10.07.25, 18:06
Done! Mam swój hymn

Miałem nadzieję, że nie odwalę żadnej akcji a zrobiłem taką na maxa i w to w chyba w jednym z gorszych momentów. I zrobię kolejne. Może już mniejsze, ale zrobię. Nie będę ideałem, a
nawet muszę się ratować przed byciem totalnym ch. Epizody, oby tylko epizody! Kontrola, praca nad sobą, profilaktyka, badanie, rozpoznanie, reakcje!

Będę szarym człeczkiem uprawiającym swoją małą ziemię, cholernie przeciętnym ojcem, cholernie przeciętnym mężem, będę cholernie przeciętnym artystą, cholernie przeciętnym człowiekiem i szczęśliwym w tej szarości i przeciętności. Sedanem autem rodzinnym. Żadną ferrarką. Mało kto będzie mnie uwielbiał mało kto nienawidził. Styknie niech będzie

Są szanse, które były, nie wykorzystałem i cześć, czas minął, finito, teraz szansą jest własny ogródek.

Coś we mnie umarło na tym szpitalu. Sobie opłakałem, lekko nie było.

Coś to chyba nie mało, to jest jakaś przerażająca żałoba po sobie, po marzeniach. Różnych zawodowych i prywatnych. Ale też mi się coś urodziło. Powiedzmy, urodzi mi się niedługo.

Przeraźliwie się boję, że to mają być moje narodziny, że wykreuję siebie nie na sobie a tym bąblu, żeby sobie zmazać wcześniejsze nieudane ojcostwo, że zapomnę o moim pierwszym przy którym mnie nie było. Że będę dla drugiego lepszy a nie mogę być lepszy, tylko jak to w ogóle możliwe? Najgorsza myśl- że dla pierwszego byłem lepszy właśnie przez to że mnie nie było. I może nie powinno być przy żadnym.

Bo przecież mogę się na nich wykreować też tak, żeby uznać, że jestem beznadziejny, że już nie ma dla mnie nadziei, bez sensu. Chole... hasztag zasługujecie na kogoś lepszego

To zrób coś, stań się lepszy bright!

Introspekcja. Krzyczę jak nigdy. Krzyczę takimi pytaniami, że szok, bo chyba jeszcze nigdy nie byłem tak bardzo sam ze sobą jak teraz może przestało mnie to przerażać. Muszę analizować, muszę mówić, bo kompletnie się nie widzę za 2 lata co dopiero za 10, 20. Nic nie wiem o sobie w różnych rolach jak się do nich samodzielnie ustawić i w nich wytrwać i mieć satysfakcję

Muszę zadecydować czy chce mieć autorytety czy zwyczajnie ludzi, których podziwiam. I muszę sczaić, że nie muszę od nich od razu kraść i karmić się ich energią. Muszę się nauczyć czerpać z siebie, nie innych, odkryć zasoby, nie błagać innych o głaski albo połajanki żeby samego siebie zdefiniować

Muszę też zdecydować kto moim przewodnikiem a kto lustrem. Założyć, że to będzie się mieszać. Że żona czasem będzie terapeutką, ale nie może nią zawsze a dzieci nie mogą być moim poczuciem własnej wartości. Że to wszystko co zrobiłem ostatnio to nie polisy ubezpieczeniowe na moje życie, tylko motywacja, to co innego, nie są odpowiedzialni za mnie, odpowiedzialny jestem za siebie i za nich, nie oni za mnie.

Dostałem w ciągu roku wszystko, to jest pieprz cud, żeby w mojej sytuacji tyle dostać.

Mało kto ma możliwość pracy z takimi zasobami jak ja mam. Tego się nie marnuje.

Wypad z tej kolejki!

