te akcje, to produkowanie for i nckow... tak tak, oczywiscie to z naszej inicjatywy, kukieleczka podskakiwala i robila co mysmy jej kazaly - to dlaczego teraz robi to samo? kto teraz pociaga za sznureczki?

                            Jest pewna roznica: nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki - jesli raz sie na kims nacielam, nie ma powrotow... a oni... bez honoru, poopluwani, stlamszeni, powyzywani - splynelo po nich jak po kaczce, bo jakoby on zrozumial... ach tak? co zrozumial? zrozumial ze tutaj wylecial i teraz trzeba sobie znalezc nowe miejsce, zeby moc robic to samo, tylko obiekt sie zmienil.
                            Ktos kto, jak mu osobiscie kilka miesiecy temu napisalam, jest "forumowa szmata", a napisalam to na ukrytym forum, ale jaki jest, wyniosl moj post z ukrytego forum i opublikowal na otwartym - nie jest w stanie mnie obrazic.
                            A czym rozni sie wyniesienie z ukrytej galerii i publikacja zdjecia, od wyniesienia z ukrytego forum mojej wypowiedzi i opublikowanie jej? - NICZYM to to samo, wiec niech mu sie nie wydaje, ze jest lepszy.
    • m.maska Sorellino.... 04.01.14, 16:32
      taka dobra jestes we francuskich literowkach i co? tez problem z jezykiem rodzimym? uffffffffffff co to jest brud za paznokcimi? pisze sie paznokciAmi - strzez sie literowek....
      • m.maska Re: Sorellino.... 04.01.14, 16:37
        niewiem? nie wiem pisze sie oddzielnie Sorellino - nie uczono?
        • m.maska Re: Sorellino.... 04.01.14, 16:38
          rozumiem żeś niewiedząca, wtedy koniecznie razem
      • m.maska Re: Sorellino.... 04.01.14, 16:54
        A za tymi "paznokcimi" to masz oj masz... juz na tvn-ie dawalas niezle trolowskie popisy...
    • m.maska Re: Literówki 05.01.14, 13:16
      I jeszcze jedno bo to juz jest HIiiiiiiiiiiiiiiiiiT!!!!!

      Moze ten ksztalcony... wspanialy, obyty, raczy wyjasnic co oznaczaja "idiocienie"?

      czy sa to jakies szczegolne cienie? wykorzystuje je w swojej pracy? hmmm.....
    • m.maska Re: Literówki 05.01.14, 13:22
      i swoja korespondencje z Kolpanowiczem, szalikiem, wichryiburze, jokkerem i innymi - przysylal mi w ilosci zawrotnej - a ja to nadal mam smile
      • al-szamanka Re: Literówki 05.01.14, 13:53
        m.maska napisała:

        > i swoja korespondencje z Kolpanowiczem, szalikiem, wichryiburze, jokkerem i inn
        > ymi - przysylal mi w ilosci zawrotnej - a ja to nadal mam smile

        W jakiej zawrotnej ilości i szybkości, to jazdy może sobie wyobrazić wiedząc jak szybko kopiuje posty i wkleja gdzie popadnie.
        • m.maska Re: Literówki 05.01.14, 16:41
          al-szamanka napisała:

          > m.maska napisała:
          >
          > > i swoja korespondencje z Kolpanowiczem, szalikiem, wichryiburze, jokkerem
          > i inn
          > > ymi - przysylal mi w ilosci zawrotnej - a ja to nadal mam smile
          >
          > W jakiej zawrotnej ilości i szybkości, to jazdy może sobie wyobrazić wiedząc ja
          > k szybko kopiuje posty i wkleja gdzie popadnie.

          Takze posty z forum ukrytego, ktore zaczal wynosic... to jest chyba juz na calym forum precedens nie do przebicia - wynoszenie postow z ukrytego forum - tego nie robi zaden szanujacy sie nauta a nawet tacy ktorzy sie nie szanuja... na to okreslenia brak - jest pewien kodeks niepisany, ktorego przestrzegaja wszyscy - tylko ten od "idiocieni" nie... jego nic nie dotyczy...

          Ktos okreslil go "wesz", ktora zrozumiala i to byla inwektywa, jakich u nas prozno szukac... ach tak? a co ta "wesz" zrozumiala? bo to interesujacy aspekt ... czyzby zmienila sposob postepowania? alez nie, postepuje identycznie, tylko zmienil sie obiekt i widocznie w pojeciu owej, "wesz zrozumiala" - no to poczekamy, kiedy zrozumie cos innego nagle - tylko czy znajdzie jeszcze miejsce, gdzie bedzie mogla to swoje "zrozumienie" zaprezentowac, z tym bedzie problem, bo niektore fora zbanowaly, niektore sie pozamykaly - bo kazdy szuka ucieczki od "idiocienia"(cyt.).
    • m.maska Re: Literówki 06.01.14, 19:30
      m.maska napisała:

      > te zdarzają się każdemu... co wcale nie tłumaczy, że się zdarzają, bo nie powin
      > ny... fatalnie jest kiedy fil.pol. czy fil.ger. czy inny fil. pisze "tą książkę
      > , tą rękę" - katastrofa kiedy filolog sam nie zauważa, że się końcówki nie zgad
      > zają, ale zdarza się i potem takie coś ukazuje się drukiem - a niby się kształc
      > ili... literówka? nie to nie jest literówka jeśli się powiela wielokrotnie...

      Ziuuuuuuuuuuuuuuuuuta.... pilnuj tego co pisze Twoj partner, koniecznie.... bo niby co to jest?

      Broń Bożę ! - i Ty sie martiwsz o moj francuski, w ktorym na 66 razy raz zrobilam blad? hahahaha no chyba, ze chcial zeby zabrzmialo z francuska big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka