darima_ka 11.03.14, 19:36 Moim zdaniem nie ma czym się zachwycać, wręcz przeciwnie,dowodzi to durnoty rodziców. Gdzie tu miejsce na przekazywanie dziecku jakiś wartości? 24.pl/9-letni-raper-rymuje-o-dziwkach-i-koksie/ Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
super.halusia Re: "Artysta"? 11.03.14, 19:48 W tym momencie to jest przesada,9-latek o marihuanie,a co dalej? Odpowiedz Link
m.maska Re: "Artysta"? 11.03.14, 20:05 super.halusia napisała: > W tym momencie to jest przesada,9-latek o marihuanie,a co dalej? Dalej Halusiu to 11-latek gwalci 9-latka, albo 14-latek, 3-letnia siostrzenice... Odpowiedz Link
darima_ka Re: "Artysta"? 12.03.14, 19:32 super.halusia napisała: > W tym momencie to jest przesada,9-latek o marihuanie,a co dalej? A dalej ,to przejdzie do wprowadzania tego wszystkiego w czyn? Ja nawet tego dziecka nie winię,to rodzice maja we łbach nasr,ne! To dziecko powinno jeśli ma rzeczywiście talent inaczej być pokierowane. Odpowiedz Link
m.maska Re: "Artysta"? 11.03.14, 19:50 Mimo to Xavier w rozmowie w Dzień Dobry TVN, w towarzystwie rodziców stwierdził, że rozumie wszystko, o czym nawija. ...tym gorzej, jesli rozumie... zdziczenie obyczajow - samochodzikami powinieni sie bawic i grac w dzieciece gry komputerowe... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: "Artysta"? 11.03.14, 19:52 Pewnie rodzice nie potrafią zarabiać i używają do tego dziecka. Fatalne... a co na to opieka społeczna, kościół i kuratorzy? Odpowiedz Link
freelancer_marki Re: "Artysta"? 11.03.14, 21:12 Ej no moje drogie panie powiedzmy sobie szczerze owe zdziczenie obyczajów jest od wczoraj. Parę ładnych lat temu, miałem okazję pracować w Tesco (z doskoku na szczeście) ale to było przed świętami, ja i dwóch gości stanowiliśmy obsadę namiotu z choinkami, natomiast przy kasach pomagali harcerze 8-12 lat. Teksty w socjalnym w stylu, jesteś seksowna chętnie bym cie wylizał to nie należały do rzadkości niestety i w w towarzystwie w którym ja byłem w wieku przynajmniej 2 dowolnie wybranych innych osób ;/ Odpowiedz Link
freelancer_marki Re: "Artysta"? 11.03.14, 21:34 wiem chociaż w tedy wydawało mi się zabawne. No ale tak to jest gdy rodzice nie mają czasu dla dzieci i tego się nie zmieni. Znaczy się tego że brak wychowania kończy się tak jak sie kończy. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: "Artysta"? 11.03.14, 21:37 freelancer_marki napisał(a): > wiem chociaż w tedy wydawało mi się zabawne. No ale tak to jest gdy rodzice ni > e mają czasu dla dzieci i tego się nie zmieni. Znaczy się tego że brak wychowa > nia kończy się tak jak sie kończy. Nie chodzi tylko o brak czasu, wystarczy się wsłuchać jakim językiem operują rodzice - skóra cierpnie. Odpowiedz Link
freelancer_marki Re: "Artysta"? 11.03.14, 21:40 a tak to też... no ale co zrobisz patologia to patologia... Odpowiedz Link
m.maska Re: "Artysta"? 11.03.14, 22:26 Najgorsze jest to, ze kiedys to byly mniejszosci a teraz staje sie normalne. Spotykam po latach ludzi, ktorzy byli wychowani w kulturalnych domach, z ktorymi chodzilam do szkoly i nigdy nie uzywali takiego slownictwa a tu nagle... brrrr Odpowiedz Link
darima_ka Re: "Artysta"? 12.03.14, 19:35 U mnie w domu też nigdy się nie używało takich słów, mój tato twierdził ,że j.polski ma bogate słownictwo , i nie koniecznie trzeba używać wulgaryzmów. Ja jednak czasem używam Odpowiedz Link
darima_ka Re: "Artysta"? 12.03.14, 19:33 freelancer_marki napisał(a): > a tak to też... no ale co zrobisz patologia to patologia... Nic dodać ,nic ująć! Odpowiedz Link
freelancer_marki Re: "Artysta"? 12.03.14, 22:38 No ale patologia to stan umysłu (tak wiem popularne stwierdzenie ostatnimi czasy). Natomiast do czego zmierzam, ano już wyjaśniam. Po pierwsze to jest taka kwadratura koła, rodzice nie mają czasu chęci aby wychować dziecko. Dziecko wychowuje się samo. Po prostu, cóż prawda jest taka że niektórzy nie powinni mieć dzieci i tyle. W wieku lat 15stu miałem mnóstwo "genialnych" pomysłów, z których wyleczyła mnie jedna rozmowa z tatą. Do tej pory wiem że mogę z rodziną pogadąć o wszystkim (chociaż z efektami różnie bywa). Natomiast rozmowa sprowadzała się do jednego do tej pory, przeze mnie uznawanego za genialne, zdania. "Synu rób co chcesz, tylko nie dzwoń do mnie z komisariatu" Natomiast co do samej patologii, brak perspektyw to jedno, brak pomysłu na siebie to drugie, bo nawijanie o prochach, prostytutkach trudno nazwać pomysłem. Ale tak to już jest jeśli najbliższe otoczenie nie posiada pasji, lub, uwarunkowań intelektualnych by wskazać dziecku możliwości rozwoju to tak sie kończy. Odpowiedz Link