Goodbye Slim Shady, fuxx off

youtu.be/1wYNFfgrXTI?si=hYWaY2xn2bv_X8Oj
Obserwuj wątek
    • yadaxad Re: Hymn 10.07.25, 22:07
      Coś ci się z tym -szarym człowieczkiem- pozajączkowało. Do tej pory do kolorowy byłeś? Barwny jak burza, a wyładowania wiesz jaki odcień wydobywają,
      • afq Re: Hymn 11.07.25, 07:20
        burza jest jak muzyka
        w muzyce są dzięki i pauzy - cisza między nimi
        i w tej ciszy bardzo dużo słychać
        • brightsun Re: Hymn 11.07.25, 09:44
          Ładne to
      • brightsun Re: Hymn 11.07.25, 09:43
        Nie napisałem czegoś takiego, chyba trochę przeciwnie bo napisałem tylko o szansach, które nie wykorzystałem. Pozory były i oszukiwanie siebie i innych
    • afq Re: Hymn 11.07.25, 00:03
      brightsun napisał(a):


      > Będę szarym człeczkiem uprawiającym swoją małą ziemię

      czas pokaże, założeń bym nie robił

      > teraz szansą jest własny ogródek.

      o, usłyszałem kiedyś - jeśli uprawiasz swój ogródek, na pewno coś wyhodujesz
      • brightsun Re: Hymn 11.07.25, 09:44
        Wiem wiem ciągle to bardzo kategoryczne jest ale na razie bez tego chyba jeszcze nie umiem.
    • afq Re: Hymn 11.07.25, 07:32
      to nie Twój border jest twórcą
      sam to zobaczysz
    • afq Re: Hymn 11.07.25, 07:41
      smutek, niepewność, jakaś obawa

      wyjeżdżasz ze swojego Vegas, a widzisz wokół tylko pustynię?
      wokół jest reszta świata ;-)
      • brightsun Re: Hymn 11.07.25, 09:46
        Ejże jaka pustynia??? Ja mam dżungle albo dziki zachód w domu. Za chwilę przez co najmniej pół miesiąca trójka terrorystów na chałupie 😆
        • brightsun Re: Hymn 11.07.25, 10:00
          Pomijając oczywiście fakt że ja sam nie będę tam cały czas, ale to już inna sprawa
    • eagle.eagle Re: Hymn 11.07.25, 09:23
      Tylko że ty nie czujesz się szarym człowiekiem. Więc to nie twój hymn. To twoja pieśń grozy.
      • brightsun Re: Hymn 11.07.25, 09:48
        Trafne, prawie.

        Ja się kłócę z byciem szarakiem, nie dlatego że się nim nie czuję- przecież szarości nie widzę- tylko dlatego że się szarości boję
        • afq Re: Hymn 11.07.25, 09:55
          brightsun napisał(a):


          > Ja się kłócę z byciem szarakiem,

          pustynia o której pisałem to ten szarak
          • afq Re: Hymn 11.07.25, 09:57
            nie to co wokół Ciebie, a w Tobie
          • brightsun Re: Hymn 11.07.25, 09:58
            No coś tam posadzić muszę, jakieś kaktusy 😆
            • afq Re: Hymn 11.07.25, 10:42
              brightsun napisał(a):

              > No coś tam posadzić muszę, jakieś kaktusy 😆

              dobry kaktus wcale nie jest taki zły :-)

              btw
              "Mocna kawa wcale nie jest taka zła" - świetny film
              • brightsun Re: Hymn 11.07.25, 10:51
                Miałem przygodę z kaktusami i sukulentami, okazało się że nawet to potrafię za....😆
                • afq Re: Hymn 11.07.25, 11:43
                  możesz hodować oplątwy :-)
                  ładne roślinki, nie zasuszysz
                  • brightsun Re: Hymn 11.07.25, 11:53
                    Czy ja powiedziałem że zasuszylem?😆

                    Powiedziałem że zaje....lem 😆 i to dlatego że ja się hioerfocusowo angażuję jak już coś robię 😆
                    • afq Re: Hymn 11.07.25, 12:25
                      czyli utopiłeś kaktusy? :-D

                      przy tych to nie ma nawet doniczek
                      mozesz sie skrajnie zaangażować w podziwianie jedynie :-D
                      • brightsun Re: Hymn 11.07.25, 13:29
                        Wiesz co? Ja pokornieję i doszedłem do wniosku że w kwestii organizmów żywych, wszelkich zdam się na żonę i po prostu będę wypełniał jej zalecenia 😆
                        • afq Re: Hymn 11.07.25, 13:30
                          :-D

                          możliwe że żony umio w to lepiej jakoś :-D
                          też zauważam
                          • brightsun Re: Hymn 11.07.25, 13:35
                            I tak się trafia pod pantofel 😆
                            • afq Re: Hymn 11.07.25, 16:03
                              odpowiedni pantofel wcale nie jest taki zły :-D
                              • brightsun Re: Hymn 11.07.25, 16:29
                                Ofc, nie ma nic lepszego
        • yadaxad Re: Hymn 11.07.25, 10:11
          Co to za widzenie, a raczej przywidzenie. Niby jakie wielkie wartości dla własnych dokonań niósł niestabilny postawą i reakcjami, nieprzewidywalny i niespolegliwy facet na haju? Jedyną perspektywę miał właśnie taką jaka się ziściła, mogła wcześniej, później, na pewno też tak, że nie byłoby tylu szans na powstanie jak ci ci się jednak przydarzyło. Jak to wykorzystasz, się zobaczy. Przeciwnie, to daje ci szansę i na bycie ciekawym i wykorzystanie swoich możliwości. Wizje siebie na śniegu to tylko sen w kondukcie pogrzebowym.
          • brightsun Re: Hymn 11.07.25, 10:17
            Ohohoho, mocno 💪

            Chyba mi mówisz o tej cienkiej granicy o której próbowano ze mną gadać i mi ją wyjaśnić. Afq w sumie to samo
            • brightsun Re: Hymn 11.07.25, 10:28
              Ale o to mi właśnie chodziło. Na haju, na hipo, na mańce dużo rzeczy mi się tylko wydawało
              • yadaxad Re: Hymn 11.07.25, 10:34
                No weź, przemyśl, przerób. I gdzie jest szarość.
                • brightsun Re: Hymn 11.07.25, 10:40
                  Na razie pojęcia nie mam, bo albo pustynia albo siedzenie na śniegu więc ok też znowu poszło w skrajność.

                  Czekają mnie 3miesieczne wakacje w mieście, o tak sobie nazwę, to się spróbuję dowiedzieć. Może na ostatnim kwartale roku to znajdę bo wtedy będzie chyba trudno być na którymś biegunie mocno, porozjeżdża się
          • afq Re: Hymn 11.07.25, 10:44
            yadaxad napisał(a):


            > Przeciwnie, to daje ci szansę i na bycie ciekawym i wykorzystanie swoich możliwości.

            amen
    • c2h3oh Re: Hymn 12.07.25, 01:24
      kto usunął?
      • brightsun Re: Hymn 12.07.25, 09:10
        Co kto usunął?
        • afq Re: Hymn 12.07.25, 09:18
          pewnie sie jakis post nie przyjął
          • c2h3oh Re: Hymn 12.07.25, 21:36
            przyjął, jakaś ciotka skasowała, na 99% któraś stąd
      • wilczamia Re: Hymn 12.07.25, 12:57
        Agora SA LOL
        • brightsun Re: Hymn 12.07.25, 13:01
          MszJPS
        • mona.blue Re: Hymn 12.07.25, 13:02
          Pewnie dzidzia_bojowa :) (moderatorka Psychologii)
          • wilczamia Re: Hymn 12.07.25, 13:06
            Jedyny, co tu kiedykolwiek powinien byl moderowac, bo mial dobry szitradar, to byl Komados :D
            • mona.blue Re: Hymn 12.07.25, 13:09
              Z tego co pamiętam to raczej Komandosa trzeba było moderować 🤣
              • wilczamia Re: Hymn 12.07.25, 13:13
                Komek byl bardzo inteligentnym (i dowcipnym) mlodym facetem, ktory szybko rozpoznawal bulshit. Krish kiedys przesledzil jego poczatki, pisal o tym u Jana ponad rok temu. Komek byl fantastycznym papierkiem lakmusowym na rozne takie slodkopierdzace towarzystwa wzajemnej adoracji :)
                • mona.blue Re: Hymn 12.07.25, 13:16
                  Tego to już nie pamiętam :(
        • afq Re: Hymn 12.07.25, 13:04
          widać umniejszaniem innym użytkownikom i ich uprzedmiatawianie
          nie przechodzi
          utyskiwania nic nie zmienią
          • wilczamia [...] 12.07.25, 13:08
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • afq Re: Hymn 12.07.25, 14:48
              wilczamia napisała:

