m.maska 13.08.17, 00:53 Poprzedniego dnia bylysmy najpierw w Palacio Naciónal de Mafra, potem w Mosteiro de Alcobaça a popoludnie, wieczor i noc spedzilysmy w cudownym romantycznym miasteczku Óbidos, tutaj link: Óbidos (link) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 13.08.17, 21:13 Do Batalha przyjechałyśmy na tyle wcześnie żeby mieć czas obejrzeć wszystko zanim będziemy mogły wejść do środka i zanim zaczną zjeżdżać tabunami autobusy, a autobusowi turyści zaczną deptać sobie po piętach i wchodzić co chwilę w pole widzenia kamery. Obeszłyśmy wszystko, nawet okoliczne uliczki z których widoczna jest ta baśniowa budowla. Planowałyśmy jeszcze przed wejściem zjeść śniadanie, ale kiedy ujrzałyśmy nadjeżdżające autobusy, zrezygnowałyśmy, zanim oni się wysypią z tych autobusów, my już będziemy dalej a oni jeszcze postoją i odsłuchają całego "programu" jaki ma do wypowiedzenia przewodnik a na pewno nie stworzą tłoku w pobliskich kafejkach, w końcu przyjechali z hoteli gdzie zaserwowano im szwedzkie stoły . Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 14.08.17, 01:01 Bez pośpiechu spacerowałyśmy wokół klasztoru, oglądając go ze wszystkich możliwych stron... Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 14.08.17, 01:03 Zaszłyśmy nawet na jakąś małą uliczkę w pobliżu z której widać było koronkowe zwieńczenia klasztoru... Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 14.08.17, 01:08 I właśnie w tym momencie dostrzegłyśmy pierwsze nadjeżdżające autobusy, to było dla nas hasło, żeby natychmiast wejść do środka. Późnogotycki portal został ozdobiony motywami religijnymi i figurami apostołów. Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 14.08.17, 10:37 Mosteiro de Santa Maria da Vitória Mosteiro de Santa Maria da Vitória współcześnie cały kompleks nazywany jest Mosteiro da Batalha Architektura utrzymanej w miodowej kolorystyce bryły klasztoru jest bardzo zróżnicowana. Kościół zbudowano w nacechowanym bogatą ornamentyką stylu płomienistego gotyku w latach 1388-1434, ale manuelińskie dodatki z końca XV i początków XVI w. zmieniły jego pierwotny wygląd. Rzeźbione z koronkową precyzją pinakle, gzymsy i łuki przyporowe tworzą niepowtarzalny styl tej budowli. Widoczne są także wpływy późnego gotyku angielskiego, zwanego perpendykularnym. Główną fasadę przedzielają ogromne pilastry i rzeźbione laskowania, natomiast wąska, strzelista nawa oraz Sala Kapituły przypominają zabytki architektury sakralnej spotykane w takich miastach angielskich, jak Winchester i York. Wnętrze kościoła wydaje się być niezwykle skromne, strzeliste łuki, niewiele ozdób i ciepłe niebieskawo-różowe światło. Na prawo od wejścia do kościoła usytuowana jest Capela do Fundador - kaplicy fundatora. Te pierwsze zdjęcia robiła AL - ponieważ, ja nie bardzo miałam zaufanie do aparatu z którego wtedy korzystałam - w ten sposób powstał komplet zdjęć widziany oczami AL i moimi Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 14.08.17, 10:43 W Capela do Fundador (Kaplica Fundatora), pod przypominającym ośmioboczną latarnię sklepieniem, stoi grobowiec w którym leżą pochowani król Joăo I i Filipa de Lencastre. Dwie spoczywające obok siebie i trzymające się za ręce postaci miały symbolizować wieczną przyjaźń angielsko-portugalską. W 1386 r. oba kraje podpisały traktat o "nienaruszalnym wiecznym, trwałym i prawdziwym przymierzu”. Porozumienie to było najdłuższym układem o przyjaźni między państwami zawartym w czasach nowożytnych. Powołano się na niego podczas II wojny światowej, w wyniku czego alianci założyli swe strategiczne bazy na portugalskich Azorach. Z kolei w 1982 r. Portugalia umożliwiła brytyjskiej flocie swobodny dostęp do tych wysp na czas trwania wojny o Falklandy. Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 14.08.17, 10:52 Czterech najmłodszych synów Joăo I i Filipy pochowano wzdłuż południowej ściany Capela do Fundador w rzędzie łukowo-sklepionych nisz. W drugim grobowcu z prawej złożono ciało Henryka Żeglarza, wielkiego inspiratora odkrywczych wypraw na Maderę, Azory i wybrzeże afrykańskie aż po Sierra Leone. Wprawdzie infant Henryk nie dotarł nigdy dalej niż do Tangeru, ale jego osobiste zaangażowanie, doświadczenie i ciekawość dały impuls do rozpoczęcia epoki wielkich odkryć geograficznych i dalekomorskich podbojów Portugalii. Po jego śmierci w 1460 r. portugalska ekspansja została chwilowo zahamowana. Objecie władzy przez Joăo II (1481-1495) oznaczało wznowienie wypraw morskich. Tradycje te kontynuował również kolejny władca, Manuel I (1495-1521). Dzięki królewskiemu wsparciu Portugalia osiągnęła na polu odkryć wiele sukcesów: w roku 1498 Vasco da Gama przetarł drogę morską do Indii, dwa lata później Cabral dopłynął do Brazylii, a już w 1501 r, portugalscy podróżnicy odkryli Nową Fundlandię. Bezpośrednim skutkiem odkrycia nowych lądów i kultur był wzrost zamożności mieszkańców kraju oraz wiara w nieograniczone możliwości człowieka. Ta korzystna atmosfera sprzyjała narodzinom oryginalnego, typowego tylko dla Portugalii stylu architektonicznego nazwanego od imienia króla, manuelińskim. Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 14.08.17, 15:46 Wnętrze kościoła jest imponująco przestronne, a zarazem bardzo skromne. Jedyną dekoracją są witraże ze scenami z życia Chrystusa. Mosteiro de Santa Maria da Vitória 11 km na południe od Leirii wznosi się dominikański Mosteiro de Santa Maria da Vitória klasztor Matki Boskiej Zwycięskiej, określany często mianem Batalha i uznawany za jedno z największych osiągnięć portugalskiej architektury. Oryginalna budowla przytłacza bogactwem zdobień w stylu manuelińskim, porównywalnym jedynie z dekoracyjnością zespołu klasztornego Hieronimitów - Mosteiro dos Jerónimos w Belém. Dominikańskie opactwo Santa Maria da Vitória w Batalha to arcydzieło portugalskiego gotyku. Klasztor z białego wapienia upamiętnia zwycięstwo pod Aljubarrota w 1385 roku. João I ślubował, iż po wygranej bitwie wzniesie Matce Boskiej okazałą świątynię. Mosteiro da Batalha, symbol dumy narodowej, został zbudowany dla upamiętnienia tej zwycięskiej bitwy pod Aljubarrota, w wyniku której Portugalia obroniła swoją niezależność od Kastylii. W roku 1383, wraz ze śmiercią króla Ferdynanda, wygasła dynastia księstwa Burgundii, a jej odrodzenie poprzedził okres gorączkowych spisków organizowanych przez rozmaite frakcje polityczne, a związanych z walką o portugalski tron. Wdowa po Ferdynandzie, Eleonora Teles, jeszcze za życia swego małżonka miała hiszpańskiego kochanka, a po śmierci króla wydała swą córkę, Beatrycze, za Jana I Kastylijskiego, popierając w ten sposób jego roszczenia do portugalskiego tronu. Dom João I z dynastii Avis, przyrodni brat Ferdynanda z nieślubnego łoża, również walczył o prawo do tronu. Po zorganizowaniu zamachu na kochanka Eleonory przygotował się na nieunikniony atak ze strony Kastylii. Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 14.08.17, 16:22 BITWA POD ALJUBARROTA Wraz ze śmiercią Ferdynanda I w 1383 roku wygasła linia męskich potomków portugalskiego rodu królewskiego. Królem proklamowany został Dom João, syn z nieprawego łoża ojca Ferdynanda, wybór zakwestionował Jan, władca Kastylii. 