Wczoraj dzień kinomana.
Co wybrać - nowego Tarantino,czy "Excentryków" Janusza Majewskiego.
Poszliśmy na Tarantino.Było jak zwykle odlotowo,ale po godzinie zepsuł się projektor i zaproponowano nam zwrot pieniędzy za bilety.
W kolejce po zwrot - większość się śmiała,tylko jeden średnio młody człowiek domagał się dodatkowej rekompensaty.
Ale mu wytłumaczyliśmy,że za PRL projektory psuły się nagminnie.PiS u władzy - PRL wraca.
My wyszliśmy na swoje,bo załapaliśmy się jeszcze na Excentryków - super film

W cenie jednego - zaliczyliśmy 1 i 1/3 filmu.Jesteśmy do przodu.Teraz dyskusja,co z tym Tarantino - na następny seans wchodzimy od razu,czy po godzinie?
Ja jestem za tym,żeby obejrzeć całość od początku.Film polecany dla fanów kina Tarantino.