              > Idz na spacerek, ubogocaczu za 5 groszy, to Ci przejdzie, a potem uzyj w stosun
              > ku do mnie ignora. Nikt nie ma obowiazku wierzyc w tworczosc, ktora pachnie fej
              > kiem.

              w niedalekim sąsiednim wątku intensywnie się wymieniałaś postami z niby-domniemanym-botem
              więc to co tu robisz to dalszy atak tylko metodę niby sprytnie sobie zmieniłaś
              co wciąż nie przechodzi
              kogo ty chcesz nabierać
              • wilczamia [...] 12.07.25, 15:01
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • afq Re: Hymn 12.07.25, 15:08
                  swoje zdanie artykułuj wobec tematu
                  zasada jest banalnie prosta

                  jesli atakujesz personalnie, a tym jest uporczywe odbieranie komus czlowieczenstwa
                  czy umniejszanie wielu tu osobom, to licz się z następstwami
      • wilczamia Re: Hymn 12.07.25, 13:03
        Masz tu legende z czasow, kiedy forowala, rzec mozna, elita galaktyki :D

        forum.gazeta.pl/forum/w,210,3260668,3260668,problem_z_murzynkiem.html?p=3260668
        • afq Re: Hymn 12.07.25, 14:52
          wątek sprzed 23 lat dowodzi, że wiele wody w Wiśle upłynęło
          no, upłynęło
          nic nie poradzisz
    • yadaxad Re: Hymn 12.07.25, 11:06
      Jak się zainspiruje stylem prowadzenia dyskusji z emmy z ikk, to prędzej tutaj dostanie bana, niż mu się posty będą pojawiać.
      • afq Re: Hymn 12.07.25, 11:11
        tylko ban chyba wszelkie fora obejmuje, a nie jedno
        taka skucha
        • yadaxad Re: Hymn 12.07.25, 11:30
          Ale na emmie pewne paranoje są dozwolone i wolno im się rozwijać bez ostrych cięć.
          • afq Re: Hymn 12.07.25, 11:51
            tu też są,
            tyle ze najwyraźniej mają granice
            • yadaxad Re: Hymn 12.07.25, 11:59
              Fora mają swój profil, na jednym coś jest w jego stylu i przechodzi, ale przy przeniesieniu na inne staje się do gumkowania.
              • afq Re: Hymn 12.07.25, 12:02
                no tak jest

                a tak prywatnie uważam, że absolutnie totalnie wszystko to można w swojej prywatnej kuchni
                chociaż nie, wróć, są czyny tam też zabronione :-D
          • afq Re: Hymn 12.07.25, 11:58
            na depresji, na uzależnieniach też nie ma miejsca na totalnie wszystko
            i są ku temu przesłanki mi sie wydaje
        • mona.blue Re: Hymn 12.07.25, 12:12
          afq napisał:

          > tylko ban chyba wszelkie fora obejmuje, a nie jedno
          > taka skucha
          >
          Jest chyba też ban obejmujący tył,o fora wrażliwe, np.nasze.
          • afq Re: Hymn 12.07.25, 12:14
            a może, nie wiem
    • brightsun Re: Hymn 12.07.25, 13:09
      Z przeglądu AI Googla