14 VIII 1385 r. armie obu zwaśnionych stron starły się w bitwie pod Aljubarrota. W rzeczywistości walki toczyły się pod São Jorge, 10 km na północny wschód od Aljubarrota i zaledwie 4 km od dzisiejszej miejscowości Batalha. Losy starcia wydawały się przesądzone, ale - jak głosi legenda - Jan de Avis oddal się w opiekę Najświętszej Marii Panny, obiecując w zamian za pomoc wybudowanie wspaniałego kościoła pod jej wezwaniem. Tak też się stało. Nuno Álvares Pereira powiódł portugalskie wojska do zwycięstwa, a nowy król dotrzymał słowa i wystawił okazałą budowlę, będącą dziełem najlepszych ówczesnych architektów i budowniczych. Wspaniałe zwycięstwo Dom João I zapewniło Portugalii dwa stulecia niezależności od Hiszpanii. Klasztor jest obecnie symbolem portugalskiej niepodległości oraz potęgi dynastii Aviz. Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 14.08.17, 19:06 Na zewnątrz nawy głównej, po jej lewej stronie, znajdują się Claustro Real - Królewskie Krużganki, skarbiec cieszących oko manuelińskich detali, umieszczonych na gotyckiej konstrukcji. Po jednej stronie znajduje się XV-wieczna Sala do Capitulo (Sala Kapituły) - wyróżnia się sklepieniem bez przypór. Sklepienie gwiaździste spina na środku herb Jana I. Według ówczesnych władz kościelnych realizacja projektu była na tyle niebezpieczna, że przy pracach zatrudniono wyłącznie takich przestępców, którzy mieli już prawomocne wyroki śmierci. Legenda głosi, że architekt budowli, Afonso Domingues, uciszył swych krytyków dopiero wtedy, gdy postanowił każdej nocy spać w tym jeszcze nie ukończonym pomieszczeniu. Obecnie przy Grobie Nieznanych Żołnierzy, wzniesionym ku czci Portugalczyków poległych we Francji podczas I wojny światowej oraz walk kolonialnych w Afryce, trzymana jest stale warta honorowa. Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 15.08.17, 14:08 Claustro Real Diogo de Boitaca, znany architekt klasztoru w Belém i mistrz sztuki manuelińskiej, ozdobił oryginalne gotyckie okna Claustro Real (Krużganki Królewskie) kunsztownymi, spiralnymi, kutymi w kamieniu muszlami. Do upiększenia całości wykorzystał także rozmaite symbole zamorskich wypraw na przykład krzyże zakonu Rycerzy Chrystusa oraz sferę wyobrażającą kulę ziemską. Kwiaty lotosu, gałązki dzikiej róży i egzotyczne rośliny to stałe elementy dekoracyjne tych kompozycji. Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 15.08.17, 14:11 W refektarzu po przeciwnej stronie krużganków mieści się muzeum wojskowe, przybliżające zwiedzającym najbardziej dramatyczne wydarzenia portugalskiej historii. Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 15.08.17, 14:13 W lawaterzu, w którym mnisi obmywali ręce przed posiłkami i po nich, znajduje się fontanna wzniesiona około 1450 roku. Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 15.08.17, 14:36 Krótkim korytarzem można przejść do klasycznych gotyckich Claustro Dom Alfonso V (Krużganki Króla Alfonsa V), które, zestawione z manuelińskimi Krużgankami Królewskimi, dają prawdziwe wyobrażenie o przepychu stylistycznym tych ostatnich. Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 15.08.17, 14:57 Z Krużganków Alfonsa V wróciłyśmy do Krużganków Królewskich - stamtąd po prostu trudno się wyrwać - ta budowla, ten klasztor, te krużganki ich niepowtarzalne piękno wciągają i hipnotyzują... w tym momencie nie wiedziałyśmy jeszcze jak bardzo ach i och będzie dopiero za chwilę... Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 15.08.17, 15:03 I jeszcze kilka migawek z Claustro Real Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 15.08.17, 19:29 Prace przy budowie Mosteiro de Santa Maria da Vitória rozpoczęto w 1388 roku, kierował nimi mistrz budowlany Afonso Domingues, którego w 1402 roku zastąpił David Huguet. W ciągu następnych dwóch stuleci na architekturze klasztoru odcisnęli swe piętno kolejni władcy - syn Jana, król Eduard I (Dom Duarte I) polecił wznieść za prezbiterium kościoła królewski panteon zwany Capelas Imperfeitas (Niedokończone Kaplice), manuelińskim dodatkiem są przede wszystkim wspaniałe dekoracje architektoniczne budynków opactwa. Na końcu przechodzi się do tego co bodaj najwspanialsze w klasztorze, Capelas Imperfeitas, do których wchodzi się obok budynku kapitularza, oddzielnym wejściem. Capelas Imperfeitas – to ośmioboczne mauzoleum dobudowane do wschodniej ściany prezbiterium. Tak więc opuściłyśmy Claustro Real i skierowałyśmy się do Capelas Imperfeitas. Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 15.08.17, 20:28 Capelas Imperfeitas - Najstarszy syn Jana I i Filipy, król Eduard I. (Dom Duarte I) (1391-1438), rozpoczął wznoszenie ośmiobocznej budowli w 1437 r. z zamiarem przeznaczenia jej na panteon dynastii Avis, ale ostatecznie pogrzebano tutaj tylko Eduarda I i jego małżonkę Leonorę Aragońską. I podobnie jak w przypadku krużganków, wraz z pojawieniem się architektów króla Manuela pierwotne plany uległy zmianie. Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 15.08.17, 20:34 Widok wręcz zapiera dech. Orgia upiększeń - zwłaszcza koronkowe rzeźbienia portali i filarów – została wystawiona na działanie żywiołów. Wspaniały portal wznosi się na wysokość 15m, a niemal każdy centymetr piaskowca zdobią pracowicie modelowane gzymsy, podobne do kwiatów koniczyny sklepienia łukowe, dekoracje roślinne oraz kamienne ślimaki. Ta nietypowa dla chrześcijańskiej architektury sakralnej ornamentyka kojarzy się raczej z islamskimi czy hinduskimi świątyniami. Być może inspiracją dla niej stały się opowieści o hinduskich budowlach, przekazywane przez kupców podążających szlakami handlowymi na wschód, Mimo powszechnego klasyfikowania budowli jako manuelińskiej, stanowi ona doskonały przykład różnorodności stylu epoki wielkich odkryć. Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 15.08.17, 20:45 Budowniczym tej architektonicznej perełki był Mateus Fernandes, pochowany tuż koło wejścia do Capela do Fundador. Portal jest otoczony przez siedem sześciobocznych kaplic, spośród których na szczególną uwagę zasługuje kaplica grobowa króla Dom Duarte I oraz jego żony Leonory Aragońskiej. Niestety, ambitny projekt autorstwa Diogo de Boitaca, zakładający budowę olbrzymich przypór w górnej części kondygnacji, nie doczekał się realizacji. Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 15.08.17, 20:55 Budowa kompleksu, czarującego pinaklami, przyporami, rzygaczami oraz misternymi kamiennymi maswerkami, trwała aż 145 lat (lata 1388-1533). Jak przystało na sanktuarium narodowe, Batalha zachowała cechy gotyku portugalskiego, a największym majstersztykiem tego stylu są Claustro Real (Krużganki Królewskie) oraz Capelas Imperfeitas (Niedokończone Kaplice). Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 15.08.17, 21:32 ...i jeszcze kilka fotek AL z Capelas Imperfeitas. Jaki to był komfort, że mogłyśmy być tam same i zajrzeć wszędzie, w spokoju, nie słysząc brzęczenia jakiegoś przewodnika, kontemplować te architektoniczne cuda. Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 16.08.17, 13:25 Opuściłyśmy mury opactwa, ale wciąż nie mogłyśmy się uwolnić od tego co żeśmy zobaczyły. Jeszcze kilka fotek z tej strony, żeby zapamiętać, utrwalić - zabrać choć trochę ze sobą. Na ogół przyjeżdżające wycieczki poprzestają na obejrzeniu kościoła i Kaplicy Fundatora, tam wejście nic nie kosztuje a na więcej zwykle nie ma czasu. Sama dwanaście lat wcześniej byłam na takiej wycieczce. Wtedy chciałyśmy jechać do Fatimy, zrobiłyśmy rezerwację w hotelu - wycieczka była organizowana przez Portugalczyków i obejmowała: Óbidos, Nazaré, Alcobaçę, Batalhę i Fatimę. W ciągu jednego dnia, wszędzie zbyt mało czasu, żeby można było obejrzeć w spokoju i wejść na krużganki, które szczególnie w Batalha są najpiękniejsze, nie wspominając o Capelas Imperfeitas. Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 16.08.17, 13:33 Czas na śniadanie, przy kawie patrząc na ogromną bryłę opactwa... a potem jeszcze zrobić kilka zdjęć z zewnątrz. Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 16.08.17, 13:44 Podczas gdy znaczenie Alcobaçy związane jest przede wszystkim z praktykami religijnymi i wymiarem społecznym, symbolika Batalha ma wymowę zdecydowanie polityczną. Do dziś opactwo ma charakter kommemoratywny - w sali kapitulnej spoczywa dwóch nieznanych żołnierzy z I wojny światowej. Budowa kompleksu zbiegła się też z początkiem ery portugalskich odkryć geograficznych. Jeszcze przed klasztornymi murami o wielkiej historii przypomina ustawiony na rozległej esplanadzie konny posąg Nuno Álvaresa Pereiry, dowodzącego pod Aljubarrota wojskiem portugalskim. Za pomnikiem wznosi się piękna, wapienna fasada - dzieło kamieniarskiego mistrza Hugueta, który podjął zadanie po śmierci Alfonsa Dominguesa w 1402 roku. Trzecim artystą, odpowiedzialnym za wspaniałe manuelińskie wejście do Capelas Imperfeitas (Niedokończonych Kaplic) i za większość wystroju Claustro Real, był Mateus Fernandes. Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 16.08.17, 13:56 Kompleks popularnie określany Batalha, nazwą zapożyczoną od pobliskiego miasteczka, całkowicie uzależnionego od średniowiecznego kolosa (batalha po portugalska znaczy tyle co batalia) został umieszczony przez UNESCO na Liście Światowego Dziedzictwa, co niestety ani na jotę nie ograniczyło piekielnego ruchu na autostradzie, oddalonej ledwie o kilkaset metrów. Obecnie największym zagrożeniem dla zabytku jest biegnąca wzdłuż zabudowań klasztornych droga szybkiego ruchu N1 z Lizbony do Coimbry. Drgania i spaliny bardzo źle wpływają na jego konstrukcję. Droga ma być podobno "przeniesiona", ale jak dotąd nie zatwierdzono żadnego planu przebudowy. Poza tym wapienne mury klasztoru ulegają stopniowej degradacji za sprawą kwaśnych deszczów. Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 16.08.17, 14:06 W międzyczasie już wysypywały się z autobusów kolejne tłumy turystów i podążały do kościoła. Tutaj mogłyśmy jeszcze umknąć przed nimi - to czego już w Lizbonie uniknąć się nie dało. Autobusy zapchały cały przeznaczony dla nich parking i obstawiły ulice po obu stronach... To był czas żeby stamtąd odjeżdżać... Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 16.08.17, 14:37 Kolejnym celem naszej wycieczki była Coimbra, ale po drodze musiałyśmy jeszcze zajechać do odległej o zaledwie 11 km Leiria. To tam w dzielnicy handlowej, poprzedniego dnia znalazłam w internecie Media Markt. Kamera z której byłam zmuszona korzystać, ponieważ tę lepszą podtopiłam, działała mi na nerwy. Jedynym problemem było to, że niestety nie znalazłam w necie dokładnego adresu tzn. nazwy ulicy, system nawigacyjny niewiele mógł tutaj pomóc – wiedziałam tylko, że sklep znajduje się w dzielnicy handlowej w południowej części miasta, od której przyjechałyśmy. I fajnie, w końcu wypatrzyłyśmy ogromne reklamy Media Markt – po lewej stronie autostrady – zjazd w prawo i już nie widać niczego. Ale, koniec języka za przewodnika, trzeba pytać innych kierowców. Cała zabawa w kupno nowej kamery zajęła nam około godziny, ekspedient tłumaczył mi po angielsku bardzo dokładnie o co chodzi z tą kamerą i... oto pierwsze próby... Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 09.10.17, 16:26 Będąc w Polsce przeczytałam ciekawy artykuł na temat Santa Maria da Vitória - dla tych, których temat zainteresował, wkleję go tutaj: Santa Maria da Vitória Czy w pewnych okolicznościach Matka Boża angażuje się w konflikty po stronie pokrzywdzonych? Nie mają co do tego wątpliwości Portugalczycy, gotowi na poparcie tego przekonania przytoczyć kilka przykładów z własnej historii. Oto jeden z nich. Jan Gać Niewielka Portugalia, przyparta do morza, stanowiła łakomy kąsek dla potężnego