m.maska Re: "Artysta"? 12.03.14, 22:48 freelancer_marki napisał(a): > "Synu rób co chcesz, tylko nie dzwoń do mnie z komisariatu" Bardzo dobre zdanie, bylo cos jeszcze? w rodzaju: wtedy radz juz sobie sam > Natomiast co do samej patologii, brak perspektyw to jedno, brak pomysłu na si > ebie to drugie, bo nawijanie o prochach, prostytutkach trudno nazwać pomysłem. > Ale tak to już jest jeśli najbliższe otoczenie nie posiada pasji, lub, uwarunk > owań intelektualnych by wskazać dziecku możliwości rozwoju to tak sie kończy. Brak pasji, brak zainteresowan a jednoczesnie brak pomyslu na to co robic z czasem? I dlaczego ludzie, ktorzy nie maja czasu dla dzieci, decyduja sie na nie. Kiedys jeszcze szkola wychowywala, teraz jak sie slyszy panie nauczycielki wychodzace ze szkoly jakim jezykiem operuja, to czego one moga nauczyc? Odpowiedz Link
freelancer_marki Re: "Artysta"? 12.03.14, 22:51 Nie to że radź sobie sam, nagrabiłeś to teraz to ogarnij. Ot cała różnica. Co do reszty.. to jest taki neverending story, jak mówiłem są ludzie którzy nie powinni mieć dzieci. I tego sie nie przeskoczy. A swoja drogą ile dzieci jest z wpadek a ile planowanych. Ja stawiam że pół na pół. Odpowiedz Link
m.maska Re: "Artysta"? 13.03.14, 01:54 W dzisiejszych czasach z wpadek? chyba wpadki z bezmyslnosci. Odpowiedz Link
freelancer_marki Re: "Artysta"? 13.03.14, 09:07 No właśnie w dzisiejszych czasach... a bo to da (albo za przeproszeniem wyrucha) na imprezie i potem płacz i lament Odpowiedz Link
m.maska Re: "Artysta"? 13.03.14, 12:01 No ok ja tez mialam w szkole kolezanki, ktore biegaly z kluczem na szyi - bo rodzice pracowali i one musialy juz w szkole podstawowej same o siebie zadbac, tylko byla pewna roznica... z radia i z tv nie saczyl sie rap, pornografia, horrory i inne przyklady, ktore te dzieci deprawowalyby niemal od niemowlectwa. Odpowiedz Link
freelancer_marki Re: "Artysta"? 13.03.14, 18:17 O przepraszam ja też biegałem z kluczem na szyi w podstawówce... ale to dlatego ze cóż kończyłem lekcje 13-14. Albo o takiej godzinie zaczynałem, do podstawówki miałem 5 min spacerkiem. o 16, maks 17stej wszyscy byli w domu... więc praca to nie wymówka... weekendy normalnie w domu, no raz w miesiącu pojawiała sie pracujaca sobota, ale to u mamy, tata był per weekend... wiec to żadna wymówka... horrory rapy, i inne pornografie... ej no kto za młodu nie ogladał pisemek ? ja sie bez bicia przyznaje że oglądałem, z kolegami, za szkołą, itd. nawet do tej pory zdarza mi się rzucić okiem na jakąś produkcję 18+ natomiast posiadam pewien dystans... albo inaczej, mnie sie nie da zdemoralizować ewentualnie jak ktoś woli... jestem odporny na manipulacje Odpowiedz Link
darima_ka Re: "Artysta"? 13.03.14, 19:32 Też biegałam z kluczami u szyi,bo rodzice pracowali. Jednak zawsze miałam dobre kontakty z rodzicami,oni się mną interesowali. Zawsze wiedzieli gdzie i z kim jestem.Granic wyznaczonych przez rodziców nie mogłam przekraczać. Ojciec nigdy na mnie nie podniósł ręki,a jednak respekt przed ojcem czułam. Teraz bezstresowe wychowanie przynosi efekty? Rodzice boja się dzieci ,a nie na odwrót? I nie mam tu na myśli siły fizycznej. Odpowiedz Link
m.maska Re: "Artysta"? 13.03.14, 19:42 Oj to to - bezstresowe wychowanie, czyli "robta co chceta"... Odpowiedz Link
rena-ta49 Re: "Artysta"? 12.03.14, 06:53 al-szamanka napisała: > Pewnie rodzice nie potrafią zarabiać i używają do tego dziecka. > Fatalne... a co na to opieka społeczna, kościół i kuratorzy? O! to jest zasadnicze pytanie! Następuje degrengolada młodego pokolenia! Odpowiedz Link