      Kryzys tożsamości to stan psychiczny charakteryzujący się poczuciem zagubienia, niepewności co do własnej tożsamości, wartości i celów życiowych. Często pojawia się w okresach przejściowych, takich jak dorastanie, zmiana pracy czy utrata bliskiej osoby. Kryzys tożsamości może prowadzić do dezorientacji, konfliktów wewnętrznych i trudności w podejmowaniu decyzji.
      Charakterystyka:
      • Dezorientacja i zagubienie:
      Osoba w kryzysie tożsamości może czuć się zagubiona, niepewna swojej roli w społeczeństwie, w związkach czy w życiu zawodowym.
      • Kwestie wartości i celów:
      Może dochodzić do kwestionowania dotychczasowych wartości, przekonań i sensu życia, co prowadzi do głębszego zastanowienia się nad własną tożsamością.
      • Problemy z emocjami:
      W kryzysie tożsamości mogą pojawić się wahania nastroju, lęk, niepokój, poczucie pustki, a nawet objawy depresji.
      • Trudności w relacjach:
      Kryzys tożsamości może wpływać na relacje z innymi ludźmi, prowadząc do unikania bliskich związków lub trudności w ich nawiązywaniu i utrzymywaniu.
      • Zmiana zachowania:
      Mogą pojawić się zachowania kompulsywne, nadmierna konsumpcja, unikanie odpowiedzialności czy trudności w podejmowaniu decyzji.
      Przyczyny kryzysu tożsamości:
      • Okresy przejściowe:
      Dorastanie, zmiana pracy, zmiana miejsca zamieszkania, utrata bliskiej osoby, rozwód, czy przejście na emeryturę to naturalne okresy, w których tożsamość może być poddawana weryfikacji.
      • Stres i presja społeczna:
      Presja otoczenia, oczekiwania społeczne, konflikty wartości mogą prowadzić do kryzysu tożsamości.
      • Problemy psychiczne:
      Niektóre zaburzenia psychiczne, takie jak depresja czy zaburzenia osobowości, mogą wpływać na poczucie tożsamości.
      Jak radzić sobie z kryzysem tożsamości:
      • Terapia:
      Psychoterapia może pomóc w zrozumieniu przyczyn kryzysu, przepracowaniu trudnych emocji i budowaniu zdrowej tożsamości.
      • Wsparcie społeczne:
      Rozmowa z bliskimi, wsparcie przyjaciół, rodziny, czy grup wsparcia może pomóc w radzeniu sobie z poczuciem osamotnienia i zagubienia.
      • Rozwój osobisty:
      Działania takie jak medytacja, joga, pisanie dziennika, czy aktywności twórcze mogą pomóc w lepszym poznaniu siebie i budowaniu poczucia własnej wartości.
      • Dbanie o siebie:
      Zdrowy styl życia, odpowiednia ilość snu, aktywność fizyczna i dieta mogą pozytywnie wpłynąć na samopoczucie i radzenie sobie z trudnościami.
      • Eksploracja:
      Poszukiwanie nowych zainteresowań, próbowanie nowych rzeczy, rozwijanie pasji może pomóc w odnalezieniu siebie i swoich mocnych stron.
      Kryzys tożsamości jest naturalnym elementem życia, ale ważne jest, aby nie bagatelizować jego objawów i szukać wsparcia, jeśli jest to potrzebne.
      • mona.blue Re: Hymn 12.07.25, 13:14
        To chyba ja mam też ten kryzys tozamości :(

        Muszę się jeszcze dowiedzieć o terapię grupowa na nfz, blisko mnie, jaki jest czas oczekiwania.
        • brightsun Re: Hymn 12.07.25, 13:20
          Współczuję bo miłe to to nie jest a nawet przerażające
          • mona.blue Re: Hymn 12.07.25, 13:27
            Widzę ostatnio tyle zaniedbań w swoim zachowaniu, że mnie to dołuje.
            • brightsun Re: Hymn 12.07.25, 15:00
              Zaniedbań? Co rozumiesz przez zaniedbanie?

              Kijowe to jest ale czasem czea się położyć na łopatki z czegoś zrezygnować, żeby zadbać o siebie bo tylko tak da się o innych
              • mona.blue Re: Hymn 12.07.25, 15:15
                Zaniedbania w porządkach domowych i mobilizacji/pomocy córce w sprawach zdrowotnych. Nie, żeby była zaniedbana, ale mogłaby być bardziej zadbana.
                Położyć się na łopatki nie mogę, ciągle jest coś do roboty, mogę tylko w ciągu dnia pomiedzy zadaniami trochę odpoczywać. I męczy mnie, że cała odpowiedzialność praktycznie za 4 osoby (włączając mnie), szczególnie sprawy zdrowotne, finansowe, organizacyjne spoczywa na mnie.
                Ostatnio już te obowiązki coraz bardziej mnie nużą.
                • mona.blue Re: Hymn 12.07.25, 15:18
                  I sporo papierów do ogarnięcia, sprawy niepełnosprawności rodziców, sprawy mieszkaniowe, finansowe i sprawy zdrowotne - muszę w przyszłym tygodniu to ogarnąć, bo duże wyrzuty sumienia mam i lek, że w końcu przestanę ogarniać.
                • brightsun Re: Hymn 12.07.25, 15:20
                  Wait ja nie mówiłem o odpoczynku 😆
                  • mona.blue Re: Hymn 12.07.25, 15:21
                    brightsun napisał(a):

