m.maska 11.04.17, 12:27 Do Tarify przyjechałyśmy z położonego "tuż" za rogiem Gibraltaru, opis naszych "wędrówek" po Gibraltarze pod linkiem: forum.gazeta.pl/forum/w,101385,163715087,163715087,Gibraltar_14_10_2016.html?t=1491905976#p163731631 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
m.maska Re: Tarifa - 14.10.2016 11.04.17, 13:22 Zaparkowałyśmy w pobliżu portu, ten parking był o tej porze najpewniejszy - nie miałyśmy zbyt wiele czasu, jeszcze półtorej godziny dzieliło nas od zachodu słońca - przeszłyśmy się po nabrzeżu i ruszyłyśmy w stronę murów Castillo - takie wyraźne punkty na mapie miasta, zawsze bardzo ułatwiają orientację. Odpowiedz Link
m.maska Re: Tarifa - 14.10.2016 11.04.17, 15:04 Castillo Guzmán el Bueno nazywany jest także “Tarifa Castle”. Twierdza zbudowana na polecenie kalifa Abd El Rahman III nadal jest dobrze zachowana. Przypuszczalnie została zbudowana na antycznych fundamentach. Podczas panowania muzułmańskiego Tarifa z powodu swojego strategicznie ważnego położenia coraz bardziej zyskiwała na znaczeniu. W roku 1292 miasto zostało odbite przez Sancho IV El Bravo(odważny) i powróciło do królestwa chrześcijańskiego. Sancho IV El Bravo powierzył Tarifę, Alonzo Pérez de Guzmán, który zobowiązał się bronić Tarify przed zdrajcą; następca tronu Don Juan prosił nawet Mohameda II z Granady o pomoc w odbiciu Tarify. Atak nie powiódł się, ale napastnicy uprowadzili syna Guzmána i grozili zamordowaniem go, jeśli Guzmán nie podda miasta. W odpowiedzi usłyszeli „jeśli nie macie noża by go zabić, weźcie mój”. Rzucił swój nóż, składając w ofierze swego syna, uratował miasto i przeszedł do historii jako Guzmán El Bueno (dobry). Miasto do końca królestwa Nasrydów było miastem granicznym królestwa Granady, później odgrywało rolę obronnego przyczółka przeciw piratom berberyjskim a od XVIII wieku stanowiło przeciwwagę dla brytyjskiego Gibraltaru. Przy czym była twierdza mauryjska zawsze odgrywała ważną rolę strategiczną, dopiero w roku 1989 przeszła pod zarząd cywilny. Dzisiaj imponujące Castillo Guzmán El Bueno jest wyłącznie atrakcją turystyczną. Z zamku roztacza się na pewno wspaniały widok na port, na Cieśninę Gibraltarską i na marokańskie wybrzeże – ale było za późno żeby jeszcze biegać po murach zamczyska – za chwile jego podwoje miały się zamknąć. Odpowiedz Link
m.maska Re: Tarifa - 14.10.2016 11.04.17, 15:15 Pochodziłyśmy trochę po uliczkach Tarify, na ulicach zaczęły się pojawiać beczki Tio Pepe - to znak, że w naszej podróży byłyśmy coraz bliżej krainy sherry, a tym samym kresu naszej podróży. Tarifa Tarifa - otoczona mauretańskimi murami, miejscowość wysunięta najbardziej na południe Europy. Od Tangeru dzieli ją zaledwie 13 km - 35 minut statkiem przez Cieśninę Gibraltarską. Położona na styku Atlantyku i Morza Śródziemnego, to mekka amatorów windsurfingu i kitesurfingu, naturalny krajobraz, szerokie piaszczyste plaże są coraz bardziej popularne wśród tych, którzy niekoniecznie przepadają za zorganizowanymi wczasami na ciasno zabudowanym terenie, wśród hoteli-molochów. Odpowiedz Link
m.maska Re: Tarifa - 14.10.2016 11.04.17, 15:38 Wstąpiłyśmy jeszcze do kolejnego kościoła Iglesia de San Mateo - w końcu to była wciąż Andaluzja, a tam kościół na kościele. Iglesia de San Mateo (Kościół św Mateusza) jest głównym kościołem Tarify. Zbudowany w 1506 roku na fundamentach starego meczetu. Główna fasada jest barokowa, obok znajduje się kwadratowa dzwonnica. Odpowiedz Link
m.maska Re: Tarifa - 14.10.2016 11.04.17, 16:17 Przed Castillo siedzi na tronie Sancho IV El Bravo, przed wjazdem do portu stoi pomnik Guzmána El Bueno z napisem: Tarifa a Guzman El Bueno Año de 1960 – a przecież minęły wieki od tamtych wydarzeń. Był najwyższy czas żeby w końcu dotrzeć do naszego hotelu – ups… nie miałyśmy żadnej nazwy ulicy – a to z tego powodu, że hotel znajdował się przy drodze pod numerem N-coś tam – czego oczywiście system nawigacyjny absolutnie nie akceptował. No cóż – nie takie rzeczy się już zdarzały – wystukałam kierunek na Vejer de la Frontera – czyli nazwę miejscowości, do której miałyśmy jechać następnego dnia – wiedziałam, że hotel znajduje się na tej trasie i to dokładnie na niej, po prawej stronie – wystarczyło obserwować neony... ale zanim żeśmy tam dojechały, system navi wywinął nam jeszcze jeden numer – spóźnił się z powiedzeniem, że mamy odbić a to oznaczało, że znalazłyśmy się na drodze szybkiego ruchu wiodącej wzdłuż wybrzeża, bez żadnej szansy na to żeby zawrócić – jechałyśmy w stronę Algeciras, po prawej rozciągał się widok na Cieśninę Gibraltarską, a na widnokręgu zapałały się światła Tangeru. No ale, na szczęście nie trwało to długo – kilka kilometrów i pojawiło się jakieś rondo – dla takich jak my, którzy się zagapili. Odpowiedz Link
m.maska Re: Tarifa - 14.10.2016 11.04.17, 16:22 Kiedy dojechałyśmy do hotelu było już ciemno. Typowo letniskowe domki, szeregowe, każdy z małym gankiem, na środku ogród. Wyobrażam co tam się dzieje w sezonie, kiedy zjeżdżają windsurfingowcy. My, miałyśmy luz – zaledwie kilka samochodów stało na parkingu. 200 metrów dalej była świetna pizzeria – ale do tej pizzerii to pojechałyśmy jednak samochodem – dlaczego? Droga szybkiego ruchu, nie odważyłyśmy się w ciemności po niej spacerować. To właśnie w tym miejscu miałyśmy całą noc pianie koguta, chyba cierpiał na bezsenność. Tak prezentował się nasz hotel następnego dnia przed wschodem słońca - pozostałe foty jeszcze gorsze, więc... Odpowiedz Link
m.maska Medina Sidonia - 15.10.2016 11.04.17, 16:59 Następnego dnia jechałyśmy znowu na północ, pierwszym przystankiem była Medina Sidonia, link na opis w obrazku: (link) Odpowiedz Link