sąsiada, Kastylii, która niejeden raz usiłowała zagarnąć ten ubogi kraj rybaków i pasterzy. Taka sytuacja zaistniała w roku 1383, po śmierci portugalskiego króla Ferdynanda, kiedy tron odziedziczyła jego jedyna, dziesięcioletnia podówczas córka Beatrycze. Pomimo tak młodego wieku została wydana za mąż za króla Kastylii Jana I. Polityczne małżeństwo miało zapewnić pokój pomiędzy skonfliktowanymi państwami. Tak się jednak nie stało. Kastylijski monarcha bowiem z tytułu małżeństwa wniósł pretensje do objęcia ciągle jeszcze nieobsadzonego tronu Portugalii. Portugalczycy zaś ani słyszeć o czymś takim nie chcieli, słusznie obawiając się utraty niepodległości. Konfliktu nie udało się zażegnać drogą dyplomatyczną, wybuchła wojna. Kiedy Jan I Kastylijski wkroczył w granice Portugalii, wobec braku w Portugalii legalnego władcy w jego rolę wcielił się wielki mistrz rycerskiego zakonu Avis, ogłaszając się regentem i obrońcą królestwa. Poniekąd miał do tego prawo jako syn dawno zmarłego króla Piotra, tyle że było to prawo ograniczone z powodu jego pochodzenia ze związku pozamałżeńskiego. Jednakże wobec powagi sytuacji portugalskie Kortezy pomimo tych zastrzeżeń przyznały mu w roku 1385 prawo do tronu. Była to decyzja ważna, albowiem cała portugalska społeczność skupiła się teraz wokół nowego władcy. Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 09.10.17, 16:32 Efekt ślubowania Król Jan z Avis złożył uroczysty ślub, iż ufunduje kościół na cześć Matki Bożej, jeśli Ta ochroni przed najeźdźcą kraj powierzony Jej opiece. Wybrana na patronkę Portugalii w XII wieku, podczas wojen z Maurami i tym razem Maryja stanęła u boku swojego ludu. Losy wyniszczającej wojny rozstrzygnęły się w bitwie na polach opodal wsi Aljubarrota. W wigilię święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny 1385 roku stanęły naprzeciw siebie dwie armie: portugalska pod wodzą młodziutkiego lecz utalentowanego Nuna Álvaresa Pereiry i trzykrotnie liczniejsza armia kastylijska. Wobec powagi sytuacji cała Portugalia podjęła zgodny szturm do Nieba: ludzie na czuwaniach nie opuszczali kościołów, podejmowano posty, zamawiano Msze Święte i urządzano procesje eucharystyczne. Zwycięstwo Portugalczyków powszechnie uznawano za ewidentny cud. Niebawem portugalski monarcha przystąpił do wypełnienia złożonego ślubu i podjął budowę kościoła na cześć Matki Boskiej Zwycięskiej. Ponieważ miał to być kościół zakonny, oddany w opiekę dominikanom, miejsce wybrano starannie – w przeuroczej dolinie nad niewielką rzeczką Lena, na całkowitym pustkowiu, nieopodal miejsca stoczonej bitwy. Projekt kościoła i klasztoru był tak ambitny, iż rzeczą niemożliwą było, ażeby mógł mu sprostać jeden tylko władca, choćby miał panować nawet pół wieku. Istotnie za życia zwycięskiego krola zdarzono wznieść zaledwie główny gmach świątyni, w budowę pozostałych obiektów zaangażowało się aż sześciu kolejnych królów, miał bowiem ten kościół być nie tylko pomnikiem wdzięczności Maryi za okazaną laskę, ale i nekropolią władców dynastii Avis. Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 09.10.17, 16:48 Gotyk ponad wszystko W przeciągu dwóch stuleci – od roku 1388 do 1580 – wznoszono jeden z najbardziej okazałych i architektonicznie pięknych, gotyckich zespołów klasztornych nie tylko Portugalii, ale i całej Europy. Oprócz kościoła składają się nań dwa wirydarze obwiedzione krużgankami, kaplica fundatora, kapitularz, refektarz, dormitorium, biblioteka, pomieszczenia gospodarcze i tak zwana nieukończona kaplica z przeznaczeniem na panteon królów. Całość tworzy zwarty kompleks w stylu pogodnego gotyku. Przez tak długi okres budowy gotyk ukazał swoje rozliczne odmiany i dowiódł, że na polu estetyki może z powodzeniem konkurować z dobijającym się uznania renesansem – jakby zresztą