                    > Wait ja nie mówiłem o odpoczynku 😆
                    >
                    A o czym?
                    • brightsun Re: Hymn 12.07.25, 15:24
                      O najgorszej robocie świata- patrzeniu w swoje odbicie i zauważenie czego się nie chce widzieć.

                      Rzuciłaś że się utozsamiasz z tym co wkleiłem to może też zabiegujesz i definiujesz się przez to co dla innych robisz
                      • mona.blue Re: Hymn 12.07.25, 15:33
                        Nie wiem, czy się definiuje przez to, co robię dla innych. Po prostu nie ma nikogo innego, kto by to zrobił. Marzę o powrocie do czasów, gdy mogłam spokojnie pół dnia spędzić na czytaniu ksiazek, które mnie interesują I wyjsc/wyjechac gdzieś spokojnie, bez wywieszonego że zmęczenia języka.
                        • brightsun Re: Hymn 12.07.25, 15:37
                          Pół dnia to dużo to już nie marzenie o równowadze 😉

                          A jakbym Ci powiedział że jak ten czas się znajdzie ale nie zdołasz się skupić i wysiedzieć przy tych książkach?

                          Umiesz być jeszcze sama?
                          • mona.blue Re: Hymn 12.07.25, 15:47
                            brightsun napisał(a):

                            > Pół dnia to dużo to już nie marzenie o równowadze 😉
                            >
                            > A jakbym Ci powiedział że jak ten czas się znajdzie ale nie zdołasz się skupić
                            > i wysiedzieć przy tych książkach?
                            >
                            > Umiesz być jeszcze sama?
                            >
                            Nie wiem, w zasadzie jestem prawie cały czas z córka, sama czuje się nieswojo.
                            • brightsun Re: Hymn 12.07.25, 15:50
                              Upssss, no właśnie
                  • brightsun Re: Hymn 12.07.25, 15:22
                    W zasadzie o wykonaniu jeszcze większej pracy 😉
                    • mona.blue Re: Hymn 12.07.25, 15:34
                      We wpolnocie i na medytacji też wykonuje te pracę.
                      • brightsun Re: Hymn 12.07.25, 15:38
                        Medytacja to jest na stres dobra, coś doraźnego, objawowego
                        • mona.blue Re: Hymn 12.07.25, 15:46
                          brightsun napisał(a):

                          > Medytacja to jest na stres dobra, coś doraźnego, objawowego
                          >
                          Nie tylko, na głębokiej medytacji przychodzą wglądy psychologiczne.
        • wilczamia Re: Hymn 12.07.25, 15:31
          Och, Mona, Ty lepiej zacznicz zyc, zamiast analizowac zycie, ktorego nie ma. Bylas w tym roku zagranica? Poznalas kogos nowego? Jadlas rzeczy, ktorych wczesniej nie jadlas? Znalazlas nowa pasje? Uprawialas sport, ktorego wczesniej nie uprawialas? Widzialas film, ktory gleboko Cie poruszyl? Przezylas cos, co chcialabys opowiedziec wnukom? Calowalas kogos w ogole? :)

          Potrzebujesz wakacji nie terapii. Rodzice maja opieke, mozesz jechac.

