m.maska
02.06.16, 11:07
nie mylić z "artystami".
A74 zainspirowała mnie do założenia tego wątku, chociaż już niejednokrotnie się o tym wspominało.
My akurat podróżujemy chętnie więc mamy okazję oglądać różne piękne rzeczy, pałace, kościoły, sztukę sakralną, ogrody i... skanseny. Tych ostatnich jest najmniej i nie cieszą się specjalną frekwencją, nie walą tam takie tłumy jak do Katedry Świętego Marka czy Pałacu Dożów w Wenecji, nie stoją przed nimi kolejki takie jak do windy na dach Katedry w Mediolanie czy przed wejściem do Notre Dame de Paris albo do Wersalu.
Dzisiaj modne stało się nalatywanie na kościół i na arystokrację, tylko, że gdyby przez wieki nie kościół i wiara a niekoniecznie dotyczy to wiary chrześcijańskiej i właśnie ta arystokracja, nie mielibyśmy tych wielkich dzieł, Rubensa, Michała Anioła i całej plejady artystów na przestrzeni wieków, których przez całe życie utrzymywali i wykorzystywali ich talenty albo kościół albo arystokracja - mielibyśmy w najlepszym razie skanseny ewentualnie pomniki Atatürka czy Lenina. Nie byłoby piramid, czy azteckich świątyń. Od zarania dziejów najpierw to byli wierni, którzy budowali świątynie dla swoich bogów i bóstw a często też mecenasami sztuki byli jedni i drudzy, bo to właśnie z kręgów arystokracji wywodzili się kapłani.