niedocenianym na Półwyspie Pirenejskim. Dlaczego? Bo renesans był zbyt zmysłowy, za bardzo zbliżony do człowieka, pozbawiony mistycznego ognia, podczas gdy zarówno Portugalczycy jak i Hiszpanie w złotym okresie swej twórczości gustowali we wszystkim, co zbliżało człowieka do Boga. Także w architekturze i sztuce. A gotyk spełniał te oczekiwania. Kościół Matki Bożej budowano w stylu płomienistego gotyku. Wchodzącego do środka, porusza duch kontemplacji wywołany przez strzelistość ścian i las wysmukłych kolumn puszczonych w dwóch rzędach, mogących się kojarzyć z gestem dłoni złożonych do modlitwy. Panuje tu niemal cysterska surowość. Nie ma zbędnych ozdób, figur, detali, nawet w kapitelach osadzonych pod samym sklepieniem. A to jest proste, krzyżowe, dostojne. Więcej się dzieje w przeszklonym wielobarwnymi witrażami prezbiterium oraz w czterech przyległych doń kaplicach. Ten brak figur w nawach został zrekompensowany ich mnogością w głównym portalu zachodniej fasady na zewnątrz. Jakby niebo aniołów, biblijnych królów, proroków i świętych zeszło z przestworzy, by znaleźć schronienie w archiwoltach portalu. Dwunastu apostołów w pełnej postaci przypomina, że tworzą fundament założonego przez Jezusa Kościoła. Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 09.10.17, 17:01 Angielski zastrzyk Król Jan z Avis ożenił się z angielską księżniczką Filipą Lancaster, przypieczętowując aktem małżeńskim pakt o przyjaźni między Portugalią i Anglią – pierwszy bowiem układ zawarto jeszcze w XII wieku, kiedy angielscy krzyżowcy, w drodze do Ziemi Świętej zatrzymywali się w portugalskich portach dla wsparcia w bojach z Maurami miejscowego księcia Alfonsa I Zdobywcy. Wraz z królową Filipą w orszaku dworzan przybyło wielu architektów. I to oni przenieśli na grunt portugalski cechy gotyku angielskiego, który preferował raczej horyzontalny, a nie wertykalny sposób budowania. Kościół pozbawiony jest zatem strzelistych wież typu francuskiego – w to miejsce został najeżony w partii dachowej pinaklami, gzymsami, łukami przyporowymi i koronkowymi balustradami, a otwory okienne wypełniono ażurowymi masswerkami. Nad ambitnym dziełem pracowało wielu architektów angielskich, francuskich i miejscowych. Do południowej nawy jeden z nich zwany Huguete, dostawił w latach 1426-1434 kaplicę fundatora z przeznaczeniem na grobowiec króla Jana I, jego małżonki i ich dzieci, wśród nich dla zmarłego w roku 1469 Henryka Żeglarza – twórcy zamorskiej potęgi Portugalii. Sam książę wprawdzie nigdy nie wyprawiał się morzem w dalekie strony, ale rozumiał nadmorskie położenie swej ubogiej ojczyzny i pojął, że wyjście Portugalii w świat przyczyni się do jej bogactwa i awansu. Jego zasługą było powołanie w Sagres szkoły nawigacji, sporządzania instrumentów nawigacyjnych i rysowania map, a nawet budowy karawel z tylnym, a nie z przyjętym od Rzymian bocznym sterem, przez co w sztuce żeglugi nastąpiła techniczna rewolucja. Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 09.10.17, 17:32 Szał dekoracji Jak gdyby w obawie, że w kaplicy fundatorów może brakować miejsc pochówkowych dla przyszłych członków królewskiej rodziny, kolejny władca Jan II Duarte zapragnął stworzyć własny panteon dla siebie i swoich bliskich. Wiekowy już mistrz Huguete przystąpił więc do pracy; niebawem jego miejsce zajął Mateusz Fernandes i obaj wyczarowali coś, co do tej pory w architekturze sakralnej było niewyobrażalne – wznieśli tak gigantyczny ośmiobok, że sam tylko portal mierzy piętnaście metrów wysokości! Sklepienie w formie wieży miało strzelać w niebo ponad dach kościoła, wyżej aniżeli dzwonnice katedr. Przeliczono się jednak w ambicjach. Budowa stanęła, a kikuty nigdy nieukończonych filarów kaleczą błękit nieba, bo i na przesklepienie nie stało już pomysłów. Nie potrafili temu projektowi zaradzić dwaj inni wybitni architekci: pochodzący z Francji Diego do Boitaca i miejscowy Alfonso Domingues. Cóż im więc pozostało? Dekorować, dekorować i jeszcze raz dekorować! Były to czasy Manuela I o przydomku Szczęśliwy(1495-1521). Portugalski gotyk jakby oszalał. Stworzono inną jego odmianę – występującą wyłącznie w Portugalii i nazwaną od imienia panującego władcy stylem manuelińskim. Co się stało? Okres panowania tego króla to czasy odważnych przedsięwzięć handlowych Portugalczyków na wcześniej odkryte wyspy Maderę i Azory, to czasy wypraw odkrywczych wokół Afryki, do Etiopii, do Brazylii a nawet do Indii (by wspomnieć Bartolomeo Diasa, Vasco da Gamę czy Pedro Cabrala). Wszystkie te podróże odkrywcze i kupieckie zaowocowały zauroczeniem odległymi lądami, w tym egzotyką przyrody. Oprócz towarów handlowych przywożono też zielniki, suszone kwiaty i owoce, muszle o nieznanych kształtach, aby pokazywać krajanom, jak świat jest piękny, rozległy i różnorodny. Z dnia na dzień wzbogacony dobrami z zamorskich krajów król Manuel I przystąpił do wznoszenia kościołów, klasztorów, zamków i pałaców. Najęci do robót architekci, kamieniarze i dekoratorzy w swej budowlanej twórczości posiłkowali się dostarczonymi im zza mórz próbkami – zabrali się więc za wykuwanie w kamieniu owych egzotycznych kwiatów, liści, owoców, muszli, rozgwiazd, dodając wszędzie portugalski krzyż o równych ramionach rozwidlonych w jaskółczy ogon. Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 09.10.17, 17:48 Godło wielce szacowne Krzyż ten pozostający po dziś dzień godłem Portugalii, obecny również we współczesnych monetach, swój krój wywodzi od rycerskich znaków Zakonu Chrystusowego. Nieco zmodyfikowany, został przejęty po templariuszach. Kiedy papież Bonifacy VIII zniósł zakon templariuszy w roku 1312, król Dionizy I uszanował papieski werdykt, niemniej – pomny na rolę, jaką odegrali zakonni rycerze w wojnach krzyżowych z Maurami – natychmiast powołał (w roku 1319) do istnienia nowy zakon na bazie zniesionego: Zakon Chrystusowy, tym razem podległy nie papieżowi, lecz królowi. Od tej pory jako główny element dekoracyjny krzyż Zakonu Chrystusowego pojawia się we wszystkich budowlach królewskich, zarówno świeckich, jak i sakralnych. Występuje dziesiątki razy w splotach maswerków klasztoru Batalha, w przepięknych krużgankach królewskich obiegających, na podobieństwo dywanu, usłany roślinnością klasztorny wirydarz. Diego do Boitaca zdobył niesłychaną biegłość w architekturze i w jej zdobieniu. Wszak to on wyczarował pod Lizboną kościół i klasztor Hieronimitów w Belém. Teraz należało kontynuować budowę niedokończonej kaplicy. Jednak skoro z różnych powodów nie można było tego dokonać, pozostawało jej zdobienie. Posunięto się w tym do rzeczy prawie niemożliwych, pokrywając ściany kaplicy florystycznymi rzeźbami aż do przesady. Nie ma wolnego centymetra, wszędzie widnieją odkute w kamieniu kwiaty lotosu, róże, powoje, muszelki, rozgwiazdy, portugalskie krzyże, sfery mające wyobrażać kulę ziemską, sploty okrętowych lin... A w centralnej niszy ustawiono podwójny sarkofag Jana II Duarte i Leonory Aragońskiej. Małżonkowie spoczywają tak blisko siebie, aby i po śmierci mogli trwać w miłosnym uścisku swych dłoni. Jan Gać – historyk, fotografik, członek elitarnego klubu podróżników i odkrywców The Explorers Club w Nowym Jorku. Źródło: MAJ – CZERWIEC 2017 NR.56 Polonia Christiana Dwa stulecia wytężonej pracy zaowocowały powstaniem jednego z najpiękniejszych i najokazalszych architektonicznie gotyckich zespołów klasztornych na świecie. Odpowiedz Link
m.maska Re: Batalha - 9.06.2017 16.08.17, 14:42 Kolejnym miastem na naszej trasie i docelowym tego dnia była Coimbra, link na opis poniżej: Coimbra (link) Odpowiedz Link