          Zyjemy w absurdalnych, dusznych czasach, w ktorych dajemy sobie wmowic kit, ze kazda trudnosc zyciowa jest niepokonywalna, wymaga najpierw bycia "w terapii" i "przepracowania" problemu, a kazda rodzina jest dysfunkcjonalna i na pewno owa dysfunkcja powinna komus zapewnic wikt i opierunek :) Slysze od ludzi, ktorzy sie tym zajmuja zawodowo, ze klienci przychodza i pytaja: czy pani uwaza, ze ja mam jakis problem? Jak te uzaleznione od medycyny estetycznej nieszczesnice, ktore pytaja lekarzy, co by ich zdaniem warto bylo poprawic... To jest jakis obled.
          • mona.blue Re: Hymn 12.07.25, 15:45
            Właśnie z wyjazdem t4udno, bo jedna córka po rocznym mieszkaniu z dziadkami ma leki, boi się gdzieś dalej wybrać, nawet w obrębie miasta, chociaż małymi krokami jest poprawa. Jest już na terapii, na razie online.
            Te rzeczy, o które mnie pytasz to luksus w moich warunkach, ja tkwię w prozie życia.

            Co do terapii to może pójdę na kilka konsultacji zorientować się. Ale mam złe doświadczenie z próba podjęcia ostatniej terapii. Po kilku spotkaniach zabrakło tematów, a na ostatniej sesji terapeuta przysypiał, co ostatecznie mnie zniechęciło. Co prawda mam namiary na polecona terapeutke, tyłko że płatną. I mogę się dowiedzieć, ile trzeba by czekać na terapię grupowa na nfz.
            Ale też mam wątpliwości, czy potrzebuje terapii.
            • brightsun Re: Hymn 12.07.25, 15:47
              Ja to mam deja vu

              Mocne
            • wilczamia Re: Hymn 12.07.25, 15:48
              Przysypianie terapeuty jest najlepszym dowodem, ze wakacje bylyby lepsze ;)

              Nie mozesz corki zostawic samej na tydzien?
              • mona.blue Re: Hymn 12.07.25, 15:54
                wilczamia napisała:

                > Przysypianie terapeuty jest najlepszym dowodem, ze wakacje bylyby lepsze ;)
                >
                > Nie mozesz corki zostawic samej na tydzien?

                Samej nie, najwyżej u dziadków, z opiekunka na 2,3 dni (na razie udało mi się ją tak zostawić na jedną noc).
                Może uda mi się wyjechać chociaż pod miasto na 2 dni, wstępnie rozmawiałyśmy.
                • wilczamia Re: Hymn 12.07.25, 16:53
                  Mysle, ze moze warto zainwestowac choc w kilka dni. To jest jak samolotowe zakladanie maski sobie, zanim zalozy sie ja dziecku. Trzymam kciuki.

                  A moze corke przekonalaby wizja tygodnia nad cieplym morzem...?
                  • mona.blue Re: Hymn 12.07.25, 17:03
                    Najgorsze jest to, że ja już nie mam siły teraz tego organizować. Przyszły tydzień to 2 wizyty u lekarzy z rodzicami.
                    I stałam się po tych dwóch latach taka trochę dzika, mam jakieś obawy związane z wyjazdem. Tak naprawdę to powinnyśmy na kilka dni polecieć do drugiej córki, ale to musiałabym jeszcze z nią obgadać i nabrać odwagi.
                    • wilczamia Re: Hymn 12.07.25, 17:19
                      To jest super pomysl! Pisalas, ze bylo fajnie na swieta, wiec w druga strone tez bedzie fajnie, a corka pewnie chetnie poleci do siostry. To nieduza organizacja, glownie bilety. Sprawdz polaczenia, to nic nie kosztuje :)
                      • mona.blue Re: Hymn 12.07.25, 17:34
                        Właśnie przyszedł sms, że możemy że wspólnota jechać w połowie września na 3 dni na Litwę, odwiedzić w klasztorze naszą dawna koleżankę że wspolnoty, która została siostra zakonna. A wyjazdy że wspólnota są zawsze ok, no i wszystko zorganizowane. Tylko, czy mi corka zostanie z opiekunką.
                        • afq Re: Hymn 12.07.25, 17:38
                          mona, super, ale wiesz
                          balans na codzien, codziennie
                          moze jak najszybciej, moze warto zaczac juz
                          • mona.blue Re: Hymn 12.07.25, 17:56
                            afq napisał:

                            > mona, super, ale wiesz
                            > balans na codzien, codziennie
                            > moze jak najszybciej, moze warto zaczac juz
                            >
                            Tak, w tym się upewniłam, że rownowaga od dziś już potrzebna. I że dzisiaj nie leniuchuje, tylko zwolniłam i próbuje rozwiązać ten problem, m.in. poprzez rozmowę z Wami.
                            • afq Re: Hymn 12.07.25, 17:58
                              no, i super, bo na prawdą
                              wypalenie to straszna rzecz i potrafi popchnąć do dziwnych ruchów
                              nie mówiąc o organizmie który też potrafi odmówić współpracy na wiele sposobów
                              • mona.blue Re: Hymn 12.07.25, 18:02
                                afq napisał:

                                > no, i super, bo na prawdą
                                > wypalenie to straszna rzecz i potrafi popchnąć do dziwnych ruchów
                                > nie mówiąc o organizmie który też potrafi odmówić współpracy na wiele sposobów
                                >
                                Tak, ja już na antydepresantach jestem.
                                • afq Re: Hymn 12.07.25, 18:07
                                  eh, no widzisz sama :-/
                                • wilczamia Re: Hymn 12.07.25, 19:37
                                  Tak, ja już na antydepresantach jestem.

                                  :(

                                  Tym bardziej powinnas spedzac czas z ludzmi i z cala pewnoscia z ta grupa religijna, ktora lubisz i z ktora wyjezdzalas w przeszlosci z powodzeniem, jak piszesz. I w ktorej, jak rozumiem, sa ludzie, ktorym ufasz.

                                  Inaczej zostaniesz na tych antydepresantach, terapiach, w tych samouczkach i w poczuciu nieszczescia.

                                  Jedz na weekend, lec z corka do corki i wyjedz z ludzmi, ktorych lubisz na kilka dni. To ma o wiele wieksza moc niz cokolwiek.
                              • mona.blue Re: Hymn 12.07.25, 18:07
                                Bolący kręgosłup już zaleczyłam.

                                Byłam na grupie kilka razy dla opiekunów osób w podeszłym wieku i tam duży nacisk
                                był na zapobieganie i leczenie depresji wśród opiekunow, bo to podobno częste.
                                • afq Re: Hymn 12.07.25, 18:10
                                  znalazłaś taka grupę?
                                  no wiesz co... to może bardzo dobra grupa?
                            • brightsun Re: Hymn 12.07.25, 18:01
                              😍💪🫡🫶👍
                        • wilczamia Re: Hymn 12.07.25, 17:43
                          Zostanie, zapisz sie. W razie czego bedziesz pozniej sie martwic. Zaklep sobie miejsce.
                        • yadaxad Re: Hymn 12.07.25, 17:44
                          Sam jakiś wyjazd nie wiele da, jak poniesiesz w głowie, że sobie na niego pozwoliłaś i tym się będziesz na nim zadręczać. To cię dopiero niespełniane obowiązki i co z nimi zmęczy.
                          • mona.blue Re: Hymn 12.07.25, 17:58
                            Dlatego chciałam najpierw z wyjazdem pod miasto na 2 dni spróbować, jak to się m.in.odbedzie w mojej głowie.
                            • yadaxad Re: Hymn 12.07.25, 18:06
                              Logicznie, jeśli cię męczą obowiązki, z którymi nie radzisz sobie z doskonale i robisz za mało, to nie robienie nic z nimi jak cię odpręży? Tu najpierw jakieś podejście trzeba przekopać, by użyć sobie -swobody-, bo inaczej z takiej wycieczki pogalopujesz z powrotem, po pierwszym telefonie co u was.
                              • mona.blue Re: Hymn 13.07.25, 11:10
                                Chyba takie podejście, o którym pisała Wilczamia, najpierw "maskę tlenowa" założyć sobie. Trudno to zastosowac, jak obowiązki się piętrzą. Ale trzeba próbować.
                                Ten nadchodzący tydzień będzie jeszcze ciężki, poumawiane wizyty lekarskie rodziców, ale od następnego można już będzie chyba znaleźć lepsza równowagę.
                • afq Re: Hymn 12.07.25, 16:57
                  przynajmniej byś się przekonała na ile siły jeszcze odzyskujesz
    • brightsun Re: Hymn 25.07.25, 12:27
      Stąd pospadały wpisy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka